luloo1
02.04.04, 07:34
w perfumeriach (najlepiej sieciowych!) "wypuszczać" sprzedawców, tzn.
dyskretnie odpytywać, sprawdzać na ile są profesjonalni i jak opowiadają o
zapachu? Mnie się zdarza. Często przy tym udaję, że nic nie wiem o danej
linii, opowiadam o skojarzeniach zapachowych, podaję ze dwie nuty, których w
danym zapachu nie ma, zaliczam go nie do tej grupy co trzeba i czekam... na
odzew sprzedawcy:)Jeśli ten się nie wyłoży, a mówi do rzeczy, chętnie
kontunuuję i rozwijam inny temat. Mierzi mnie nieprofesjonalizm.
Często też ze znajomą bawimy się w skojarzenia zapachowe związane z daną
linią, szukamy innych zapachów podobnych do danego, prawie identycznych.
Czy macie z kim porozmawiać o perfumach na satysfakcjonującym was poziomie,
czy częściej bliscy znajomi patrzą na was jak na kosmitów?:)
Ja mam jedną dobrą znajomą i z nią rozmawia mi się bardzo fajnie,
profesjonalnie. Ma podobną wrażliwość, jest wybredna zapachowo (podobają jej
się zaledwie dwa, bo przeżywa krótkie fascynacje),a rzeczy które wybiera
cechuje dobry smak, prostota.