Dodaj do ulubionych

Koniec wędrówki

19.01.06, 16:20
Zgromadziłam na półce kolekcję zapachów,które kocham i lubię i z którymi ciężko byłoby mi się rozstać. We wszystkie strony analizowałam opcje oddania w dobre ręce, zamiany na coś innego i ciagle dochodziłam do wniosku,że tak właściwie to co mam jest OK i wystarczyłoby mi...Czasem mam nawet wrażenie,że to koniec zapachowej wędrówki, koniec poszukiwań,bo mam w końcu OI,Black Cashmere, Jaipur Saphir, czarną Manię i BLV a reszta... reszta fajnie ,że jest ale nie płakałabym ,gdyby nie było. Czy wszystko ze mną ok? Jeszcze rok temu czułam się jak w lesie, tyle było wielkich fascynacji,które jednak po tygodniu zgasły.Cieszę się,że nie nakupowałam wtedy Bóg wie czego. Teraz to właściwie jeszcze tylko Daim Blond, E.Collection i Ambre Sultan poszukuję,ale nie pali się. Trochę mi żal tych pełnych emocji chwil,gdy wąchałam coś nowego. Teraz jestem wybredna a moja półka żądna samych specjalnych gości. To zapachowa dojrzałość, zmęczenie?...nie wiem...:( Czy ktos też tak ma?
Obserwuj wątek
    • nitulina Re: Koniec wędrówki 19.01.06, 18:09
      Ja mam tak samo, z tym że jestem na etapie mocnego zastanawiania się nad
      zamknięciem budy ;) oszukiwanie siebie że mam tylko 30 butelek się nie udało,
      mamjuż grubo ponad 50, większości nie używam i nie użyję.
      Żal mi rarytasów, białych kruków, ale chyba mnie przytłoczyły, a poza tym
      przestały bawić...
    • sorbet Re: Koniec wędrówki 19.01.06, 18:32
      Ciągle jestem żądny nowości lecz raczej do spróbowania.
    • olesiam Re: Koniec wędrówki 19.01.06, 18:42
      Mangos, czytasz w moich myslach:) wszystko sie zgadza, mysle, ze podwyzszamy
      sobie poprzeczke, a poprzez dosc duze mozliwosci (dzieki Forum)testowania
      wyrabia sie nasz gust.U mnie na polce ku minimalizmowi, pozostaja tam tylko
      zapachy uczuciowe, moje osobiste i prezenty z ktorymi nie moglabym sie rozstac,
      bo kazdy kojarzy sie z konkretna osoba i sytuacja (Kaloo:)*)
      Jedyne o co mam do siebie zal, ze nie mam ochoty na testowanie przebojow
      Sephor, nie daje im szansy, ale przyjdzie i na nie czas:)
      pozdrawiam Cie bardzo!
      O.
      • mangos Re: Koniec wędrówki 19.01.06, 18:49
        Ja sephorowym hitom też nie daję szans.Skreślam na starcie,niektórych nie znam do dziś jak np. Promesse.
        Uściski Olesiu:):)
        • senta Re: Koniec wędrówki 19.01.06, 19:13
          Ja mam tak:poznac-niekoniecznie posiasc:)
    • mmartiene Re: Koniec wędrówki 19.01.06, 19:26
      ja jestem na straszliwym etapie - juz niczego wiecej nie chce...
    • olcia71 Re: Koniec wędrówki 19.01.06, 19:27
      Hmmm... dziwne. Może to zima wywołuje w nas takie odczucia, ale ja niedawno
      pomyślałam to samo. Tzn inaczej. Nie tyle, ze wystarcza mi to co mam, a mam
      tego multum... Ale doszłam do wniosku, że spośród tego multum wystarczyłaby mi
      garstka (w zasadzie można zliczyć na palcach jednej ręki) + kilka jeszcze tych
      które pozostają narazie w sferze marzeń (jak Black Cashmere np.). Jeszcze
      niedawno rzuciłabym się jak wygłodniały lew na ochłap mięsa na każdą atrakcyjną
      promocję, gdyby tylko zapach mi się choć trochę podobał. Teraz mam swoje typy i
      tylko wokół nich krążę. Samą mnie to zaskoczyło.
      Ale łazić po perfumerii i testować uwielbiam nadal... Uwielbiam czytać a potem
      konfrontować, albo na odwrót. To forum dużo mi dało. Dzięki!
      • merolik Re: Koniec wędrówki 19.01.06, 19:36
        U mnie na pewno nie koniec (mam nadzieję!), ale pewna stabilizacja na półce -
        nie mam niczego, czego chciałabym się pozbyć (oprócz Cabaret), poza tym -
        żelazny skład, trafiający w moje upodobania :))) I mogę sobie jeszcze marzyć o
        pojedynczych sztukach czegoś tam, a nie o całym mnóstwie nowych butelek. :)
      • renia.renia Re: Koniec wędrówki 19.01.06, 19:44
        Ojoj, czy to tak już ma być, tez siedzę przed moją szafeczką, patrzę i myślę
        sobie "jest dobrze, niczego nie potrzebuje więcej do szczęścia"? Czasem coś mi
        się spodoba ale na kilka dni, ostatnio nie klikam już często magicznego KUP
        TERAZ, nic mnie nie kręci. Po paru porażkach związanych z zakupami w ciemno
        obawiam się kupowania bez testów.
        Tak sobie pomyślałam ostatnio, że fajnie byłoby kupić set próbek niszowców, ale
        taki pokażny - moze cosik by mi przypadło do gustu, ale potem pomyślałam, po
        co? Znowu kupić, cieszyć się zakupem przez kilka dni i potem patrzeć na półkę
        jak na wyrzut sumienia? Nie wiem co lepsze.
        Poczekajmy na wiosnenne nowości, potestujemy, pogadamy, kupować nie trzeba,
        myślę, że dojrzeliśmy juz na tyle, że potrafimy odróznić chwilowe zauroczenie
        od miłości i że przyjemnie bęzie podzielić się opiniami i wrażeniami bez
        konieczności natychmiastowego powiększania kolekcji. A jeśli pojawi się kolejna
        miłość, świetnie.
        pozdrawiam pachnąc MR
        r
    • ewena Re: Koniec wędrówki 19.01.06, 19:40
      Też mam to samo! Emocje opadły, żądza posiadania zniknęła, specjalnych marzeń
      nie mam...zaczynam na spokojnie cieszyć się tym, co mam. Odkrywam na nowo
      piękno tych zapachów, które bardzo szybko mi się nudziły, bo na oku było wciąż
      coś nowego...cieszę się, że tak jest. Ostatnio nawet myślałm sobie, że
      właściwie wszystkie te zapachy, które mam, starczą mi do końca życia a i tak
      będę miała dość zróżnicowany asortyment:)Może to tylko przjściowy stan...nie
      wiem...
    • agmusz Re: Koniec wędrówki 19.01.06, 21:09
      Hej, skad ja to znam? Chęci posiadania brak. Owszem zapachy niektóre bardzo mi
      sie podobaja, ale próbka wystarczy. W szafie wyrzut sumienia stoi- kilka
      flaszek nie do zużycia nigdy. Uwielbiam np. Obsession CK, mam setkę- ale nie
      pamietam, kiedy ostatnio się nim psiknęłam. Na rękę owszem, ale tak na
      powąchanie tylko. Poza tym do kompletu Obsession Mist- może w lecie zużyję.
      Pozbyłabym sie, ale jakos sentyment bierze górę. Podobnie mam z innymi. Nawet
      ze Słonikiem- tej zimy może raz użyty.
      A tak w ogóle to ostatnio odkryłam, że nic nie potrzebuję. Wszystko mam. Nawet
      nowe ciuchy i buty (mam na ich punkcie hopla)czy książki nie są niebędne do
      życia. Tak serio, to wszystko mam w d...e. I tak myślę, że chyba się starzeję.
      A może to wina zimy i tej aury. Nic to, zobaczymy co wiosna przyniesie;)
    • ivesman Re: Koniec wędrówki 19.01.06, 22:05
      e tam...ja tak nie potrafię,ciągle trzeba gnać przed siebie i szukać czegoś
      nowego!
    • a.g.n.i Re: Koniec wędrówki 19.01.06, 23:24
      ja chcę mieć już tylko jedną rzecz i kupię ją sobie na urodziny...

      I przyjdzie czas cieszenia się tym co mam;-) tzn. już się cieszę...

      Były jeszcze inne rzeczy, które ewentualnie chciałam, ale albo nie wytrzymały
      testu stresu (bardzo przydatny, polecam), albo dziwne się nawet bez niego na
      skórze robiły, albo okazało się, że zwyczajnie wystarczy mi próbka;-)
    • izabela.tauzowska Re: Koniec wędrówki 20.01.06, 11:58
      Zima to taka pora roku, która sprzyja uśpieniu zmysłów. Też to samo pomyślałam
      kilka dni temu. Ale myślę, że z wiosną wróci nam ta chęć poznawania. Drugą
      przyczyną jest dużo łatwiejszy dostęp do wszelkich informacji w dobie
      internetu, o czym świadczy powodzenie tego forum. Bardzo szybko dowiadujemy
      się o nowościach i jeszcze szybciej o nich zapomniamy. Dodatkowo, obecnie w
      perfumeriach jakby niedosyt ciekawych premier, nowości. No i jeszcze jedno
      spostrzeżenie. Może z perfumami jest trochę tak jak z prawdziwą miłością-jak
      się ją znajdzie to przyćmiewa ona wszystko inne. Ja znalazłam swoją prawdziwą
      miłość (narazie w dziedzinie perfumiarstwa)czyli wspominany ciagle przeze
      mnie_Jaipur. On i ja to jedność i niech tak zostanie, bo miłość to wierność
      wyborowi. Pozdrawiam z otchłani uśpionych zmysłów. Iza
    • perfumiarka Re: Koniec wędrówki 22.01.06, 14:12
      ja niestety jestem jak na huśtawce-przez pewien okres wydaje mi się,że to,co
      mam starczy mi na wiele lat a za jakiś czas dochodzę do wniosku,że jednak
      jeszcze to czy tamto chcę-a co-czemu nie i znowu zaczynam skup nowych zapachów.
      I tak w kółko.
      • ivesman Re: Koniec wędrówki 22.01.06, 14:25
        Nigdy nie traktowałem kolekcji perfum jako zapewnienie,że starczą mi one na
        pewnien tam okres czasu..po prostu cały czas poznaję coś nowego,do pewnych
        zapachów trzeba się przyzwyczaić,musi trochę czasu potrwać nim ogarnie mnie
        mania posiadania kolejnego pachnidła.Można robić oczywiście zapasy tego
        ukochanego-wtedy jest to uzasadnione postępowanie:)Nie wiem czy kiedykolwiek
        stwierdzę,iż to co mam starsczy mi i niczego więcej nie potrzebuję.Córóż
        wychodzi nowy zapach,który i tak trzeba przeciez przetestować:)hehe i niekiedy
        na tym się nie kończy.Zawsze staram się ograniczyć do kilku typów
        perfum,inaczej bym chyba zwariował:) W tym momecie interesują mnie przede
        wszystkim Guerlainy,te stare i te nowe.Jicky,Shalimar,habit rouge,Heritage i
        inne.Czekam na nowości YSL i Gucci.I koniec.Nic innego nawet do myśli nie
        dopuszczam:).Koniec wędrówki to w moim przypadku bardzo,bardzo odległa
        przyszłość...Po Guerlainach zacznę raczej mysleć o jakichś
        nowościach,nowatorskich pomysłach poszczególnych marek.
    • kalooo Re: Koniec wędrówki 22.01.06, 15:35
      Ja sądzę,że to właśnie dojrzałość zapachowa- przynajmniej ja tak mam. Oczywiści
      nie ma juz tego dreszczyka emocji itd,ale za to jest bardziej pełne i głębsze
      odbieranie zapachów, pojmowanie go w nieco innych kategoriach niż
      tylko "perfuma"..;D
      • ivesman Re: Koniec wędrówki 22.01.06, 17:21
        Tak,to na pewno.Czasem wracam do zapachów,którymi fascynowałem sie dawno temu i
        ku mojemu zaskoczeniu stwierdzam,że pachną zupełnie inaczej...to "inaczej" to
        właśnie dojrzałość,dzięki której potrafimy rozpoznawać i katalogować zapachy.
        Lubię od czasu do czasu połazić sobie po perfumeriach z moim kolegą,który w
        tych sprawach jest kompletnym laikiem...niekiedy zdumiewa mnie jego ocena
        poszczególnych perfum np. gdy pokazałem mu L'Instant PH stwierdził,że to sosna!
        heeh i rzeczywiście dopiero wówczas zacząłem tak charakteryzować tego
        Guerlaina:)Teraz potrafię już mniej więcej "wydobyć" z perfum poszczególne
        nutki i ocenić ich natężenie w stosunku do ogółu.
        ogólnie bardzo ciekawią mnie zapachy,które pachną czymś konkretnym(przyjemnym
        albo wręcz przeciwnie),ale w nutkach tego nie ma...zapach genialny to
        taki,który poprzez odpowiednie dobranie składników potrafi pokazać jakiś
        obraz,jakąś sytuację,zachowanie,uczucia,który przez pomieszanie
        cytryny,wetiweru,skóry,róży i paczuli potrafi stworzyć zapach idącego na
        spotkanie przystojnego mężczyzny,lubiącego dobre wino,czytającego danego poetę
        i słuchającego muzyki klasycznej:)Takich właśnie perfum poszukuję!Perfum ,które
        coś tworzą a nie są po prostu zwykłym zlepkiem esencji.
        • perfumiarka Re: Koniec wędrówki 22.01.06, 18:10
          cóż za górnolotność...
          • ivesman Re: Koniec wędrówki 22.01.06, 21:05
            hehe przesadziłem nie?? :)
            • salma88 Re: Koniec wędrówki 23.01.06, 14:48
              Mysle, ze wszystko z Toba w porzadku:) Musze przyznac, ze sama daze do takiego
              stanu:) Nie znam jeszcze wszystkich perfum i dobrze mi z tym. Oczywiscie jesli
              trafia sie okazja, to chetnie wacham, biore probke itd., ale nie wiaze sie to z
              checia posiadania, poniewaz jeszcze mam troche zapachow do wykonczenia. Gorzej,
              jesli juz wszystkie mi sie skoncza, a nic nowego mnie nie zachwyci. Zawsze, gdy
              w perufmerii pojawi sie cos nowego albo jest okazja do zdobycia czegos
              unikatowego, to jestem bardzo napalona, ale bywa, ze doznaje wielkiego
              rozczarowania, np. w przypadku Le baiser du dragon. Doszlam do wniosku, ze
              nalezy sie cieszyc tym, co sie ma, bo inaczej zawsze bedziemy miec coraz
              wieksze wymagania i popadniemy w skrajnosc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka