rene.p 05.12.06, 12:36 Czy ktoś jeszcze pamięta Oui-Non Kookai? :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
forevermore79 Re: Kookai :) 05.12.06, 12:40 Dawne czasy- perfumy koncernu L'oreal, szeroko reklamowane- zniknely z naszego rynku, podobnie jak ich Vanderbilty, Maroussie, Harley Davidsony itd. Pisalismy o tym juz dawno temu- np. : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15707&w=33127452&a=33127452 Odpowiedz Link
rene.p Re: Kookai :) 05.12.06, 12:50 Dzięki, poczytam :) Ale szkoda. Dla mnie Kookai to taka esencja dziewczęcości. W sumie nie wiem, czy nie zaliczając się już do tej grupy wiekowej wypadałoby Oui-Non używać :) A sam zapach widziałam chyba ze dwa razy ostatnio na Allegro. Odpowiedz Link
mangos Re: Kookai :) 05.12.06, 13:07 Wiedziona wspomnieniami zakupiłam ostatnio na niemieckim ebau-u. Zapach okazał się pomyłką, nie tak go zapamiętałam. Odsprzedałam tanio. Odpowiedz Link
rene.p Re: Kookai :) 05.12.06, 13:17 No cóż, gdzieś w zakamarkach pamięci przechowuję ten zapach i mam nadzieję, że kontakt bezpośredni nie okazałby się pomyłką. W każdym razie oprócz tego zapachu był jeszcze jeden Kookai, ale nazwy nie mogę skojarzyć. Jednak to już nie było to :( Odpowiedz Link
straszka Re: Kookai :) 13.12.06, 14:48 Oj znikneły dlatego mam zapas :) Oui-Nony mam 3 w szafie a maryśki 100, 50, 30 i 3x15 :) (to sie nazywa maniakalizm). Odpowiedz Link
rene.p Re: Kookai :) 13.12.06, 20:58 To się nazywa miec nosa :) A może chciałabyś się pozbyc jednego Kookai, hmmm...? ;) Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Kookai :) 05.12.06, 13:23 Eau de Kookai- cytrusowy, ta sama butelka i opakowanie, tylko zolc zamiast pomaranczy :-) Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Kookai :) 05.12.06, 13:34 Żółć- kolor żółty, częste plastyczne określenie- tylko te litery mogly zmylic, ot co :-) Nie mylić z żółcią trawienną, hehe Odpowiedz Link
rene.p Re: Kookai :) 05.12.06, 13:37 rene.p napisała: > Właśnie! Tylko co to jest zolc? :) O rany, już się dopatrzyłam! Chodzi o żółć :) Ale w sumie Oui-Non też ma cytrusowe nutki, więc w zasadzie to nie pamiętam teraz czym się różniły obydwa zapachy. Pamiętam tylko, że pierwszy bardziej mi się podobał. Forevermore, a pamiętasz może czym pachniała Maroussia? Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Kookai :) 05.12.06, 13:46 Tak :-) Znalazlem tu do kupienia: www.perfumy-perfumeria.pl/Slava-Zaitsev-Maroussia-100ml-W-19213.html Odpowiedz Link
scalaczek rene.p ;) 05.12.06, 14:07 w tych próbkach, które do ciebie jadą, jest też marrousia. popatrz, no, ale wesoły zbieg z okoliczności ;). Odpowiedz Link
rene.p Re: rene.p ;) 05.12.06, 14:15 Cieszę się :) Faktycznie wyprzedziłaś wątek jeszcze zanim się pojawił ;) Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Kookai :) 05.12.06, 13:45 Maroussia (perfumy rosyjskiego projektanta Slavy Zaitseva) byly, a raczej sa- bo jeszcze gdzieniegdzie za granica mozna je kupic to dosyc mocna, kwiatowa, lekko imperialna, orientalno-kwiatowa kompozycja (jasmin, roza, narcyz, kwiat pomaranczy, drzewna baza). Bylo ich tez kilka wersji - Authentic i bodajze jeszcze jedna). L'oreal mial jeszcze kilka marek- Naf-Naf chocby i ich waniliowa odmiane Graffiti. Odpowiedz Link
rene.p Re: Kookai :) 05.12.06, 13:50 Zapomniałam o Naf-Naf! Vanderbilt pamiętam - zdaje się, że miał łabędzia. Oj, miło było powspominać... :) Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Kookai :) 05.12.06, 13:58 Tak jakby- mialy go obydwa- Un touche i Graffiti www.perfumebay.com/brands-l-les-parfums-naf-naf.html Odpowiedz Link
olga1974 a propos vanderbilt, czy ktoś zna Fatale ? 05.12.06, 15:05 posiadam, ale nie mogę żadnych informacji na ich temat znaleźć :( Odpowiedz Link
forevermore79 Re: a propos vanderbilt, czy ktoś zna Fatale ? 05.12.06, 15:18 A znam- jeszcze je sie chyba produkuje, przynajmniej rok temu widzialem na promach Steny do Karlskrony. Calkiem zacny zapach- elegancki, z mocno wyczuwalnym kwiatem pomaranczy, wanilia i tuberoza- lekkie skojarzenie z Magie Noire. Stworzyl je w 2003 calkiem niezly nos- Laurent Bruyere- tworca wszystkich Scentow, Amor Amor, czy Innocenta. Odpowiedz Link
lunalovelight Re: Kookai :) 05.12.06, 13:28 ja! bardzo chcialabym miec znowu ten zapach :). Odpowiedz Link
mary32 ja jeszcze mam troszeczkę :-) 05.12.06, 15:56 na dnie flakonika. Używałam tych perfum jeszcze w liceum, ach, stare dobre czasy... Teraz to dla mnie sama słodycz, stoją i zdobią półkę w łazience. pozdrawiam mary Odpowiedz Link
oivah_lvris OUI-NON 06.12.06, 09:07 O tak, Kookai to moja klasyka młodości! Ilekroc bylam we Francji musiał byc zakup tych uroczych perfumiątek... Do dzis mam ok.10ml perfum i 30ml dezodorantu (jak to mowia- przezorny zawsze...). Niestety, we Francji juz takze ich nie spotykam, czyli prawdopodobnie to juz prawdziwy the end of story. Kookai laczy ze soba nuty swieze (cytrusowe, pomaranczowe) i troche bardziej zmyslowe - dla mlodej dziewczyny sa jak druga skora! ;) Tak wiec - kookaietki łaczcie sie! Odpowiedz Link
malinowaa OUI-NON - wspomnienie :) 13.12.06, 22:27 wspominam z sentymentem... :) to był rok '92, dostałam maleńki cudny flakonik (15 ml) na mikołajki od mojej "sympatii", byliśmy wtedy w licealnym wieku :) a dziś "sympatia" jest moim mężem, jejku ile to lat mineło ... Odpowiedz Link