sorbet
25.09.04, 22:11
Byliśmy z Taje na "otwarciu" CdG Guerrilla i miło nam poinformować, że
byliśmy pierwszymi gośćmi:-) (Otwarcie o godzinę spóźnione:-) Wypiliśmy
szampana:-P, rozmawialiśmy z b.sympatycznym właściecielem i z Polką, która
pracuje w Comme. Sam sklep jest b."surowy", żadne dekoracje, koszule na
korytarzu, torby w rogu na podłodze, szaliki na parapecie, perfumki w
okiennych "dziurach" na ścianie:-) Atmosfera niesamowita, jak zawsze u CdG,
(i mało ludzi:-). Ubrania są, no, CdG, mi się spodobał płaszczyk
z "rozprutej" tkaniny przypominającej zamsz, Taje wieczorowa koszulka z
dekoracjami-"ziemniakami". Jednak b.drogie:-). Ale nie o tym mam napisać:-)
Perfumy są na II piętrze, testowałem swoje "typy". Sequoia jest potężnym
zapachem drzewnym, bardzo świeżym i "mokrym". W bazie jest nutka "klejącej
słodyczy", taka jak słodki soczek z drzewa:-) I także moje ulubione oud.
Chyba to najpotężniejszy :-) z serii Red. Aczkolwiek Carnation jest także
ostry i mocny, a Harissa bardzo pikatny i świeży. Palisander już
jest "miększy", jak obijane aksamitem drzewno, trochę kadzidlany (z mirrą).
Sequoia to chyba zapach najbardziej trwały u Comme, teraz po 10 godzinach
ciągle czuję go wszędzie wokół siebie.
Więc jestem totalnie rozdarty :-) między Sequoia i Zagorsk, mimo, że ten
drugi jest trochę inny. Początek bardzo sosnowy, zielony i drzewny, później
czuć ostrzejsze kadzidło a na końcu jest baaardzo delikatny, lekko pudrowy
akord. Trochę przypomina mi Kyoto, ale o wiele delikatniejsze, jakby
smutniejsze:-) i bardziej melancholijne. Jest tu hinoki wood i brzoza, irys i
sosna. Zapach także więc drzewny:-)
Odeur53 jest delikatniutkie, nie czuję w ogóle jakiegos plastiku czy winylu,
jak testowałem kiedyś na papierze. Dry clean to zmiękczas do prania:-)
mleczno-świeży z odrobiną czegoś plastikowego. Pachnie jak świeże pranie
odebrane z pralni jeszcze zapakowane w folii:-) Odeur53 jest nawet lżejsze od
Dry Clean. Nie wiem jak go opisać:-), abstrakcja, świeże "mleko", młoda
skóra:-), przezroczysty papier do skreślenia, cokolwiek, co może być lekkie w
dotyku i w odczuciu:-), ale trwały, bo jeszcze go czuć.
Garage pachnie benzyną, a dla Taje rozgrzany olej na metalu. Prosto od
zakładu samochodowego. Ale niespodzianka, na nadgarstku Taje zamienia się w
anyż:-)
Krążę wokół Sequoia, Zagorsk, Garage i Odeur53:-) Łatwiejsze juz było
kupowanie w ciemno:-P Ceny są takie jak w innych Guerrilla, niższe niż w
sklepach internetowych.