mangos
04.05.05, 19:24
Spotkałam kilka dni temu koleżankę, pachniała ładnie, więc zainteresowana i bez podtekstów zapytałam, co to. Odpowiedziała, że Omnia po czym wykrzyknęła złowieszczo machając rękami we wszystkie strony;): " Ale nie kupuj tego, bo to mój zapach!" Do napisania tego wątku zainspirował mnie wątek Salmy. Zastanawiam się, czy mamy prawo rezerwować sobie zapach? Trochę dziwnie mi się zrobiło, gdy owa koleżanka okrzyczała mnie,jakbym chciała zabrac jej własność. Wiadomo,że nikt z nas nie lubi spotykac zapachowych klonów,ale by aż do tego stopnia przesadzać, zabraniać, obrażać się,że ma się to samo? Jak to jest z Wami? Proszę potraktowac to co piszę z humorem. Może są takie perfumy,które chcielibyśmy zarezerwować TYLKO dla siebie?