biene27
15.09.09, 15:10
A oto mój problem: rodzice mojego narzeczonego co jakiś czas
przyjeżdżają do naszego miasta na wizyty u lekarza. Po wizycie mają
w zwyczaju iść do nas do domu (mają klucz) i czekają tam aż wrócimy
z pracy (najczęściej jest to kilka godzin). dodam, że nie uprzedzają
nas o tym wcześniej przez co nie mam nawet szansy posprzątać czy
ogarnąć mieszkanie dzień wcześniej. Denerwuje mnie to bardzo!!! Nie
wiem co robią w tym czasie jak nas nie ma, może grzebią po szafkach
itp..Raz nawet odkurzyli mieszkanie co mnie doprowadziło niemal do
szału. To ja tam mieszkam i to ja decyduję kiedy mam posprzątać!!!
Co o tym myślicie? Czyt moje zdenerwowanie jest uzasadnione?