Dodaj do ulubionych

To Wasze ocenianie oryginalnosci

26.01.07, 13:00
z calym szacunkiem, smiechu jest warte. Czytam Was i nadziwic sie nie moge,
jak grono ludzi obytych i wyksztalconych moze sie nawzajem zapedzac w kozi
rog? Wybucham salwami smiechu i krece glowa z ubolewaniem, gdy czytam watki,
w ktorych stwierdzacie oryginalnosc produktu na podstawie ceny (!) lub/i
zdjecia?! A coz to za problem dla handlarza podrobek podniesc cene, zeby nie
wzbudzac podejrzen? Czy podlozyc fotke innego flakonika, pstryknietego w
perfumerii? Poza tym, na czym budujecie Wasza wiedze o autentycznosci perfum?
Tonac w oparach Waszych liczacych setki flach kolekcji, w ktore zaopatrujecie
sie na... ALLEGRO, bo tanio? :D:D:D Nie przyszlo Wam nigdy do glowy, ze jakis
zapach Was sie nie trzyma, akurat na Was smierdzi albo zalatuje pieczarka czy
cukrem pudrem, bo jest po prostu badziewny?
Obserwuj wątek
    • dragon_fruit Re: To Wasze ocenianie oryginalnosci 26.01.07, 13:04
      a co? ktos ocenił twoje podróby?:)))
      • dumdumpeel Rozumiem, ze 26.01.07, 13:09
        moj post moze psuc czyjes dobre samopoczucie, ale czy mozesz trzymac sie
        meritum, albo zignorowac moj watek?
        • agmusz A świstak siedzi....;) 26.01.07, 13:10

        • dragon_fruit Re: Rozumiem, ze 26.01.07, 13:11
          ad rem: istnieje jeszcze wryfikacja poprze wczesniejsze transakcje ze sprzedawca i upewnienie sie, ze nie
          handluje "turcją"

          a mojego samopoczucia nie psujesz, bo nie potrafie oceniać
          • dumdumpeel Re: Rozumiem, ze 26.01.07, 13:23

            > ad rem: istnieje jeszcze wryfikacja poprze wczesniejsze transakcje

            ...po ktorych twoj nos lubo innej znawczyni zdazyl sie juz przyzwyczaic do
            podrasowanych perfum.
    • merolik Re: To Wasze ocenianie oryginalnosci 26.01.07, 13:19
      Przyszło nam do głowy, że niektórzy handlarze podróbek zawyżają ich ceny, aby w
      ten sposób "zbliżyć się" do oryginału, przyszło nam też do głowy, że niektórzy
      nie dają realnych zdjęć produktu... Stosuja też inne tricki i czasem trudno
      jest tylko na podstawie zdjęcia ocenić oryginalność, ale czasem to dziecinnie
      proste, jak np. w komentowanej dziś aukcji ze słonikami "Kenzo" ;)
      Uwierz, że jakoś udaje nam się uniknąć kupowania badziewia na allegro, chociaż
      dla Ciebie to niepojęte ;P
      • dumdumpeel Re: To Wasze ocenianie oryginalnosci 26.01.07, 13:25
        merolik napisała:
        > Uwierz, że jakoś udaje nam się uniknąć kupowania badziewia na allegro,
        chociaż
        > dla Ciebie to niepojęte ;P

        Tak jak dla ciebie niemozliwym jest zeby mi wyjasnic JAK?

        Wiecej pytan nie mam.
        • merolik Re: To Wasze ocenianie oryginalnosci 26.01.07, 13:35
          Napiszę o sobie: testuję zapachy oryginalne, w perfumeriach, a kupuję od kilku
          lat tylko u kilku polecanych sprzedawców, sprzedajacych pojedyncze egzemplarze
          perfum z real foto. Do tego wolę perfumy mniej popularne i "starsze", nie
          przepadam za nowościami.

          Oczywiście, pewnie wciąż uważasz, że kupuję podróbki, więc już nie będę Cię
          wyprowadzać z błędu ;)
    • elve Re: To Wasze ocenianie oryginalnosci 26.01.07, 13:27
      z całym szacunkiem, Twoja wypowiedź jest śmiechu warta i świadczy o kompletnej
      ignorancji jeśli chodzi o poruszony temat.
      długo tu siedzisz? wyszukiwarka nie znajduje ani jednego Twojego postu na tym
      forum. ile z niego przeczytałeś/aś? pierwszą stronę? jaki jest Twój alternatywny
      nick?

      > Wybucham salwami smiechu i krece glowa z ubolewaniem

      to w końcu się śmiejesz, czy jednak Cię boli?

      > stwierdzacie oryginalnosc produktu na podstawie ceny (!) lub/i
      > zdjecia?! A coz to za problem dla handlarza podrobek podniesc cene, zeby nie
      > wzbudzac podejrzen? Czy podlozyc fotke innego flakonika, pstryknietego w
      > perfumerii?

      Handlarze podróbek po pierwsze operują określonym asortymentem, i dużymi
      ilościami flakoników, i głównie po tym można ich poznać, z cenami moga sobie w
      tym momencie robić co dusza zapragnie... po drugie zazwyczaj nie przedstawiają
      real foto tylko właśnie zdjęcia katalogowe, więc Twój argument jest mocno niecelny.

      > Poza tym, na czym budujecie Wasza wiedze o autentycznosci perfum?
      > Tonac w oparach Waszych liczacych setki flach kolekcji, w ktore zaopatrujecie
      > sie na... ALLEGRO, bo tanio?

      jasne. nikt z nas nigdy nic nie kupił ani nawet nie był w Sephorze ani w
      Douglasie, że o Q nie wspomnę. nie wpadliśmy na to, żeby porównać zakup z
      allegro z testerem. w końcu jesteśmy ludźmi obytymi i wykształconymi, ale jednak
      głupimi, prawda?

      poza tym jesteś trollem.
      eot.
    • voluptas Re: To Wasze ocenianie oryginalnosci 26.01.07, 13:29
      Oj, ale mi poprawiłeś humor ;)))))) Zwłaszcza nie do przebicia jest fragment o
      allegrzanych sprzedawcach podrób czających się za Sephorowymi regałami, żeby po
      kryjomu, korzystając z nieuwagi ochrony czy obsługi machnąć fotke, która
      następnie opatrzą opis swojej aukcji... ROTFL.

      W całym swoim ujęciu tematu nie bierzesz pod uwage jednego - my nie zajmujemy
      się li jedynie kupowaniem perfum. Pasja perfumiarska nie polega na gromadzeniu
      kolejnych butelek, ale przede wszystkim wiedzy o zapachach, producentach, kto,
      gdzie i co robi, które zapachy są w produkcji, które wycofane, kiedy i jak
      zmieniał się design opakowań - to wszystko sa szczegóły na które profan nie
      zwraca uwagi. Więc ktoś, kto ma wiedzę o perfumach, potrafi ocenić ofertę i to
      nie po cenach czy opisach (ach, te słynne perfumy "oryginalnie zapakowane"), ale
      właśnie pod względem składu, bo istnieje grupa zapachów, których się nie
      podrabia, jest to po prostu nieopłacalne. Oczywiście Ty mi zaraz napiszesz, że
      jeden z drugim cwaniak może wrzucić do oferty jakąś niszę czy zapach wycofany,
      żeby zmylic moją czujność, a w ogóle światem rządzą Żydzi, masoni i cykliści -
      ok, żyj sobie spokojnie z tą świadomością. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że
      sprzedający swoja reputację buduja latami i jeśli ktos ma dostęp do normalnych
      perfum w korzystnych cenach to nie popsuje sobie opinii przemycając między
      oryginałami turcję. A sprzedawcę bardzo łatwo jest zweryfikować - chociażby
      dzięki znajomym z forum. Proste?

      p.s. ponieważ powołałeś się na moją wypowiedź o pieczarkach - to dla Twojej
      informacji: takie wrażenie zrobił na mnie zapach aplikowany z TESTERA W
      SEPHORZE. A poza tym zapach może na skórze wyczyniać najróżniejsze rzeczy, ale
      to juz temat na osobna dyskusję i raczej z osobami znającymi się na temacie.
      • gracef1 Hear hear: podpisuje sie pod wypowiedzia Voluptas 26.01.07, 20:26
        obiema lapkami pachnacymi tanimi podrobami, bo oczywiscie, tak jak wszyscy na
        tym forum, za glupia bylam, zeby sprawdzic zapach w perfumerii przed zakupem,
        poczytac na tymze forum lub na innych stronach na ktorych wypowiadaja sie
        ludzie pasjonujacy sie perfumami i wiedzacy o czym pisza, wiec oczywiscie
        sposob w jaki cos pachnie, jak ten zapach sie rozwija i jak dlugo trwa jest dla
        mnie zupelna niespodzianka. :)

        Swoja droga, dziwi mnie, ze niektorzy ludzie nie maja zycia do tego stopnia, ze
        spedzaja je trolujac. Jak mowia angielskojezyczni: sad...
    • sorbet Nie odpowiadajcie proszę na prowo:-) + 26.01.07, 23:59
      Sądzę że odpowiedzi są już wyczerpujące.
    • bombella Re: To Wasze ocenianie oryginalnosci 27.01.07, 16:21
      no niestety dumdumpeel wlozyl kij w mrowisko, ale troche racji ma. Oczywiscie
      nikt sie z nim nie zgodzi, bo kazdy chce wierzyc w swoja niezwykla zdolnosc
      wyczuwania zapachow i niezwykly spryt w wykrywaniu falszerzy. Za nic tez by sie
      nie przyznal, ze dal sie nabic w butelke i smierdzi podroba zamiast pachniec
      oryginalem. Wszyscy znaja sie swietnie na zapachach, seriach i tysiacach
      detali, jak przystalo na rasowych znawcow tematu. Mysle, ze w glebi duszy czai
      sie jednak niepewnosc stad te ciagle watki o oryginalnosci.
      • elve Re: To Wasze ocenianie oryginalnosci 27.01.07, 17:09
        plonk!
        • rawita7 Re: To Wasze ocenianie oryginalnosci 27.01.07, 19:54
          mnie tam się nic nie czai :)
    • zettrzy Re: To Wasze ocenianie oryginalnosci 27.01.07, 20:30
      Nie przyszlo Wam nigdy do glowy, ze jakis
      > zapach Was sie nie trzyma, akurat na Was smierdzi albo zalatuje pieczarka czy
      > cukrem pudrem, bo jest po prostu badziewny?

      mnie tez zastanawia dlaczego niektore zapachy maja tutaj zupelnie inny odbior
      niz w szerokim swiecie - nie to, ze komus sie podoba lub nie, to sprawa gustu,
      ale ze np. czuc go miesem, bo to juz bardziej obiektywny opis
      co do miesa, jak ustalilam okreslone perfumy transmogryfikuja sie w mieso po
      paru miesiacach uzycia; wiec moze jakies perfumy sa oryginalne, ale np. butelka
      czekala na klienta tak dlugo ze zapach nie wytrzymal i stad te odmienne percepcje

      bowiem nie wszystkie perfumy maja sile przetrwania Chanel nr5, ktore mozna
      smialo chomikowac przez dekady ;)

      z tym, ze zgadzam sie co do samej zasady oceny oryginalnosci, nie tylko zreszta
      na tym forum; jakzez na litosc boska osoby postronne maja ocenic oryginalnosc na
      podstawie opisu i zdjecia, skoro wlasciciel nie potrafi tego zrobic w kontakcie
      z fizycznym przedmiotem?
    • sorbet Re: To Wasze ocenianie oryginalnosci 27.01.07, 21:20
      Moim zdaniem ten post kpi sobie z osób, które próbują jakoś rozpoznać podróby
      od oryginałów, mając dość ograniczone dane dot. produktu.

      Nie służy do rzeczowej rozmowy na temat rozróżnenia (lub jej niemożliwości)
      podróbek na podstawie zdjęć, opinii o sprzedawcach itp itd. Raczej prowokuje do
      oburzających odpowiedzi...

      Ewidentny troll.

      Możemy natomiast oczywiście prowadzić rozmowę na ten temat na spokojnie. Są
      różne sposoby identyfikacji podróbek i oryginałów, są mniej lub bardziej pewne.
      Chodzi o to, by zdać sobie sprawy z tego.
    • konasana Re: To Wasze ocenianie oryginalnosci 28.01.07, 10:05
      Ja mogę się wypowiedzieć w swoim imieniu. Perfumy kupuję nie tylko na allegro,
      z allegro pochodzi mniej więcej jedna trzecia mojej kolekcji, nawet mniej. Poza
      tym dużo kupuję na lotniskach i za granicą (głównie Holandia). Często kupuję te
      same zapachy. Mając buteleczkę z pewnego źródła (z resztką perfum) i z allegro
      jestem w stanie na 100% stwierdzić oryginalność lub jej brak. Ale rzeczywiście
      raczej nie wypowiadam się w wątkach "czy to oryginał", bo opierając się tylko
      na zdjeciu i nicku sprzedawcy nie jestem w stanie jej ocenic. Na allegro
      nacięłam się raz, kupując nie podróbkę a stare perfumy.
    • gracef1 Uczciwosc sprzedawcow - moze troche zbaczam z 28.01.07, 10:50
      glownego tematu tego watku, ale wydaje mi sie, ze skoro rzecz ma miejsce na e-
      bay to pewnie i na allegro pewnie tez. Chodzi o proceder podbijania ceny
      aukcji przez krewnych i znajomych krolika, czyli sprzedajacego. E-bay niby ma
      cos z tym zrobic, ale przeczytajcie artykol:

      www.timesonline.co.uk/article/0,,2087-2570548,00.html
      Wydaje mi sie, ze najlepiej przed zlozeniem oferty porownac ceny na roznych
      stronach internetowych sprzedajacych perfumy, zdecydowac sie na maksymalna cene
      i nie martwic sie, ze trudno osiagalne perfumy przejda nam tym razem kolo
      nosa. O ile nie jest to zapach zupelnie wycofany z obiegu, np. nombre noir,
      nie przejda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka