Dodaj do ulubionych

Sephora -koszmar

26.11.04, 12:38
Byłam wczoraj w Sephorze w Galerii Mokotów. Całą przyjemność zepsuł mi
ochroniarz, który nie odstępował mnie na krok. Ja w lewo on w lewo, ja w
prawo on w prawo. Kiedy zwróciłam mu uwage powiedział, że tylko wykonuje
swoje obowiązki. Może ja nie wyglądam na krewną dr Kulczyka ale na złodzieja
też nie. Wyszłam po 10 minutach ,mimo że planowałam długie buszowanie.
Do tego wszystkiego panienki przy kasie próbeczki rozdawały w ten sposób -jak
przyszła koleżanka to dawały nawet próbki z innych pakietów promocyjnych (
głośno to komentując w stylu "szybko bierz bo nie powinnam tego robić") a
mnie do torebki nie wrzuciły nic. Dopiero jak się upomniałam o próbki to
dostałam.
Mam kartę Sephory; miałam kupon z nazbieranymi już punktami i myślę, że takie
traktowanie klienta nie powinno mieć miejsca. Długo nie zajrzę do tej
Sephory !
Obserwuj wątek
    • myfa80 Re: Sephora -koszmar 26.11.04, 14:00
      Nic nowego, bedac w Sephorze w CH na Targowej w Warszawie, poprosiłam o próbke
      perfum pani strasznie sie zmartwiła bo nie musiała mi zrobić ja
      osobiście...ochroniarze całe szczęście za mna nie chodzą czasem tylko gapią
      się...ale już uodporniłam sie na to... polecam Sephore w Wola Parku naprawde
      sympatyczna obsługa....i moze to dziwne , ale ja tam nawet nie zauwazyłam
      ochroniarza.....
      pozdrawiam
    • gocha221 Douglas też 26.11.04, 14:06
      za mna ostanio tak łaził pan z poznaskiego Douglasa. fakt, ze moze tak bez sensu
      tam lazilam(mialam troche czasu do kursu, wiec chcialam sobie potestowac),ale
      przeciez klient ma prawo łazić jak mu sie podoba!!
      wiec to nie tylko Sephora.
      • kalia_t Re: Douglas też 26.11.04, 14:13
        gocha221 napisała:

        > za mna ostanio tak łaził pan z poznaskiego Douglasa. fakt, ze moze tak bez
        sens
        > u
        > tam lazilam(mialam troche czasu do kursu, wiec chcialam sobie potestowac),ale
        > przeciez klient ma prawo łazić jak mu sie podoba!!
        > wiec to nie tylko Sephora.

        W poznańskim Douglasie, rozejrzeć się to istny koszmar. Panie z obsługi są
        niezwykle mobilne i po"osaczeniu" klientki szybko pytają "czego Pani sobie
        życzy?", a ja właśnie miałam ochotę zapoznać się z nowościami...wrrr;(
        • benita5 Re: Douglas też 26.11.04, 14:34
          Znam bolaczke z probkami... Rowniez nie lubie obmacywnia wzrokiem, dlatego mam
          jednego swojego "fana" ktorego zawsze witam stomatologicznie:D
          Niefajne miejsca staram sie omijac.
          Natomiast uważam ze dobrze ze dziewczyny sluza pomoca, bo naprawde jest duzo
          ludzi ktorzy gina w morzu flakonikow, nazw, komponentow i kupia kazda obietnice
          zlozone przez krwiste usteczka. Wiec po to sa--> zeby ludziom doradzac,
          imho:))
          • kalia_t Re: Douglas też 26.11.04, 14:48
            benita5 napisała:

            > Natomiast uważam ze dobrze ze dziewczyny sluza pomoca, bo naprawde jest duzo
            > ludzi ktorzy gina w morzu flakonikow, nazw, komponentow i kupia kazda
            obietnice
            >
            > zlozone przez krwiste usteczka. Wiec po to sa--> zeby ludziom doradzac,
            > imho:))

            Zgadzam się, że fachowa pomoc jest potrzebna, ale trzeba to robić z wyczuciem.
            Nie lubię kupować czegokolwiek pod czyimś naciskiem, wolę mieć czas na
            dokonanie samodzielnego wyboru.
            • benita5 Re: Douglas też 26.11.04, 15:07

              kalia_t napisała:

              > benita5 napisała:
              >
              > > Natomiast uważam ze dobrze ze dziewczyny sluza pomoca, bo naprawde jest d
              > uzo
              > > ludzi ktorzy gina w morzu flakonikow, nazw, komponentow i kupia kazda
              > obietnice
              > >
              > > zlozone przez krwiste usteczka. Wiec po to sa--> zeby ludziom dorad
              > zac,
              > > imho:))
              >
              > Zgadzam się, że fachowa pomoc jest potrzebna, ale trzeba to robić z
              wyczuciem.
              > Nie lubię kupować czegokolwiek pod czyimś naciskiem, wolę mieć czas na
              > dokonanie samodzielnego wyboru.

              Otoz to w rzeczy samej:)))
              tez nie lubie z lufa przy skroni...ale spiace dziewanny,ktorym nie chce sie
              odkleic z zydelka tez sa niefajne. Niekompetentne ktore nic nie wiedza tez sa
              bee/co one do diaska tam robia &%^$#@*&?? /
    • benita5 Odkad znalazlam sie 26.11.04, 14:38
      na TYM FORUM:))) eduukuje sie przy kazdej nadarzajacej okazji.
      Baa zyje tymi okazjami i nie ukrywam ze tak kombinuje byleby przejchac przez
      dobra perfumerie. Nie najblizszy sklepik za rogiem, tylko tak byleby cos nowego
      obniuchac:))
      I druga refleksja:))Edukuowany jest tez moj M, i smiac mi sie chce jak od
      jakiegos czasu asertywnie zachowuje sie w Sephorze i podobnych olimpach:))
    • agmusz Re: Sephora -koszmar 26.11.04, 14:49
      hej,
      niestety takie zachowanie jest częste nie tylko w Sephorze, ale właśnie
      podobnych sklepach tego typu. Nie mam nic przeciwko ochroniarzom, ale oni
      powinni pracowac dyskretnie, a nie traktować potencjalnego klienta jak
      złodzieja. Jeżeli chodzi o ekspedientki to często są pretensjonalne i traktują
      klienta w zalezności od stroju. Obsługa ma być taktowna, uprzejma, ale nie
      nachalna. Często się łapię na tym, że na miejscu właściciela to bym te labzdry
      pozwalniała :-).
      A może by tak napsać do Sephory słów pare na temat obsługi i atmosfery w ich
      sklepach, myślę, że usłyszeliby wiele cierpkich uwag- forum Uroda.
      • myfa80 Re: Sephora -koszmar 26.11.04, 14:58
        agmusz napisała:

        > hej,
        > niestety takie zachowanie jest częste nie tylko w Sephorze, ale właśnie
        > podobnych sklepach tego typu. Nie mam nic przeciwko ochroniarzom, ale oni
        > powinni pracowac dyskretnie, a nie traktować potencjalnego klienta jak
        > złodzieja. Jeżeli chodzi o ekspedientki to często są pretensjonalne i
        traktują
        > klienta w zalezności od stroju. Obsługa ma być taktowna, uprzejma, ale nie
        > nachalna. Często się łapię na tym, że na miejscu właściciela to bym te
        labzdry
        > pozwalniała :-).
        > A może by tak napsać do Sephory słów pare na temat obsługi i atmosfery w ich
        > sklepach, myślę, że usłyszeliby wiele cierpkich uwag- forum Uroda.


        To bardzo dobry pomysł, osobiście "obsmarowałam" w gazecie lokalnej salon
        fryzjerki Laurenta..(to mój zawód ;-)... warto jednak napisać gdzieś
        wyżej "broń boże" do sklepu...bo wiele kierowniczek bywa często gorszych od
        pracowników.....
        jeśli bedzie jakaś petycja podpisuje się pod nią...co do mankamentów doboru
        obsługii w tej sieci sklepów ( i nie tylko zresztą) W douglasie w Woli Parku
        czy nawet w Sephorze chyba czuje sie najlepiej....nikt mnie nie dreczy
        pytaniami..potencjalny nabywca nie czuje sie osaczony i niekonfortowo.....
        pozdrawiam
        • inecita Re: Sephora -koszmar 27.11.04, 13:02
          na forum uroda polecam wątek cała prawda o L'Orealu. Można napisac też tam. No
          i do wszystkich firm które wywalają kasę na produkcją próbek po to żeby
          pracownice perfumerii i aptek zużywały je same i nie musiały kupić kremiku...
          • myfa80 Re: Sephora -koszmar 27.11.04, 13:07
            inecita napisała:

            > na forum uroda polecam wątek cała prawda o L'Orealu. Można napisac też tam.
            No
            > i do wszystkich firm które wywalają kasę na produkcją próbek po to żeby
            > pracownice perfumerii i aptek zużywały je same i nie musiały kupić kremiku...

            dodam jeszcze , ze w wielu sklepach mniejszych próbki sprzedawane są po 5 , 10
            zł.....ludzie sa tak pazerni , ze nawet to sprzedają...zamiast dawac gratis tak
            samo jak oni dostali je....
    • dori7 Re: Sephora -koszmar 27.11.04, 01:05
      Polecam udawac sie na wachaniowe wyprawy w towarzystwie ukochanego :)) Obsluga
      na widok pary (ona psika i podsuwa pod nos a to raczke, a to szyjke, a to
      papierek lub korek buteleczki, on wacha, caluje i komentuje) dochodzi do
      wniosku, ze lepiej nie przeszkadzac, bo tu wlasnie waza sie losy Drogiego
      Prezentu, zwalszcza ze okres przedswiateczny temu sprzyja :P
    • coralin Re: Sephora -koszmar 27.11.04, 13:32
      Nie przejmuję się nigdy obsługą. Po kilku minutach podchodzi ekspedientka i
      pyta grzecznie w czym pomóc lub czym moze "słuzyć". Ja grzecznie dziekuję i mam
      spokój. Często zaglądam do krakowskich perfumerii(tych sieciowych), ale zakupy
      zrobiłam tam tylko dwa razy (bałam się że w moim mieście Divinora moze być
      zleżała). W Sephorze mogłam sobie nawet wybrać próbki, ale w Galerii Centrum za
      Divinorę dostałam próbkę co prawda drogiego szamponu, ale nie do moich włosów.
      Akurat wtedy weszły na rynek nowe zapachy z AA . Interesowało mnie wypróbowanie
      w domu anyżkowego . Zdaje sobie sprawę ze nie musi być próbek starych zapachów,
      ale nowości perfumerie dostają furę. Sądzę że z perfumeriami jest tak jak ze
      swoim sklepem, fryzjerem. Jeśli jesteśmy stałymi klientkami dbaja o nas. Tak
      było w "mojej" perfumerii. Nawet jeśli nie było danej próbki informowano mnie
      kiedy mogę przyjść , bo będą mieć. Od roku wstyd przyznać tam nie byłam.
      Wącham, testuję w innych, tych bardziej po drodze, a kupuję przez internet.
      • misscollins Re: Sephora -koszmar 27.11.04, 14:51
        A ja się nie dziwię, że perfumerie pełne są ochroniarzy. Widziałam w
        perfumeriach dantejskie sceny - ludzi malujących sobie wszystkie paznokcie
        lakierem, dziewczyny robiące pełen makijaż przed imprezą. Do białości
        doprowadzają mnie osoby, które wchodzą do perfumerii, żeby się wypsikać za
        darmo bo gdzieś zmierzają, zawsze mają przy tym takie obojętne, wpatrujące się
        w dal oczy, a rączka w tym czasie szeleńczo psika po wszystkim co się da. To
        jest jeżdżenie na gapę. Nie po to testery stoją na półkach (a stać muszą),
        dlatego właśnie w Empikach czasami testery chowali. To jest syndrom Polaka,
        który jest wpuszczony na bankiet i nie robi w czasie bankietu nic, tylko je ile
        da radę. Nie lubię perfumerii z obsługą, wolę samoobsługowe, i wcale nie
        uważam, że klienci są bez winy.
    • lune usmiech :) 29.11.04, 10:15
      ja rowniez nie lubie gdy ktos podbiega do mnie i z naciskiem pyta "czym moge
      sluzyc ?" ... ale usmiecham sie i dziekuje :)
      kiedys reagowalam inaczej, zaczynalam wielce skomplikowany wywod o tym co
      lubie, czego szukam, czego nie lubie itd. po wielokrotnych udrekach wachania
      roznych rzeczy ktore nijak sie mialy do opisywanego przeze mnie "kierunku
      zapachu" ... nauczylam sie mowic "dziekuje bardzo" :) wydaje mi sie ze
      ekspedientki w sephorze dosc sztampowo traktuja klientele, sluchaja niezbyt
      uwaznie; tylko raz w ciagu kilku lat - przezylam mile rozczarowanie ;
      dziewczyna bez pudla zaoferowala mi trzy zapachy komentujac przy tym "pani lubi
      zapachy podobne do tych ktore ja lubie, z pewnoscia bedzie pani
      odpowiadac ..... " A moze faktycznie trafilam na "zapachowa
      blizniaczke" ? :))))))))))

      czasem mam wrazenie ze "sztampowe" traktowanie wynika tez z niezbyt wymagajacej
      klienteli ... nie powinno tak byc :( ale bywa ... zdarzylo mi sie kilka razy
      milo pogawedzic o zapachach z ekspedientka :) troche ja pomeczylam ale chyba
      przestala sie nudzic :)


      lune
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka