heliamphora
04.01.08, 14:42
Niedawno jedna z Forumowiczek (pewnie się zaraz ujawni) oznajmiła, że znalazła już swój zapach życia i jest nim Shalimar. Podeszłam wtedy do tego sceptycznie, ale odkąd trafiła mi się moja własna edc, najczęściej pachnę właśnie Shalimarem. Co więcej, stał się on dla mnie zapachem na tyle uniwersalnym, że używam go, kiedy nie wiem, czego użyć. Czyli ostatnio prawie codziennie ;)
Co więcej, moja siostra (która zawsze była wrogiem perfum "cięzkich" i "duszących") ostatnio chciała mi mojego Shalimara zabrać, a że się nie zgodziłam, to zażądała przynajmnije sporej odlewki :)
Ktoś z Was również przeżył taką gorącą fascynację Shalimarem?