charade
16.12.04, 09:48
Już od dobrych kilku dni w ogóle nie noszę perfum, bo co jakieś spróbuję, to
mnie od nich mdli. Najbardziej zemdliły mnie ostatnio następujące zapachy:
Escada Collection
Dolce & Gabbana red (nici z powrotu)
Hot Couture EDT
Kenzo Flower
Bvlgari Omnia
czyli słodkości. Co jest dziwne, dalej mi się te wszystkie zapachy podobają,
ale nie na mojej szyi ! Nie mogę z nimi wytrzymać. W którą stronę mam się
teraz zwrócić ? Moim ideałem perfum były Lacoste Pour Femme, jak dla mnie
rewelacja, mimo początkowej niechęci do tego zapachu, ale nie było ich czuć
na mnie. Nie mdli mnie także od Very Irresistible i Skin Trussardi, ale
chciałabym czegoś innego na zimę.
Ma ktoś jakis pomysł na perfumy dla mnie ? Mają być wyczuwalne, ale nie
narzucające się, raczej bez wanilii, czekolady, malin i takich tam. Nie mogą
być zatem słodkie w ulepkowym tego słowa znaczeniu, ale gorzkich, słonych,
świeżości kostki do odświeżania muszli klozetowej, tudzież zapachu starego
kościoła też "nie zniesę" ! No i niszowych też nie chcę, bo nie mam kasy na
kupowanie w ciemno, jako że mieszkam we wsi Kraków, a nie w mieście
Warszawie. Myślałam, że moja niechęć do słodyczy to jakieś chwilowe kaprysy,
ale okazuje się, że nie...
Help !