Dodaj do ulubionych

CdG Sequoia, Garage, Zagorsk i inne:-)

25.09.04, 22:11
Byliśmy z Taje na "otwarciu" CdG Guerrilla i miło nam poinformować, że
byliśmy pierwszymi gośćmi:-) (Otwarcie o godzinę spóźnione:-) Wypiliśmy
szampana:-P, rozmawialiśmy z b.sympatycznym właściecielem i z Polką, która
pracuje w Comme. Sam sklep jest b."surowy", żadne dekoracje, koszule na
korytarzu, torby w rogu na podłodze, szaliki na parapecie, perfumki w
okiennych "dziurach" na ścianie:-) Atmosfera niesamowita, jak zawsze u CdG,
(i mało ludzi:-). Ubrania są, no, CdG, mi się spodobał płaszczyk
z "rozprutej" tkaniny przypominającej zamsz, Taje wieczorowa koszulka z
dekoracjami-"ziemniakami". Jednak b.drogie:-). Ale nie o tym mam napisać:-)


Perfumy są na II piętrze, testowałem swoje "typy". Sequoia jest potężnym
zapachem drzewnym, bardzo świeżym i "mokrym". W bazie jest nutka "klejącej
słodyczy", taka jak słodki soczek z drzewa:-) I także moje ulubione oud.
Chyba to najpotężniejszy :-) z serii Red. Aczkolwiek Carnation jest także
ostry i mocny, a Harissa bardzo pikatny i świeży. Palisander już
jest "miększy", jak obijane aksamitem drzewno, trochę kadzidlany (z mirrą).
Sequoia to chyba zapach najbardziej trwały u Comme, teraz po 10 godzinach
ciągle czuję go wszędzie wokół siebie.

Więc jestem totalnie rozdarty :-) między Sequoia i Zagorsk, mimo, że ten
drugi jest trochę inny. Początek bardzo sosnowy, zielony i drzewny, później
czuć ostrzejsze kadzidło a na końcu jest baaardzo delikatny, lekko pudrowy
akord. Trochę przypomina mi Kyoto, ale o wiele delikatniejsze, jakby
smutniejsze:-) i bardziej melancholijne. Jest tu hinoki wood i brzoza, irys i
sosna. Zapach także więc drzewny:-)

Odeur53 jest delikatniutkie, nie czuję w ogóle jakiegos plastiku czy winylu,
jak testowałem kiedyś na papierze. Dry clean to zmiękczas do prania:-)
mleczno-świeży z odrobiną czegoś plastikowego. Pachnie jak świeże pranie
odebrane z pralni jeszcze zapakowane w folii:-) Odeur53 jest nawet lżejsze od
Dry Clean. Nie wiem jak go opisać:-), abstrakcja, świeże "mleko", młoda
skóra:-), przezroczysty papier do skreślenia, cokolwiek, co może być lekkie w
dotyku i w odczuciu:-), ale trwały, bo jeszcze go czuć.

Garage pachnie benzyną, a dla Taje rozgrzany olej na metalu. Prosto od
zakładu samochodowego. Ale niespodzianka, na nadgarstku Taje zamienia się w
anyż:-)

Krążę wokół Sequoia, Zagorsk, Garage i Odeur53:-) Łatwiejsze juz było
kupowanie w ciemno:-P Ceny są takie jak w innych Guerrilla, niższe niż w
sklepach internetowych.


Obserwuj wątek
    • maja1000 Re: CdG Sequoia, Garage, Zagorsk i inne:-) 27.09.04, 10:59
      Oczywiście popędziłam tam pierwszego dnia, kilka godzin po Was, ale na
      ulubionego szampana Arkadiusa też się 'załapaliśmy';-)). Z ciuszków
      najzabawniejsze były wełniane Levi's'y (spodnie) w kratkę i taki jakby
      udziergany na drutach z cieniutkiej wełenki (!) czarny płaszczyk-wersja
      unisex...

      Za to perfumy - obłęd. Podobały mi się chyba wszystkie. Przetestowałam całą 6
      serię i kilka innych. Garage, na który najbardziej stawiałam miał za mało
      benzyny jak dla mnie;-), ale czułam taki fajny smar, zupełnie jak w warsztacie
      samochodowym. Sky - to mój nr2, duża plażowa czerwona piłka w białe grochy,
      która leżała czas jakiś na słońcu pachniała identycznie w czasch gdy byłam
      jeszcze małą dziewczynką. I nr 3: Tar, pierwsze skojarzenia - roboty na
      drogach, świeżo wylany asfalt, posypany dla utrwalenia żwirem.

      Z 2 Odeur'ów, którymi się potraktowałam czułam na sobie dłużej tylko 71, ten
      drugi-53 od razu jakoś znika:-((, ale oba są bardzo w moim typie.

      I jeszcze jeden, który zrobił na mnie wrażenie to: Ourzazate, ale absolutnie
      nie pamiętam już z czym mi się kojarzył:-(. Za to Harrisa (albo Carnation) to
      dla mnie zapach syropku dla dzieci sprzed wielu lat-smaczny;-)

      Oczywiście nie mogłam się zdecydować na zakup, chyba będę tam częstym gościem.

      Sorbetku, dzięki za maila, ale na tej stronce to przecenione są tylko Soda i
      Sky. Garage jest w normalnej cenie, może zdażyli już zmienić?
      • sorbet Re: CdG Sequoia, Garage, Zagorsk i inne:-) 27.09.04, 11:35
        Tak właśnie spodziewałem, że musisz spróbować całą szóstkę:-) W Tar też czuję
        asfalt "grzany słońcem", ale dla Taje już nie jest tak mocny. W Skai jest
        właśnie taka nuta winylu (piłka plażowa:-) fajne masz skojarzenie) tyle że po
        jakimś czasie na mojej skórze zamienia się w ostry piżmowy "kwas". A szkoda, bo
        to był mój ewentualny nr1.

        Na tej stronie jakoś cały czas się zmieniaja te oferty. W weekendzie były
        Garage i Tar przecenione. Ale koszt wysyłki to 16 euro!!!! Można wraz z zakupem
        zamówić jednak 6 próbek.


        Odeur 53 jest b.lekkie ale naprawdę trwałe. Przegrywa jednak intensywnością :-)
        W każdym razie cały czas mogłem czuć go na dłonie:-)
        • lolik2 Re: CdG Sequoia, Garage, Zagorsk i inne:-) 27.09.04, 11:46
          czy warszawski sklep ma swoją stronę www?
          • sorbet Strona www 27.09.04, 11:57
            www.guerrilla-store.com

            Ale tam na razie jest mniej info niż u nas, hehe:-)
            Lolik, sprawdź wątek o Guerrilla.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15707&w=15281880
            • lolik2 Re: Strona www 27.09.04, 12:03
              dzięki :)
              wątek znam, zapomniałam tam zajrzeć po adres
              ubolewam nad tym, ze mieszkałam tyle czasu na Tamce rzut beretem od mostu, a jak wyprowadziłam się z Warszawy to wtedy akurat musieli otworzyć :)
        • maja1000 Re: CdG Sequoia, Garage, Zagorsk i inne:-) 27.09.04, 11:52
          No nie wiem, wstrzymać się z zamówieniem, jak myślisz? Może Garage się znowu
          pojawi? Ale i tak będe miała kłopot z zamówieniem, bo nie mogę wejść na wersję
          angielską, chyba zresztą nie ma takiej możliwości, a ja po niemiecku ani du du;-
          )

          Sorbet zazdroszczę,że na Tobie 53 trwale pozostają, u mnie zniknęły po 2krotnym
          psiukaniu już po powrocie do domu.

          Odezwali się do mnie z Gobin Daude po ...miesiącu, ale i tak bardzo się cieszę;-
          ))
          • sorbet Re: CdG Sequoia, Garage, Zagorsk i inne:-) 27.09.04, 12:03
            To fajnie:-) mam nadzieję że spodobają Ci się Biche i Nuit:-)

            Nie ma chyba wersji angielskiej. Mnie przeraża koszt 16 euro. z first-in-
            fragrance to tylko 8 euro. Nie wiem, co Ci doradzić:-) Ja wstrzymuję na razie z
            Syntetykiem bo bardziej mnie teraz "ciągnie" do Zagorsk i Sequoia. A Odeur53
            muszę mieć:-)
            • taje Re: CdG Sequoia, Garage, Zagorsk i inne:-) 27.09.04, 12:32
              Niestety first-in-fragrance com ma obecnie tylko dwa z GD i to na przecenie
              (bodajze Seve i Jardins). Zaczelam sie obawiac, ze zamierzaja zrezygnowac z GD
              albo, co gorsza, ze GD zamierza zrezygnowac z niektorych zapachow. Podobno GD
              nie sprzedaje sie w USA najlepiej (trudno sie dziwic - zero marketingu)i np.
              Takashimaya zaprzestal prowadzenia calej linii. Wyslalam w tej sprawie maile do
              first-in-fragrance i do Gobin Daude do Paryza - mam nadzieje, ze mnie uspokoja.
              Poza tym chodza sluchy, iz Gobin przygotowuje nowy zapach - wiec moze tak zle
              sie nie sprzedaja? Maja, czy napisali Ci cos moze poza standardowa oferta?
              • sorbet G. Daude 27.09.04, 12:37
                Też słyszałem o nowym zapachu GD ale na razie to "top secret".
                Taje wysłałem Ci maila:-)
              • maja1000 do Taje-GD 27.09.04, 12:42
                Nic konkretnego na razie nie napisali, ale mam nadzieję, że dołączą pełną
                ofertę do próbek plus jakieś szczegółowe info, bo zapowiedzieli, że prześlą
                formularz zamówieniowy.

                Z wyniuchanych wcześniej próbek Sorbeta stawiam na Biche jako swój ulubiony,
                tylko nie wiem jak będzie na mnie leżał....
                • taje Re: do Taje-GD 27.09.04, 12:57
                  Biche to moj ulubiony zapach i pierwszy "pełnowymiarowy" nabytek - za każdym
                  razem pachnie inaczej: raz jak szuflada pełna aromatycznego tytoniu do fajki,
                  kiedy indziej jak curry z dodatkiem czegoś ziołowego. Drugi w kolejności to
                  Sous le Buis - bardzo intrygujący zielony zapach, gorzko-słony jak rozgrzane
                  kamienie nad rzeka w upalne letnie popoludnie. Lubię również Nuit au Desert -
                  to bardzo medytacyjny, prawie zenistyczny zapach, ostatnio zaczęłam wyczuwać tę
                  słodycz, o ktorej pisał Sorbet a ktorą przykrywała cierpka nuta agarwood.
                  Zaczynam przemyśliwać, czy aby nie zamówić Nuit ale to dopiero za mniej więcej
                  miesiąc. NB, jeśli będziesz chciała w tym okresie zamawiać GD z Francji (w
                  first-in-fragrance. com, jak pisałam wcześniej nie mają teraz pełnej linii a na
                  pewno nie ma Biche i Nuit) to może połączymy zamówienia żeby zmniejszyć koszty
                  przesyłki? W zasadzie z wszystkich zapachów wrażenia na mnie nie zrobiły tylko
                  Jardins Ottomans - ot taki słodkawy syrop pomarańczowy.
                  • maja1000 Re: do Taje-GD 27.09.04, 13:05
                    to mamy podobnie;-) jardin też mi się najmniej podobał, ale właśnie ....,
                    jeszcze baaaardzo polubiłam to drzewko agarowe. Jak już dostanę próbki z
                    cenami i jak się już na coś zdecyduję to możemy razem zamawiać:-))
                    • taje Re: do Taje-GD 27.09.04, 13:13
                      Ceny w Paryżu (przynajmniej tak było w marcu kiedy z nimi korespondowałam) są
                      niestety wyższe niż na first-in-fragrance.com: 85 Euro w porównaniu z 79 Euro
                      na first oraz 14 Euro vs 8 Euro za wysyłkę. Dlatego też jeśli mogę to zamawiam
                      u George'a (Sous dostałam na wyprzedaży za 59 Euro!) ale tym razem może to nie
                      być możliwe :-(. W takim razie czekam na kontakt, jeśli się zdecydujesz :-)
                      • misscollins Re: do Taje-GD 27.09.04, 14:32
                        Zostałam wczoraj wstrząśnięta;-)) CdG Avignon. Pełnowymiarowe kościelne
                        kadzidło w wersji polskiej, takie jak pamiętam z kościoła a było to hohoho
                        bardzo dawno temu.

                        Z GD - Biche niestety przyjmuje na mnie postać rosołu z maggi. Lubię bardzo
                        bardzo Sous Le Buis - tak właśnie pachnie strzyżony bukszpan.
                        • lolik2 Re: do Taje-GD 27.09.04, 15:43
                          Sorbet, czy w White sa wyczuwalne wyraźnie konwalie???
                          • taje Re: do Taje-GD 27.09.04, 16:40
                            Wprawdzie pytanie nie było do mnie ale w moim odczuciu konwalii(a w ogóle są
                            wymienione w nutach?) w ogóle nie czuć. W White wyczuwam przede wszystkim zimny
                            cynamon, goździki i lekko-leciutko zapach ciasta na chleb, taka mączysta nuta.
                            Podobno są jescze białe kwiaty - ja ich nie czuję.
                            • sorbet White 27.09.04, 19:21
                              Ja też konwalii nie czuję. Ostry cynamon, kardamon i "tiger balm" :-) to jest
                              to. Konwalia jest w Leaves Lily, niestety nie będzie dostępna seria pierwsza,
                              bo prawdopodobnie wycofana.
                              • lolik2 Re: White 28.09.04, 08:01
                                to nie rozumiem, przeczytałam na stronie Sephory, ze w White sa konwalie:
                                Notes:
                                Spices, Lily of the Valley, May Rose, Pomegranate, Vanilla, Cedarwood, Amber.

                                o co chodzi? :)
                                • sorbet Re: White 28.09.04, 11:01
                                  lolik2 napisała:

                                  > to nie rozumiem, przeczytałam na stronie Sephory, ze w White sa konwalie:
                                  > Notes:
                                  > Spices, Lily of the Valley, May Rose, Pomegranate, Vanilla, Cedarwood, Amber.
                                  >
                                  > o co chodzi? :)

                                  Na liście nut jest konwalia. Ale czy to jest nuta "przewodnia"? :-) To nie jest
                                  taki łagodny, "biały" i kwiatowy zapach. Moim zdanie białe kwiaty są tylko po
                                  to aby trochę łagodzić "piekące" przyprawy z EdP. Wanilię jednak tam czuję:-)
                                  • lolik2 Re: White 29.09.04, 10:46
                                    czyli nie należy ufać opisom Sephory :)
                                    jak składnik jest na 2 miejscu to nie znaczy, ze jest jednym z najwazniejszych w zapachu
                                    • sorbet Re: White 29.09.04, 12:30
                                      lolik2 napisała:

                                      > jak składnik jest na 2 miejscu to nie znaczy, ze jest jednym z
                                      najwazniejszych w zapachu

                                      Masz rację. Ale to nie tylko w przypadku Sephory, tylko ogólnie:-)
                                      • lolik2 Re: White 29.09.04, 12:51
                                        e, chyba nie, jak czytam opis na osmoz na przykład, to są wyszczególnione najwazniejsze nuty, a nie jakieś przypadkowe, których mało czuć.
                                        • sorbet Re: White 29.09.04, 13:18
                                          lolik2 napisała:

                                          > e, chyba nie, jak czytam opis na osmoz na przykład, to są wyszczególnione
                                          najwa
                                          > zniejsze nuty, a nie jakieś przypadkowe, których mało czuć.


                                          Przyznaję się, że nigdy nie zwróciłem uwagi na kolejność nut na liści:-) Ale
                                          faktycznie interesowałem się głównie single note-ami:-)
                        • maja1000 Avignon 27.09.04, 15:53
                          Ja miałam jeszcze ciekawsze skojarzenie z tymże zapachem: kościół tak, ale
                          bardziej konkretnie to krypta podziemna, normalnie groby królewskie w
                          podziemiach wawelskich-takie było moje pierwsze skojarzenie;-))

                          Co by nie mówić (pisać), wszystkie zapachy kojarzą się nieźle...
                    • luloo1 Re: do Taje-GD 27.09.04, 16:05
                      maja1000 napisała:

                      > to mamy podobnie;-) jardin też mi się najmniej podobał, ale właśnie ....,
                      > jeszcze baaaardzo polubiłam to drzewko agarowe. Jak już dostanę próbki z
                      > cenami i jak się już na coś zdecyduję to możemy razem zamawiać:-))

                      Mnie też najbardziej spodobało się drzewko.Wąchałyśmy je dawno temu, ale z tego
                      co pamiętam było subtelne.
          • sorbet Re: CdG Sequoia, Garage, Zagorsk i inne:-) 27.09.04, 21:18
            Nie dowiary. Wysprzedają całą serię. Zostały Dry Clean i Tar też z obniżką.
            Podejrzewam, że znikną do jutra.
      • luloo1 Re: CdG Sequoia, Garage, Zagorsk i inne:-) 27.09.04, 16:01
        maja1000 napisała:

        > Oczywiście popędziłam tam pierwszego dnia, kilka godzin po Was, ale na
        > ulubionego szampana Arkadiusa też się 'załapaliśmy';-)). Z ciuszków
        > najzabawniejsze były wełniane Levi's'y (spodnie) w kratkę i taki jakby
        > udziergany na drutach z cieniutkiej wełenki (!) czarny płaszczyk-wersja
        > unisex...
        >


        Levis'y w tym butiku są?
        • maja1000 Re: CdG Sequoia, Garage, Zagorsk i inne:-) 27.09.04, 16:08
          Też byliśmy w szoku... CdG ma ponoć podpisaną jakąś umowę na wykorzystanie logo
          Levi Strauss, no i... wykorzystuje. Tyle dowiedzieliśmy się od właściciela
          warszawskiego butiku. Kieszenie w każdym razie jak najbardziej rozpoznawalne,
          gorzej z resztą:-))
      • luloo1 Re: CdG Sequoia, Garage, Zagorsk i inne:-) 27.09.04, 16:03
        Sorbet, przyznam, że ciekawa jestem tej pink-niespodzianki:)
        • sorbet Levis i Junya Watanabe 27.09.04, 19:01
          To Junya Watanabe, protegowany Rei Kawakubo i twórca linii Junya Watanabe Comme
          des Garçons.

          W 2002 postawnowił zrobić męska linię. Chciał zrobić coś autentycznego,
          prawdziwego i "basic" ale to coś, co ma długoletnią tradycję i wyrazistą
          osbowość.


          Wybrał Levisa i tworzył bardzo "naiwną i słodką" kolekcję składaną z jeansów,
          koszuli i kurtek Levisa. Kroje były Levisa, materiał, wzornictwo i kolory od
          Junyi. Widać jednak "jego rękę" w trochę za szerokie kurtki i koszule. Na
          ciuchach drukowane są różne "mądrości", pojezje lub słowa-nonsensy, wybrane
          przez jego wspołpracowników. Wyglądało to tak, jak projektory wyświetlały
          napisy na ubrania:-) Kolekcja była naprawdę b. świeża i jest jedną z
          najlepszych jego kolekcji imo do tej pory.

          firstview.com/MENspring2002/JUNYA_WANTANABE/

          Później współpracował z Lewis Leather - zrobił kurtki "motocyklową" z dzianiny:-
          ), z impregnowanej bawełny, w ogromnych kolorowych kwiatach... Współpraca z
          Levis'em też idzie dalej:-) Na podstawie JW MAN tworzył JW MAN Pink, linię
          trochę "punkowa" dla kobiet.

          Generalnie Junya "dekonstruje" "kultowe":-) rzeczy, nadając im "świeżość" i
          pewne nonszalancje:-) Są b. drogie i rozchytywane przez fanów. Ale także przez
          to, że materiał jest zazwyczaj japoński, np. jeansy, farbowany ręcznie i w
          sposób tradycyjny i cena wtedy też jest odpowiednia:-)
          • marla30 Moje impresje :) 28.09.04, 07:59
            Ja wąchałam kadzidła w kolejności zasugerowanej przez Sorbeta :), czyli piekielnie (niebiańsko?) mocny Avignon, który mnie powalił, na końcu. Avignon pachnie dokładnie jak wnętrze kościoła św. Stanisława Kostki na Żoliborzu tuż po mszy. Tak to przynajmniej zapamiętałam z dzieciństwa. Spodobał mi się ogromnie, tylko mam wątpliwości - czy ja na pewno chcę pachnieć jak kościół, to raz. Drugi problem jest poważniejszy, bo jakieś dwie, trzy godziny po spryskaniu się Avignonem zaczęłam cierpieć na ból głowy. Mam nadzieję, że to przypadek, test jeszcze powtórzę. Ale trzeba przyznać, że zapach z gatunku ?love or hate it?. Mojemu mężowi się podobał, moją mamę, która tamtego dnia odwiedziłam, odrzucił. Powiedziała, że nawet za pieniądze nie chciałaby tak pachnieć. Straaasznie trwały. Co zrozumiałe, zdominował Kyoto, którym spryskałam drugi nadgarstek, więc będę musiała zapoznać się z tym zapachem od nowa. W porównaniu z Avignonem Kyoto wyjątkowo powściągliwy. Wydaje mi się, że najbardziej ?gładki?, do przełknięcia dla każdego jest Jaisamer, ?najładniejszy? w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Najpierw zlekceważyłam Quazzarate, po godzinie zaczął interesująco pachnieć na papierku. Zagorsk z kolei wydał mi się czysty, ale ma w sobie nutę, która mnie leciutko drażni, jakby coś chemicznego, ale muszę jeszcze raz zbadac, bo testy tych wszystkich pozostałych kadzideł ma zaburzone właśnie przez Avignon. No i wiadomo, że z papierka to w ogóle nie to samo. Inne serie przy następnych wizytach. A, wąchałam jeszcze syntetyki, opiszę później, jak się przestanę ekscytować Avignonem :).
            • marla30 Re: Moje impresje :) 28.09.04, 08:41
              Ouarzazate, rzecz jasna :).
              • sorbet Re: Moje impresje :) 28.09.04, 11:15
                Jaisalmer jest kardamonowy dla mnie, taki bardzo "happy end" zapach:-)

                W Zagórsk czuję głównie sosny, dym i wilgotną zieleń, jest faktycznie coś
                bardzo ostrego-drzewnego, jak odświeżam dłonie wodą:-) (to taki mój trikt, aby
                zobaczyć jak zapach zachowuje się jak w noszeniu) Ale jest cichutki. Chyba
                trace głowę dla niego:-)

                Marla, czujesz paloną kawę w Kyoto? Jest tam także akord podobny do L'Occitane
                Vetiver imo, paczulowo-wetiwerowy, ziemisty, zielony i "uspokajający":-)

                Ouarzazate jest strasznie przyprawowy ale po godzinie ladny i delikatny,
                przyznaję. Początek to głównie gałka muszkatołowa i pieprz dla mnie. Prawie jak
                Gucci PH. W nutach jest drzewo kaszmirowe:-) Nie mam pojęcia jak to pachnie,
                ale może to jest ta ładna nutka w głębi.

                Avignon jest, hmmm, super-mocny. W głębi czuję także wanilię, taką
                surową, "brudną" jak przedawany owoc w fioce, która trochę łagodzi kadzidło. A
                ten prawie cytrusowy akord na początku to moim zdaniem olejek "cistus oil".
                • marla30 Re: Moje impresje :) 28.09.04, 18:27
                  Tak, czułam kawę w Kyoto, chociaż chyba przed wszystkim cedr. Ale jak mówię, muszę go protestować jeszcze raz, bo go Avignon totalnie zabił :). Pamiętam tylko, że spodziewałam się (nie wiem dlaczego), nieco chłodniejszego, a Kyoto, choć suchy, jest jak dla mnie jednak dość ciepłym zapachem. A zachciało mi się takiego zimnego kadzidła. Chyba najchłodniejszy z nich jest Zagorsk, prawda? A Avignon chyba jednak bardziej daje po nosie niż takie kościelne kadzidło. Ej, idę się psiknąć Black Cashmere :).
                  • ziereal ceny:) 28.09.04, 18:56
                    Prosze o przykladowe ceny:).
                    to moze bede przez rok odkladac ;)))
                    • sliwkaa Re: ceny:) 30.09.04, 10:26
                      podlaczam sie pod pytanie zadane przez ziereal :-))
                      • sorbet Re: ceny:) 30.09.04, 13:01
                        O ile pamiętam, Red są po 225 zl. Odeur53 - chyba 300 zł. Nie patrzyliśmy na
                        ceny Syntetyków i Incense:-)
                        • sliwkaa sorbet- dzieki! (n/t) 30.09.04, 13:34
                          • sorbet Zapomniałem, że Red to 75ml + 30.09.04, 13:40
                            Odeury - 200 ml
                            Incense to 50 ml a ceny "europiejskie" to 45-50 euro, w każdym razie niższa niz
                            Red
                            Syntetyki 39 euro także za 75 ml.
                            • maja1000 Syntetyki 30.09.04, 17:22
                              są po 190 PLN...:-)
                              • marla30 Re: Syntetyki 30.09.04, 19:51
                                O ile pamiętam, syntetyki były po 198 zł, ale mogę sie mylić. Kadzidła, 50 ml, po 219 zł. Kurcze, bardzo bym chciała dostać jedno z kadzideł na urodziny, ale tak zupełnie nie umiem się zdecydować, które. Sorbecie, Taje, Panie, Panowie, pomocy :))!
                                • taje Re Syntetyki 30.09.04, 23:06
                                  Jesli tylko bedziesz w stanie je nosic - Avignon. Avignon przypomina mi dziecinstwo na poludniu Polski galicyjskie drewniane kosciolki obchody wielkanocnych misteriow w oparach kadzidla czerwona lampka zarzaca sie w ciemnosciach. To zapach zarazem doslowny i mistyczny czy moze nostalgiczny. Takie poszukiwanie straconego czasu - tyle ze zapisane zapachem olfaktoryczna magdalenka. Doceniam dlatego wlasnie ze tego czasu nie sposob odzyskac a nie wiem nawet czy to nie czas wymyslony. Jesli nie Avignon - w takim razie Kyoto zapach bardziej powsciagliwy z nuta kawy i wetiweru. Zdawalam w nim moj najwazniejszy jak dotad egzamin i dzialal niezwykle kojaco.
                                  • marla30 Kadzidła i seria czerwona 01.10.04, 11:33
                                    I pewnie na Avignonie się skończy, chociaż jest troche "larger than life". M jednak pewną dobrą cechę ? podoba się mojemu mężowi, co mnie nawet zdziwiło. Tylko jeszcze przeprowadzę test z bólem głowy. Jakoś kompletnie nie potrafię sobie odtworzyć w pamięci Jaisameru ani Zagorska, będę musiała jeszcze raz powąchać. Przymierzam się też do wąchania serii 2, ale zupełnie nie wiem, od czego zacząć, na czym skończyć. Pamiętam, że kiedyś Sorbet napisał, że Palisander pachnie jak nawoskowane meble z drewna czy jakoś tak. A wiadomo, czy się jedynka pojawi, czy nie ma na co liczyć?
                                    • sorbet Re: Kadzidła i seria czerwona 02.10.04, 11:07

                                      Piszę krótko bo muszę uciekać:-) Sorry.:-)

                                      Harissa jest green fougere - uważaj, to sos chili:-)
                                      Rose jest jak b. mocna Stella, a gębia jest truskawkowo-malinowa.
                                      Palisander bardzo drzewny, i to drzewo różowe może zrazić.
                                      Carnation b.ostre, słodkie goździki.

                                      Sequioa jest b. mocne i drzewne. Chyba najtrwalsze z Red.
                                      Ja bym spróbował najpierw Rose, Carnation, Sequoia. Harissa jest b. trudne do
                                      noszenia (przez to chili) a Palisander, mimo że noszę często i ma opinię
                                      najłatwejszego zRed, także zbyt "meblowy":-) albo ktos chce "instrument
                                      muzyczny"

                                      Z Incense jest trudniejszy wybór:-) wybrałem na początku Kyoto. Avignon
                                      zbyt "lager than life":-) Inne są bardziej delikatne, ale w Zagorsk sosnowe
                                      nutki mogą się nie podobać:-)

                                      Pozdro.

                                      • marla30 Re: Kadzidła i seria czerwona 05.10.04, 22:36
                                        Wąchałam dwójkę, zdecydowanie spodobał mi się Palisander, będę musiała przetestować na sobie (bo wąchałam z papierka-tubki). Sorbecie, czy one są trwałe? Strasznie jestem ich ciekawa na skórze.
                                        • sorbet Re: Kadzidła i seria czerwona 05.10.04, 22:42
                                          Palisander jest dość trwały. Ja go czuję nawet pod koniec dnia. Ale ja zawsze
                                          coś czuję, Marla:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka