Dodaj do ulubionych

Czy wam się zdarza? Czy macie z kim...?

02.04.04, 07:34
w perfumeriach (najlepiej sieciowych!) "wypuszczać" sprzedawców, tzn.
dyskretnie odpytywać, sprawdzać na ile są profesjonalni i jak opowiadają o
zapachu? Mnie się zdarza. Często przy tym udaję, że nic nie wiem o danej
linii, opowiadam o skojarzeniach zapachowych, podaję ze dwie nuty, których w
danym zapachu nie ma, zaliczam go nie do tej grupy co trzeba i czekam... na
odzew sprzedawcy:)Jeśli ten się nie wyłoży, a mówi do rzeczy, chętnie
kontunuuję i rozwijam inny temat. Mierzi mnie nieprofesjonalizm.
Często też ze znajomą bawimy się w skojarzenia zapachowe związane z daną
linią, szukamy innych zapachów podobnych do danego, prawie identycznych.

Czy macie z kim porozmawiać o perfumach na satysfakcjonującym was poziomie,
czy częściej bliscy znajomi patrzą na was jak na kosmitów?:)
Ja mam jedną dobrą znajomą i z nią rozmawia mi się bardzo fajnie,
profesjonalnie. Ma podobną wrażliwość, jest wybredna zapachowo (podobają jej
się zaledwie dwa, bo przeżywa krótkie fascynacje),a rzeczy które wybiera
cechuje dobry smak, prostota.
Obserwuj wątek
    • addinka Re: Czy wam się zdarza? Czy macie z kim...? 02.04.04, 11:03
      No właśnie ja nie mam z kim i dlatego tak lubię to forum. No może jedyną osobą,
      która rozumie moje hobby i posłucha moich wywodów + wącha razem ze mną
      papierki, jest moja mama. Mam też przyjaciółkę, która lubi i kupuje dużo
      markowych zapachów, ale bez żadnej otoczki hobbystyczno-filozoficznej wokół
      tego. A ja lubię o zapachach, rozmawiać, marzyć zanim flakon nabędę, kojarzyć
      zapach z miejscami, kolorami, itp.
      Co do wypytywania i sprawdzania pań w perfumeriach to zniechęciłam się i tego
      nie robię. Jeśli sama interesuję się jakimś zapachem, to więcej wiem na jego
      temat niż pani np. z Sephory i jeszcze się nie zdarzyło, żeby pani
      zaproponowała mi jakiś ciekawy zapach, oprócz nowości, które mnie zazwyczaj
      rozczarowują i to bardzo.
      A tak w ogóle to znajomi nie rozumieją mojej fanaberii perfumiarskiej i dziwią
      się po co mi kolejny flakon, nie lepiej kupić nowe buty, czy ciuch ? A hobby to
      hobby, wiadomo, po co mi nowe buty, skoro mam kilka par, a z perfum mam więcej
      radości !!
    • coralin Re: Czy wam się zdarza? Czy macie z kim...? 03.04.04, 16:12
      Sprzedawców nie wpuszczam w maliny jeśli chodzi o perfumy, ale jeśli wciskają
      mi kit dotyczacy kremów i podkładów to czasem wprawiam w zakłopotanie. Ostatnio
      pani polecała podkład EL MATUJĄCY i na nic zdały sie moje sugestie że szukam
      czegoś innego, dzięki czemu będzie widać strukturę skóry. W końcu zdenerwowała
      się i powiedziała że ma właśnie na twarzy ten podkład. Ja na to: "no właśnie,
      ma pani piękny makijaż , ale to widać że to perfekcyjny makijaż, a mnie nie o
      to chodzi i chyba się nie rozumiemy".
      Jeśli chodzi o to czy w realu mam z kim porozmawić na temat perfum to
      zdecydowanie nie. Wiem też że moje ewentualne rady na nic zdałby się , bo
      wybierają modne zapachy, którymi pachnie ulica. Nie przeszkadza mi to jednak bo
      doskonale czuję sie na tym forum (Sorbet dzięki:), gdzie mogę porozmawiać z
      wielbicielami pięknych zapachów. Dziękuję Wam:))
      • charade Re: Czy wam się zdarza? Czy macie z kim...? 03.04.04, 16:49
        No jasne, że nie mam z kim pogadać o perfumach w realu. Zainteresowanie ludzi
        ogranicza się z reguły do tych paru autobusowo-tramwajowych zapachów, czyli
        najbardziej popularnych. Z kim tu rozmawiać i o czym ? Sądzę, że dlatego tu
        wszyscy jesteśmy, hehe

        Nie wypuszczam ekspedientek, jeśli chodzi o zapachy. Po prostu nie jestem
        zainteresowana, tym co mają do powiedzenia te znudzone krowy, bo z reguły nie
        mają zbyt wiele do powiedzenia. Ich "kompetencja" w temacie ogranicza się do
        wciskania klientom najnowszego towaru, jaki gości na półkach. Ile razy byłam
        świadkiem sytuacji, kiedy wchodzi zdezorientowany facet i szuka czegoś dla
        swojej żony. Mówi: "moja żona lubi ..." i w miejsce kropek może być cokolwiek,
        a ekspedientka na to: "no to może ..." w miejsce kropek należy wstawić
        jakąkolwiek nowość, bez względu na to, czy się to zgadza z gustem żony, czy
        nie.
        Zresztą... co tu dużo mówić, i tak już od dawna nie korzystam z usług
        perfumerii ze względu na ich chore ceny. A nawet jeśli wchodzę, by przetestować
        jakiś zapach, to i tak mam o wiele większa wiedzę niż ekspedientki.
        • 18lipiec Re: Czy wam się zdarza? Czy macie z kim...? 03.04.04, 17:20
          JA też nie mam z kim. Jak zaczynam temat perfum to patrzą na mnie jakoś
          dziwnie, oprócz Chanel, CK i może Gucciego to inne marki, nazwy, nowości to dla
          nich ciemna magia i wynikiem tego jest używanie właśnie tramwajowych perfum-
          głownie Chanel itp.
          Jak z długo stoję w perfumerii koleżanki się niecierpliwią a ekspedientki?
          Pożal się Boże ! Ostatno szukałam w Sephorze Azzaro- nie wiedziała co to ! Ale
          poleciła mi ... wiecie co ?

          Wiecie...

          SIMPLY!!!!
        • sorbet Re: Czy wam się zdarza? Czy macie z kim...? 03.04.04, 17:31
          Też nie mam z kimś rozmawiać w realu na temat perfum. W moim przypadku to także
          CdG :-) Znajomi na ten dźwięk wstają zmywać gary albo proponują kawę, haha. Za
          to karnie chodzą po zakupy będąc za granicą i przywożą mi zapaszki :-).

          Na forumach to co innego. Wspaniale się dyskutuje, dzięki Wam :-)

          W realu ostatnio mi się zdarzyło porozmawiać bardzo miło z b. sympatyczną panią
          w perfumerii przy Świętokrzyskiej. Od razu widać, że kocha zapachy:-)

          Przy stoisku Chanel w GC też miło rozmawiałem kiedyś z jedną panią. Natomiast u
          Guerlain doszedłem do wniosku, że ciągle mają szkolenie "za tydzień", haha, bo
          akurat czegoś ekspedientka nie wiedziała, czy chodziło o jakiś zapach nowy, czy
          składniki perfum.

          Czy myślicie może o jakimś spotkaniu w realu (np. żeby perfumy powąchać:-)
          Pytam bardzo bardzo bardzo nieśmiało:-) (znając historię z Urody).
          • luloo1 Re: Czy wam się zdarza? Czy macie z kim...? 05.04.04, 12:20
            sorbet napisał:
            > Czy myślicie może o jakimś spotkaniu w realu (np. żeby perfumy powąchać:-)
            > Pytam bardzo bardzo bardzo nieśmiało:-) (znając historię z Urody).

            Sorbet myślimy! Tzn. zaczynamy, przynajmniej ja:)
    • dori7 Re: Czy wam się zdarza? Czy macie z kim...? 03.04.04, 21:20
      Nie bardzo :( Jedna przyjaciolka jest astmatyczna alergiczka i w perfumerii sie
      autentycznie dusi, a druga wchodzi "na wachanie" tylko, gdy ma zamiar cos
      kupic. Z ta druga kiedys razem mialysmy krecka, ale jej przeszlo :(( i zostalam
      sama na placu boju. Znajomi rzeczywiscie sie stukaja w glowe, a na co tyle
      forsy, zwlaszcza ze generalnei na zakupach przezentuje zdroworozsadkowo-
      oszczednosciowe podejscie i np. kiecki za 200zeta sobie nie kupie, bo mi
      szkoda tylu pieniedzy...

      Choc ostatnio stwierdzilam, ze mam i tak spore szczescie, bo zaryzykowalam i
      wywloklam do perfumerii swojego faceta, ktory na co dzien raczej nie odroznia
      moich perfum, choc dzielnei slucha o moich zapachowych przezyciach. Pozytywna
      niespodzianka - na tej wyprawie zarobil az trzy plusy:
      1) nie poganial, bo sam z zainteresowaniem (!) snul sie miedzy polkami i wachal
      2) nie wstydzil sie testowac damskich zapachow na nadgarstkach (swoich
      oczywiscie)
      3) wykazal sie dobrym gustem, bez zadnych sugestii z mojej strony krzywiac sie
      paskudnie na nowe modne ulepki i objawiajac najwieksze zainteresowanie Celine
      Oriental Summer.
      Moze da sie zarazic bakcylem :))
    • luloo1 A ja... 03.04.04, 22:09
      to forum jest dla mnie po prostu karmą:)


      Moc Lulków
      • marla30 No nie mam 04.04.04, 08:40
        Nie za bardzo, i dlatego tak chętnie tu bywam. Co prawda dręczę trochę męża i on słucha pilnie, ale nie interesuje go to aż tak, żebym miała serce zawracać mu głowę w takim stopniu, w jakim bym chciała. I tak go strasznie ciągam po perfumeriach. A forum uwielbiam, oby istniało jak najdłużej.
        • renia30 Re: No nie mam 04.04.04, 11:06
          nie mam, choć chyba udaje mi się powoli zaintersować 2 koleżanki z pracy.
          Niestety zainteresowanie jednej przełożyło się na dokładne "papugowanie" moich
          zakupów, co zaowocowało chyba ze 3 takimi samymi jak moje zakupami :o(

          Mąż dzielnie wysłuchuje moich opowieści o tym co i gdzie wywąchałam i daje się
          psikać ale raczej męskimi zapachami. Cierpliwie odbiera przesyłki z allegro i
          kibicuje mi w aukcjach :o)

          Zaim powstało to Forum (Sorbet, przyłaczam się do podziękowań) głównie czytałam
          forum na makeupalley.com. parfumoflife itp., urodę, wizaż, ale tutaj czuję się
          bardzo dobrze, choć nie zawsze potrafię opisać zapachy tak jakbym chciała, z
          wielką przyjemnością czytam opisy tych, którzy robią to bardzo pięknie :o)
          .............
          miłej niedzieli
          r
    • ta Re: Czy wam się zdarza? Czy macie z kim...? 04.04.04, 23:59
      Nie bardzo mam z kim...:(
      Piękne zapachy, piękne flakony podziwiać to wielka dla mnie przyjemność.
      Nie znalazłam jednak kompana do wypraw w świat zapachów, pięknych kształtów i
      kolorów. Dlatego cieszę się, że powstało to forum dla zapachowo zakręconych.

      Ta_
      • luloo1 Do sorbeta 05.04.04, 07:27
        Sorbet, to powinna być sygnaturka do naszego forum (czyli w podtytule):

        forum dla zapachowo zakręconych

        Zatem wnioskuję.
        • charade spotkanie 05.04.04, 09:29
          Oj, bardzo chętnie, ale to chyba nie do zrealizowania ze względu na to, że
          ludzie są rozrzuceni po całej Polsce...
          • luloo1 Re: spotkanie 05.04.04, 12:01
            charade napisała:

            > Oj, bardzo chętnie, ale to chyba nie do zrealizowania ze względu na to, że
            > ludzie są rozrzuceni po całej Polsce...


            szaradko, chodziło mi o zrobienie podtytułu do naszego forum, a nie spotkanie:)
            • charade Re: spotkanie 05.04.04, 12:02
              Ale Sorbetowi chodziło o spotkanie :))))
            • forevermore79 Re: spotkanie 05.04.04, 12:10
              Podtytul ewent. moze byc :-) A spotkanie? Tez dobry pomysl, ale ciezki w
              praktyce. Pewnie kazdy z nas sie zastanawia, kto kryje sie pod znanymi i
              ulubionymi nickami- z pewnoscia zapachowe hobby swiadczy o pieknej duszy (heh,
              to czasem takze drogie hobby:-), a reszta to sfera wyobrazen :-). Luloo,
              charade, taje, dori i wiele, wiele innych Pan sa dla mnie na pewno urocze i
              intrygujace, a w zyciu zapewne to sie sprawdza. Ciekaw jestem, kim jest Sorbet-
              zalozyciel tego forum, obiezyswiat, maniak CdG :-)). Mozna pewnego dnia usiasc
              i wypic gdzies winko ( choc po minionym, imprezowym weekendzie slowo "alkohol"
              wzbudza we mnie negatywne emocje, hehe).
              P.S Dzieki za ostatnia troske Luloo, A*Men plus darmowe picie z okazji otwarcia
              knajpy plus moj wrodzony urok (ech, ta skromnosc), to niebezpieczna mieszanka :-
              )). Ale dalem rade. :-))
              • luloo1 Re: spotkanie 05.04.04, 12:22
                forevermore79 napisał:

                >> P.S Dzieki za ostatnia troske Luloo, A*Men plus darmowe picie z okazji
                otwarcia
                >
                > knajpy plus moj wrodzony urok (ech, ta skromnosc), to niebezpieczna
                mieszanka :
                > -
                > )). Ale dalem rade. :-))

                Tzn. wywiązałeś się z zadania, czy odpierałeś ataki?!Można to rozumieć dwojako:)
                • luloo1 Re: spotkanie 05.04.04, 12:25
                  A pomysł spotkaniowy jest ciekawy. Warto opracować koncepcję.
              • sorbet Re: spotkanie 05.04.04, 12:30
                Sorbet nie jest jeszcze obieżyświatem, zaledwie udało mu się kilka razy sobie
                pojeździć :-)

                Nie zastanawiam się jeszcze kto jest kim:-) Spotkałem się jednak z Taje na
                herbacie i wąchaniu CdG, Ormonde i kilka innych jeszcze zapaszków. Bardzo
                bardzo fajnie było. Właśnie Taje wspomniała o tym, czy "zogranizować"
                spotkanie, żeby poznać nowe zapachy:-)
                • luloo1 Re: spotkanie 05.04.04, 12:33
                  sorbet napisał:
                  Właśnie Taje wspomniała o tym, czy "zogranizować"
                  > spotkanie, żeby poznać nowe zapachy:-)

                  Będziemy tłumnie odrabiać pracę domową?!
                  • sorbet Re: spotkanie 05.04.04, 12:36
                    luloo1 napisała:
                    >
                    > Będziemy tłumnie odrabiać pracę domową?!

                    4 godziny myśmy wąchali różne zapachy!!!! I chyba wiem już jak
                    pachnie "prawdziwsza" ambra, hehe.
                    • luloo1 Re: spotkanie 05.04.04, 12:41
                      sorbet napisał:

                      > 4 godziny myśmy wąchali różne zapachy!!!! I chyba wiem już jak
                      > pachnie "prawdziwsza" ambra, hehe.


                      Ja mam wciąz problem, nie odróżniać ambry od piżma... I to i to odbieram
                      jako "czystość". A najbardziej lubię ambrę mleczną, niestety znam ją tylko w
                      jednym zapachu.
                      • sorbet Re: spotkanie 05.04.04, 12:57
                        luloo1 napisała:

                        > Ja mam wciąz problem, nie odróżniać ambry od piżma... I to i to odbieram
                        > jako "czystość". A najbardziej lubię ambrę mleczną, niestety znam ją tylko w

                        W Ormonde ambra mieszana jest z drzewem sandałowym. Ale to co czułem, było
                        naprawdę jak "rozgrzana skóra pod słońcem". Chyba Charade i Perfumiarz o tym
                        napisali. To nie jest wcale takie "czyste":-) Aczkolwiek Taje tego nie
                        potwierdziła:-)

                        Skojarzyłem ambrę raczej jako coś słodkiego i "balsamicznego" w konsystencji.
                        Ale takiej "mocnej" ambry to jeszcze nie miałem okazję doświadczyć.
                • sorbet Re: spotkanie 05.04.04, 12:34
                  sorbet napisał:

                  > Nie zastanawiam się jeszcze kto jest kim:-) Spotkałem się jednak z Taje na


                  *jednak* :-) ale walnąłem.

                  Spotkałem się z Taje i jestem bardzo zadowolony:-) Wreszcie miałem okazję
                  powąchać CdG White. A rozmowa była b. urocza, Taje to dopiero obieżyświat :-)
                  • charade Re: spotkanie 05.04.04, 12:51
                    Ale Wam fajnie z tym spotkaniem... No ale z Warszawy oboje jesteście, to
                    łatwiej.
                    • luloo1 Re: spotkanie 05.04.04, 12:57
                      charade napisała:

                      > Ale Wam fajnie z tym spotkaniem... No ale z Warszawy oboje jesteście, to
                      > łatwiej.



                      Ależ nie, choć mobilność jest większa:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka