Dodaj do ulubionych

Zapachy niewspominane

23.01.07, 15:54
O których zapachach piszemy mało? Wiele woni miało swoje chwile chwały na forum. Bywało głośno o Black Cashmere, zachwycałyśmy się Desnudą,wspominano Pythona...itd Przykłady mozna mnożyć. Na pewno są jednak takie, o których pisze się stosunkowo mało, bo nie porażają oryginalnością albo zostały jeszcze nieodkryte. Macie jakieś przykłady?
Obserwuj wątek
    • eau_de Re: Zapachy niewspominane 23.01.07, 16:08
      Może globalnie markami podam, co mi się kojarzy, że nie kojarzę na forum ;)
      Oscar de la Renta jakoś w ogóle się nie przewija :) Van Cleef & Arpels takoż, a
      ja tak kocham Murmure no... :)
      • mangos Re: Zapachy niewspominane 23.01.07, 17:07
        O Oskarze troszkę było, w szczególności o pięknych Rosamor ( marzę od dawna), natomiast faktycznie Murmure nie znam. Eau_de ,możesz coś o nic napisać?
        • eau_de Re: Zapachy niewspominane 23.01.07, 17:41
          Hmm...Murmure... ciepła zima, taka jak teraz. Ewentualnie chłodna jesień. Wtedy
          należy go nosić. Zbyt wysoka temperatura może sprawić, że Murmure wyciągnie swe
          dłonie do naszej lub cudzej szyi i zacznie podduszać ;) Od +10 stopni i w dół
          nadaje się doskonale ;)

          Nuty z osmoz.com:
          Top note : mandarin, freesia, white roses

          Middle note : sambac jasmine, orange blossoms, cassie flower
          Base note : vanilla, cedar wood, rosewood

          Na sobie najbardziej czuję frezję i jaśmin, które zostały wyostrzone, jakby
          poprószone drobnymi, ostrymi kawałeczkami czegoś, czego nie umiem zdefiniować :)
          W każdym razie to coś sprawia, że początek nie jest banalnie kwiatuszkowy, ale
          przejrzysty, z pazurkiem. Gdyby zapach był głosem powiedziałabym, że to
          intrygująca chrypka ;) Potem zapach ociepla się, łagodnieje, chropowate
          kawałeczki odpływają. Odpływają też frezje i inne białe kwiatki, za to pojawia
          się cedrowa wanilia :) Słodycz goryczki, goryczka słodyczy, przyprószone
          wrażenie bycia osnutym (właśnie osnutym, nie otulonym) aromatem. Mimo tych
          kwiatów i wanilii w składzie Murmure ani przez moment nie jest mdły. Na każdym
          etapie rozwoju zostało do niego dodane coś "chropowatego" co fascynuje. No,
          przynajmniej mnie ;)
          • mangos Re: Zapachy niewspominane 23.01.07, 17:43
            Brzmi bardzo intrygująco.:)
            Dziękuję:)
            • eau_de Re: Zapachy niewspominane 23.01.07, 18:07
              Niestety nie jestem najlepsza w opisywaniu zapachów, ale praktyka czyni mistrza
              i będę się starać ;)

              A co do tematu. Przeglądałam ostatnio ofertę jednej z perfumerii internetowych i
              wyszukałam coś ciekawego :D Campagnie Europenne "Harry Potter" :D Czy ktoś ma
              pojęcie jak to pachnie? :D
    • jollinka Re: Zapachy niewspominane 23.01.07, 20:57
      tak wlasnie o tych obu pomyslalam oscar de la renta ale u mnie ulubiony to
      klasyk a od van cleef & arpels jestem od lat wierna "first"; rowniez wiem ze
      niechecia jest na forum darzony giorgio beverly hills - w bialo zolte paski /bo
      amerykanski!/ a dla mnie to chyba jeden z niewielu na prawde niepowtarzalnych
      zapachow - uwielbiam go; no i pewnie bym jeszcze cos znalazla na polkach o czym
      nikt nigdy tu nie wspomnial :)
    • milena.rl Re: Zapachy niewspominane 23.01.07, 21:53
      Myśle, że sporo takich. Chociażby Tommy Hilfiger - być może przez to, ze
      to "takie sobie" amerykańskie zapachy, dodatkowo firmowane twarzami różnych
      wątpliwych gwiazdeczek, ale ja cenię jego perfumy, są jakieś takie eteryczne,
      wietrzne, świeże ale nie przerażająco cytrynowe, posiadaja ciekawe nuty, dużo
      wiciokrzewu, który lubię, dzikie floksy, kwiaty jabłoni, słód jęczmienny itd.
      (w ogóle skłaniam się raczej ku zapachom kwiatowym, które w końcu oderwą siię
      od schematu bergamotka-jaśmin-wanilia/piżmo). Nie czytałam nic na temat
      Freedom, czy limitowankach Tommy Girl 2002-2006, Tommy Girl 10, nowym True Star
      który ponoć ciekawie pachnie bieluniem, niestety na opakowaniu wyprężona
      Beyonce.. Może to przez niezachęcające nazwy, a zresztą kto chciałby się
      perfumować wodami producenta podkoszulek.
      Mało słyszę też o Burberry, ostatnio szukałam czegoś o Tender Touch i nic.
      Chaumet - następna marka, wprawdzie niezbyt "płodna", ale samo musujące rzeczno-
      porzeczkowe L'Eau warte byłoby conajmniej tej samej uwagi co owocowe AA
      Guerlaina.
      Natomiast marki typu Dior, różne Angele, Lolity, ogródki wszelakie są już chyba
      wyeksploatowane na wszystkie możliwe sposoby.
      • elve Re: Zapachy niewspominane 24.01.07, 02:38
        pozostaje pisać samemu. może ktoś się podłączy.
        • fridaa Re: Zapachy niewspominane 24.01.07, 08:15
          Very Valentino- nie pisze sie o nim, w ogole raczej malo Valentino tutaj
          Joop! Le bain, Femme, Berlin- kiedys zapachy bardzo popularne w Niemczech,
          raczej nie przyjely sie w Polsce, ciekawa jestem jakie byly/by odczucia
          forumowiczow
          • mangos Re: Zapachy niewspominane 24.01.07, 08:52
            Właśnie, nic o nich nie wiem:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka