dumdumpeel
26.01.07, 13:00
z calym szacunkiem, smiechu jest warte. Czytam Was i nadziwic sie nie moge,
jak grono ludzi obytych i wyksztalconych moze sie nawzajem zapedzac w kozi
rog? Wybucham salwami smiechu i krece glowa z ubolewaniem, gdy czytam watki,
w ktorych stwierdzacie oryginalnosc produktu na podstawie ceny (!) lub/i
zdjecia?! A coz to za problem dla handlarza podrobek podniesc cene, zeby nie
wzbudzac podejrzen? Czy podlozyc fotke innego flakonika, pstryknietego w
perfumerii? Poza tym, na czym budujecie Wasza wiedze o autentycznosci perfum?
Tonac w oparach Waszych liczacych setki flach kolekcji, w ktore zaopatrujecie
sie na... ALLEGRO, bo tanio? :D:D:D Nie przyszlo Wam nigdy do glowy, ze jakis
zapach Was sie nie trzyma, akurat na Was smierdzi albo zalatuje pieczarka czy
cukrem pudrem, bo jest po prostu badziewny?