neverman
09.12.07, 14:52
Pare dni temu pytalam naiwnie:
"Zaleznie od dodania Incense otrzymujemy zapach bardziej lub mniej
artystowski (bohemian;)
www.beautyhabit.com/product2755.html
Czyl mamy sama esencje kadizdlana i mozemy - ale nie musimy -
mieszac z innymi "niegryzliwymi" perfumami, tak?"
Tak. I wcale nie musza to byc Perfume tejze Normy Kamali.
Ta zabawa nie jest dla dziewczynek...
Trawestujac slowa Lecha Janerki: ta zabawa nie jest dla grzecznych
dziewczynek.
Otrzymalismy bowiem produkt gesty, zawiesty, oleisty. Mokre
kadzidlo z bardzo silny zywicznym akordem. Niektorzy wyczuwaja w nim
również duzo skory - w tym nizej podpisana.
W odroznieniu od innych tego typu produktow (np. Peau D’Ences Santa
Maria Novella), już w zamysle kreatorkiIncense sluza do mieszania z
innymi perfumami. Zaleznie od dodanej ilosci, mamy albo kadzidlo w
perfumach albo perfumy w kadzidle.
Niektorzy uzywaja Incense saute, uwazajac je za kadzidlo kadzidel,
kadzidlo wszechczasow. Tez można.
Choc imho warto peksperymentowac.
Czeka nas long journey, 2 000 mil away from home (Mick Jagger & Co.)
Do mieszania „kadzidla w perfumach” wystarczy doslownie kropla tej
magicznej cieczy. Do skomponowania „perfum w kadzidel” dwie kropelki
tego mrocznego eliksiru.
Z obserwacji: podrasowane kropelka Incense Ambre Sultan nabiera
pelniejszego wyrazu; zas w L’Eau Trois zostaja „podbite” nuty
dymne; Cinnabar już nie jest tym samym Cinnabarem – taki wlasnie
miał być od samego poczatku, tak go sobie wyobrazalam kupujac w
ciemno.
Innym udalo się wrecz przepoczwarzyc dekant. Otoz podobno melanz z
kropelka Normy w HellCat powoduje, powstanie cieniutkich mlecznych
nitek oplatajacych nadgarstek delikwentki. O szczegoly radze pytac
Hispane.
Reasumujac: Incense, Normy Kamali to wielka frajda dla tych, którzy
lubia eksperymenty olfaktoryczne.
So, have a fun as I have. Muchas gracias, Dorisowa;)