Dodaj do ulubionych

Orgazm pochwowy-która miała?

13.09.09, 22:10
Pytanie swoje kieruje do tych niestety (wg.statystyk) nielicznych
kobiet które takowy miały.W jakiej pozycji najczęściej go osiągacie
i czym on się różni od orgazmu łechtaczkowego (bo jak macie to
szczęście mieć pochwowy to łechtaczkowy tym bardziej)?

Od razu zaznaczam że chodzi mi o taki "czysty" pochwowy.Czyli zero
dotykania łechtaczki. Tylko pochwa + penis ;))

No i na koniec dość osobiste pytanie.
Czy masturbowałyście sie w wieku dojrzewania?Bo wyczytałam, ze
kobiety które masturbowały sie w dzieciństwie i przeżyły ograzm
łechtaczkowy to nigdy nie będzie im dane przeżyć pochwowego! (to
chyba jakaś kara za grzech cudzołustwa ;))
Obserwuj wątek
    • obywatelka_dziopkowa Re: Orgazm pochwowy-która miała? 13.09.09, 22:39
      kasssannndra napisała:
      > Czy masturbowałyście sie w wieku dojrzewania?[...] (to
      > chyba jakaś kara za grzech cudzołustwa ;))

      masturbowałam się we własnym (jeśli w ogóle w jakimś) łóżku więc
      mnie to nie dotyczy
      • ursyda Re: Orgazm pochwowy-która miała? 13.09.09, 22:44
        pisze się "łuszku" jak "cudzolustwa"
    • kasssannndra Re: Orgazm pochwowy-która miała? 13.09.09, 23:07
      No widzę jednak ze statystyki prawde mówią...
      • ursyda Re: Orgazm pochwowy-która miała? 13.09.09, 23:20
        opowiedz nam o tym
        • kasssannndra Re: Orgazm pochwowy-która miała? 14.09.09, 12:13
          ursyda napisała:

          > opowiedz nam o tym
          _______________________-
          O czym?
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Orgazm pochwowy-która miała? 14.09.09, 00:01
      Orgazm to orgazm. Jednych moze do niego doprowadzic ostre walenie pt. penis
      -pochwa, innych dotykanie lechtaczki a innych np. sam pocalunek, czy lizanie za
      uchem. Jaki jest zatem cel Twojego zapytania?

      Ja osiagam orgazm na wiele sposobow, i zgalszam sie tez, jako ta, co moze go
      osiagnac poprzez penis w pochwie. W dziecinstwie masurbowalam sie (jak pewnie
      znaczna wiekszosc, moze i wszyscy, kto wie).

      Nie rozumiem, po co Ci ta wiedza. Dlaczego porownujesz pozbudzanie lechtaczki i
      pobudzanie waginy, a nie np. inne pieszczoty dajace przyjemnosc. Czy masz jakas
      hierarchie organow, ktore powinny byc uzyteczne przy seksie? Wszystko jest
      przeciez indywidualne.
      • twojabogini Re: Orgazm pochwowy-która miała? 14.09.09, 10:49
        grzeczna_dziewczynka15 napisała:

        > Orgazm to orgazm.

        Z tym się nie zgodzę. Odczuwam wyraźną różnicę przy róąnych
        sposobach stymulacji.
        Poza tym nie rozumiem czemu naskoczyłaś tak na kasssannndrę? Doszła
        do wniosku, że chciałaby przeżyć orgazm pochwowy. FK jest miejscem
        gdzie gada się o takich sprawach, więc zapytała. w gronie kobiet jak
        się gada to kazda ma megaorgazmy, zeby źle nie wypaśc i ciężko o
        szczerość. Z własnym mężczną też się nie pogada, bo obrazi się, o
        oszukiwanie, albo o to, ze kobieta nie przezywa orgazmow
        pochwowych...Padaka.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Orgazm pochwowy-która miała? 15.09.09, 19:58
          Nie napadlam na nikogo. Stwierdzam, ze kazdy ma indywidualne potrzeby. Orgazm
          mozna osiagnac na wiele sposobow, ale to wciaz jest orgazm. No chyba ze
          wyrozniac bedziemy tyle orgazmow ile osob i ile skrawkow ciala, ktorych
          pieszczenie daje nam przyjemnosc.

          Co do orgazmu osiaganego poprzez penis do pochwy, to istnieje wielu mitow, pt.
          ze on ma byc tym nadrzednym wg facetow, albo ze kobiety tak tego nie odczuwaja
          bo wola stymulowac lechtaczke. A tak naprwde, chyba chodzi o to, zeby z
          partnerem komunikowac sobie wzajemnie swoje potrzeby, dbac o siebie i byc
          otwartym na wzajemne i wlasne przyjemnosci.
    • wrr.mx Re: Ja nie mialem... 14.09.09, 00:17
      Za dluga sygnaturka uciska?
    • twojabogini Re: Orgazm pochwowy-która miała? 14.09.09, 10:44
      kasssannndra napisała:

      > Pytanie swoje kieruje do tych niestety (wg.statystyk) nielicznych
      > kobiet które takowy miały.
      >W jakiej pozycji najczęściej go osiągacie i czym on się różni od
      >orgazmu łechtaczkowego (bo jak macie to szczęście mieć pochwowy to
      >łechtaczkowy tym bardziej)?

      Pozycja nie jest dla mnie istotna (chociaż są takie, w których
      raczej nie osiagnęłabym orgazmu, czuję się zbyt rozproszona). Za to
      jest istotny poziom więzi, kontaktu z partnerem, muszę się na
      niego "otworzyć", tak całkowicie, jeśli się jakoś dystansuję - z
      orgazmu nici. Lubię widzieć partnera.
      Różnica:
      Łechtaczkowy jest szybki, czasem taki "mocny", intensywny i raczej
      nie rozlewa się na całe ciało, jest punktowy, odczuwalny tylko w
      strefie genitaliów. Przyjemniejszy i łagodniejszy jest jeśli
      pieszczoty są wyrafinowane, długie (40 minut i dłużej) i
      nieintensywne - wtedy orgazm napływa jak fala, jest mniej
      intensywny, ale dłuższy i bardziej "ekstazowy". Fajnie jak
      pieszczoty obejmują też piersi.
      Orgazm pochwowy jest mniej intensywny (ale przyjemniejszy), napływa
      falami, obejmuje całe ciało. Odczuwam go jako taką falę rozkoszy,
      ciepła? Mięśnie pochwy rytmicznie "pulsują", przy intensywniejszym
      orgaźmie podobnie dzieje się z podbrzuszem (pulsowanie w macicy,
      efekt jakby brzuszek "falował" - szczyt ekstazy, da się osiągnąć
      również pieszczotami łechtaczki).

      > No i na koniec dość osobiste pytanie.
      > Czy masturbowałyście sie w wieku dojrzewania?Bo wyczytałam, ze
      > kobiety które masturbowały sie w dzieciństwie i przeżyły ograzm
      > łechtaczkowy to nigdy nie będzie im dane przeżyć pochwowego! (to
      > chyba jakaś kara za grzech cudzołustwa ;))

      Masturbowałam się w wieku dojrzewania. To, że nie przeżyjesz orgazmu
      pochwowego z tego powodu to bzdura. Ale z drugiej strony to nie jest
      tak, że nie ma związku między jednym a drugim.
      Po pierwsze - powstają pewne uwarunkowania - przyzwyczajasz się do
      okreslonego sposobu pieszczot, siły nacisku, kierunku. Zamykasz się
      na inne rodzaje pieszczot. Po drugie powstaje poczucie winy, które
      skutecznie tłumi seksualność.

      Jesli chciałabyś przeżyc orgazm pochwowy, to jeśli taki cel
      współżycia sobie postawisz - raczej ci się to nie uda. Zestresujesz
      siebie i męża. Lepiej założyć, że chcecie pogłębić i rozwinąć swoją
      seksualność, odkryć nowe lądy. Tylko uwaga: mężczyźni w dobie
      pornografii, nawet najwspanialsi i kochający taką zachętę odbierają
      jako - no to wreszcie spróbujemy tego, co robią na filmach
      (najczęsciej nieszczęsna laska z połykiem i anal).
      Ćwiczenia mięśni Kegla też pomagają.
      Jesli udajesz orgamy pochwowe, to nie mów mężczyźnie że go
      oszukiwałaś. Życie seksualne rozsypie się wam na jakiś czas no i
      relacja tez nie będzie przyjazna.
      • kasssannndra twojabogini 14.09.09, 12:17
        To właśnie chciałam usłyszeć :))
        Widzę, ze są jeszcze osoby, które jasno i rzeczowo potrafia
        odpowiedziec na pytanie.
        pozdrawiam :))
      • mloda591aga591 Re: Orgazm pochwowy-która miała? 23.09.09, 16:06
        Ja również nigdy nie miałam orgazmu pochwowego:{
        A dla wszystkich szybkich Panów polecam stronę www.jejorgazm.pl
    • mistrz_i_asia Re: Orgazm pochwowy-która miała? 14.09.09, 11:16
      za kobiece orgazmy odpowiadają głównie faceci, jak przeszkolić faceta żeby
      doprowadzał swoja kobietę do orgazmów?
      możesz iść na takie szkolenie, jak TO
    • srebrny_dzwoneczek Re: Orgazm pochwowy-która miała? 14.09.09, 13:34
      Orgazm pochwowy osiagam niemal zawsze. Mialam go nawet przy
      pierwszym razie. Mam go choc czasami wcale mi nie zalezy, gdy np.
      kocham sie wylacznie dla partnera. Masturbowalam sie od bardzo
      mlodych lat, a prawdziwego seksu skosztowalam naprawde pozno.

      Co do opisu, to forumowiczka wypowiadajaca sie powyzej opisala oba
      typy bardzo precyzyjnie. Ze swoich doswiadczen moge dodac, ze jesli
      do orgazmu lechtaczkowego dochodzi sie naprawde bardzo powoli,
      bardzo subtelnie to jest on wszechogarniajacy jak pochwowy i bardzo
      silny, czuje sie go wszedzie, nawet w piersiach, uszach i czubkach
      palcow. Bardzo fajne ;)
      • kolia3_ltd Re: Orgazm pochwowy-która miała? 16.09.09, 12:33
        srebrny_dzwoneczek napisała:

        > Orgazm pochwowy osiagam niemal zawsze. Mialam go nawet przy
        > pierwszym razie. Mam go choc czasami wcale mi nie zalezy, gdy np.
        > kocham sie wylacznie dla partnera.

        Ty to jestes blogosławiona;)
        pozazdrościc,serio.
        • srebrny_dzwoneczek Re: Orgazm pochwowy-która miała? 16.09.09, 23:53

          :D ;)
          Dzieki. Zeby nie fora czy prasa, to chyba bym sobie nie uswiadamiala
          albo uswiadamiala z trudem, ze dla innych dziewczyn/kobiet orgazm
          pochwowy to taki problem.
          Ale w zyciu zawsze jest rownowaga - cos mamy, czegos nam brak. Mnie
          tez to dotyczy ;)
    • ksiezna.de.rivendell Re: Orgazm pochwowy-która miała? 14.09.09, 13:42
      Ja miałam.
      Tak, masturbowałam się.
    • mahadeva Re: Orgazm pochwowy-która miała? 14.09.09, 13:45
      Ja nie mam zbyt duzych doświadczeń łózkowych z facetami. Mam 30 lat
      i dopiero od roku pierwszego stalego partnera, z którym uprawiam
      pelny seks. Nigdy nie mialam orgazmu pochwowego z facetem, natomiast
      mialam z wlasnymi palcami i z wibratorem. Ale było to tylko kilka
      razy. Mysle, ze może to być prawda, ze jest jedne orgazm, tylko ma
      rozne stopnie nasilenia. Tak samo jest z lechtaczkowym. Może być on
      przerozny, bo może być osiągnięty na rozne sposoby.
      Ale może tez być prawda, ze dwa typy orgazmow się roznia. Nawet
      wydaje mi się, ze to wlasnie czulam. Pochowowy wydaje mi się
      taki ‘glebszy’, obejmujący cale cialo, jak już ktos zauważył. Ale
      wcale nie przyjemniejszy niż lechtaczkowy – choc może, gdy już będę
      go mieć z facetem zmienie zdanie.
      Dodam jeszcze, ze mialam z facetem orgazm analny, a obecnie
      delektuje się nowoodkrytymi wytryskami, które mój facet bierze za
      orgazm i przyznam się sa one pewnego rodzaju szczytowaniem i
      rozładowaniem. Nigdy nie udalo mi się mieć samej wytrysku, może
      dlatego, ze wymaga on pieszczot czy gry wstepnej dłuższej niż 1
      minuta 
    • sloneczna.dziewczyna Re: Orgazm pochwowy-która miała? 15.09.09, 20:19
      Widziałyście na górze forum informację, że o seksie rozmawiamy na
      forach dla dorosłych?
    • mamba8 Re: Orgazm pochwowy-która miała? 15.09.09, 23:04
      Ja z kolei zawsze mam mega giga pochwowy a lechtaczkowy to taki latwy do
      osiagniecie przez partnera lajcik, przyjemny ale lightowy w porownaniu z pochwowym.

      Nie eksperymentowalam ze soba w wieku dojrzewania, raczej tylko razem z
      owczesnym chlopakiem.
      • mahadeva Re: Orgazm pochwowy-która miała? 16.09.09, 13:18
        W dodatku Seks do man’s health jest napisane, ze 30% kobiet ma
        orgazm pochwowy. Ja kurcze nigdy nie mialam z facetem. Mam za to
        wytryski, gdy jestem w nastroju i to dosc szybko po tym, jak wejdzie
        we mnie… To tez jest bardzo przyjemne i widowiskowe. Jednak o tym
        nikt nie pisze tyle, ile o orgazmie… może to jakas forma orgazmu…
        • tytoniowy_dym Re: Orgazm pochwowy-która miała? 17.09.09, 08:57
          maha ty biedna kobieto:) zadajesz się z jakimiś cip#ami zamiast z prawdziwymi
          mężczyznami. Najpierw wyrzuć Misiaczka na zbity ryj, a następnie poszukaj nowego
          Mężczyzny (przez wielkie M jak Miłość lub M jak prawdziwy Mężczyzna).
          Dla ułatwienia podam cechy prawdziwego M.:
          * zajmuje się tzw. grą wstępną dłużej niż przysłowiowy kwadrans studencki
          * gra wstępna obejmuje: robienie kanapek, kupowanie coli, fundowanie obiadów na
          rynku głównym, przytulanie, wiązanie sznurówek, prowadzenie po krętych schodach,
          szukanie eleganckich łazienek, noszenie chusteczek higienicznych i prezerwatyw,
          posiadanie odtwarzacza mp3 ze strawną muzyką, całowanie w miejscach publicznych,
          możliwość skorzystania z komórki (naładowana bateria oczywiście) itd...
          *po akcie seksualnym pM powinien się sam zorientować czy było wielkie O (jeśli
          nie było to=> albo związał się z najlepszą aktorką świata albo ze zwykłym
          kur#wiszczem demon#iszczem)
          • haldeman79 Re: Orgazm pochwowy-która miała? 23.09.09, 16:29
            Prawdziwy ekspert! To ja na szybko poproszę definicje prawdziwego M, który wie
            jak odnaleźć Świętego Graala seksu czyli mistyczne O. w wersji multi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka