Dodaj do ulubionych

Zapachowa zaborczość

04.05.05, 19:24
Spotkałam kilka dni temu koleżankę, pachniała ładnie, więc zainteresowana i bez podtekstów zapytałam, co to. Odpowiedziała, że Omnia po czym wykrzyknęła złowieszczo machając rękami we wszystkie strony;): " Ale nie kupuj tego, bo to mój zapach!" Do napisania tego wątku zainspirował mnie wątek Salmy. Zastanawiam się, czy mamy prawo rezerwować sobie zapach? Trochę dziwnie mi się zrobiło, gdy owa koleżanka okrzyczała mnie,jakbym chciała zabrac jej własność. Wiadomo,że nikt z nas nie lubi spotykac zapachowych klonów,ale by aż do tego stopnia przesadzać, zabraniać, obrażać się,że ma się to samo? Jak to jest z Wami? Proszę potraktowac to co piszę z humorem. Może są takie perfumy,które chcielibyśmy zarezerwować TYLKO dla siebie?
Obserwuj wątek
    • escape5 Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 19:40
      Są,ja mam tak z 5-tą Alejką,Królem Słońce,Black Casmere i paroma innymi.Myślę że Twoja koleżanka ma niezły tupet skoro było ja stać na takie zachowanie.I co z tego ze chciałybysmy zarezerwowac sobie ten czy tamten zapach skoro to niemozliwe?.Czy każdej osobie pachnącej Omnia zrobi burę bo "to jej zapach"?Bez sensu,na Twoim miejscu poczułabym się jakby mi ktoś strzelił w gębę i szczerze mówiąc nie wiem co bym jej powiedziała...
      • silence-dreamer Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 19:47
        Ja mam wręcz odwrotnie, jak jakis zapach mi się podoba, polecam innym,
        zwłaszcza jak kogos lubię i z nim przebywam, no może irytuje mnie jak ktoś
        używa tego,co ja aktualnie, ale często namawiam znajomych aby sobie kupili coś
        co mi się podoba i poxniej np się wymieniamy
      • salma88 Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 19:52
        Hehe, a ja mowilam moze, ze nie zycze sobie, zeby ktos uzywal tego co ja?:P
        Szczerze mowiac, nie lubie, kiedy duzo osob pachnie tym co ja. Mam na mysli
        naprawde skrajne przypadki, ademoiselle to moj pierwszy i jedyny chyba taki
        przypadek, ze dookola wszyscy tym pachna. Nie mam tak naprawde nic przeciwko
        temu, to naturlane, ze ludzie kupuja, to co jest dostepne i nie ma mozliwosci
        zarezerwowania dla siebie konkretnego zapachu. Nie toleruje natomiast
        ewidentnego malpowania od ubran poczawszy, na perfumach skonczywszy. Nie lubie
        byc nasladowana-przesladowana:) Na szczescie mi sie to nie zdarzylo jeszcze:>
        Mialam natomiast taka kolezanke, ktora zobaczywszy na mnie sweter, krzyknela "O
        nie" i powiedziala, ze ma identyczny w domu, wiec musi go NATYCHMIAST wymienic.
        Powiedzialam jej, ze mnie to zupelnie nie przeszkadza, ale on i tak go
        wymienila na inny. Zdarzalo sie, ze kupowalysmy podobne ciuchy, zupelnie
        niezaleznie od siebie. Kiedy zdarzylo mi sie miec to co ona, po prostu w tym
        nie chodzilam (to bylo jeszcze kiedy chodzilam do liceum). Nie dostaje
        goraczki, kiedy ktos ma to, co ja. Natomiast dostaje jej, kiedy ktos mi zarzuca
        malpowanie i zakazuje kupowania produktow, ktore sa przeznaczone dla wszystkich
        konsumentow. Ciekawy watek stworzylas, mozna sie wyzalic:) I pomysle, ze ja
        stalam sie inspiracja;) Z taka kolezanka to nie wiem co bym zrobila. Chyba bym
        z nia poszla do perfumerii i kupila dla siebie ostentacyjnie cala linie z serii
        omnia:PPPP
    • eowyn Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 19:47
      Pamietam, ze w czasie podstawowki i liceum, moja owczesna przyjaciolka miala
      wiele zapachow i jakos razem z nia stawialam pierwsze kroki w perfumowej
      materii:) Jej zapachy mnie inspirowaly, ale chyba tylko zielone Les Belles byly
      perfumami, ktore miala i ona i ja. Wiem, ze nie chcialabym, aby tego samego
      zapachu co ja uzywala mi jakas osoba, z ktora sie widuje bardzo czesto, ale to
      chyba niemozliwe, bo kolekcja sie powieksza i powieksza to raz, a dwa, ze przez
      to, ze liczba flakonkow wzrasta, nie mam tego jedynego, swojego zapachu. Chyba,
      ze jako ten "swoj" zapach rozumiemy jako ten nasz ukochany... Ale ja jeszcze
      takiego nie odkrylam:)
      Powiem szczerze, ze wiekszy problem mam z ubraniami - kiedy ja, albo
      przyjaciolka kupimy sobie cos nowego, to zadna nie kupi juz tej rzeczy jakby
      przez "szacunek" dla drugiej...;) Wiem ze to idiotycznie brzmi, ale chodzi o
      to, ze jak ktoras upoluje cos fajnego, to jej zasluga i "jej" ciuch, pomimo
      tego, ze i tak sporo dziewczyn to nosi, bo jak wiadomo niewiele jest rzeczy
      unikatowych:) No i nie ma takiego ryzyka, ze jak sie spotkamy na kawie to
      wystapimy w identycznym samym elemencie garderoby;)
    • modern_witch Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 20:25
      Król Słońce... proszę mnie nie bić, koleżanko Escape;-), cieszę się, że ktoś to
      jeszcze tu lubi... ale fakt, uważam zapach za mój absolutnie i jedyną osobą,
      która w moim najbliższym otoczeniu ma moje "błogosławieństwo" na Króla Słońce
      jest moja przyjaciółka (hehe, ale na niej nie jest taki piękny jak na mnie). Na
      szczęście nigdy nie był popularny za bardzo i nie czułam go na ulicy...ale
      fakt, to jedyny zapach, na który mogłabym zareagować (w duchu oczywiście) w
      stylu "Ktoś siedział na moim łóżku, ktoś jadł z mojego talerza!"...
      Ale oczywiście nie reagowalabym agresywnie "na zewnątrz", nawet chyba nie
      wpadłoby mi to do głowy...
      pozdr.
      agni
      • escape5 Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 20:54
        " Ale nie kupuj tego, bo to mój zapach!"

        He he zartowałam:)).Też się cieszę ze ktos docenia ten fantastyczny zapach.Gdzies(tu,na forum)nazwano go tandetą:((.Na mnie także ładnie pachnie i mam ochotę na większą pojemność(narazie mam miniaturkę na próbę)
        • modern_witch Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 21:04
          Byla niedawno aukcja, gdzie kosztował 50 zł... sprzedający chyba się nie pozbył
          wszystkiego, wiec trzeba śledzić, pewnie aukcję powtórzy. Ja od razu dwie
          kupię, robię zapasy na czarną godzinę. Czyżbyś dopiero zaczynała przygodę z
          Królem? Nie zakochuj się tylko, bo będziesz cierpieć jak ja - zapach jest
          wycofany. Stąd moje zapasy, ale ciągle jest świadomość, że w końcu i one się
          wyczerpią. A to mi psuje humor... Ten zapach towarzyszy mi, poczekaj... szósty
          rok, więc mozna się było przywiązać.
          pozdr.
          • mangos Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 21:09
            Modern_witch- tyle piszecie o Królu Słońce,że ciekawość mnie zżera.Jestem laikiem jednak,nie znam zapachu,nie wiem nawet jak wygląda flakon. Masz może jakiegoś linka do opisu Króla Słońce? -byłabym wdzięczna.
            • modern_witch Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 21:16
              mnie nie pytaj o linki, bo ja ich nie umiem wklejać, hehe...na wątku o allegro
              jest Król na jednej aukcji (nowy za 50 zł, EdP), tam zobaczysz flakon, a co do
              zapachu, no cóż, czekaj na przesyłkę (tym razem będzie priorytetem)...
              w nutach jest ananas, cytryna, brzoskwinia, wanilia, drzewo sandałowe i
              cynamon - tyle pamiętam. Potrafi się rozwinąć pięknie, potrafi się zatrzymać na
              sztucznym ananasie, zobaczysz sama.
              pozdr.
              • mangos Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 21:32
                Modern_witch- czyżbyś oferowała mi próbkę swego kochanego KRÓLA??To jak ja się mam odwdzięczyć?Tchu mi zabrakło na chwilkę.
                PS. Intrusion umieściłam na swojej liście przyszłych zakupów.
                • modern_witch Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 22:18
                  już próbka gotowa;-) i tak idę jutro na pocztę, mialam iść dziś rano, ale nie
                  dałam rady a po południu zajrzalam, zobaczylam kolejkę, prychnęlam z oburzeniem
                  i poszlam sobie;-)
                  pozdr.
                  • mangos Re: Zapachowa zaborczość 05.05.05, 15:37
                    Modern_witch-jesteś wspaniałomyślna!Zwykłe słowo "dziękuję" nie potrafi okazać mojej wdzięczności w pełni,nie mniej jednak : DZIĘKUJĘ.
                    • modern_witch Re: Zapachowa zaborczość 05.05.05, 20:06
                      daj spokój, dziewczyno, bo schowam się z zawstydzenia pod łóżko i nosa nie
                      wystawię;-P, będzie mnie trzeba jakimś szczególnie pieknym zapachem wywabiać...
                      • mangos Re: Zapachowa zaborczość 05.05.05, 20:23
                        Ok, Ok;)
            • salma88 Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 21:17
              Rozumiem, ze ten Krol SDlonce to Le Roy Soleil Dalego?:) Sa w dionecie 30 ml za
              152 zl i 100 ml za 204 zl. To naprawde taka rfewelacja? Ja sie na pewno nie
              skusze, bo nie lubie sie napalac na zapachy, ktore ciezko dostac:( Aha, sa
              jeszcze w perfumerii internetowej sorea i w e-perfumy. Chyba nie powinno byc
              problemu z kupnem przez internet:) Robcie zapasy:)
              • modern_witch Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 21:25
                Salmo, nie wiem czy rewelacja, możliwe, że by Cię rozczarował, wielu osobom się
                zapach nie podoba, bo ma swoje kaprysy. Ja lubię każdą jego minutę, nawet tego
                chemicznego ananasa, zagryzam mu do wtóru ananasowym cukierkiem, hehe. A poza
                tym na mnie rozwija się dalej i bardzo pięknie, tak po prostu na siebie
                trafiliśmy. To był przypadek zresztą...
                A zapasy robię, od pewnego czasu, wytrwale...
                pozdr.
              • mangos Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 21:29
                A ja juz mam takie małe zboczenie,że wszystko co trudno dostepne lub wzbudzające jakieś dyskusje ożywione na forum intryguje mnie niemiłosiernie;)
      • kalia_t Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 21:13
        Często polecam zapachy które lubię i używam i nie przeszkadza mi, gdy ktoś
        pachnie tym samym co ja.:)))
    • balbina_alexandra Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 22:11
      Chyba nie jestem zaborcza. Uzywam zapachów nieniszowych, takich które są w
      powszechnym obiegu, i to naturalne że liczę się z tym, że ktoś może pachnieć
      tak samo jak ja :) Zdarza mi się polecać moje ukochane zapachy innym bo i tak
      wychodzę z nieskromnego założenia, że na mnie one pachną inaczej i najpiękniej.
      Bardzo mnie tylko drażni gdy zapach jest zbyt popularny, czyli jeśli codziennie
      wyczuwam w tlumie czy autobusie. Miarą popularności jest tu równeiż wyczuwanie
      podróbek, im popularniejszy tym bardziej upodlony...
      • charade Re: Zapachowa zaborczość 04.05.05, 22:44
        Przyznam się, że nie lubię, jak ktoś pachnie tymi perfumami co ja. Pal licho,
        jeśli perfumy owe średnio lubię, czy mam z nimi jedynie przelotny romans.
        Natomiast jeśli byłby to mój zapach życia i ktoś by się ośmielił to
        skopiować... Na szczęście nie noszę tych najpopularniejszych zapachów.
        Próbowałam polubić Miracle, Light Blue, J'adore, Coco M., ale nic z tego
        (dobrze dla mnie).

        Zdarzało się oczywiście, że moje koleżanki masowo kopiowały moje zapachy, np.
        Halloween. Gdybym ich nie nosiła, to nawet nie wiedziałyby, że taki zapach
        istnieje. To samo było z L'eau par Kenzo, ale tu akurat ciężko kogoś winić, bo
        zapach oblatany jak nie wiem co. Kopiowanie tych zapachów na szczęście
        następowało po tym, jak już przestałam nosić te perfumy. Gdyby było inaczej, to
        przyznam sie, nie byłabym zachwycona.
    • urstina Re: Zapachowa zaborczość 05.05.05, 10:19
      Tak się akurat składa, że z moimi najbliższymi przyjaciółkami na pewno
      nie "pobiłybyśmy się" przy wyborze flakonika w perfumerii ani w sklepie z
      ciuchami. Po prostu każda z nas ma swój zupełnie odmienny styl i to, do czego
      ja lecę z obłędem w oku one lekce sobie ważą, a na ich wybór ja prycham :-)Ale
      zasadniczo jest mi bardzo miło, jeśli lubiana koleżanka zakupi sobie coś, co ja
      mam i jej podpowiem, że ładne. Np. ostatnio za moim podszeptem koleżanka kupiła
      Rosamor i jest bardzo zadowolona, to i ja się cieszę, że ona się cieszy... Tym
      bardziej, że oprócz tego, że się bardzo lubimy to od zawsze ją podziwiam jako
      wzór dobrego smaku, indywidualnego stylu i znakomitego gustu. I w dodatku jest
      piękną dziewczyną! Natomiast trochę mnie irytuje jak ktoś nie ma swojego stylu
      i tylko naśladuje. Też znam taki przypadek - ja sobie kupiłam bluzkę - ona też,
      ja buty, ona też, ja materiał na spódnicę, ona taki sam... No i doszło do
      takiej sytuacji, że u tej samej krawcowej coś szyłam i byłam w spódnicy z tegoż
      materiału. I pani nagle mówi do koleżanki: "o, twój materiał!" Tąpnęło mnie,
      nie wytrzymałam i mówię: "nie, to akurat MÓJ materiał..." Wrrr... Natomiast mam
      w pracy ulubioną koleżankę, z którą ostatnio nabyłyśmy po kilka identycznych
      bluzeczek i bardzo nas to bawi obie! Jak się zdarzy, że jesteśmy w tym samym
      jednocześnie to mówimy, że jesteśmy "siostry - sisters" ;-)). Chyba się dobrze
      rozumiemy, bo dostała ode mnie malutkie Dalimix i podpasował jej ten zapach.
      Podsumowując: cenię u osób indywidualny styl i gust, bo wtedy nawet jeśli mają
      to samo co ja, to jest fajnie, ale nie lubię bezmyślnego naśladownictwa.
    • gosicek Re: Zapachowa zaborczość 05.05.05, 14:45
      Nie lubię pachnieć tak jak inni i dlatego staram się nie kupować perfum, które
      czuję w swoim otoczeniu. Zazwyczaj kojarzę zapachy z osobami i jakoś nie mogę
      kupić czegoś co wyczułam na innych. Jednak nie mam zastrzeżeń do kopiowania
      moich zapachów, bo i tak byłam pierwsza. Jest tyle przepięknych zapachów i
      zawsze można wybrać coś dla siebie.
      • renia30 Re: Zapachowa zaborczość 05.05.05, 18:32
        Hmm, nie przepadam jak ktoś podąża moją perfumową ścieżką, szczególnie jeśli
        jest moją szefową ;O)
        W pracy często jestem pytana o to czym pachnę i generalnie nie mam oporów przed
        podaniem nazwy pefum. Niestety w przypadku mojej szefowej i wiceszefowej często
        kończyło się na zakupie moich perfum przez ww. co w efekcie obrzydzało mi
        zapach przynajmniej na czas kiedy ich używały (np. dotyczyło to O Qui Lancome,
        Happy, ILA, Le Monde est Beau, Anisia Bella...).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka