Coś o Glorii Cacharela

14.07.06, 23:09
Mam prośbę do tych z Was, które uzywają tych perfum: czy mogłbyście mi go
jakoś opisać...? Na jaką porę roku jest dobry, czy ma "pazura", czy jest tylko
miły i sympatyczny, czy trwały etc.
Jakoś chodzi za mną ostatnio mimo tego, że zupełnie nie znam tego zapachu. A
że zbliża się niemiła rzecz w moim życiu (wyrywanie ósemki rosnącej trochę
poza szczęką, buuu), to czymś się muszę pocieszyć i jakoś po głowie chodzi mi
Gloria właśnie...
A może ktoś wybije mi ją z głowy...?:-)
    • wiolinka100 Re: Coś o Glorii Cacharela 15.07.06, 09:59
      Gloria jest dość słodka, otulająca i ciepła. W nutach znajdziesz wanilię,
      hibiskus, różę, likier amaretto,drzewo cedrowe, bób tonka...
      Zapach moim zdaniem ładny lecz nietrwały. Używam jej tylko wieczorami, albo dla
      siebie w domu, bo uważam, że jest za słodka aby używać jej w ciągu dnia, gdy
      temperatura przekracza 28 stopni :)
      Mam cały zestaw Glorii, więc używam jej w połączeniu z oliwką i balsamem, co
      miminialnie przedłuża jej trwałość, ale i tak jest wyjątkowo ulotna.To jej
      największa wada :(
      • m23p31 Re: Coś o Glorii Cacharela 15.07.06, 10:07
        serio? Dla mnie to jedne z najtrwalszych perfum. Faktycznie jest bardzo słodka,
        dlatego sie na nia pisze, ale tak od wrzesnia:) W moim odczuciu, pomimo, ze to
        ciezszy zapach nie nadaje sie na zime, gdyz w polaczeniu z welna (swetry) staje
        sie migrenogenna. Jak dla mnie idealna na chlodne dni, ale nie na mrozy.
        • wiolinka100 Re: Coś o Glorii Cacharela 15.07.06, 10:15
          m23p31 napisała:

          > serio? Dla mnie to jedne z najtrwalszych perfum. Faktycznie jest bardzo
          słodka,
          >
          > dlatego sie na nia pisze, ale tak od wrzesnia:) W moim odczuciu, pomimo, ze
          to
          > ciezszy zapach nie nadaje sie na zime, gdyz w polaczeniu z welna (swetry)
          staje
          >
          > sie migrenogenna. Jak dla mnie idealna na chlodne dni, ale nie na mrozy.

          Serio na mnie jest bardzo nietrwała :(
          To mój nowy zakup, więc zimę dopiero razem przeżyjemy, nie wiem jak z migreną,
          ale na dzień dzisiejszy muszę powiedzieć, że po 1,5 godziny już jej w ogóle nie
          czuję :(
          Mam jeszcze mgiełkę z tej serii, ale ta to już w ogóle jak powiew słabego
          wiatru ;)
          • joaasiak1 Re: Coś o Glorii Cacharela 15.07.06, 10:34
            Dzięki za wypowiedzi:-)
            Ta trwałość-nietrwałość zaczyna mnie zniechęcać do zakupu - może to i lepiej:-)
            A jak z pazurem Glorii...? Słyszałam takie opinie, że to ładny zapach, ale
            pozbawiony tego "czegoś". Prawda to czyli fałsz...?
            • rrooda Re: Coś o Glorii Cacharela 15.07.06, 10:53
              jak dla mnie wszystkie perfumy Cacharela mają ten sam problem-brak tego czegoś,
              co sprawia że żyć bez nich nie można :)
              żeby nie było-jestem posiadaczką Glorii i Noa, zapach OK, ale...
              • m23p31 Re: Coś o Glorii Cacharela 15.07.06, 11:09
                co to, to sie nie zgadzam. Uważam, ze perfumy Cacharela sa konkretną koncepcją
                zapachowa. Przecież Loulou, Eden, Noa edp. to perfumy jakich mało, co prawda
                albo sie je lubi albo nie, ale są wyjatkowe. Gloria jest trochę bardziej
                komercyjna, ale i tak jest bardzo oryginalna. Tylko ostatnio coś Promesse i
                Amor Amor jakos takie pospolite (dla mnie oczywiscie)
    • forevermore79 Re: Coś o Glorii Cacharela 16.07.06, 12:55
      Lubie Glorie- zwlaszcza jej pralinkowa nute, sa dosc trwale, ale
      i "bezpieczne", nie posiadaja pazura.
      Fajne akordy miala linia do ciala Glorii, ktora niedawno wycofano- mgielka,
      balsam, i swietna oliwka do ciala. Sama wode w Polsce mozna jeszcze znalezc,
      ale rowniez zniknie z rynku.
      • benita5 Re: Coś o Glorii Cacharela 16.07.06, 23:42
        Z zadnym zapachem nie bylam tak potwornie zmienna i niezdecydowana...
        zauroczenie, zakup, cos mnie nagle zdraznilo, poszlo w swiat... i tak 3 razy
        ;-)) Draznilo mnie ze jest zbyt jednostajna, ze jest podobna w koncowych nutach
        do bossa deep red, ze flakon jest wywrotowy i chybotliwy z gatunku tych
        wylatujacych z rak, ze ma beznadziejny titek atomizera kt w czasie podrozy
        tryska niczym gejzerek... No ale oprocz tego wszystkiego jest bajecznie
        smakowita, czuje w niej takze roze i pieprz obok oslawionego amaretto. Diablo
        trwala choc nos sie przyzwyczaja... Otulacz na zime jak najbardziej, ale
        fenomenalnie sprawdza sie tez i w cieplejsze dni, bo jest erotycznie
        slodka...Wspaniale wejsc w obloczek Glorii;)) Mgielka -super, musze ustrzelic
        jeszcze zestaw zanim calkiem nie zniknie z rynku.
    • t.nina1 Re: Coś o Glorii Cacharela 19.07.06, 13:46
      Napiszę, gdyż jestem sama zakoczona. Kupiłam Glorię ot tak, znając i kojarząc
      bardzo, bardzo średnio. Temperatury za oknem wysokie, myślałam, że poczeka do
      jesieni, a tu zaskoczenie. Zmysłowy zapach nawet na upały, a ja migrenowiec
      jestem. Nie spodziewałam się, że mimo przepychu na półce z perfumami tak
      chętnie i często przy obecnych tempraturach będę sięgała po Glorię.
      Pazura w nim brak, ale nie brak ciepła i zmysłowości. Zaryzykowałabym
      stwierdzenie, że kojarzę Glorię jako głębszą i wzbogaconą Noę, nie wiem
      dlaczego. Na włosach pachną cudnie, obwąchuję się z rozkoszą.

      A z innej beczki - ósemek nie mam już górnych z podobnego względu, da się
      przeżyć ;)))

      I po co ja znów na tym forum, wózek nowy dziecku muszę kupić, a nie kolejne
      pachnidła ;)) )chociaż... urodzinki tuż, tuż...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja