Dodaj do ulubionych

Jakie były największe wady Waszych Byłych facetów

18.09.09, 11:20
Witam,

Mam problem moze wydaje mi sie ale moj obecny facet ma bardzoe wiele
wad, chciałabym sie zorientować jakie wady zdecydowały ze
pozostawilyscie swojego obecnego partnera.
Dziekuje za odpowiedzi - jest to dla mnie niezwykle wazne
Obserwuj wątek
    • murzynier Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 11:24
      lolkaaa80 napisała:

      > Witam,
      >
      > Mam problem moze wydaje mi sie ale moj obecny facet ma bardzoe wiele
      > wad, chciałabym sie zorientować jakie wady zdecydowały ze
      > pozostawilyscie swojego obecnego partnera.

      buhaha i na podstawie tego co napiszą wyciągniesz jakąś średnią i porównasz
      swojego faceta? im więcej czytam tu wątków, tym bardziej wątpię w istnienie
      kobiet inteligentnych
      • jan_hus_na_stosie Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 11:32
        murzynier napisał:

        > buhaha i na podstawie tego co napiszą wyciągniesz jakąś średnią i porównasz
        > swojego faceta?


        Chyba przeceniasz jej umiejętności matematyczne ;)
      • butterflymk Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:02
        ale naprawdę nie musisz tu przebywać...
        nikogo nie interesuje w co wierzysz a w co nie...
        • murzynier Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 15:51
          butterflymk napisała:

          > ale naprawdę nie musisz tu przebywać...
          > nikogo nie interesuje w co wierzysz a w co nie...

          czyżby? to po co odpisujesz na moje posty? :)
          • athroposs Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 15:56
            ja myślę, że po to, żeby Ci powiedzieć, że:

            > ale naprawdę nie musisz tu przebywać...
            > nikogo nie interesuje w co wierzysz a w co nie...
            • adamschodowy rozstań się po prostu 21.09.09, 10:11
              na wyszukiwanie wad i pretekstów znajdziesz czas później
      • wacikowa Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:25
        O przepraszam!! Może pan mnie nie obrażać?:))
        • murzynier Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 15:52
          wacikowa napisała:

          > O przepraszam!! Może pan mnie nie obrażać?:))

          bardzo chętnie, jeśli tylko utożsamisz się z autorką wątku
      • oleczka69 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 03.02.10, 02:00
        Największa wada - DEBILIZM :) i brak szacunku do kobiety
    • yoko0202 heh 18.09.09, 11:27
      lolkaaa80 napisała:

      >jakie wady zdecydowały ze pozostawilyscie swojego obecnego partnera.

      mojego OBECNEGO partnera pozostawiłam, na kilka godzin, z powodu takiej wady, że
      on ma pracę do której musiał iść, a ja w zasadzie też, tyle że chwilo się obijam.
      zamierzamy się z powrotem zejść w najbliższym czasie

      jeżeli chodzi o byłego - to po prostu miał małego.
      • hermina25 Re: heh 18.09.09, 11:37
        yoko0202 napisała:

        > jeżeli chodzi o byłego - to po prostu miał małego.

        ;D ;D
        • real_mayer Re: heh 18.09.09, 11:39
          i nie miał samochodu!
          • yoko0202 Re: heh 18.09.09, 11:50
            real_mayer napisała:

            > i nie miał samochodu!

            oooo właśnie, tylko rower miał (i nie chodzi wcale o roVer..)
            :)
            • jan_hus_na_stosie Re: heh 18.09.09, 11:53
              ale co sobie podupczył to jego ;D
              • yoko0202 Re: heh 18.09.09, 12:47
                jan_hus_na_stosie napisał:

                > ale co sobie podupczył to jego ;D
                >
                >
                no niestety, wziął mnie z zaskoczenia :D
                • grassant Re: heh 18.09.09, 14:01
                  yoko0202 napisała:
                  > no niestety, wziął mnie z zaskoczenia :D
                  >
                  ani sie obejrzałas i było po wszystkim?
              • real_mayer Re: heh 18.09.09, 12:50
                nieeee no coś Ty z facetem bez samochodu do łóżka??? W życiu nigdy!! :P
                • grassant Re: heh 18.09.09, 14:02
                  real_mayer napisała:

                  > nieeee no coś Ty z facetem bez samochodu do łóżka??? W życiu
                  nigdy!! :P

                  do łóżka? nie można w samochodzie?
      • murzynier a jaki to dla ciebie jest maly? 18.09.09, 11:40
        yoko0202 napisała:

        > jeżeli chodzi o byłego - to po prostu miał małego.

        i jak szybko to odkryłaś :)
        • hermina25 Re: a jaki to dla ciebie jest maly? 18.09.09, 11:42
          murzynier napisał:


          > > jeżeli chodzi o byłego - to po prostu miał małego.
          >
          > i jak szybko to odkryłaś :)

          Może kiedy koleś był już w środku,a Ona myślała,że to mały palec u ręki ;)
          • grassant Re: a jaki to dla ciebie jest maly? 18.09.09, 14:03
            hermina25 napisała:

            >
            > Może kiedy koleś był już w środku,a Ona myślała,że to mały palec u
            ręki ;)

            albo że pepkiem ociera się
        • yoko0202 Re: a jaki to dla ciebie jest maly? 18.09.09, 11:45
          murzynier napisał:

          > yoko0202 napisała:
          >
          > > jeżeli chodzi o byłego - to po prostu miał małego.
          >
          > i jak szybko to odkryłaś :)

          z odkrywaniem był problem, za długo trzeba było go szukać:)
          >
          • hermina25 Re: a jaki to dla ciebie jest maly? 18.09.09, 11:47
            może trza się było bardziej starać,żeby się powiększał ;> ;)
            • yoko0202 Re: a jaki to dla ciebie jest maly? 18.09.09, 11:48
              hermina25 napisała:

              > może trza się było bardziej starać,żeby się powiększał ;> ;)

              a owszem, może coś w tym jest, dzisiaj żałuję że nie spróbowaliśmy podpompować
              kompresorem :)
      • borru Re: heh 20.09.09, 15:13
        yoko0202 napisała:

        > jeżeli chodzi o byłego - to po prostu miał małego.

        A Ciebie faceci rzucają bo masz obwisłe cycki i pupę jak szafa trzydrzwiowa?
        • mrsnice Re: heh 03.02.10, 10:07
          "uderz w stół a nożyce się odezwą'
    • croyance Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 11:47
      Ja sie rozstalam z ex nie z powodu wad, tylko niekompatybilnosci
      charakterow.

      Kazda cecha moze byc uznana za wade, albo zalete, zalezy, czego kto
      potrzebuje. Dlatego bez sensu jest Twoje pytanie, bo to, co jedna z nas
      uznaje za wade, dla innej bedzie cecha pozadana u partnera.
      • 83kimi Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 11:48
        Te, których nie byłyśmy w stanie zaakceptować. Jeśli nie potrafisz zaakceptować
        danej wady, to lepiej się rozstać.
        • jan_hus_na_stosie Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 11:50
          zawsze się można łudzić, że po ślubie się zmieni ;D
          • 83kimi Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 11:54
            A no można, można.
          • szpilka_du Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 21.09.09, 10:18
            Po jego ślubie zmieni się bez wątpienia. Albo po ślubach.
          • mrsnice Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 03.02.10, 10:08
            i zawsze się zmienia ... na gorsze
        • croyance Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 12:05
          Wszystko racja, ale powinno byc 'jesli nie potrafisz zaakceptowac danej
          CECHY, to lepiej sie rozstac'.
          • soulshunter Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:04
            Nieprawda, powinno byc "Jak sie nia ma co sie lubi, to sie lubi co sie nie ma."
      • grassant Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:05
        croyance napisała:

        > Ja sie rozstalam z ex nie z powodu wad, tylko niekompatybilnosci
        > charakterow.
        >
        > Kazda cecha moze byc uznana za wade, albo zalete, zalezy, czego
        kto potrzebuje.
        Dlatego bez sensu jest Twoje pytanie,...

        powiadom admina!
    • haldeman79 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 11:55
      > Witam,
      >
      > Mam problem moze wydaje mi sie ale moj obecny facet ma bardzoe wiele
      > wad, chciałabym sie zorientować jakie wady zdecydowały ze
      > pozostawilyscie swojego obecnego partnera.
      > Dziekuje za odpowiedzi - jest to dla mnie niezwykle wazne

      Może jednak warto sprecyzować jakież to wady Twojego lubego przepełniają Cię
      wątpliwością co do Waszej wspólnej przyszłości, w sumie dziwkarz i damski bokser
      dla przykładu wymagałby zastanowienia ale już skarpetko-podłogo-zostawiacz czy
      porno-oglądacz niekoniecznie.
      • prezes_pan Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 13:17
        Pewnie nie zamyka klapy od kibla ;-)
        • grassant Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:06
          prezes_pan napisał:

          > Pewnie nie zamyka klapy od kibla ;-)

          nie zrywa równo papieru toaletowego
          • ksiezna.de.rivendell Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:09
            I nie zakręca butelki z olejem, tylko nakłada nakrętkę. I wtedy jak się chwyta
            za nakrętkę, to całość leci z ręki...
            • orn1984 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 15:31
              Ahahahaha ja tak robiłem :DDDDDD
              Aż mi poleciało...
              • ksiezna.de.rivendell Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 17:22
                orn1984 napisała:

                > Ahahahaha ja tak robiłem :DDDDDD
                > Aż mi poleciało...

                Mój tak robi. A na moje pretensje, pyta rzeczowo: "A nie możesz chwytać zamiast
                za górę, za butelkę?" :)

                Żeby nie było - nie uważam tego za aż tak wielką wadę :)
                • luni8 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 18:33
                  rutyna, rutyna i jeszcze raz rutyna.
                  A poza ty to zła kobieta była
                • amoureuse Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 22:53
                  Tiaaa... Wyobrażam sobie, że Orn też by tak odpowiedział ;)
                  • orn1984 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 23:05
                    Nie mówię, że nie ;p
    • martishia7 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 13:20
      Huh. Mam problem.
      Dwóch, to w sumie nie jestem w stanie powiedzieć nic specjalnego, poza tym, że
      "to nie było to". Fajne chłopaki, ale nie dla mnie.
      Natomiast co do trzeciego... to nie wiem ile znaków maksymalnie może mieć post,
      ale istnieje ryzyko, że się nie zmieści :D
      • baba67 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 13:36
        Mnie by tam pracoholik nie przeszkadzal, a niektorym babom przeszkadza.
        • ksiezna.de.rivendell Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:05
          baba67 napisała:

          > Mnie by tam pracoholik nie przeszkadzal, a niektorym babom przeszkadza.

          Mnie też nie przeszkadza. No, może czasami konieczność dostosowania się do
          terminarzy jest wkurzająca, ale to jest naprawdę bardzo rzadko.
    • menk.a Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 13:34
      Moi eksi fajnymi facetami byli.;))
      • lolkaaa80 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 13:36
        to dlaczego ich zostawilas jak byli fajnymi ? cos jednak musiało byc
        nie tak :D
        • menk.a Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 13:43
          Po prostu nam nie wyszło. I to było nie tak, stąd rozstanie.:P
          • grassant Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:08
            menk.a napisała:

            > Po prostu nam nie wyszło. I to było nie tak, stąd rozstanie.:P

            niestała jesteś!
            • menk.a Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 16:58
              grassant napisał:

              > menk.a napisała:
              >
              > > Po prostu nam nie wyszło. I to było nie tak, stąd rozstanie.:P
              >
              > niestała jesteś!

              On był stały. To one się zmieniały. :P
            • baba67 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 21.09.09, 12:42
              Pewni ludzie, jak kolory, nie pasuja do siebie.
              Ja mialam fajnego faceta w LO ale nadawalismy na innych falach. Jako kumpel byl
              i jest super. Czy wada czyjas moze byc to ze MNIE nie moze zrozumiec?
    • looona Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 13:37
      Największą wadą było to, że nie miał wad. ;)
      A później wyszło szydło z worka. I mała rada - jak ktoś jest zbyt
      idealny, czym prędzej trzeba się zastanowić co z tą osobą nie tak. ;)
    • ksiezna.de.rivendell Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 13:52
      Cały czas wytykał mi moje wady, śmiał się non stop z jakichś moich wpadek,
      potrafił przywołać je na forum rodziny na przykład czy znajomych, podkreślał to,
      czego nie umiem zrobić, nauczyć się, co jest moją słabą stroną.
      Na przykład, że w tym wieku jeszcze nie umiem pływać albo że tak się bałam,
      kiedy zaczynałam kurs na prawo jazdy. Miał przy tym głupią cechę nie
      dostrzegania tego, że na przykład na prawku później bać się przestałam, widział
      tylko to, co było najpierw. Nie docierały też do niego moje argumenty, żeby już
      trzymać się jednego przykładu, że instruktor prawka na mnie tak działał
      stresogennie, że po zmianie instruktora wszystko poszło super.
      Poza tym on jedyny był doskonały...

      Drugi z kolei mobilizował mnie do pracy nad sobą i podnosił na duchu i kazał
      pracować nad sobą nie przejmując się niedoskonałościami, ale był cholernym
      egocentrykiem, a swój zły humor wyładowywał na wszystkich dookoła, odwalając
      niebywałe fochy i tylko szukając najmniejszego powodu, by móc rozpętać awanturę.
    • default Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:11
      Skoro Ci się wydaje, że ma wiele wad, to po kiego grzyba z nim
      jesteś ? Jakbyś była zakochana/kochała to nie widziałabyś wad, albo
      je tolerowała, a nie zadawała głupich pytań na forum.
      Oczywiście są wady generalne, podstawowe, typu - skłonność do bicia,
      agresji, alkoholizm, narkomania i tym podobne, ale są i takie
      kobiety, które nie widzą w tym specjalnego problemu. Ale myślę, że
      nie o takie oczywiste ekstrema pytasz.
      • looona Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:14
        > Jakbyś była zakochana/kochała to nie widziałabyś wad, albo
        je tolerowała,


        Dziwny tok rozumowania.
        • default Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 21.09.09, 13:12
          looona napisała:

          > > Jakbyś była zakochana/kochała to nie widziałabyś wad, albo
          > je tolerowała,
          >
          >
          > Dziwny tok rozumowania.

          Czemu dziwny? Chyba na tym między innymi polega zakochanie, czyż
          nie ? KAŻDY MA WADY. A jak przychodzi miłość, to się te wady
          wybacza/toleruje/godzi się z nimi. Inaczej tylko ludzie idealni (a
          takich nie ma :) ) mogliby liczyć na miłość :)

      • ksiezna.de.rivendell Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:20
        default, nie zgodzę się. Wady można dostrzegać i tolerować, ale w sumie są
        takie, których zdzierżyć nie można, mimo całej miłości, i to nie musi być zaraz
        agresja.
    • sommernachtstraum Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:23
      ostatnio: bo okazali się takimi piotrusiami panami. egocentrycy z wyobraźnią, pasjami, z milionem pomysłów na sekundę, sukcesami w pracy. na których nie można polegać i którzy są fatalnie niezorganizowani i przede wszystkim chcą być wolni, czyli myśleć w pierwszej osobie l. poj.. ciekawa osobowość, ale koszmar w związku.

      blah, nigdy więcej :(
    • pewnie83 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:35
      ale Wy kobiety macie problemy - zajmijcie sie czyms pozytecznym a
      nie obrabiacie d..e niewinnym facetom
      • sommernachtstraum Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:39
        dupy. nie mają wspólnej.
      • ksiezna.de.rivendell Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:39
        Faktycznie, same niewiniątka...
    • martishia7 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:43
      Egocentryk. Przy podziale obowiązków jego studia były ważniejsze od moich
      studiów <ten sam kierunek>, bo przecież "on i tak będzie zarabiał więcej, więc
      ja nie mam po co się starać".
      Totalnie niezaradny. Nie umiał zrobić nic - nic ugotować, sprzątnąć, uprać,
      uprasować. Nie umiał składać nawet T-shirtów. W ogóle ubrań w szafie nie
      potrafił poskładać.
      Nie potrafił nawiązywać kontaktów z innymi ludźmi. Miał problemy z odnalezieniem
      się w różnorodnym towarzystwie.
      Niczego nie jadał. Dosłownie. Nigdy nie chciał spróbować niczego, co chciałam mu
      ugotować. Nie chodziło o to, że mnie to tak fatalnie wychodziło ;-) - on nawet
      spróbować nie chciał. Tylko "kluseczki do rosołu zrobione przez jego mamę".
      Nawet jeden raz, dla mojej przyjemności nie był skłonny spróbować.
      Zawodowo wpędzał mnie w kompleksy - "nie masz się po co malować, i tak Ci nie
      pomoże, bo za dużo ważysz". Podkreślał, że jestem głupsza i gorzej się uczę. A
      jak miałam wyniki lepsze od niego, to dlatego, że "byłam ryjcem, wszystkiego
      umiem się wyryć na blachę".
      Jeżeli dochodziło do jakiegoś zgrzytu w naszym związku z mojej winy, to fakt, że
      przeprosiłam, przyjęłam krytykę i zmieniłam zachowanie był bez znaczenia. Po 2
      latach nadal mi wypominał, że "na początku to.. I nigdy CI tego nie
      zapomnę/wybaczę".
      Szantażował mnie emocjonalnie, tym, że 'on jest taki wrażliwy, jak ja mogę' to
      czy tamto. Wymuszał w ten sposób na mnie wszelkie ustępstwa i uwagę w stylu:
      "Mogę poprosić kogoś innego o pomoc, ale przecież się spalę chyba ze wstydu jak
      się zapyta, dlaczego na moją dziewczynę nie mogę liczyć."
      Miał problemy z zachowaniem się <grzecznym> w towarzystwie oraz z higieną.
      I jeszcze kilka mogłabym wymienić.
      • winomusujace Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 14:50
        I Ty z nim wytrzymałaś aż 2 lata ? w szoku jestem.
        • aurelia_aux Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 15:06
          A mój były był pantoflarzem.
          ja go wyganiałam na piwo z kolegami, mowiłam, żeby szedł na imprezę, a on nic
          tylko "dobrze kochanie, nie nie zostawię Cię kochanie, oj kochanie, kochanie,
          kochanie" do teraz mi mdło..
        • nanai11 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 15:07
          Nie byli dla mnie po prostu.
        • eilenn_ardenn Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 19.09.09, 11:24
          Gratuluję cierpliwości, podziwiam szczerze :) Dobrze, że już wyszłaś z tego
          toksycznego związku. Mam nadzieję, że wzrosło Twoje poczucie własnej wartości i
          będziesz unikać takich gnojów. Potrafię zrozumieć, że miłość poważnie zaślepia,
          ogłusza i ogłupia... ale pozwolić, żeby facet tak Cię obrażał?
          • martishia7 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 19.09.09, 22:09
            Cóż, to nie jest tak,że wszystkie te wady ujawniły się na raz. Na początku miał
            naprawdę dobry PR ;-)
            Dla mnie to też zadziwiające, jak i dla wszystkich moich bliższych i dalszych
            znajomych. Bo typem szarej myszki albo urodzonej ofiary to ja nie jestem,
            stanowczo. Postanowiłam zrobić coś dobrze, i starałam się ratować ten związek
            jak długo się dało. Do rozstania skłoniła mnie dopiero dłuższa rozłąka, kiedy
            uświadomiłam sobie, że lepiej się czuję kiedy jego nie ma, jestem mniej spięta.
            Byłam sama półtora roku, i nawet mi się na chłopów patrzeć nie chciało. Nie
            chodzi o to, że zaczęłam ich jakoś nienawidzić - mam za dużo fajnych facetów w
            rodzinie oraz dobrych kumpli. Po prostu ustawiałam się na pozycji "no fajny
            fajny, ale ja nikogo nie szukam".

            Od pół roku jestem w związku, na tym etapie zawsze są one szczęśliwe ;-) Ale ja
            jestem już wiele mądrzejsza, mam wiele systemów "wczesnego ostrzegania". Chociaż
            nie chcę go w ten sposób szufladkować, to mój obecny jest całkowitym
            przeciwieństwem byłego. W sumie to wyszło przypadkiem, dopiero w trakcie
            zorientowałam się jak bardzo się różnią, nie szukałam na siłę całkowitego
            przeciwieństwa. Mimo wszystko tamtego nie żałuję, chociaż jeszcze czasami jakaś
            gorycz się po mnie plącze, ale teraz to bardziej mnie to już śmieszy i dziwi,
            niż boli. Nie żałuję bo jestem mądrzejsza o własne błędy i mylne oceny. Takiej
            wiedzy to z żadnych książek się nie wyczyta.
            Cieszę się, że nie zgorzkniałam od tego doświadczenia - nadal jestem ufna i
            "dająca w związku". Tak już mam, inaczej nie potrafię. Lubię mojemu lubemu
            ugotować coś smakowitego, bo wiem jak lubi jeść.:-) Lubię się odstawić jak
            szczur na otwarcie kanału, kiedy idę z nim na imprezę, bo widzę jak jego koledzy
            wodzą za mną wtedy wzrokiem, a on wtedy puchnie z dumy jak pawian :-) Ale
            dostaję w zamian równie dużo, jak nie więcej. Jest dobrze, a będzie jeszcze
            lepiej. ;-)
      • jannicke Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 18:48
        ja tez jestem w szoku. w ogole bym nie byla z takim facetem.
      • forencka Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 21.09.09, 09:44
        O kurde, masakra :)
    • wacikowa Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 15:35
      Nie rozumiał słowa NIE. Psychol był.
      Miałam mu urodzić bliźniaczki i siedzieć w domu. Taką miał wizje.
      Już po rozstaniu wysyłał mi katalogi "domów" cobym sobie wybrała jaki chcę. Na
      szczęście nie wiem czy miał małego:)
      • nanai11 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 15:53
        Jak to nie wiesz??
        • wacikowa Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 16:03
          No zwyczajnie nie wiem:) Nie rozkładam nóg na dzińdobry:)
          • grassant Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 19.09.09, 12:30
            wacikowa napisała:

            > No zwyczajnie nie wiem:) Nie rozkładam nóg na dzińdobry:)
            >
            wystarczy rzut oka :)
            • wacikowa Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 19.09.09, 16:30
              Na oko to chłop w szpitalu:P
              Nie wiesz,że my zawsze widzimy 20 cm?:P
          • forencka Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 21.09.09, 09:47
            To byliście razem 1 dzień? ;)
            • wacikowa Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 21.09.09, 10:16
              4 miesiące:P Miał dużo na głowie: śledzenie mnie,praca,zabieranie i odwożenie
              mnie do pracy bo przecież mógłby mnie motorniczy zgwałcić albo cuś:))
              Przywożenie obiadku bo przecież nie mogę wyjść z pracy na lunch(pewnie by mnie
              kucharki w pobliskim barze zerżnęły :)) Za dużo miał na głowie,żeby się ze mną
              kochać:)
              Uff na szczęście:)
    • awimy Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 22:10
      To nie będzie z tylko jednego eksa, tylko decydujące wady wszystkich, wrzucone
      do jednego wora;-) Nie mogę być z facetem, który:
      - nie ma własnego zdania, więc je zmienia w zależności od tego, z kim rozmawia
      na dany temat
      - ma różne plany, ale tylko potrafi gadać o planach, co on to zamierza zrobić i
      na tym się kończy
      - jest niesamodzielny
      - jest niezaradny
      Te dwa ostatnie to właściwie zawsze idą w parze..
      - synuś mamusi, mamusia to, mamusia tamto.., w sensie oczywiście nie mamusi,
      tylko: "NORMALNA kobieta powinna..." - i zawsze dziwnym trafem o cokolwiek by
      chodziło, to pokrywało się z cechami matki..
      - jak ktoś już wcześniej napisał, taki facet, który wiecznie się tuli, jak
      również przykleja, zawsze i wszędzie, a o własnym czasie tylko dla siebie można
      zapomnieć
      - wszystkiego się boi i nic nie potrafi (ja nie chcę i nie mam ochoty być
      FACETEM w związku)
      - wszelkie przejawy agresji (nic dodać nic ująć)
      - beznadziejny, kiepski seks (mimo rozmów, aż w końcu mi się odechciało i rozmów i seksu i związku z nim z tego powodu)
      ..hmmm to by było na tyle, z tego co mi najbardziej utkwiło, jeżeli chodzi o moje powody kończenia związków.
      • zawszezabulinka Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 22:51
        mowiac ogolnie bo to tez dotyczy tych z ktorymi sie spotykalam kilka dni i nie
        wyszlo

        - cala rodzina przesiaduje w domu i nigdzie sie rusza z miejsca. gdzie tu
        mozliwosci uprawiania seksu? w ogole ta rodzina jest jakas chora psychicznie bo
        szantazowala mnie i opowiadala bzdury o jakis dziwnych telefonach ze strony
        mojej rodziny (ta.. tylko ja znalam ich numery tel)

        - zapatrzonego w katolicyzm. nie ma mowy o pocalunkach itp dopoki nie wyznasz
        milosci.
        to koliduje na przyszlosc bo ja np nie wyobrazam sobie slubu koscielnego

        - synus mamusi- chyba nie spotkalam takiego, ale wyobrazam sobie co moglobybyc

        - niestety, z malym penisem.

        - faceta ktory nawet nie wysyla sms czy nie dzwoni - bo taki ma zwyczaj, nie
        lubi itp

        - ktory non stop pracuje badz na zmiany, a na propozycje spotkania zaslania sie
        zmeczeniem i checia odespania (idzie facet na nocke, konczy o 6, spi do godz
        popoludniowych, wstaje, cos zje, i dalej bedzie spal bo idzie na nocke) -
        przepraszam moj facet odyspia nocki ale nie ma najmniejszego problemu ze spotkaniem

        - "zboczencow" (nadmiernie mysla o seksie, miniowkach itp) no i byl skapy, nie
        chcial mi kupowac prezentow, mama go w tym wyreczla, albo z przymusu juz cos kupil

        - majacy kontakt z narkotykami, i mowiacy ze ziolo raz na miesiac czy tydzien
        jest super i normalne
        wygarnial mi brak idealnej figury. I raz cos takiego uslyszalam w ust faceta
        • fraupilz Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 16:00
          zawszezabulinka napisała:
          > - synus mamusi- chyba nie spotkalam takiego, ale wyobrazam sobie co moglobybyc

          Ja spotkałam! Był na każdy telefon swojej matki. Zawsze kiedy zadzwoniła, że jej
          źle, a on akurat spotykał się ze mną, musiał natychmiast jechać do niej i ją
          pocieszać (czyli siedzieć z nią na kanapie i oglądać durne seriale). Jak nie
          pojechał, szantażowała go emocjonalnie opowiadając, że się zabije. On nie
          widział w tej całej sytuacji niczego nienormalnego.

          Do tego czasem traktował mnie jakbym była jego wrogiem. Kiedyś na przykład
          bardzo dużo pływałam, zależało mi żeby przyszedł chociaż raz na mój trening i
          popatrzył jak się staram. Zbulwersowało go, że śmiem o coś takiego prosić, skoro
          wiem, że ON nie umie pływać, i stwierdził, że pewnie robię to specjalnie żeby go
          wyśmiać. Odebrał to jako osobisty cios.

          Inną wadą byłego była zazdrość o wszystkich i o wszystko. Wszyscy moi znajomi
          płci męskiej byli potencjalnym zagrożeniem, geje czy zajęci - nieważne, i tak
          był o mnie zazdrosny, a w końcu sam znalazł sobie "najlepszą przyjaciółkę"...

          Mimo to nadal mi ciepło kiedy o nim pomyślę... :)
      • irena67elblag Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 23:50
        moj były miał tylko jedną wadę a mianowicie nie posiadał żadnych zalet.
      • wolnymagik Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 21.09.09, 02:57
        ciekawe jaka ty jesteś idealna :)
    • laluniaaa Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 22:51
      kłamał
      oszukiwał
      udawał singla ( w momencie gdy byliśmy razem pięć lat)
      był mega chorobliwie zazdosny
      flirtował na fotce, na nk(hy hy...żal.pl...) gadu gadu, w pracy i w
      ogóle wszędzie
      olewał mnie
      no, to te lżejsze...
      ulżyło mi!!!!!
      • bugmenot2008_2 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 16:33
        To ja też podzielę się wadami mojej byłej. Otóż nie potrafiła ona skonstruować krótkiej wypowiedzi, zaczynała zdania małą literą, nie znała zasad interpunkcji, nadużywała wielokropka oraz używała określeń charakterystycznych dla młodzieży gimnazjalnej typu "żal.pl". Uff, od razu mi się zrobiło lżej na duchu.
        • laluniaaa Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 18:55
          no i doskonale, gratuluję!
          btw to nie jest forum epistolograficzne
    • ferero Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 18.09.09, 22:55
      miał podstawową wadę - jego bankomat wypłacał mu za małe ścieżki, no i się
      chłopak generalnie poplątał w drodze do Kościoła wydawało mu się że ma
      sumienie, ale mylił się nie tylko w tym. druga WADA - nie zdawał sobie z tego
      sprawy hehehe
    • niepostrzezenie Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 19.09.09, 10:29
      jeden mijał się z prawdą tłumacząc się, że on jest po prostu nad wyraz kreatywny.
      inny był fajtłapą w łóżku i bał się seksu.
      jeszcze inny był psycholem, choć z początku nie dawał tego po sobie poznać.
    • simona1974 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 19.09.09, 11:07
      sknera
      pijaczek
      kłamczuszek

      totalna dyskwalifikacja
    • blekit.nieba Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 19.09.09, 15:39
      Chytry! Samolubny! Zakochany sam w sobie! Obojetny na moje potrzyby.
      Zalety:super w lozku!!
    • pumkaa Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 00:20
      Lubił przyćpać. ;]
      • o-qrde.pl Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 15:25
        Oni byli dobrzy, to ja zła kobieta byłam. I dlatego ich zostawiłam.
    • impresje_bezwstydne Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 17:23
      puszczał się jak bura suka w czasie rui
      • kellss Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 17:43
        1. wkurzalo go,ze czasem potrafilam postawic szklanke po coli na telewizorze
        2. nosil kowbojki
        3. mial za duzo zebow
        4. lubil "Frankie Goes To Hollywood"
      • deep_inside_you Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 21.09.09, 13:47
        impresje_bezwstydne napisała:

        > puszczał się jak bura suka w czasie rui

        A co miałem robić?

        Niemal całkowity brak cycków rozumiem - miałaś na to umiarkowany wpływ.
        Ale wiecznie zarośniętego rowa, kłaki do 1/4 uda i braków w higienie intymnej
        wybaczyć nie zdołałem.
        Sorry.
    • luni8 Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 18:32
      znudziliśmy sie sobą
    • gregorianhusky Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 18:44
      bo jak stalam se przy garach on od razu jak od krowy i kur wrocil to
      odrazu mnie atakowac chciol swoim narzedziem. i to zawsze z rana
      kiedy mu jaja na masle szykowalam
    • gregorianhusky Re: Jakie były największe wady Waszych Byłych fac 20.09.09, 18:56
      ohhh i jeszcze jedno bardzo wazne jak śmię twierdzic. kidym se
      wracala ze sprawunkami z GS-u widzialam ze kapote swą na kredensie
      rowno nie polozyl ino rzucil tak byle jak. Po tym wszystkim jak tu
      sie naczytalam jakie to chlopy paskudne sa, nieroby i flejtuchy
      pomyslolom se ze na zbity leb go wyrzuce. I tak zrobilam. Od tej
      pory sama chlew oporzadze, kury i krowe nakarmie - bom niezalezna,
      ot taka singielka jestem. Z duchem czasu ide - bom internet nie
      darmo se zalozylam i glupia nie jestem
      • maxgazeta.pl Idiotki... 20.09.09, 19:46
        Jestescie idiotkami.Wszystkie.Tylko idiotki moga byc z facetem ktory
        praktycznie pod zadnym wzgledem im nie odpowiada.Po co taki zwiazek
        skoro wszystko bylo zle?Pretensje miejcie nie do tych facetow tylko
        do siebie.
        Czasem jak czytam to forum to sie zastanawiam skad wy sie bierzecie?
        Nigdy nie mialem takiej kobiety,zaden z moich znajomych rowniez.To
        forum was jakos sciaga?Takie zyciowo/zwiazkowo nieudacznice?Potem
        sie dziwicie ze nie macie normalnych facetow..Jaki normalny facet
        chcialby byc z taka kobieta?
        Tak,tak pytania retoryczne;)
        • czarna_mysz Re: Idiotki... 20.09.09, 20:14
          Żes chyba gej...no nic i tacy sa

          No coz moi byli albo mnie zdradzali albo palili papierosy i za duzo pili o czym
          sie przekonalam pod koniec zwiazku.. Co jeszcze.. aha chceli sie ze mna bzykac XD
          • maxgazeta.pl Re: Idiotki... 21.09.09, 00:31
            Tiaa pedal...Jasne:)Nie wiem skad taka teoria ale wpisujesz sie w
            nurt forumowych idiotek ewidentnie.
            • wacikowa Pedał nie ale kretyn tak:) 21.09.09, 07:39
              maxgazeta.pl napisał:

              > Tiaa pedal...Jasne:)Nie wiem skad taka teoria ale wpisujesz sie w
              > nurt forumowych idiotek ewidentnie.
              Głupie bo zamiast żyć w związku z pijakiem,ćpunem,katem,oszustem,psycholem itp
              odchodziły?
              Głupie bo zamiast odejść od pijaka,ćpuna,kata,psychola itp tkwią w tym związku
              bo kochają?
              To może przykład dla pana"kretyna":
              Jesteś w związku z kobietą pół roku,dowiadujesz się,że rżnie się z Twoim
              najlepszym przyjacielem i sąsiadami. Co robisz?
              -Trzymasz się kurczowo związku bo przecież wybrałeś i nie możesz wśród znajomych
              w realu i necie wyjść na IDIOTĘ? A może opcja 2
              -Trzymasz się kurczowo związku bo przecież wybrałeś i nie możesz wśród znajomych
              w realu i necie wyjść na IDIOTĘ?
              A że dwie opcje takie same?No cóż idiota nie zna innej opcji czyż nie?
              Pytanie retoryczne ofkors:))
              • maxgazeta.pl Re: Pedał nie ale kretyn tak:) 21.09.09, 11:57
                "Głupie bo zamiast odejść od pijaka,ćpuna,kata,psychola itp tkwią w
                tym związku bo kochają?"
                Taa,wlasnie dlatego glupie.Bo skoro zamiast odejsc tkwia w tej
                patologii to po co to uzalanie?Kazdy jest kowalem wlasnego losu,do
                bycia z druga osoba nikt nie zmusza.Jesli ktos zyje z idiota sam
                jest idiota.Co dziwne jakos nie slysze zeby mezczyni tkwili w takich
                zwiazkach,a kobiety nader czesto ergo kobiety w przewazajacej czesci
                to idiotki.Smutna prawda bo wybor dla wielu normalnych facetow jest
                mocno ograniczony.
                • wacikowa Re: Pedał nie ale kretyn tak:) 21.09.09, 12:21
                  Ale w czym masz problem? Jaki jest tytuł wątku?
                  Czepiasz się by czepiać? Dziecinne!
              • baba67 Re: Pedał nie ale kretyn tak:) 21.09.09, 15:29
                Psychol to sie potrafi maskowac calkiem dlugo, albo tak mi sie choroba
                psychiczna rozwija ja tam nie wiem. Oczywiscie nie pisze o kazdym chorym
                psychicznie psychol. Psychol to brutalny, bezwzgledny, pozbawiony empatii
                probujacy zastraszyc otoczenie typ uwazajacy ze z nim wszystko OK tylko reszta
                robi mu na zlosc. Wyszla za takiego moja sasiadka-dziewczyna z milej rodziny,
                kulturalan i wyksztalcona.
                Nawet z rodzicami przez pierwszy okres mieszkali. Cyrki sie zaczely kiedy
                starzy sie wyprowadzili. Po roku wymontowalam dzwonek, po dwoch latach porabal
                drzwi.
                Takze nie opowiadaj ze to od razu widac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka