Dodaj do ulubionych

Zapach przyjemności

04.07.06, 00:06
Zakładam, nie ukrywam,że sprowokowana przez Sorbeta...:)
A więc: jaki zapach kojarzy się wam z największą przyjemnością w życiu?
Może być zapach perfum (taak, długo się pamięta zapachy perfumiarskie, które
łączą się w naszej pamięci z przyjemnymi doznaniami), ale również: zapach
świeżo skoszonej łąki, kwitnącego dzikiego bzu, akacji, wilgotny opar znad
łąk,maciejka pachnąca po zmroku.
Równie dobrze może to być zapach spalin w wielkim mieście, gdy wraz z szumem
przejeżdżających samochodów wpada przez otwarte nocą okno...
Dla mnie to zapach kwitnących lip, w parującą, letnią noc...
Macie takie wspomnienia? I zapachy, które je przywołują , wciąż na nowo?
Obserwuj wątek
    • anniehall78 Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 01:43
      zapach kocich łapek, kociega futra, zapach kota, po prostu :)
      zapach nowej, przez nikogo nie czytanej książki (nie lubię zapachu książek bibliotecznych ani antykwarycznych);
      zapach odfoliowywanej płyty, kasety;
      zapach skrzącego się powietrza przed burzą;
      zapach pewnego pana Aleksandra;
      zapach muzeum i galerii;
      zapach rozgrzanej słońcem skóry.

      czym pachnie dom Normana Batesa?
      czym pachną światy Beksińskiego?
    • zettrzy Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 02:30
      tiare
      nie wiem jaka ale zwyczajna woda kolonska jaka nosi kierownik mojego osttniego
      projektu
      • lucapuka Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 06:54
        Zapach jakiegoś zielska, którego nie znam ( rodzaj łopianu?), które pachnie
        tylko tam: w zakopiańskich Kuźnicach, przy potoku...kiedy schodzi sie już z gór
        i zanurza w wodzie zziajane i szcześliwe stopy...
        Cień tego zapachu odnalazłam niedawno w Safari... Nawet małżonek docenił. Cyt:
        "Ale pięknie pachniesz pokrzywą..."
    • a.g.n.i Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 08:17
      zapach kawy, świeżo zmielonej i świeżo zaparzonej:-) lubie też zapach
      rozpuszczalnej kawy - to moje poranki;-)
      Zapach kota, dokładnie, tak jak Anniehall - rozgrzanego futerka, łapek. Lubię
      też zapach kota który troszkę złapał na siebie perfumy miętoszącego go
      właściciela:-) kotu to na szczęście nie przeszkadza. Lubię też zapach psich
      łapek, całego psa już może mniej, ale małego szczeniaka, mmmmm...
      Zapach wody z jeziora.
      Zapach, hmmm, lekko spoconej i przykurzonej własnej skóry w trakcie np górskich
      wędrówek i zapach wody z lodowatego strumienia który potem na tej skórze
      zostaje, uwielbiam włazić do tych lodowatych strumieni a zapach wody
      rzeczywiscie potem na skórze zostaje:-)
      Zapach czystego prania suszonego na słońcu.
      Zapach ubrań z india shopu - tak, lubię. W tych sklepach ubierałam się w liceum
      i na studiach i choć unoszące się w nich opary czasem są az gęste, natychmiast
      mnie przenoszą w czasie. Ostatnio coś tam kupiłam, jakiś szaliczek i po wyjściu
      przytykałam go stale do twarzy;-)
      Zapach lekko wilgotnego korka z otwartej butelki wina.
      Zapach przysmażonego czosnku i przypraw - kojarzy się z dobrym jedzeniem;-)
      Zapach ciętego drewna i trocin. Zapach siana i słomy w wiejskiej stodole.
      Zapach książek, tak - ale nie tylko tych nowych, pachnących farbą drukarską.
      Lubię tez zapach książki, która już coś przeżyła. Nazywam go "zapachem
      biblioteki". jest dziwny, może nawet trochę odstreczający, te książki pachną
      trochę kurzem, trochę nawet czymś zbutwiałym, trochę ludźmi, którzy je mieli w
      rękach - co nie zmienia postaci rzeczy, że "zapach biblioteki" to jeden z
      zapachów dających mi poczucie bezpieczeństwa. Nienawidzę bibliotek po remoncie,
      takie bezosobowe (bezzapachowe) się robią.

      Dodam jeszcze jeden głos, już nie mój;-) mojej przyjaciółki. ostatnio w Parku
      Skaryszewskim przechodziłyśmy koło stadniny. Ola kiedyś jeździła konno, teraz
      już nie jeździ. Przechodziłyśmy, ona zaczęła się wdzięczyć do koni i po chwili
      do mie mówi "Zobacz, jak one pachną". Wciągnęłam powietrze, mówię: No, trochę
      śmierdzą". Ona na to: Konie nie śmierdzą. Konie pięknie pachną.
      Nie wydawałam się przekonana, więc powtórzyła dobitnie: KONIE NIE ŚMIERDZĄ.
      Wszystko inne może śmierdzieć, KONIE NIE ŚMIERDZĄ!
      :-)
      • merolik Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 08:39
        Fajny wątek :)))Zacznę tak jak Agni, bo pierwsze, co przyszło mi do głowy, to
        zapach świeżo zmielonej i zaparzonej kawy (zaraz ten zapach poczuję :)
        -zapach akacji i jaśminu w rozgrzanym letnim powietrzu,
        -skoszona trawa
        -drewno
        -koty, koty, koty :)

        Pewnie wiele innych :))) Duzo jest zapachów przyjemności - na szczęście!
        • a.g.n.i Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 08:47
          różne wersje zapachu kota:-)
          "czysty kot" - świeżo wymyte, jeszcze wilgotne futerko.
          "brudny kot" - zwany też czule "brudną świnią" - kot po powrocie z nocnej
          szlai, pachnie smarami spod samochodów i piaskiem, brrr
          "zimny kot" - kot po wypuszczeniu na balkon zimą, lodowate futerko zupelnie
          inaczej wydziela zapach.
          "ciepły kot" - futerko rozgrzane na słońcu, takie ciepłe, przytulne...
          "wywietrzony kot" - kot po powrocie z balkonu w wietrzny dzień, futerko pachnie
          wtedy wiatrem i powietrzem...
          • m23p31 Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 08:55
            znam wszystkie te zapachy:) Oprocz brudnego wlasnego kota - moj sie nie moze
            szlajać, ale obce wiem jak pachna:) Rozrózniam jeszcze czysty kot suchy:)
            • a.g.n.i Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 20:45
              czysty kot suchy nie zostal uwzględniony w mojej wyliczance, bo ja ten zapach
              określam jako "po prostu kot":-)
      • a.g.n.i Ostatnio jeszcze zapach skutera;-P 04.07.06, 08:53

    • m23p31 Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 08:48
      zapach upałów w Rzymie + addict:)
    • akikoo Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 08:53
      - zapach jesiennych liści o chłodnym i mglistym poranku
      - czystą przyjemnością wydał mi sie zapach, chyba bardzo trendy ;) , Escada
      Pacific Paradise, co niekoniecznie oznacza, że chciałabym nim pachnieć :))
      Poczułam w tym zapachu kompletną beztroskę, same truskawki i słodycz, coś
      przyjemnie wącha się.
      • akikoo Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 08:59
        Zapomniałam dodać, że również czymś co przyjemnie się wącha jest futro
        zadbanego kota - wbrew powszechnej opinii, zdarzają się osobniki zaniedbujące
        się z natury, mam takiego leniwca.
    • a.g.n.i Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 09:30
      jeszcze zapach mokrej, rozgrzebanej ziemi:-)
      zapach grzybni w lesie
      zapach żywicy i kory drzew
    • llilly Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 09:45
      Maciejka w gorący, letni wieczór.I taki mokro-leśny zapach wiatru nad Soliną...
      • monia.i Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 10:18
        Zapach choinki chwilę po wniesieniu do mieszkania...
        • kasia_t2 Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 12:41
          hmmm..zapachniało z Waszych postów. Zapach plaży, rozgrzanego piasku i wydm - co
          roku zbieram czerwone jagody na wydmach, suszę i przechowuję w puszce, to zapach
          plaży przez cały rok. Parne lipcowe noce pachnące maciejką; wilgotna ziemia,
          szczególnie na jesieni,zapach grzybni w lesie, dymu z palonych liści, ciemnych,
          mrocznych kościołów, piwnic i drewnianych schodów w starych kamienicach.
          Nic się jednak nie równa do zapachu dziecka - niemowle pachnie mlecznie, tak
          miękko. Dla mnie to najprzyjemniejszy zapach. Mogłam się wwąchiwać w maleńką
          główkę godzinami...
          • kasia_t2 Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 13:40
            I jeszcze zapach długich,jesiennych, niedzielnych wieczorów z książką w ręku,
            muzyczka sącząca się w tle a w całym domu unosi się aromat szarlotki z
            cynamonem... Ja pod kocykiem, otulona mieciutkim zapachem - może król słońce ?
            Cudne chwile.
          • m23p31 Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 16:19
            Tak, główka i szyjka dzidziusia to jest to! Az zaraz se powacham:)
    • hispana Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 14:24
      - swieze poziomki prosto z lasu
      - powtorze i potwierdze ze kocie futerko po calym dniu biegania na sloncu i
      wylegiwania sie na trawie
      - Mandarolo di Sicilia AdP
      - zapach pieczonego kraba i dziekuje
    • terem Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 16:33
      Nigdy nie miałam kota, choć lubię je przytulać i pozwalać im się wylegiwać na
      moich kolanach (jeśli tylko się taki, czyjś, kotek trafi), ale nigdy nie
      przyszło mi do głowy powąchać kota...Może dlatego, że mam psy, a one, choć
      piękne i kochane nie pachną zachęcająco, pewnie dlatego pomyślałam, że z kotami
      może być podobnie...
      Poza tym, jak i Wy: uwielbiam zapach świeżo zmielonej kawy, gorącej szarlotki,
      choinki w wigilijny wieczór.
      I zapach każdej pory roku: zima:ostre, mrożne powietrze ma zapach, którego nie
      uda mi się opisać, wiosna, o tak: odmarznięta ziemia, wiatr niosący obietnicę
      ciepła, aż chce się oddychać! Lato: to jak wyżej: kwtnące drzewa i zioła,
      bezmiar zapachów i jeszcze powietrze po burzy, gdy wszystkie zapachy stają się
      intensywniejsze, wzmocnione wilgocią i ozonem...
      I moja ulubiona: jesień - zapach opadłych liści w słoneczny, pażdziernikowy
      dzień nie ma sobie równych.Zapach dymu z jesiennych ognisk też, ale trochę
      mniej dla mnie przyjemny, nie z powodu zapachu, ale dlatego, że jest zapachem
      przemijania, zwiastuje nadejście zimy, zimna i szarości...
      A zapach dziecka, nie śmiałam o tym napisać, dla mnie jest to pozasłowne...
      • sensi5 Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 16:59
        świetny wątek brawo !!!
        Bezapelacyjnie najpiękniejszy zapach to zapach malutkich dzieci :)wwąchiwałam
        się z lękiem, radością i zachwytem
        Kawa -rewelacja- mix smaku i zapachu
        Woda nad morzem- takiego zapachu wolności i oddychania pełną piersią nie sposób
        zapomnieć
        Wigilia i Wielkanoc - niezmiennie ulegam obu tym zapachom
        pieczone domowe ciasto bez względu na jego rodzaj - napełnia dom przyjemnością
        i poczuciem bezpieczeństwa emanującym z mamy :)
    • terem Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 17:07
      O tak! Zapach świąt, zapach domu, bezpiecznej przystani.Kiedyś był jeszcze
      zapach świeżo pastownych podłóg, teraz są produkty lakieropochodne, to już nie
      to...
    • energeia Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 20:58
      Zapach kwiatów lipy
      Zapach maciejki o zmroku po gorącym dniu
      Zapach bazylii w glinianej donicy, i zmieszanego z wonią kadzidła (wetkniętego w ową donicę) - coś
      obłędnego... Już wiem, co koty muszą odczuwać kiedy znajdą kocimiętkę ;)
      Zapach jabłek z cynamonem, imbirem i gożdzikami
      Zapach piwnicy w starej kamienicy, takiej mokrej ziemi i zimnych ścian
      Zapach skoszonej, lekko już przyschniętej trawy
      Zapach powietrza przed burzą
      Zapach sosnowego lasu
      Zapach czystych, świeżo wymytych okien
    • terem Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 21:56
      Niesamowite! Zapach maciejki i kwitnących lip, pomieszany w wilgotnym, nocnym
      powietrzu!Oooo tak, takie perfumy chciałabym mieć!
      • senta Re: Zapach przyjemności 04.07.06, 23:36
        Zapach niezależności,wolności i właściwych wyborów:-))Tak pachnie ZEN.
        Zapach spokoju i pewności.. równowagi.
        • silence-dreamer Re: Zapach przyjemności 06.07.06, 13:56
          Oczywiście zapach kota, zapach maciejki, lasu, leśnej ściółki, zapach łąki pod
          wieczór w upały, szarlotki- z babcia mi się kojarzy….itp., jednak jeden zapach
          jest dla mnie wyjątkowy, kiedyś nie wiedziałem co to jest, tak pachniał dom,
          mojej pierwszej miłości, mianowicie jest to zapach jakiegoś środka do
          konserwacji antyków, drewna, pachnie tak w starych bibliotekach,
          antykwariatach, kościołach, wyczuwam jego echa w Messe. Jak poczuje ten zapach,
          usłyszę temat głównych z Twin Peaks (pierwszy pocałunek), robię się taki
          szczęśliwy, wraca to uczucie: szczęścia, spełnienia, szalonej miłości, które
          jednak po chwili przemija i robi mi się smutno, bo miłość ta choć tak
          płomienna, pierwsza, szczenięca, naturalnie wygasła ….
          • sagarmata Re: Zapach przyjemności 06.07.06, 16:09
            Od siebie dodam skórzany pas mojego męskiego zegarka po testowaniu Angela(około
            tygodnia po) zmieszany z zapachem potu;) Nie brzmi najlepiej ale wierzcie mi,
            pachnie fantastycznie mimo że ani Angel, ani pot nie są moimi uluieńcami:-P
            Wwąchuję się namiętnie w ten pas - to jest pas, gruby i szeroki,żaden tam pasek-
            wydając dziwne, całkowicie niekontrolowane odgłosy rozkoszy;)
          • a.g.n.i Re: Zapach przyjemności 06.07.06, 19:09
            wygasła ale coś dała, cos po sobie zostawiła:-) myślę, że to własnie jest
            ważne...
            Pamiętam zapach mojej pierwszej i największej miłości, takiej o której mówię,
            że "nie da się z taką żyć", co zobaczyłam po latach, ze żyć się nie dało,
            wcześniej walczyłam o nią jak lwica:-) no ale to chyba czasem tak ma być...
            Pamiętam perfumy, moje i jego:-) Wild Musk mieszane z olejkami z India Shopów i
            Cedar Wood. Niewiele mi chyba innych zapachów z tej miłości zostało, choć była
            latem i wiele spacerowaliśmy po parkach... Może to ogólnie zapach lata:-) i
            takie poczucie, ze wszystko przed nami, czasem latem mnie łapie jakis
            smuteczek, może to stąd?
            Ah i jeszcze jedno, zapach mocnej czarnej herbaty, pitej z jednej szklanki
            (mieszkał w akademiku a raczej hotelu asystenckim, hehe, podobno miał tylko
            jedną szklankę;-P a może tylko tak mówił;-)). Dziś aż tak mocnej herbaty nie
            lubię;-P
            • chatka_ Messe de Minuit 07.07.06, 10:04
              Zapach chlodzacej przyjemnosci przebywania w wiejskim kosciolku w letni
              wakacyjny dzien. Zawsze umykam od upalu, od grupy o ile taki trafi sie na
              szlaku, w ciszy kamienia i pod okiem swietych mozna chwile nie pobyc.
            • roxi_hart Re: Zapach przyjemności 07.07.06, 15:35
              Zapach rozgrzanej skory, zapach skoszonej trawy i last but not least zapach glowki mojej coreczki:)
              • panisiusia Re: Zapach przyjemności 13.07.06, 19:42
                O tak, zapach głowy mojej siostry, zwłaszcza, jak wróci z pasieki!
    • mangos Re: Zapach przyjemności 08.10.06, 16:23
      Reaktywuję ten cudny wątek.
    • mangos Re: Zapach przyjemności 08.10.06, 16:30
      Hmmm...
      -zapach,który unosi się w powietrzu o poranku, w sierpniowy ,słoneczny dzień, taki zapach mgły osiadającej na trawie, przemieniającej się w mieniące się kropelkami tęczy kropelki rosy,
      - zapach siana- żniw trwających do późnej nocy
      - zapach wigilijnego stołu, w szczególności suszonych owoców, maku, pierników i choinki
      - zapach lasu przed i po deszczu, gdy wszystkie wonie unoszą się do góry i przyjemnie przedzierają się do nozdrzy,
      - zapach... piwnicy ( cóż- moje zboczenie,ale uwielbiam...)
      - zapach starego , drewnianego kościółka ( Avignon...;P)
      - zapach wiosny, konwalii rozkwitających w ogródku mamy
      - zapach nowej książki i starej książki- lubię zapach książek, tak w ogóle
      - zapach morza, słonej wody...
      - zapach kawy z expressu
      - zapach mojego psa, łapek, tfu, też zboczenie;)
      Dopisze, jak mi się cos przypomni.:)
      • ragutka Re: Zapach przyjemności 08.10.06, 19:03
        Faktycznie cudowny wątek.
        Ja uwielbiam ten zapach mokrego chodnika ,polewnego wodą w upalny dzień, zapach
        mojej suki ,choć udaję przed resztą rodziny ,że denerwuje mnie ten śmierdzący
        koszyk, wszystkie zapchy związane z morzem bo to wspomnienia cudnych wakacji a
        te związane z małymi dziećmi to jak ktoś już powiedział są nieubieralne w słowa.
        • mangos Re: Zapach przyjemności 08.10.06, 19:07
          Zapach małego dziecka- nie mogę się doczekać, gdy poczuję go wreszcie ...
          • ragutka Re: Zapach przyjemności 08.10.06, 19:23
            Ty szczęsciaro jakie to piekne czekanie.. a na stres to kładż sie
            prędziutko,zamknij oczy i wyobrażaj sobie malenstwo swoje śliczne.
            Ale nie sięgaj tak wyobrażnią za daleko bo przy siedemnastolatku to czasem sie
            naprawdę wszystkiego odechciewa a i dobry węch aż nadto sie przydaje..
      • mangos Re: Zapach przyjemności 08.10.06, 19:09
        "zapach mgły osiadającej na trawie, przemieniającej się w mieniące się kropelkami tęczy kropelki rosy"
        Miało być "kolorami tęczy" - jednak nadmiat stresu szkodzi, bardzo...
        • azaheca Re: Zapach przyjemności 08.10.06, 19:34
          wanilia....wanilia...wanilia...czasem z odrobiną cytryny...:-))
    • lune Re: Zapach przyjemności 08.10.06, 21:43
      zapach swiezo parzonej kawy
      zapach kota - nieokreslony, miekkosc, przytulnosc ... (kot czasami wietrzony)
      macierzanka poczochrana (w balkonowej doniczce)
      tymiankowe kadzidelko
      dobry tyton fajkowy
      cokolwiek - wczesniej upackane sosem ostrygowym - a potem smazone ;)
      zapach pieczonego ciasta - wanilia przelamana aromatem skorki cytrynowej
      chmurka korzenna unoszaca sie nad grzanym winem
      las sosnowy - rozgrzany sloncem

      lune

      • mary32 Re: Zapach przyjemności 09.10.06, 16:54
        zapach mojego psa na główce - był aksamitny jak norka i zawsze pachniał
        skurczybyk trochę perfumami moimi i mojej mamy, bo ciągle był wycałowywany.
        Pachniały mu też uszy - bo to był cocer spaniel.
        zapach łapek.
        zapach wiatru znad mazurskiego jeziora, trochę zbutwiały zapach łódki
        kabinówki, szotów, mokrych żagli, rozmoczonej cumy i wody z achterpiku.
        skoszona trawa, zwłaszcza po zmroku,
        zapach morza bałtyckiego - niepodobny do wszystkich inny mórz i sto razy
        piękniejszy...

        pozdrawiam
        mary32
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka