fa25
15.06.05, 21:41
Nie wiem czy coś złego dzieje się ze mną czy ze Światem Perfum.
Od dawna nic nie zachwyciło mnie tak "do obłędu ", nie poraziło, nie olśniło,
nie rzuciło na kolana. Owszem, wiele nowych zapachów podoba mi się ale to
byłoby na tyle jeżeli chodzi o skalę emocji.
Brakuje tego nieprzytomnego zachwytu jaki przeżywałam przy kolejnych swoich
odkryciach - jak dawno temu przy pierwszym objawieniu się ILA czy Que Viva ,
czy też Dune. Wszystko wydaje mi się być wtórne, odtwórcze, poprawne
wprawdzie ale nie powodujące przyśpieszonego bicia serca. Po prostu nie
fascynujące !