Dodaj do ulubionych

Brak fascynacji

15.06.05, 21:41
Nie wiem czy coś złego dzieje się ze mną czy ze Światem Perfum.
Od dawna nic nie zachwyciło mnie tak "do obłędu ", nie poraziło, nie olśniło,
nie rzuciło na kolana. Owszem, wiele nowych zapachów podoba mi się ale to
byłoby na tyle jeżeli chodzi o skalę emocji.
Brakuje tego nieprzytomnego zachwytu jaki przeżywałam przy kolejnych swoich
odkryciach - jak dawno temu przy pierwszym objawieniu się ILA czy Que Viva ,
czy też Dune. Wszystko wydaje mi się być wtórne, odtwórcze, poprawne
wprawdzie ale nie powodujące przyśpieszonego bicia serca. Po prostu nie
fascynujące !

Obserwuj wątek
    • sorbet "Wyemigruj", zapachowo, rzecz jasna:-) 15.06.05, 22:47

    • szczekuszka Re: Brak fascynacji 16.06.05, 10:20
      Mam to samo, nawet mi sie do perfumerii nie chce zachodzic, bo po co?! Kiedy
      wacham kolejna nowosc, to mam wrazenie, ze to juz bylo i znow nic ciekawego nie
      wypuscili na rynek.
      Nic mnie nie zachwyca od pierwszego niuchniecia;) przeciwnie, musze sie oswoic
      z zapachem, dopiero potem, stwierdzam, ze moze byc. Kiedys bylo jednak
      inaczej ;)))
      • charade Re: Brak fascynacji 16.06.05, 10:26
        No dokładnie, gdzie te czasy, kiedy się ekscytowałam Pleasures i marzyłam o tym
        zapachu nie śpiąc po nocach ! Teraz bym w zyciu nie kupiła, ale to już inna
        bajka.

        Mnie np. każdy nowy zapach po dwóch dniach noszenia zaczyna mdlić. Jak któryś
        przejdzie pomyślnie przez więcej niż 2 dni, to znaczy, że może zostać ;)))
        • maja1000 Re: Brak fascynacji 16.06.05, 12:53
          Właśnie dlatego teraz 'grzebię' wśród staroci, których niestety nie ma w
          sieciówkach. Może dlatego coraz bardziej mi się podobają, więc czasem ryzykuję
          i zamawiam w ciemno (i jeszcze nie przeżyłam zawodu)

          Te zapachy sprzed '...nastu' (i więcej) lat wydają się być szlachetniejsze,
          większość nowości są dla mnie takie jakieś nijakie....:-(

          Powyższe nie dotyczy "niszowców", te są dla mnie cały czas zaskakujące i tak
          wiele z nich mi się podoba, że ..... nie potrafię wskazać zdecydowanego faworyta
    • urstina Re: Brak fascynacji 16.06.05, 13:15
      Czytasz w moich myślach Fa! Moim ostatnim (niedawnym) objawieniem jest Tendre
      Kiss, które dla mnie jest doskonałe i idealne! Z jednej strony jestem
      szczęśliwa, że w końcu odnalazłam zapach, który mnie zachwyca absolutnie i bez
      żadnych ale, ale... No właśnie - czasami "nie o to chodzi by złapać króliczka,
      ale by gonić go"... Aż się trochę boję, bo skoro już znalazłam ten swój
      wymarzony, doskonały zapach, ten swój zapachowy raj, to znaczy, że nic mnie już
      tak nie zachwyci więc po co szukać?? Faktycznie, po zakupie Tendre Kiss w ogóle
      mnie nie nęciło wąchanie czegokolwiek. Powoli instynkt poszukiwacza jednak daje
      o sobie znać, ale o fascynacji nie ma mowy. Obecnie jestem "na tropie" Stelli
      (bo różana, a ja to uwielbiam), I Love Love (coraz większe mam skojarzenia ze
      Skin), Apparition i Cabotine Rose (jak sama nazwa wskazuje - musi być z różą).
      Pierwszy zakup po Tendre Kiss to Eclat d'Arpege - spodobał mi się na tyle, żeby
      kupić, poza tym potraktowałam ten zakup jako terapię bo akurat potrzebowałam
      poprawić sobie humor... Oczytałam się na Forum o Stelli tyle zachwytów, że aż
      nie mogłam się doczekać kiedy ją przetestuję i... Ładna, ale moje wyobrażenie o
      eksplozji różanego zapachu nie zostało usatysfakcjonowane. Może spróbuję
      jeszcze raz.
      • chatka_ Re: Brak fascynacji 16.06.05, 13:31
        Mialam podobny problem, wydawalo mi sie, ze wszystkie zapachy znalam, do
        niszowych nie mialam dostepu, pustka i zadnej nadziei wsrod nowosci. A potem
        nagle w pewien beznadziejnie lutowy dzien odkrylam dla siebie nowa przestrzen -
        zapachy męskie. To nie znaczy, ze je teraz nosze, ale poznanie ich, i
        doswiadczenie na skórze zajelo mi troche czasu. Dziecko bylo zajete wiec nie
        przeczuwalam kolejnego dołu...Na szczescie jestescie dla mnie nieodmiennie
        inspiracja, inaczej bym chyba nie siegnela po zapach ktorego nie lubie i juz!
        Najpierw znienawidzony Romance RL a potem Organza owinely mnie wokol palca. Nie
        wiem co dokladnie Sorbet mial na mysli, ale ja rowniez bym Ci
        radzila "wyemigruj" w swiat zapchow meskich i nielubianych :) Jest nadzieja :)
        • sorbet O "emigracji":-P 16.06.05, 17:37
          Właśnie miałem na myśli "emigracji" w świat nieznanych jeszcze zapachów,
          męskich, "brzydkich", niszowych...

    • modern_witch Re: Brak fascynacji 16.06.05, 19:33
      No, dzięki Wam to mi w ciągu najbliższych stu lat brak fascynacji nie grozi;-P

      A tak poważnie, takie naprawdę fascynacje w perfumeriach, to zdarzają mi się
      chyba nie aż tak bardzo często, ale ich skala na ogół rekompensuje "posuchę";-
      ).
      Z drugiej strony do niektórych zapachów dojrzewam latami, więc tu znów jest
      inna fascynacja, taka ciągle rosnąca, ale jeszcze nie wiadomo kiedy urosnie tak
      na max...
      Natomiast ostatnio w perfumeriach faktycznie - jakoś nijako... chyba wszyscy
      tak to odbierają;-)
    • luloo1 Re: Brak fascynacji 16.06.05, 20:25
      Mnie również nic ostatnio nie zafascynowało, odkrywam starocie.
    • addinka Re: Brak fascynacji 17.06.05, 09:51
      oj tak, nie ma to jak fascynacje, chorowanie na jakiś zapach, jakie to miłe :))
      niestety też ostatnio tego nie miewam, jak coś mi się podoba, to z rozsądku
      hehe, żeby sobie kupić coś nowego, podoba mi się, ale nie zachwyca, tak jak
      wtedy, gdy pierwszy raz powąchałam:
      champs elysees
      eternity
      extravagance
      tendre poison............................. to były czasy

      teraz emigruję właśnie w starsze guerlainy, givenchy, a nawet diory czy chanel
      np. 19 jest ciekawa; i są to ciekawsze wycieczki, bardziej odkrywcze niż te
      wszystkie nowinki
    • myfa80 Re: Brak fascynacji 17.06.05, 11:51
      mam te same odczucia, aczkolwiek od jakiegos juz czasu chodzi za mna stary
      zapach joop'a wiesz jaki :-) chyba odkrylam go na nowo...
      pozdrawiam
    • coralin Re: Brak fascynacji 22.06.05, 20:18
      Mam podobnie . W perfumerii sięgam po nowości do obwąchania, bo przecież trzeba
      jak sie bywa na forum (choć mi się zdaje, że zaglądam na to forum ze względu
      na ludzi(na Was:)) teraz, bo pasja perfumowa cos przygasła).Zawsze będąc w
      podróży wącham tylko to czego nie poznam u nas. Tak poznałam Un jardin en
      mediterranee i Narciso Rodriguez. Z namaszczeniem wrecz testowałam OJ ale tylko
      klasyczny Ormonde spodobał mi się i ten różany Ta'if . Myśle,ze jednak
      ciekawosć poznawcza mi pozostała, ale sceptycznie nastawiona jestem do
      nowości.
      W sumie emocje faktycznie nie są juz takie jak kiedyś, ale wymienione wyżej
      zapachy budzą takie emocje wiec moze nie jest tak zle.
      • fa25 Re: Brak fascynacji 22.06.05, 20:35
        No właśnie ! Ale ręce mi opadają kiedy dochodzę do wniosku, że uwielbiam całe
        mnóstwo starych zapachów a z nowościami gorzej niż żle. Wącham te nowości jedną
        za drugą i nic; kompletnie nic mnie nie rusza. Coś tu jest nie tak...
        I proszę Coralin, bez względu na fascynację czy jej brak, koniecznie pisz ! My
        tu jesteśmy i bardzo, bardzo czekamy na każdy Twój post....
        • coralin Re: Brak fascynacji 22.06.05, 21:26
          fa25 napisała:

          > No właśnie ! Ale ręce mi opadają kiedy dochodzę do wniosku, że uwielbiam całe
          > mnóstwo starych zapachów a z nowościami gorzej niż żle.

          Ooo, to tak samo mam. I jeśli chodzi o stare zapachy to bardziej mam na myśli
          np. to co było dostępne w drugiej połowie lat 90 czyli jakieś 8- 10 lat temu a
          nie antyki:) Takie Morabito( wspomniane kiedyś w jednym z wątków) były cudne. I
          Fiori Bianchi Laury Biagiotti i całe mnóstwo zapachów które pamietam jak przez
          mgłę a przypomniałabym sobie. Smutne jest to, że część z nich wcale nie została
          wycofana z produkcji, a jedynie z dystrybucji u nas.
          • fa25 Re: Brak fascynacji 22.06.05, 21:39

            Dokładnie ! A ja ostatnio z dużą frajdą używałam Romę i Tentations. Koleżanka
            odkopała za to stare, niebieskie Lou Lou. Świetne zapachy!
        • elve Re: Brak fascynacji 23.06.05, 00:07
          wypada poczekać, aż nowości nie będą już nowościami - może wtedy coś w nich
          błyśnie? może na tle jeszcze nowszych nowości będą całkiem dobre? kto wie?
          ja tak miałam z addictem, nienawidziłam go przez pierwsze 2-3 lata, teraz mam i
          lubię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka