23.04.09, 23:42
Był kiedyś taki wątek, odświeżam bo temat aktualny i powąchałabym...

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15707&w=23988981&v=2&s=0
Obserwuj wątek
    • mmoni Re: tatarak 24.04.09, 11:01
      Tatarskie ziele ma dwa zapachy. Jeżeli się potrze w palcach zieloną wstążkę,
      miejscami przymarszczoną, poczuje się zapach, łagodną woń „wody ocienionej
      drzewami”, trochę tylko zatrącającą zapachami wschodu. Ale kiedy się włoży nos w
      bruzdę, wyłożoną jak gdyby watą, czuje się obok kadzidlanej woni zapach
      błotnistego iłu, gnijących rybich łusek, po prostu błota. Aromat śmierci.
      W dzieciństwie tatarakiem wykładano podłogi sieni i balkonów, panował on
      niepodzielnie w dniach wesołych i naprawdę zielonych świąt. A jednocześnie
      przypomina mi on zawsze śmierć mojego pierwszego przyjaciela, który utopił się
      mając trzynaście lat. To było o świtaniu mojego życia, we wczesnym dzieciństwie.
      Ale i dzisiaj wywołuje ten podwójny zapach niewesołe myśli.
      Koniec ma jakieś tajemnicze związki z początkiem. Zapach dzieciństwa odnajduje
      odpowiednik w zapachu starości, młodość odbija się w zielonym lustrze wieku
      dojrzałego. Taką jest w moim życiu historia Tataraku.

      Jarosław Iwaszkiewicz, „Tatarak”
      • perfumiarz Re: tatarak 24.04.09, 13:35
        Piękny tekst.
    • mama.ady calamus cdg 24.04.09, 13:57
    • jarka63 Re: tatarak 24.04.09, 14:15
      Mmoni pięknie napisała.Dla mnie także tatarak to zapach dzieciństwa,
      bardzo wczesnego.W jadalni w domu babci, pokoju chłodnym i
      mrocznym,na bufecie stał tatarak w wazonie z grubego szkła. Chodziło
      się po niego na podmokłą łąkę, na miejscu której jest teraz stacja
      benzynowa :-/. A Calamus CdG pachnie dokładnie tak jak babcina
      jadalnia, szkoda tylko, że jest tak nietrwały.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka