Dodaj do ulubionych

Zapachy babcine

29.07.05, 16:21
Które to?
Obserwuj wątek
    • olcia71 Re: Zapachy babcine 29.07.05, 16:33
      :o) Chcesz kupić babci prezent? ;))) , czy nie rozumiesz pojęcia?
    • zettrzy Re: Zapachy babcine 29.07.05, 17:05
      mnie sie z babcinoscia kojarzy lawenda
    • olcia71 Re: Zapachy babcine 29.07.05, 17:08
      No, a mnie np. Nature Yves Rochera, albo Masumi Coty... Albo Chanel 5... A
      lawendę lubię, bo rośnie u mnie w ogródku i świetnie pachnie! Ale żeby się nią
      perfumować... no tak, racja.
      • zettrzy Re: Zapachy babcine 29.07.05, 17:17
        sa cale linie zapachowe, od perfum przez mydla, kremy, toniki, mleczka po
        papiery do szuflad dedykowane lawendzie
        nie lezy mi
        • olcia71 Re: Zapachy babcine 29.07.05, 17:21
          Zgadza się. Jako olejek do aromaterapii dla mnie może być. Uważam, że jest to
          zapach zbesztany przez wszystkie bazarowe kule na mole i inne lawendopodobne
          specyfiki.Ja znam np. młodsze ode mnie osoby, którym leży Masumi ( a powinny
          lubieć np. Miracle albo inny topowy zapach), a dla mnie odpaaada..
          • babiloniaa Re: Zapachy babcine 29.07.05, 17:30
            Bardzo lubie Miracle i nie uwazam go za babciny. Kazdy cos tam poda a to i tak
            gusta i gusciki decyduja o tym jakie perfumy nosimy. Dla mnie taki jest
            Clasique i Fragile Gaultier a komus innemu dodaje skrzydel.
            • olcia71 Re: Zapachy babcine 29.07.05, 17:49
              babiloniaa, źle zinterpretowałaś mój post. Napisałam wcześniej, że Masumi
              uważam za babciny, a niżej, że znam osoby młodsze ode mnie , którym przecież
              powinien się podobać Miracle (lub inny modny zapach), a podoba im się właśnie
              Masumi! I tego nie rozumiem, bo sama Miracle mam i uważam go za cudowny
              właśnie! A Masumi np. to.. przeżytek
              • charade Zapachy babcine... 29.07.05, 17:53
                ... to dla mnie przede wszystkim takie ciężkie pudrowce, które czuć od
                starszych pań w środkach komunikacji miejskiej. Cięzko mi rzucac nazwami, bo
                nie rozpoznaję nic znajomego. Może Chanel 5... A na przykład taki czerwony
                Dolce & Gabbana tez jest pudrowy, a nigdy w zyciu nie nazwałabym go babcinym,
                oj nie !
                Do tego szypry jakoś kojarza mi się z dojrzałością.
                • luloo1 Re: Zapachy babcine... 29.07.05, 20:34
                  Zgadzam się z charade. First van Cleefa, Amarige Givenchy, trochę Hermes F24,
                  Chanel 5, Murmure i jaśminowce, stare E.Arden (np. Red Door, Beautiful).
            • olcia71 Re: Zapachy babcine 29.07.05, 17:51
              Aaaa i że clasiqe jest babciny, to się z Tobą w 100% zgadzam! Na wizażu byłam
              zszokowana peanami pochwalnymi. Mnie po prostu zwalił z nóg.
    • luloo1 Re: Zapachy babcine 29.07.05, 20:47
      Miło wspominam moją babcię. Trochę pozytywistyczne było jej życie:) Pensja dla
      panien, potem wojna, z miasta wyjechała na prowincję, na zachód Polski. Wielki
      poniemiecki dom, piękne ciężkie wnętrza, styl biedermeier w rozkwicie, z duszą.
      Uczyła łaciny i piekła ciasta w kole gospodyń. Pamiętam, że zawsze używała
      kremu i perfum "Pani Walewska", "Masumi" lub "Charlie" Revlona. I zabierała ze
      sobą parasol w upalne dni (wstydziłam się przez to z nią chodzić). Babciność
      już zawsze będzie mi się z nią kojarzyła.
      Dziadek z kolei był pozytywnie zakręcony. Uczył mnie jazdy konnej (pamiętam jak
      dziś ostry koński pot, który mnie szczypał w uda) i przynajmniej dwa razy
      dziennie śpiewał piosenkę międzywojennego pieśniarza E. Bodo "Już taki jestem
      zimny drań...". Kochane te wspomnienia.


      Życie jest bardzo niezdrowe, bo kto żyje, ten umiera.
    • inka26 Re: Zapachy babcine 29.07.05, 20:51
      Dla mnie najbardziej Babciowym zapachem jest Pani Walewska - cale moje
      dziecinstwo tak wlasnie pachnialo. Gdy bylam starsza pamietam, ze na toaletce
      byly jeszcze inne flakony, ale Pania Walewska pamietam najlepiej :)
      • sorbet Re: Zapachy babcine 29.07.05, 21:23
        Chyba wszystkie klasyczne nuty, czyli róża, jaśmin, kwiat pomarańczy, tuberoza,
        białe piżmo i lawenda:-), szypry. No i ylang. Uwielbiam ylang w wodzie
        kolońskiej:-)

        Zaraz chyba wymienię prawie wszystkie nuty, bo nowe są jedynie "bryzy morskie"
        ala ogórki oraz "pot" znanej Latynoskti:-P
    • escape5 No a Kobako?:) 30.07.05, 00:05
      dla mnie to babciny zapach numer jeden.Oprócz tego jeszcze:
      -Nature Y.R(kiedyś miałam dezodorant i był ok,niedawno kupiłam wodę i była
      bardzo starobabciowa-poszła do cioci)
      -Chanel 5
      -dawny Wild Musk Coty
      -Chic Yardleya
      -E.D.M Hermesa-przepraszam wsystkie wielbicielki,ale ja w tym zapachu czułam się
      jakbym miała 60 lat:).Jednak wiele dziewczyn z forum bardzo go sobie ceni,więc
      może jest ciekawy tylko na mnie tak śmierdział

      Nuty pudrowe,szyprowe i duża ilośc piżma-dla mnie te właśnie składniki są
      odpowiedzialne za "starobabciowa nutę" w perfumach.
      • renia.renia Szypry przede wszystkim... i "nowe" szypry też 30.07.05, 07:11
        po szyprach zapachy pudrowe, choć nie znaczy, że pudrowców nie lubię, wręcz
        przeciwnie.
        Wild Musk - mnie kojarzy się z moimi latami końca podstawówki - a jeszcze nie
        jestem babcią hihi.
        I perfumy z nutą jaśminu. Z nutą róży mam najmilsze wspomnienia związane z moja
        kochaną babcią i mimo tego, że róża była właściwie jedynym zapachem, stosowanym
        przez moją babcię, zapach róży w perfumach nie jest dla mnie wcale "babciny".
        Kojarzy mi się z radością, uśmiechem i morzem miłości.
        • kalia_t Re: Szypry przede wszystkim... i "nowe" szypry te 30.07.05, 10:35
          Przede wszystkim szypry uważam za babcine, posiadają ciężką bazę która się
          wybija i bynajmniej, wniektórych przypadkach nie dodaje uroku. Szypry w
          wiekszości na mnie źle "leżą" i dodają lat, równiez z nowszych Miss Dior Cherie
          niestety też tak ewoluuje.
          Dla mnie takim zapachem "babcinym" przez dłuższy czas był Dune Diora, pewnie ze
          względu na aldehydy i łososiowy kolor butelki(babciny róż przywodzący na myśl
          starą pudernicę w kapeluszu z kwiatami).
          Inne zapachy babcine to te które zawierają jaśmin(Joy), a takze nutkę galbanum.
        • olcia71 Re: Szypry przede wszystkim... i "nowe" szypry te 30.07.05, 21:49
          No właśnie niedawno kupiłam sobie Wild Musk, bo naszły mnie sentymenty i jakoś
          nie kojarzy mi się z babcią. Ostatnio mi się przypomniał i na nowo się w nim
          zakochałam...Dla mnie to taki "misiowy" zapach, ale może komuś się tak
          kojarzyć, jasna sprawa.
          Jeszcze dodałabym dla uzupełnienia zapachy "ciotkowe" - i tu wymieniłabym
          właśnie Clasique i inne tego typu ciężkie mieszanki, wszelkie pudrowo-słodkie
          błeeee...kojarzące się... a zresztą nie powiem z jakim wizerunkiem, bo ktoś się
          obrazi!
          • escape5 :) 30.07.05, 22:42
            Wybaczcie dziewczyny Wild Musk,ale mnie naprawdę się kojarzy starobabciowo bo
            poprostu moja babcia go miała i używała bez umiaru:).Czerwony moherowy beret,
            rdzawy płaszcz,dodatek w postaci szczodrze rozpylonego Wild Musk i...jazda na
            niedzielną sumę:)

            A zapachy starociotkowe to też mi się kojarzą z ciężkimi pudrowcami i tą duszącą
            nutą(nie wiem dokładnie co to jest ale bezlitośnie gryzie w gardło) która jest w
            Chanel 5.
            • olcia71 Re: :) 31.07.05, 08:51
              "nie wiem dokładnie co to jest ale bezlitośnie gryzie w gardło) która jest
              > w
              > Chanel 5." pewnie to ta nuta, której perfumiarz przypadkowo dodał za dużo...
              he he. Wybaczam Wild Musk. Zdaje sobie sprawę, że to bardzo stary zapach ;).
              Wprowadzony na rynek w latach 70, a więc zwolenniczki spokojnie już mogą być
              babciami ;)
              • lune ;))))))) 01.08.05, 10:03
                olcia71 napisała:

                Wybaczam Wild Musk. Zdaje sobie sprawę, że to bardzo stary zapach ;).
                > Wprowadzony na rynek w latach 70, a więc zwolenniczki spokojnie już mogą być
                > babciami ;)

                No tak .... a co z prapraprababciami ? Mam na mysli zwolenniczki Shalimar,
                Mitsouko, Jicky ...... :)))))))))))))))))))))))))))))

                A powazniej - to ze 'nam sie kojarzy' - nie oznacza ze jakikolwiek zapach
                jest 'babciny' czy 'babciowaty' :) Kiedys rozane zapachy odbieralam
                jak 'minione' az do chwili gdy powachalam Stelle ;)

                lune
    • bonitalore Re: Zapachy babcine 01.08.05, 21:38
      CK Obsession
      • luloo1 Re: Zapachy babcine 01.08.05, 22:08
        Zapomniałam o Eau de Soir oraz Escape.
    • damona Re: Zapachy babcine 01.08.05, 21:42
      wszelakie "Byc może..." i Pani Walewska
      • bibelot Re: Zapachy babcine 28.09.05, 10:32
        No nie ... babcine/babciowe to nie hity sprzed 20 czy 40 lat, którymi
        perfumowały się być może nasze babcie, to rodzaj zapachu, określenie, zapach
        przydusznawy, kwiatowy, szyprowy, pudrowy, niemodny, bez nowinek, bez
        grejfrutów i lemonek, z konwalią, jaśminem, różą, słodyczą, z tajemnicą i bez
        świeżości i wiatru.
        Czesto stosuje się wzory secesyjne w szeroko pojętym wzornictwie, ale nie każdy
        przedmiot wg tego wzoru ma 100 i więcej lat, to po prostu wzór, typ ...
        model jest stary, a wykonany obecnie ...
        Z zapachami podobnie ... wg wzoru sprzed lat ...
        imo oczywiście
    • szczekuszka Re: Zapachy babcine 29.09.05, 10:59
      Opium- czesto spotykam babcie spryskane tym zapachem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka