Dodaj do ulubionych

Niedoceniane zapachy

13.01.13, 21:46
Uzylem dzis nadgarstkowo swojego Coriolana, aby przypomniec sobie ten zapach i przypomnialem sobie, jak szybko on zniknal z rynku.
Premiera nastapila w 1998, a wycofano go juz niecale trzy lata pozniej, po licznych probach wskrzeszenia zainteresowania kolejnymi kampaniami. Mimo, iz zapach teraz jest w linii butikowej, w tamtym okresie wydawal sie po prostu byc nietrafiona premiera, wyprzedzajaca swe czasy, a moze raczej bedaca zbyt retro?
Dla mnie takim kolejnym przykladem byla takze Mahora, za malo komercyjna, ze zbyt "udziwniona" dla wielu klientek kampania:
www.youtube.com/watch?v=gY5tS6W6SBc
Dodalbym rowniez komfortowa, piekna Glorie Cacharela (pomijajac fakt, iz wiekszosc kolejnych premier tej marki
nie radzila sobie dobrze pod wzgledem sprzedazy- stad fiasko Liberte i Promesse).
No i jeszcze kompozycje FK dla Gaultiera- bogata tuberoze Fragile i za kompletnie niestereotypowy Fleur du Male. Obydwa wlasnie zaprzestano produkowac.
Jakie jeszcze kompozycje mozna zaliczyc do tej kategorii wg Was? Zapachow czesto pieknych, oryginalnych, ale ktore byly skazane na komercyjna zaglade.
Obserwuj wątek
    • krzy5iek88 Nemo 14.01.13, 09:47
      Do wspomnianych już perfum firmy Cacharel dorzuciłbym Nemo - nietypowego drewniaka - którego nie powstydziłaby się z pewnością jakaś niszowa marka.
    • mathilde17 Re: Niedoceniane zapachy 14.01.13, 10:04
      Mnie przychodzi do głowy Nu YSL, który chyba okazał się za trudny dla masowego odbiorcy. Też spokojnie mógłby być niszą.
      • astronomiczna.ania Re: Niedoceniane zapachy 14.01.13, 14:14
        może po reformulacji Nu łatwiej dotrze do "masowego odbiorcy" :)
        zapach jest dostępny od 2011, jako część La Collection
        celowo nie piszę "ponownie dostępny", bo wersja AD 2011 jednak znacząco odbiega od oryginału
    • malgosia791 Re: Niedoceniane zapachy 14.01.13, 13:47
      Tak się nieśmiało wypowiem;) - wg mnie bardzo niedocenianym zapachem jest Wanted Heleny Rubinstein. To zapach z dużą klasą, "bogaty", a jednocześnie nie udziwniony. Szkoda, że tak mało popularny. No i moje ukochane Noa Perle-cudowny świeżak z duszą;)
    • nanah Re: Niedoceniane zapachy 14.01.13, 21:42
      Le Feu...
    • semi-oriental Re: Niedoceniane zapachy 15.01.13, 10:33
      Escale a portofino, DKNY be delicious night, casmere mist, spellbound, beyond paradise, zadig and voltaire, blu bulgari, joop le bain.
    • olaj.j Re: Niedoceniane zapachy 15.01.13, 13:16
      Dorzucę jeszcze Covet SJP, chyba najciekawszy popularny zapach celebrycki jaki znam, którego tworzenie nie było chyba nastawione na szybki zarobek, jak to zazwyczaj w takich przypadkach bywa i szybko wylądował w dyskontach. Z wymienionych najbardziej mi szkoda Le Feu i Nemo.
      • olaj.j Re: Niedoceniane zapachy 15.01.13, 13:28
        I jeszcze Sicily D&G.
        • lucapuka Re: Niedoceniane zapachy 15.01.13, 14:40
          Czarna Mania Armani - za czarna, za trudna.....buuuuu....
          Przechowuję jak świętego Graala i żal mi używać, a już żółknie.
          • olaj.j Re: Niedoceniane zapachy 15.01.13, 15:18
            O, a jak Armani, to także Gio, nawet poznać go się już chyba teraz nie da bez zadania sobie trudu.
            • cannella Re: Niedoceniane zapachy 17.01.13, 19:28
              Czarną Manię i ekstrakt Gio przywiozłam w tym roku z Malty. Stały sobie spokojnie przecenione o połowę. Z zaginionych i poszukiwanych widziałam jeszcze Eau d'Eden Cacharela i Eau de Dolce Vita Diora. A, i jeszcze Clair de Nilang też stało i się kurzyło.
              • forevermore79 Re: Niedoceniane zapachy 17.01.13, 19:38
                Swietne sa takie zdobycze, zawsze dobrze wiedziec, ze gdzies na swiecie stoja, niczym dawne skarby i sie kurza dawne Diory, przedreformulacyjne Guerlainy, nie mowiac o Fendi itd. Bardzo cieszy wtedy takie odkrycie- jak tak mialem w Szwecji pare lat temu z 2000 et Une Rose, a potem calkiem niedawno z Lancome Rouge.
              • olaj.j Re: Niedoceniane zapachy 17.01.13, 20:43
                Wow, ekstrakt Gio i to za połowę ceny, pozazdrościć.:-)
    • piratessa2 Re: Niedoceniane zapachy 15.01.13, 17:06
      Libertine Vivienne Westwood - niedoceniane chyba nawet na perfumiarskich blogach, na mojej skórze to najpiękniejszy szyprowy zapach, ze świetnymi nutami grejpfruta (tylko tam czuję takiego cudownego żółtego, cierpkiego grejpfruta)
      • forevermore79 Re: Niedoceniane zapachy 16.01.13, 13:06
        Dziekuje Wam za typy, jak najbardziej sie z nimi zgadzam. Od siebie moze dodatkowo dodalbym A Scent Miyake, czy Eau d'Ikar- obydwa zielone, nie za latwe i nie osiagnely specjalnego sukcesu.
      • dixi Re: Niedoceniane zapachy 16.01.13, 21:48
        piratessa2 napisała:

        > Libertine Vivienne Westwood

        nie zapomnę, jaki piękny był na mnie... w stanie ekhem...błoosławionyym :) po powrocie do normalności;) zrobił się zwyklak cytrusowo - mydlany...
    • astronomiczna.ania Re: Niedoceniane zapachy 16.01.13, 13:26
      mnie szkoda niektórych zapachów Rochas, z Alchimie na czele
      mam do tego pachnidła szczególny sentyment, ponieważ wypełniony złocistym płynem "dyniowaty" flakonik zwieńczony pomarańczowym kryształkiem (kryształek IMO trochę "toporny" ;) był jednym z pierwszych nabytków w mojej kolekcji
      poza tym z nostalgią wspominam Sensi Armaniego oraz wspomnianą przez forevera Glorię Cacharel
    • olaj.j Re: Niedoceniane zapachy 16.01.13, 21:16
      I, oczywista oczywistość, Gucci PH.
    • dixi Re: Niedoceniane zapachy 16.01.13, 21:41
      dołoże jeszcze Anglomanię Vivienne Westwood - od pojawienia się zapachu czytam o tym zapachu recenzje takie sobie, w stronę raczej niepochlebną; dla mnie piękny - doskonale wyważone proporcje skóry, róży, slodyczy i przypraw; ostatnio aspiruje do kategorii unikatów, w związku z czym opinie jakby bardziej przychylne;
      powiadam Wam, niedługo będzie z niego rarytas na miarę Le Feu, który to zapach też mnie powalił od pierwszego powąchania, jak jeszcze stał na półkach kompletnie nie doceniony - ot, na ówczesne czasy dziwadło takie :D

      Le Feu też
      • dixi Re: Niedoceniane zapachy 16.01.13, 21:44
        dixi napisała:
        > Le Feu też

        to powyżej chochlik napisał :)
        • annawoj Re: Niedoceniane zapachy 16.01.13, 22:49
          na pewno zalicze do nich najpiekniejszy cynamon - Organze Indecence, ktorej pozostale 30 ml dawkuje z namaszczeniem. Oraz Basale Shiseido - ulubiony mojego meza (i moj rzecz jasna):))

          Nie rozumiem, jak mozna wycofac takie perelki..
    • forevermore79 Re: Niedoceniane zapachy 17.01.13, 09:25
      Tak popatrzylem, ze watek zrobil sie tez dyskusja czysto refleksyjna o zapachach juz wycofanych- ale fakt, jedno pociaga drugie- brak sukcesu komercyjnego czesto wlasnie prowadzi do zaprzestania produkcji danej linii.
      Warto tez przypomniec fenomen Zirh Ikon, w Polsce swojego czasu wyprzedawanego za grosze, czy tez zapachy Elizabeth Arden- cala marka u nas zdewaluowala sie i jest kojarzona z dyskontami.
      • olaj.j Re: Niedoceniane zapachy 17.01.13, 12:01
        Ciągle mi się coś przypomina i muszę dopisywać.;)
        Wymieniłabym jeszcze Kingdom (aż dziwne, że cynicznie nie powrócono do jego produkcji po śmierci projektanta) Alexandra McQueena i jego My Queen. A także te wszystkie Aqua Allegorie Guerlain, które były bardzo dobre, ale do oferty firmy na trwałe nie weszły, jak choćby Gentiana, Winter Delice czy Lavende Velours, ale także prostsze w odbiorze jak np. śliczna, bezpretensjonalna Lilia Bella.
        Rzeczywiście Zirh Ikon, dobre perfumy za niewielkie pieniądze, stał się fenomenem, pewnie jednak za sprawą innego zapachu, który można nazwać niedocenionym - czyli pierwotnym Black Cashmere sprzed reformulacji.Tylko że, niestety, wiedzą o tym jedynie ci, którzy szukali wiadomości o jego zamienniku, bo promocja Zirh Ikon była chyba zerowa, a szkoda. Podobnie rzecz miała się z Etrą (Etro chyba także wycofano już z Douglasów w Polsce), przypominającą Le Feu. Tak się zastanawiam, czemu nie powróci się do produkcji tych perfum, które chyba wyprzedziły, jak Angel, swój czas z tą swoją mleczno-przyprawową jadalnością, a zamiast tego Issey Miyake uparcie serwuje i promuje kolejne flankery L'Eau D'Issey, podczas gdy gusta się zmieniły i na tzw. "topie" są raczej zapachy jadalne niż wodne. Zagwozdka.;)
        No i Le Feu stał się już po prostu legendą, nie tylko wśród osób, które go jeszcze pamiętają sprzed paru lat, kiedy się kurzył na półkach, ale też wśród tych, które go poznały później via kolekcje innych i odlewki. Naprawdę przykro, kiedy się pomyśli, że i te perfumowe zapasy kiedyś nieuchronnie zmienią, mimo najlepszego przechowywania, swój zapach i Le Feu całkiem odejdzie w niebyt...
        • forevermore79 Re: Niedoceniane zapachy 17.01.13, 12:35
          Tak, o Kingdom tez pamietalem, MyQueen juz mi mniej zal :) Zirh Ikon nie mial zadnej promocji faktycznie, potem firma zmienila wlasciciela. Ale o dziwo, Ikon niedlugo wroci do produkcji, lacznie z nowym wariantem- Ikon Pure.
          www.zirh.com/products.aspx?c=6
          Z dawnych marek- zal jeszcze Helmuta Langa oraz Y. Yamamoto, ale ten ostatni tez ma wkrotce powrocic. No i dawnego image Escady- gdzie jest Acte 2, Collection itd? O dawnych Fendi nie wspominajac.
          • mangos Re: Niedoceniane zapachy 17.01.13, 13:36
            O tak,własnie miałam wspominać o pięknym Helmut Lang:( Kiedyś sprzedałam i żaluję, szkoda Glorii Cacharel i Sensi oraz oczywiście OI.:(
          • olaj.j Re: Niedoceniane zapachy 17.01.13, 13:39
            No tak, podobnie jak dawniejszego Givenchy, choć tu wcale nie jestem taka pewna, czy to klienci nie docenili klasycznych zapachów, czy też firmy nie doceniły potencjału skarbów jakie miały w ofercie.:) W każdym razie obecna oferta takiego Givenchy nijak się ma do nieco dawniejszej, ze wspomnianą Organzą Indecence, Eau Torride, Extravagance d'Amarige, Hot Couture czy Insense itd. (oczywiście, niektóre z nich wróciły jako Les Parfums Mythiques, ale jeśli znało się oryginalne odsłony, to zauważa się te wszystkie reformulacyjne "czary-mary", no i z dostępnością jest problem).

            O, jeszcze Black Kennetha Cole'a mi przyszedł do głowy, bardzo dobry zapach, też jakoś przepadł po wcześniejszych wyprzedażach.
            • forevermore79 Re: Niedoceniane zapachy 17.01.13, 13:44
              Eau Torride ostatnio wpadl mi w rece jako dezodorant, milo bylo do niego powrocic nawet w tej formie, idealny unisex wg mnie i to nie tylko na cieplejsze dni.
              Rowniez i Mugler Cologne wydaje sie byc niedoceniany, dobrze jednak, ze Mugler zdecydowal sie nie wycofywac tego zapachu z produkcji ze wzgledu na garstke fanow- w Polsce jednak juz dawno postawiono na niego krzyzyk.
              A i jeszcze eksperyment Clarinsa- Elysium, jednak marka szybko z niego zrezygnowala, a szkoda.
              • semi-oriental Re: Niedoceniane zapachy 17.01.13, 13:54

                > Rowniez i Mugler Cologne wydaje sie byc niedoceniany, dobrze jednak, ze Mugler
                > zdecydowal sie nie wycofywac tego zapachu z produkcji ze wzgledu na garstke fan
                > ow- w Polsce jednak juz dawno postawiono na niego krzyzyk.
                > A i jeszcze eksperyment Clarinsa- Elysium, jednak marka szybko z niego zrezygno
                > wala, a szkoda.


                Jak dotąd mówiłam, że lubie zapachy z pazurem, to teraz bede mówiła, że z krzyżykiem:)
              • olaj.j Re: Niedoceniane zapachy 17.01.13, 14:08
                Za to na wielbicielkach Innocenta, a nie tak ich znowu niewiele jak mi się zdaje, Mugler krzyżyk postawił i wycofał z produkcji;)) - więc następny kamyczek do ogródka.
                • forevermore79 Re: Niedoceniane zapachy 17.01.13, 14:21
                  Bo Innocent przeszkadzal Angelowi EdT- a Mugler Cologne do niczego niepodobne :)
                  Ale z 2giej strony, zapasy Innocenta w sieci i sklepach sa wciaz spore, na pare lat pewno starczy- moze nadal produkuje sie jednak male partie, bo ang. e-shop Muglera ma Innocenta teraz na wylacznosc, podczas gdy z polek zniknal on juz poltora roku temu.
                  Bardziej Garden of Stars nieco zal- pamietam Angel Lily na pewnej Pani, to bylo cos, dawne czasy :) Choc w sopockim Stylu ogrodowe Angele nadal sobie spokojnie stoja heh.
                  • olaj.j Re: Niedoceniane zapachy 17.01.13, 16:51
                    A tam: "przeszkadzał";)), chyba tylko w taki sposób, że Innocent też kiedyś z nazwy był Angelem. A przelewanie Show do flakonów po Innocencie to jakoś Muglerowi nie przeszkadza w strategii marketingowej.;) Zresztą już przywykłam, że u Muglera wszystko jest nieco osobliwe i dziwne, żeby nie rzec: nieco zakręcone - a to przelewają do flakonu całkiem inny zapach, a to mają zamiar sprzedawać puste butelki.:) Ale, offtopując, choć podobieństw w edt do Innocenta nie zauważam, to z edp coś jest na rzeczy, innocentowa nuta jest wyczuwalna. Może to sprawa mojego odbioru, a może reformulacji, bo trochę Angela faktycznie jakby ostatnio zmnieniono, była o tym nawet mowa w którymś z wcześniejszych wątków.

                    Tak, ale Gardens of Star chyba, jeśli się nie mylę, zawsze były ofertą limitowaną, czasową. Na szczęście ogródki wciąż też są dostępne także w internecie, mnie by osobiście najbardziej było szkoda różanego i fiołka, gdyby nagle miały ni z tego ni z owego zniknąć, lilii i peonii jakby znacznie mniej.:)

                    Już bardziej chyba moża nazwać niedocenioną Womanity Le Gout, sporo zachwytów w internecie, świetne opinie na blogach, a same perfumy od polskiej premiery sobie smutnawo wegetują, biedne, na najniższej półce w Super-Pharmie.
                    • forevermore79 Re: Niedoceniane zapachy 17.01.13, 17:26
                      No Mugler to juz wlasnie taki jest- skupiaja sie czasem na zbyt wielu projektach, tnac koszty pomniejszych :) I mielismy chociazby i takie same flakony w dla angelowych i alienowych likierow oraz Le Gout, Innocent Summer Flash i A*Men Summer Flash przemianowane potem na Innocent Secret i Ice*Men itd. Cologne Summer Flash tez moglo zostac w ofercie, bo edycja swietnie zdawala test w srodziemnomorskich upalach.
                      Garden of Stars- tak, na poczatku byla limitowanym trio (choc zawsze byly dostepne napelniacze), potem zmieniono koncept- nie dosc, ze rok, czy dwa lata pozniej doszla roza, to jeszcze do oferty dorzucono swietne balsamy 200ml- wykupowalem je hurtem na wyprzedazach w Anglii lata temu :) Finalnie jednak calosc wycofano.
                      A Le Gout- no niestety, prawdziwej polskiej premiery nie miala, w S-P pojawila sie tez nieoczekiwanie i faktycznie szkoda, zeby znikla bezpowrotnie, ale niestety- tak sie juz dzieje z limitowanymi Muglerami :) Poczekamy na tegoroczne nowosci- vel likiery odslona 2013 itd.
                      • olaj.j Re: Niedoceniane zapachy 17.01.13, 18:24
                        Mugler jest zaskakujący niczym Tarantino, nie porównując.;))) Ale faktycznie, mimo pewnego chaosu i wpadek, ma na koncie tyle świetnych, niebanalnych zapachów i flankerów, że mało kto może się z nim równać.
                        Choć na to biedactwo, Womanity Le Gout, upchnięte na dolnej półce w dyskoncie, naprawdę aż przykro patrzeć, tak dobry zapach zasługiwał na prawdziwą premierę, promocję i godną go ekspozycję.
                        • olaj.j Re: Niedoceniane zapachy 19.01.13, 10:27
                          Zresztą cóż, niedocenianych zapachów jest niemało, ale z drugiej strony przecenianych też całkiem sporo.:)
                          • forevermore79 Re: Niedoceniane zapachy 24.01.13, 15:36
                            Watek o przecenionych zapachach (nie mowimy tu o promocjach, heh)- to byloby moze cos, ale z drugiej strony, na pewno bylby dyskusyjny. Zreszta, czujemy je niemal codziennie na ulicach :)
                            • olaj.j Re: Niedoceniane zapachy 24.01.13, 17:00
                              Wiem, wiem, to była luźna dygresja, nie chodziło mi o zakładanie wątku, ani nawet o to, co na ulicach, bo każdy może używać takich perfum, jakie lubi i ja to w pełni szanuję, gusta są różne i bardzo dobrze.:) Bardziej myślałam o takich perfumach, które obiektywnie rzecz biorąc są dosyć nijakie, wtórne a nawet chemiczne itd., a mimo to są prestiżowo nagradzane przez fachowców i to budzi pewne zdziwienie.;) Nazw nie będę rzecz jasna wymieniać, ale mój faworyt jest i tak oczywisty.;))
    • miriam_73 Re: Niedoceniane zapachy 17.01.13, 22:33
      Klasyczna NOA ale w wersji EDP, a nie EDT. Była na rynku krótko, szybko znikła. Była bardziej wyrazista i trosze różniła się od EDT. Mam jeszcze resztki we flakonie i nie mogę jej odżałować, podobnie zresztą jak Glorii.
      • forevermore79 Re: Niedoceniane zapachy 18.01.13, 10:49
        A pamietam, otwarta Perla- sprzedawalem ja w imieniu Mamy nawet lata temu na Straganiku. W podobnym okresie pojawilo sie tez mydelko w plastikowej mydelniczce :)
        Dla przypomniania- kampania Noa EdP
        www.imagesdeparfums.fr/Cacharel/Noa_EDP.php#
    • samename Re: Niedoceniane zapachy 19.01.13, 18:35
      Gloria Vanderbilt Vanderbilt - chodzi za grosze, a to taki piękny vintage jest :)

      annawoj, odbierz, proszę, maila gazetowego
      • misslesoleil Re: Niedoceniane zapachy 24.01.13, 08:05
        Gloria, Gloria, Gloria....
        BLV Bulgari, całe szczęście nadal można kupic
        Kenzo Oriental Flower, Cristobal Balenciagi, Mahora, Theorema, Asja.
        Aha, i Madness Choparda.
        • forevermore79 Re: Niedoceniane zapachy 24.01.13, 15:38
          A tak, Madness bylo piekne, ale niestety kompletnie poleglo marketingowo. Lubilem tez nieobecna nigdy w Polsce wersje Natural Black.
          Co do Bulgari- to szkoda tez klasycznej Omnii- klasyka wycofano, za to jego wariacje zostaly na rynku i trzymaja sie niezle, wrecz linia jest wciaz rozwijana. Ale brazowego flakonu juz nie uswiadczysz.
          • forevermore79 Re: Niedoceniane zapachy 24.01.13, 15:45
            Warto jeszcze wspomniec o dwoch dawniej b. aktywnych markach- Paloma Picasso do tej pory sprzedawana jest juz tylko w niektorych krajach z klasykiem i Minotaure, zas piekne, pieprzne Tentations juz kompletnie wycofano. Dziwie sie, ze ta licencje L'Oreal Luxe zepchnal az na tak boczny tor- lata temu bylo pelno produktow, giftow, zestawow, teraz to juz tylko pojedyncze egz. i to nie u nas.
            Tak samo Guy Laroche (tez nomen omen L'Oreala)- niegdys dostepny i w Polsce, teraz sprzedaje sie glownie we Francji ze swoimi zreformulowanymi Drakkar Noir, czy Fidji. Na szczescie online mozna znalezc ciagle slynny Horizon.
    • luloo76 Re: Niedoceniane zapachy 30.01.13, 12:51
      Witam serdecznie, tu luloo:) Ponownie po kilku latach przerwy
      Dzisiaj właśnie odkryłam po raz pierwszy Paco Rabanne - Pour Elle - staroć w nurcie lat 90. Ale jest ciekawa - nuta głowy ostra, delikatnie zielona, liliowa, a nuta głębi bardzo mocna, ale ciekawa, ciut aldehydowa. Słowem, ciekawa
      • forevermore79 Re: Niedoceniane zapachy 30.01.13, 14:36
        Witaj, witaj- wsiaklas nam skutecznie ostatnimi czasy, az poczta wracala :) Ale dobrze, ze jestes i pozdrawiam!
        • fa25 Re: Niedoceniane zapachy 03.02.13, 17:59
          Ten wątek tak zdryfował, że już nie wim czy chodzi o świetne zapache, których nie docenił rynek, czy te które uległy reformulacje czy o te które zdecydowanie wycofano.
          Tak czy owak opłakuję brak Fidji, Magie Noire ( starej wersji ), Fendi woman ( klasyk), Glorii Cacharel i pomstuję z powodu coraz większych kłoptów z nabyciem Innocenta.
          BTW - Muglera chyba coś porąbało i za nic nie nadążam o co mu chodzi z tym wycofywaniem na potęgę jednych i wprowadzaniem "zastępczych " linii....
          I mam żal sama do siebie, że nie byłam zbyt przewidująca i nie robiłam zapasów.
          Jeszcze raz - pozdrawiam serdecznie, witaj Luloo !

          • suss_kind Re: Niedoceniane zapachy 03.02.13, 23:04
            Poza wspomnianymi już Le Feu Miyake, Nu YSL, Black Cashmere Donny Karan, Alchimie Rochas, Fragile Gaultiera oraz Escada Collection, które moim zdaniem wyprzedziły swoje czasy, do listy niedocenionych dodałabym jeszcze zapachy Mauboussin - zarówno ziołową Historię Wody, jak i elegancką śliwkową "piramidkę". Mam oba, i walczę z pokusą zachomikowania większych zapasów...
            • ach_dama_byc_z_kanady Re: Niedoceniane zapachy 04.02.13, 01:09
              Moim zdaniem stary oryginalny Fendi - moja corka uwaza ze pachnie "babciowo".
              a ja uwazam ze cos w sobie ma... klasycznego i szlachetnego...

              https://www.myperfumefragrance.com/images/Womens/FENDI_W.JPG

              Minnie
          • forevermore79 Re: Niedoceniane zapachy 04.02.13, 14:44
            Tak, mocno zdryfowal- chodzilo o pierwsza Twoja interpretacje, ale jak widac, zal nam wielu zapachow, ktore odeszly do legendy. Oj tak, mi szkoda wszystkich Fendi. Innocent na szczescie wciaz bywa dostepny- male partie nadal sa produkowane na lokalne rynki, a i polskie e-shopy maja go tanio w ofercie.
            Pozdrawiam goraco!
    • jollinka Re: Niedoceniane zapachy 12.03.13, 23:01
      Le Feu poznałam dzięki temu Forum a flaszka, rzadko używana cieszy oko i zmysły, i choć ma już dobrych parę latek to zawartość świeżutka jak w momencie zakupu. Czy niedoceniana? Na pewno nie na tym Forum. Gloria podobnie.
      A jeżeli chodzi o niedoceniane na naszym Forum to wymieniłabym kilka swoich ulubionych. Gres Mythos /dla Grety Garbo/ śliczna róża "w otoczeniu" hermesowego ogródka - trwała, niebanalna. Joop Jette by Night - właśnie niektórzy porównują ją z Glorią. LB Laura Rose - ciekawe, niebanalne połączenie nut słodkich /panettone/ i szypru. YR Comme une Evidence - kwiatowo-szyprowy, ogoniasty, pachnie chłodną wiosną. I może jeszcze jeden, moja miłość sprzed lat i przez nikogo niedoceniany V/S Versace - trzymam resztki jak relikwie :]
      • heliamphora Re: Niedoceniane zapachy 12.03.13, 23:22
        jollinka napisała:

        > Gres Mythos /dla Grety Garbo/ śliczna róża "w otoczeniu" hermesowego ogródka - trwała,
        > niebanalna.

        Ja tam doceniam Mythos i, jak widać, nawet zarażam entuzjazmem dla tego zapachu :)

        Niedocenionym zapachem numer 1 jest dla mnie genialny, porzeczkowo-cierpko-puszysty Boucheron Initial. Jak oni mogli coś takiego wycofać... Oprócz tego zapachy Franck Olivier, a przede wszystkim klasyk w muszlopodobnej butelce. I So Elixir Purple Yves Rocher, bardziej niszowy i kadzidlany od wielu niszowych kadzideł.

        A z męskich - zgadzam się, że Zirh Ikon, ale przede wszystkim męska woda Prastara. Bardzo w klimacie Villoresiego.
        • jollinka Re: Niedoceniane zapachy 12.03.13, 23:51
          heliamphora napisała:
          >
          > Ja tam doceniam Mythos i, jak widać, nawet zarażam entuzjazmem dla tego zapachu
          > :)

          Nie tylko mnie zaraziłaś! Skończyło się na flaszkach za zawrotną sumę 24zł/szt!
          >
          > [...] ale przede wszystkim męska woda Prast
          > ara. Bardzo w klimacie Villoresiego.

          Jejuuu Prastara! W koszyczku! Uwielbiałam ją i lawendową również :]
          • forevermore79 Re: Niedoceniane zapachy 15.03.13, 12:13
            Duzo jeszcze tych zapomnianych, niezbyt popularnych marek, z korzyscia dla ich cen w sklepach internetowych :)
            Angel Schlesser, tak popularny w krajach arabskich, jest w polskich e-shopach b. tanio, a jakosc tych kompozycji jest b. wysoka.
            Mozna tez sie nieco natrudzic szukajac niektorych zapachow Jacquesa Bogarta, czy starszych kompozycji Dalego, o np. Elizabeth Taylor nie wspominajac. Gresy- faktycznie, bywaja po kilkadziesiat zl za duze pojmenosci.
            • heliamphora Re: Niedoceniane zapachy 17.03.13, 19:47
              Niedoceniane były też Gres Grain de Folie, obecnie już niedostępne. Tak samo Cabochard (choć ten, przyznaję, jest dość trudnym zapachem... ale stokroć trudniejsze jakoś się "przebiły" i są w ofercie Sephor).

              A z jeszcze innej półki, zawsze mnie dziwiło, czemu Kobako i Evasion Bourjois, które uważam za wspaniałe kompozycje, były i są tak tanie :) Chociaż na niedocenianie chyba nie mogą narzekać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka