Dodaj do ulubionych

Perfumy ,,po domu''...:P

04.02.06, 19:25
Macie dni w ktore nigdzie sie nie ruszacie, siedzicie w domu calutenki dzien
a mimo to siegacie po perfumy? Ktore wybieracie, czy te najulubiensze (chocby
i byly ekstrawaganckie czy od wielkiego dzwonu) czy raczej te
bardziej ,,spokojne'', udomowione? A moze w te dni odpoczywacie od
jakiejkolwiek wonnej mgielki? Ja lubie siegnac po te ktore akurat
sa ,,najnowszym'' zakupem, rzadziej do tych starszych, a moja kolezanka z
akademika nie wyobrazala sobie dnia (nawet przesiedzianego w pokoju nad
ksiazka) bez kilku kropel angela.
Obserwuj wątek
    • salma88 Re: Perfumy ,,po domu''...:P 04.02.06, 19:29
      Zawsze, nawet jesli nigdzie nie wychodze, tylko siedze w domu, czyms sie musze
      wypsikac:) Lubie czuc na sobie perfumy, a poza tym mam ich dosc sporo i porbuje
      to wszystko zuzyc:) Nie mam zapachu "domowego", suegam po to, na co akurat mam
      ochote.
    • sorbet Re: Perfumy ,,po domu''...:P 04.02.06, 19:37
      Czasami nic, lecz najczęściej zapachy letnie, które znikną w mig wśród szaliku
      i swetru. Także różne do spróbowania.
      • ivesman Re: Perfumy ,,po domu''...:P 04.02.06, 19:41
        Kiedy wiem ,że nigdzie nie wyjdę i tak sięgam po perfumy.Jest to moja pasja
        wcale nie związana z pokazywaniem się czy "perfumowaniem do wyjścia".Lubię je
        czuc nawet gdy jestem sam w domu,często wtedy najlepiej jest przetestować jakiś
        zapach z próbki,popsikac sobie nadgarstek i co chwila go wąchać:) ,bez
        zakłopotania hehe.
    • coralin Re: Perfumy ,,po domu''...:P 04.02.06, 20:01
      Czasem robię sobie w takich niewychodnych dniach odwyk od zapachów, czasem
      używam zimą letnich, często tych kontrowersyjnych(Safari to właściwie mój
      domowy zapach:). Dziś noszę 1881 Cerutti Collection z próbki:)
    • epikurejka Re: Perfumy ,,po domu''...:P 04.02.06, 20:14
      zimą " po domu" lubię Shalimar bo mnie jakoś tak wycisza, uspokaja i
      rozleniwia. Jak ich użyje do pracy to mi się nie chce pracować :)
      A poza tym uzywam tego co mam akurat do testowania.
    • elami3 Re: Perfumy ,,po domu''...:P 04.02.06, 20:33
      W domu, w zimie tylko słonik. Uwielbiam słonika ale tylko w domu. Na ulicy i to
      na kimś denerwuje mnie okropnie. Mam jakiś dziwny egoistyczny stosunek do tego
      zapachu. A poza tym uważam, że taki killer może być nieznośny dla innych więc
      nie chcę zmuszać kogokolwiek do przebywania w "słoniowych oparach". Ale w domu
      to co innego - hulaj dusza .... a domownicy (nawet psy) nie skarżą się.
    • olesiam Re: Perfumy ,,po domu''...:P 05.02.06, 01:02
      najczesciej CdG Sherbet Peppermint i Alessandro dell Acqua.
      O.
    • tranzystor4 Re: Perfumy ,,po domu''...:P 05.02.06, 01:16
      Zawsze tak robię. Nie mam klucza, wedle którego dobieram zapach w taki dzień,
      po prostu zastanawiam się, na co mam nastrój. No, może staram się nie zużywać w
      ten sposób próbek, tych używam raczej wychodząc z domu, choć czasem nie mogę się
      powstrzymać, gdy zapach jest szczególnie piękny.
      (I tak, dzisiejszej nocy będę pachniał L'Instantem, niewiele mi już zostało z 1.5ml)
    • renia.renia Re: Perfumy ,,po domu''...:P 05.02.06, 07:25
      Zwykle noszę to co mnie w danym okresie fascynuje, czy z własnej flaszki czy
      też z próbki. Oddzielną sprawą jest testowanie, testuję bardzo często,
      wszędzie, w pracy, w domu.
    • icegirl Re: Perfumy ,,po domu''...:P 05.02.06, 11:11
      Nie, nie mam perfum domowych - uzywam to, na co mam ochotę
      Ale czasem robię sobie dzień bezperfumowy, w myśl zasady, że czasem trzeba mieć
      przerwę, aby docenić piękno następnego dnia.
    • a.g.n.i Re: Perfumy ,,po domu''...:P 05.02.06, 11:43
      Zawsze czymś pachnę;-)
      wszystko zależy od nastroju, często noszę próbki, bo jakby co, zawsze można się
      szybko z zapachu wyszorować;-P, albo odwrotnie - moje ulubione zapachy,
      zwłaszcza jak mam jakieś doły i testowac nic nie powinnam, a tym najbardziej
      oswojonym żaden już dół nie zaszkodzi...
      Czasem w domu noszę "Neverlandy" - czyli zapachy, które nosiłam kiedyś, są już
      przeszłością, już ich nie używam i używać raczej nie będę, ale mieć muszę...
      • chatka_ Re: Perfumy ,,po domu''...:P 05.02.06, 11:59
        Wszystkie ktore mam nosze po domu, Prade do pidzamy jak i do marynarek :)Ale
        nosze tez takie, ktorych nie zaloze do pracy, meskie zazwyczaj - Kenzo Jungle i
        Etro Mahogany, swietnie budza...
    • vanilia72 Re: Perfumy ,,po domu''...:P 05.02.06, 12:05
      Bardzo często kiedy nigdzie nie wychodzę testuję nowe zapachy, kilka
      jednocześnie, wtedy spokojnie mogę ocenić, czasem noszę to co nie nadaje się do
      pracy, bo jest zbyt mocne, a czasem po prostu niczym nie pachnę z lenistwa ;))
      • merolik Re: Perfumy ,,po domu''...:P 05.02.06, 12:12
        "Po domu" noszę wszystko, na co w danym dniu przyjdzie mi ochota. Bardzo często
        testuję zapachy z próbek :))
    • escape5 Re: Perfumy ,,po domu''...:P 05.02.06, 12:15
      Ja zawsze mam na sobie jakis zapach,czy wychodzę czy siedzę w domu.
      Z domowymi różnie to bywa,przeważnie lekkie ale często tez nowe tak jak dzisiaj-mam na sobie świeżo zakupione Poeme.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka