Dodaj do ulubionych

Zapachy świata

15.02.05, 21:58
Jak ich nazwy maja sie do rzeczywistosci?:)
Obserwuj wątek
    • chatka_ Jaipur Saphir 15.02.05, 22:03
      Moze to zapach ogrodow lub sypilani królewskich, ale nie jest to zapach Indii
      podczas 35 stopniowego upalu. Indie juz prędzej pachną Angelem - szczegolnie
      ghaty ;) A zapach ktory uderzyl mnie wychodzac z lotniska w Delhi to zapach
      starej szafy, ktorej dawno nikt nie otwieral :)- czyz nie tak pachnie Black
      Cashmir - tam nie bylam, ale to po sasiedzku :)
      • chatka_ London Paul Smith 15.02.05, 22:06
        Zapach i stylistyka nocnego Londynu, slodki i ciezki od stezenia drogich perfum
        w powietrzu, za dnia Londyn pachnie fish'n'chips, tudzież indyjskimi
        przyprawami ;)
        • fa25 Re: Paris YSL 16.02.05, 16:32
          Słodki, uwodzicielski, kuszący zapach róż..Zapach miłości; parnego, czerwcowego
          wieczoru w Ogrodach Luksemburskich, nocnego szaleństwa w Moulin Rouge..
          • damona Re: Paris YSL 16.02.05, 16:37
            fa25 napisała:

            > Słodki, uwodzicielski, kuszący zapach róż..Zapach miłości; parnego,
            czerwcowego
            >
            > wieczoru w Ogrodach Luksemburskich, nocnego szaleństwa w Moulin Rouge..


            a dla mnie to zapach paryzanki-emerytki, ktora wspomina czasy mlodosci (moze
            byc w Moulin Rouge) i czasy, kiedy byla uwodzona w Odrodach Luksemburskich.
            Takie echo mlodosci sprzed kilkudziesieciu lat;-)

            d. okropna jestem, ale to przez ta babcina nute w Paris:)
            • fa25 Re: Paris YSL-do Damony 16.02.05, 16:53
              De gustibus itd itp.. Znam pewną bardzo młodą i sexy dziewczynę, która tylko i
              wyłącznie używa Paris. I co ciekawe, wszyscy jej adoratorzy kupują jej w
              prezencie ten zapach..Widocznie babciny fetorek zależy od skóry -na jednych
              pachnie uwodzicielsko; na drugich wręcz odwrotnie.
              • damona Re: Paris YSL-do Fa25 16.02.05, 17:07
                oczywiscie Fa:)
                jak zreszta kazdy zapach. Poza tym trudno obiektywnie ocenic zapach, bo inaczej
                bedzie pachnial na papierku, inaczej na wlasnej i jeszcze inaczej jak napisalas
                na cudzej skorze. No i wyczuwanie zapachu, jego poszczegolnych nut rowniez jest
                mocno indywidualne. Kazdy ma inna wrazliwosc.
                Takze opinia o Paris jest moja wlasna i przepraszam, ze wykorzystalam Twoj
                opis, to nie mialo byc zlosliwe.
                Ale tak pieknie go opisalas, ze nie moglam sie powstrzymac, zeby nie
                wykorzystac go do opisu "babcinego" :)))
                • fa25 Re: Paris YSL-do Damony 17.02.05, 10:31
                  Absolutnie nie poczułam się urażona; to co mnie zawsze zdumiewa i zachwyca to
                  tak różny odbiór tego samego zapachu. I dobrze ! Co to by było gdyby wszystkim
                  podobał sie tylko jeden i wszyscy tylko tym chcieliby pachnieć..
                  Serdecznie Cie pozdrawiam..
          • dori7 Jardins de Bagatelle 16.02.05, 16:38
            Kwiatowa won ogrodow Marii Antoniny :))
            Wyobrazam sobie, ze tak wlasnie pachnialy, kiedy sie po nich przechadzala -
            radosnie i elegancko w starym, dobrym stylu :))
          • dori7 Pola Elizejskie 16.02.05, 16:47
            Dla mnie sa zupelnie inne, niz w pachnacej wizji Guerlaina, ktora chyba dotyczy
            bardziej ledendy niz tego, co dzis mozna na nich znalezc - zamiast legendarnej
            elegancji brud, halas i tlum rozchichotanych nastolatkow plus krolujaca dumnie
            komercha w kazdym mozliwym wydaniu, w groteskowych zestawieniach typu po jednej
            stronie McDo, a po drugiej Luis Vuitton. Moze dlatego mam taki negatywny
            stosunek do Pol Elizejskich, ze nie udalo mi sie jeszcze przejsc tamtedy w
            dzien powszedni, co ponoc jest jedynym sposobem na uchwycenie ducha starego
            Paryza, ktory w weekendy ginie zadeptany kopytami rozimprezowanej dzieciarni
            (panienki spieszace tlumnie do Spehory, zeby zlac sie najmodniejszym pachnidlem
            i zrobic testerami kompletny makijaz to bynajmniej nie jest wynalazek naszej
            czesci Europy) i tlumow turystow.
    • fa25 Re: DKNY 16.02.05, 16:46
      New York- zapach businesswoman w wielkim mieście, wódki z sokiem pomarańczowym,
      arogancji, pewności siebie i elegancji, rozgrzanego asfaltu...
      • sorbet Re: DKNY 16.02.05, 16:53
        NY-skie busineswomen raczej mi się kojarzą z ultra-konserwatywnymi zapachami,
        takie jak np. Creed. A może się mylę:-P

        DKNY pachną chyba nastolatki:-)
        • fa25 Re: DKNY 16.02.05, 17:04
          Mnie chodzi o wyobrażnię, nie o rzeczywistość. Tak ja wyobrażam sobie ten
          zapach i to co z nim związane...
      • nitulina Re: DKNY 17.02.05, 20:39
        No to nijak się ma do rzeczywistości...nawet na Lexington już śmierdzi ;)
    • ashanti5 Duende 16.02.05, 17:14
      Duende to stan ducha, uniesienie wywołane arcymistrzowskim tancem lub spiewem
      flamenco (tudzież poezją czy korridą). Duende to duch, inteligencja, dusza,
      demon, coś co nie da się opisać. Można to tylko poczuć.
      Duende pachnie dla mnie jaśminem, figami, drzewem pomaranczowym, rumem i
      tytoniem czyli tym wszystkim, czym w nocy pachnie uliczka Granady oraz bar
      flamenco.
      Zapach Jesusa del Pozo nie przywodzi mi na myśl prawie w ogóle tego stanu
      ducha. Chociaż...jest taki ulotny jak duende i stoworzny do noszenia w ciepłym
      klimacie np. Hiszpanii.
    • coralin Re: Zapachy świata 16.02.05, 20:27
      Ta'if Ormonde to zapach sklepików w Maroku, gdzie sprzedają wyroby różane i
      szafran.
      Paryż ...Mnie już zawsze bedzie kojarzył sie z Tresor, bo byłam tam wtedy
      pierwszy raz kiedy lansowano ten zapach i faktycznie czuc go było wszędzie, a
      ja głupia myślałam, że to zapach zwiędniętych róż:)
      Abril pachnie kwiatowo i świeżo jak wiosna na Południu, ale w trakcie
      rozwijania czuć nadciagajacy nad Andaluzję upał.
      Un Jardin en Mediterranee pachnie mi Portugalią - mokre drzewo korkowe,
      pistacje, oleandry.
      Tuscany per donna wcale nie pachnie Toskanią. To jakiś orientalno -nijaki
      dusiciel.
      • chatka_ Re: Sicily 16.02.05, 21:51
        Moge sobie tylko wyobrazic, ze to zapach jakiejs pomady, ktorej uzywaja zarowno
        miejscowi mafiozi jak i ich kobiety, lub wdowy po nich ;)
    • fa25 Re: Zapachy świata 17.02.05, 21:24
      jeśli moje wyobrażenia nie przystają do wyobrażni to ogromnie szkoda
      mi ....wyobrażni
      • chatka_ Re: Zanzibar 22.02.05, 21:45
        Ktoz zna zapach Afryki?
        • chatka_ Re: CdG Quarzazate n/txt :) 08.03.05, 14:19

          • sorbet Re: CdG Quarzazate 08.03.05, 14:43
            Opisałem chyba kiedyś na początku forum:-) Ostatnio rzadko noszę Ouarzazate, on
            lubi słońce:-) Na mnie czuć czarny pierz, słodką i korzenną gałkę mustatołową.
            Wybija także ambra, kwaśna, słona. W sumie pachnie trochę "brudno":-) jak
            słona, kwaśna mieszanka przypraw. Nutka drzewna i kadzidlana wyłaniają się
            później, leciutko, balsamicznie. To tak jak odpoczynek w chłodnym meczecie po
            hałaśliwym souki, cień na pustyni:-)

            Czasami jednak zapach zwariuje i czuję suchą, gorzką nutę, prawie jak wetiwer,
            bez tej charakterystycznej zieleni. Podobno to szałwia (sage) :-).
            • sorbet Są jescze Avignon, Kyoto, Zagorsk i Jaisalmer:-) 08.03.05, 14:43

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka