Dodaj do ulubionych

wasze niedoczekanie :D

24.09.09, 14:08
Tak przeczytałem sobie wątek
forum.gazeta.pl/forum/w,16,100644930,100644930,wyrzucila_mi_koszule_do_smieci_.html
oraz opinie wielu pań, piejących z zachwytu nad kobietą, która nie szanuje
cudzej własności (a w zasadzie własności najbliższej osoby), która chamską
zagrywką tak naprawdę chce pokazać kto tu rządzi...

Czy tak ma wyglądać związek partnerski? Wychodzi na to, że wiele z was ma w
dupie partnerstwo a chciałoby dominować w związku. Te ciągle powtarzane teksty
przez kobiety, że faceta trzeba krótko trzymać, że czasami trzeba go
o.pieprzyć świadczą jedynie, że wielu z was marzy się dominacja. Że to wy
zawsze oczywiście musicie mieć rację, że ostatnie słowo ma należeć do was. A
facet ma się słuchać a po kłótni to zawsze on ma przepraszać nawet jeśli to Wy
nie macie racji. Wasze niedoczekanie :]

No cóż, myślę że poza typowymi pantoflarzami większość facetów sobie na to nie
pozwoli :]

A za wyrzucenie mojej garderoby o wartości 200zł kobieta mogłaby sobie od razu
zacząć szukać nowego faceta :]
Obserwuj wątek
    • croyance Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:09
      Nie czepiaj sie zbiorowo, mnie sie to bardzo nie podobalo i tak tez
      napisalam w watku o 'bohaterkach'. I nie tylko ja.
      • poinsecja09 Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:11
        mnie sie to bardzo podobalo, lepsze takie problemy niz myslenie o tym kto kogo
        zdradza i dlaczego.
      • agattka_84 Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:43
        Mnie też się nie podobało!
    • conena Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:11
      no, ta z tego wątku, który cytujesz pojebana jakaś, to fakt.

      ale tobie z kolei o co chodzi z tym tutej wątkiem?
      • wanilinowa Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:43
        conena napisała:

        > no, ta z tego wątku, który cytujesz pojebana jakaś, to fakt.
        >
        > ale tobie z kolei o co chodzi z tym tutej wątkiem?
        >
        >

        to taki pierwszy odsiew partnerek z szerokiego grona chętnych. każda sobie
        przeczyta że ma nie wywalać Jana koszul i zostaną tylko te spokojne i ułożone.
        potem przyjdzie czas na kolejną selekcję :D
    • aardwolf Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:14
      zgodziłbym się gdyby nie to, że gostka który ma ewidentne problemy ze sobą i
      metody inne niż tresowanie nie pomogą traktujesz jak normalnego faceta.
      Uważam, że dziewczyna przesadziła, ale wcale nie tak bardzo.
    • grosik68 Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:14
      My sie dajemy znalesc, a nie szukamy.
      A tutaj nie chodzi o dominacje, tylko o srodki dydaktyczne. Jak mowienie nie
      pomaga, to sie powtarza, mowi glosniej, grozi... No coz, a pozniej dziala. Nie
      jest fajnie zyc z facetem, ktory po calym mieszkaniu rozrzuca swoja zuzyta
      bielizne, miejscem brudnych rzeczy jest WNETRZE kosza na bielizne, a nie inne
      miejsca. Gdyby wyrzucila slipki albo podkoszulek, to pewnie nawet by nie
      zauwazyl. Drastyczne, ale moze dziala.
      • wacikowa Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:25
        A kto Ci każe wybierać takiego faceta i z nim żyć? "Widziały gały co brały" Psa
        sobie bierzcie i tresujcie:)
        • menk.a Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:27
          Psiaki dają się ułożyć tylko do pewnego wieku.;)
      • croyance Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:27
        Srodki dydaktyczne? lol :-D
        Od wychowywania chlopa jest matka, nie zona.
        • erillzw Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 16:01
          croyance napisała:

          > Srodki dydaktyczne? lol :-D
          > Od wychowywania chlopa jest matka, nie zona.

          Ale to zona z nim zyje te 50 lat.
          Wiec umywanie raczek bo "mamusia powinna wychowac" to krecenie sobie
          bata na wlasna szyje.
          • croyance Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 17:19
            Oczywiscie, ze umywanie. Ja sie absolutnie nie czuje odpowiedzialna za
            wychowywanie doroslego chlopa. Jest, jaki jest - jakby mi nie
            odpowiadal, to bym za niego nie wychodzila za maz.
            • vandikia Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 23:15
              niby tak, tyle że człowieka poznaje się żyjąc z nim ileś lat
              własnie.. "widziały gały co brały" można odnieść tylko do niektórych
              kwestii.. wykształcenia, zainteresowań, czystej karty na komendzie
              policji..
              jakby tak każdy wiedział z kim się żeni/ za kogo wychodzi i z czym
              to się wiąże, to by 70% małżeństw nie było
              • croyance Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 23:50
                No tak, ale jest jakas IMHO gradacja spraw.
                Sa rzeczy wazne i mniej. I porzadek w domu nalezy IMO do tej drugiej
                kategorii.
    • sundry Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:23
      Co proponujesz w takim razie na notorycznego lenia i bałaganiarza,
      po którym trzeba ciągle sprzątać?
      • menk.a Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:25
        sundry napisała:

        > Co proponujesz w takim razie na notorycznego lenia i bałaganiarza,
        > po którym trzeba ciągle sprzątać?

        Nic. Bo tak wygląda partnerstwo.;)
        • sundry Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:26
          Fak,a ja myślałam,że to relacja: pan-służąca:)
          • menk.a Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:30
            Eeee relacja pan-służąca to wtedy, kiedy służka nie pisnęłaby słowem na
            wrzucenie wszystkich jej kosmetyków do kosza i w nagrodę przyniosłaby jeszcze
            panu kapcie, pilota i piwo.:D

            A poważniej to jak nauczyć dorosłego człowieka porządku? Skoro mieszkają oboje w
            jednym mieszkaniu i jedna ze stron nie lubi chlewu, a drugiej jest to obojętne
            czy skarpety same wpełzną do pralki czy nie. Sadzę, że ta wspomniana koszula po
            prostu przeważyła czarę goryczy.;)
            • sundry Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:32
              O takiej relacji najwyraźniej marzy Jan:)
              Ja też tak sądzę, wyrzucenie ciucha to nie jest łatwa decyzja:)
            • catthe Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:04
              menk.a napisała:

              > A poważniej to jak nauczyć dorosłego człowieka porządku? Skoro
              mieszkają oboje
              > w
              > jednym mieszkaniu i jedna ze stron nie lubi chlewu, a drugiej jest
              to obojętne
              > czy skarpety same wpełzną do pralki czy nie. Sadzę, że ta
              wspomniana koszula po
              > prostu przeważyła czarę goryczy.;)

              Kurde, może i faktycznie to była czara goryczy a do tego to jest
              włoski związek. Ona jemu wyrzuca koszule, potem on mówi, że jej
              nienawidzi, ona zaczyna wrzeszczeć i wtedy właśnie on patrzy na nią
              i przypomina sobie, że kocha ją najbardziej na świecie. Padają sobie
              w ramiona, kochają się na bałaganie w pokoju, potem idą razem do
              sklepu, kupują nową koszulę i żyli długo i szczęsliwie.
              Tak więc w sumie nie wiem czy zgadzam sie z Dżonem:D Może to jest
              cudowny związek a ta koszula jest tylko wyjęta z kontekstu?
              (Menka, ja Ci nigdy niczego nie wyrzuce;)
              • menk.a Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:09
                Kejt, ja wiem, że nie wyrzucisz, a jak wyrzucisz to przyniesiesz z powrotem i
                mnie o tym nie powiesz nawet, coby mnie nie zranić. Bo przecież, kiedy się
                ludzie kochają to nawzajem o siebie dbają i o swoje uczucia. Ja nie będę swoich
                koszul zostawiać byle gdzie. Obiecuję. A jeśli będę, to masz prawo wywalić je
                przez okno, nawet jeśli będą kosztowały 299 PLN. I nie przynosić z powrotem. i
                nie mieć wyrzutów sumienia. I ja nie będę miała Ci tego za złe, tylko uznam to
                za należną karę. :P
                • catthe Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:21
                  menk.a napisała:

                  > Kejt, ja wiem, że nie wyrzucisz, a jak wyrzucisz to przyniesiesz z
                  powrotem i
                  > mnie o tym nie powiesz nawet, coby mnie nie zranić. Bo przecież,
                  kiedy się
                  > ludzie kochają to nawzajem o siebie dbają i o swoje uczucia. Ja
                  nie będę swoich
                  > koszul zostawiać byle gdzie. Obiecuję. A jeśli będę, to masz prawo
                  wywalić je
                  > przez okno, nawet jeśli będą kosztowały 299 PLN. I nie przynosić z
                  powrotem. i
                  > nie mieć wyrzutów sumienia. I ja nie będę miała Ci tego za złe,
                  tylko uznam to
                  > za należną karę. :P

                  Menko, ja naprawde nie bede Ci nic wyrzucać. Zbyt leniwa jestem:D
                  Zreszta, układ mamy już ustalony. Ty gotujesz zupe, ja leze na
                  kanapie i zastanawiam się nad sensem. Po prostu nie będę miała nawet
                  czasu, żeby jakieś koszule do kosza wrzucać wyrzucać;)
                  • menk.a Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:25
                    catthe napisała:

                    Ty gotujesz zupe, ja leze na
                    > kanapie i zastanawiam się nad sensem.

                    :DDDDD
                    Dobrze. Ja gotuję, ale Ty potem będziesz to jeść.:P
    • twojabogini Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:25
      Ja to bym się pożegnała z kolesiem, co za sobĄ nie potrafi
      posprzatać. Ta widac kocha, inne środki zawiodły, została tresura.

      I co byś nie gadał - ona po prostu dała jasny sygnał, że nie jest
      służącą. To już dominacja? Aż tak ci ego pada od siedzenia na FK, oj
      Janie...
      • rumak.hrabiny Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:34
        twojabogini napisała:

        > Ja to bym się pożegnała z kolesiem, co za sobĄ nie potrafi
        > posprzatać. Ta widac kocha, inne środki zawiodły, została tresura.

        a do dupy z taką miłością
        • twojabogini Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:50
          rumak.hrabiny napisał:

          > twojabogini napisała:
          >
          > > Ja to bym się pożegnała z kolesiem, co za sobĄ nie potrafi
          > > posprzatać. Ta widac kocha, inne środki zawiodły, została
          tresura.
          >
          > a do dupy z taką miłością

          Rumaku, rumaku, jakbym brała wszystko tak dosłownie jak ty,
          musiałbym uznac, że promujesz seks analny...
      • erillzw Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:59
        twojabogini napisała:

        > Ja to bym się pożegnała z kolesiem, co za sobĄ nie potrafi
        > posprzatać. Ta widac kocha, inne środki zawiodły, została tresura.

        Ale on potrafi sprzatac. Nie rozrzuca skarpetek po domu, sprzata,
        odkurza, myje naczynia, i dzieli sie obowiazkami a ona wyrzucila mu
        koszule bo mial czelnosc polozyc ja na klapie?
        Jakby caly czas robil bałagan tobym rozumiala taka akcje ale sorry w
        momencie gdy facet jest schludny a ona wyrzuca mu koszule do smieci
        po nie otworzyl klapy to dla mnie jasny komunikat "JA TU RZADZE,
        BEDZIE PO MOJEMU!!!"


        > I co byś nie gadał - ona po prostu dała jasny sygnał, że nie jest
        > służącą. To już dominacja? Aż tak ci ego pada od siedzenia na FK,
        oj
        > Janie...

        Tak to jest dominacja, bo on tez wykonuje obowiazki. JAkbys czytala
        watek to bys wiedziala, ze facet nie robi balgaonu i czeka az ona
        posprzata. LAska ma przeginke w pedantyzm.
        • twojabogini Re: wasze niedoczekanie :D 25.09.09, 12:09
          erillzw,

          wyluzuj :)
    • haldeman79 Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:28
      > A za wyrzucenie mojej garderoby o wartości 200zł kobieta mogłaby sobie od razu
      > zacząć szukać nowego faceta :]

      Mocnyś w gębie Janie, a jak było by w rzeczywistości?
      • rumak.hrabiny Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:33
        a jak u ciebie było czy też byłoby?
        • haldeman79 Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:54
          Nie było, nie sadze również aby byłoby. Mimo wszystko swoją kobietę cenie wyżej
          niż koszule za 2 stówy.
          • rumak.hrabiny Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:05
            nie było? a więc to ty jesteś mocny w gębie a nie wiesz jak by było w
            rzeczywistości. poza tym myślałem, że tu nie chodzi o jakieś 200 zł, ale o
            szacunek do partnera i do jego własności. skoro jednak tak materialnie
            podchodzisz do swojej kobiety i cenisz ją wyżej niż 2 stówy, to podaj cenę i
            przyślij zdjęcie. zastanowię się.
            • haldeman79 Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:17
              Umiesz czytać, ze zrozumieniem?
              • rumak.hrabiny Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:24
                czego i tobie życzę
                • haldeman79 Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 17:21
                  Podziękował Panu uniżenie za takie zrozumienie, pozostanę przy swoim.
    • zniespodzianka Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:46
      > A za wyrzucenie mojej garderoby o wartości 200zł kobieta mogłaby
      sobie od razu
      > zacząć szukać nowego faceta :]

      A do jakiej wartości może wyrzucać? ;))
      Do 100 jeszcze byś z nią został?

      Szkoda, że bardziej martwisz się o 200 zł, niż samopoczucie kogoś
      kogo się kocha...
      Mi ta babka zaimponowała :)
      Ale ja mam szczęście, mój partner sam lubi porządek (w miarę ;).
    • catthe Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 14:59
      Nie sądziłam, że to się kiedyś zdarzy ale zgadzam się z Panem
      Dżonem. Laska, która wyrzuca facetowi koszule do śmieci bo ten
      gdzieś ją zostawił to żenada.
      Nie lubię kobiet-matek i też nie bardzo rozumiem jak można robić
      afere z powodu paru koszul czy małego bałaganu. Ostatecznie w życiu
      są ważniejsze rzeczy.
      • menk.a Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:04
        Pewnie że są ważniejsze. Ale z drobiazgów składa się nasze życie, i tak jak
        panna nie powinna wywalać 2 stów do śmieci, tak delikwent powinien te 2 stówy
        wrzucić do kosza. W końcu on też ją kocha, nie?:P
        • catthe Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:12
          menk.a napisała:

          > Pewnie że są ważniejsze. Ale z drobiazgów składa się nasze życie,
          i tak jak
          > panna nie powinna wywalać 2 stów do śmieci, tak delikwent powinien
          te 2 stówy
          > wrzucić do kosza. W końcu on też ją kocha, nie?:P

          Tak coś czułam, że powiesz coś mądrego i będzie mi głupio:D
          W sumie też lubię jak w dowód miłości On nie wkurza się zazbytnio,
          że jestem taką bałaganiarą. Zresztą uważam, że tylko nudne kobiety
          mają nieskazitelnie czyste domy;)
          • menk.a Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:17
            Pedant i niechluj to nie jest dobre połączenie partnerów życiowych.:P

            Wedle tej teorii nie jestem nudziarą. Ale w bałaganie źle się czuję.;)
            • catthe Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:20
              menk.a napisała:

              > Pedant i niechluj to nie jest dobre połączenie partnerów
              życiowych.:P

              Obraziłaś mnie teraz?:P

              > Wedle tej teorii nie jestem nudziarą. Ale w bałaganie źle się
              czuję.;)

              Dlatego właśnie nie będę Ci blokować dostępu do mopa ani tej całej
              reszty. A sama zajmę się w tym czasie poważnymi sprawami(menki do
              garów:P)
              • menk.a Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:22
                No wiesz?? Podejrzewasz mnie o tak niecne działanie? Fochhhh. z przytupem.:P
                Kochana, sprawami domowymi dzielimy się fifty-fifty. :P
    • amuga Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:37
      jan_hus_na_stosie napisał:
      > Czy tak ma wyglądać związek partnerski?

      A jak ma wygladac? Ona sprzata po nim a on nie trzyma sie wczesniej
      ustalonych norm zycia ze soba?
      Tu nie chodzi o sluchanie sie zony a liczenie sie z nia.
      Przypuszczalnie ona przystaje na cos innego co wczesniej ustalili a
      co tez nie musi byc dla niej wygodne.
      Na tym polega partnerstwo.

      > A za wyrzucenie mojej garderoby o wartości 200zł kobieta mogłaby
      sobie od razu
      > zacząć szukać nowego faceta :]

      Jezeli dla ciebie koszula za 200zl jest wazniejsza anizeli bycie z
      kobieta to i tak w konsekwencji takie rozstanie wyjdzie jej tylko na
      dobre.

      A te dziewczyny co tez sa oburzone to niech kontynuuja sprzatanie po
      balaganiarzu jezeli to robi je szczesliwe, ale nalezy zrozumiec ze
      dla innych szczescie jest gdzie indziej.
      • rumak.hrabiny Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:43
        i właśnie o to chodzi, by wszyscy byli szczęśliwi
        • amuga Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 16:45
          rumak.hrabiny napisał:

          > i właśnie o to chodzi, by wszyscy byli szczęśliwi

          Wlasnie! Dlaczego tylko balaganiarz ma byc zadowolony z zycia?
    • wanilinowa Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 15:39
      > A za wyrzucenie mojej garderoby o wartości 200zł kobieta mogłaby sobie od razu
      > zacząć szukać nowego faceta :]
      >
      >

      ...i wszystkie Twoje potencjalne kobiety z tego forum poszły się pochlastać.
      przez jakiś czas mogą tu być pustki.
    • skarpetka_szara Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 16:28
      > A za wyrzucenie mojej garderoby o wartości 200zł kobieta mogłaby
      sobie od razu
      > zacząć szukać nowego faceta :]

      Hehehe, ale najpierw musialbys znalesc sobie kobiete aby od niej
      odejsc. Wiesz... taka prawdziwa, nie dmuchana.

      PS:
      mogles to przeciez napisac pod tamtym watkiem a nie tworzyc nowy.
      • rumak.hrabiny Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 16:48
        skarpetka_szara napisała:

        > Wiesz... taka prawdziwa, nie dmuchana.

        znaczy dziewica?
        • princess_yoyo Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 17:07
          eee, sugerujesz ze jan pozycza dmuchane lalki od kolegow?
        • skarpetka_szara Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 17:07
          Nie obracam sie w chamstwie wiec przez pare minut nie wiedzialam o
          co Tobie chodzi.


          rumak.hrabiny napisał:

          > skarpetka_szara napisała:
          >
          > > Wiesz... taka prawdziwa, nie dmuchana.
          >
          > znaczy dziewica?
          • rumak.hrabiny Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 17:16
            nie martw się, że potrzebowałaś trochę czasu. ważne, że burza mózgu przyniosła
            pozytywne rezultaty. wyrozumiały i tolerancyjny jestem.
            • skarpetka_szara Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 17:25
              Wcale sie nie martwie. Znac takie... "slangi" to nie powod do
              dumy.
              Ale coz, fajne jest to forum ze mozna wymienic opinie z ludzmi na
              kazdym poziomie. :p
              • rumak.hrabiny Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 17:44
                zgadza się. można na forum nawet znaleźć osoby, które z wrodzoną sobie kulturą
                sugerują, że ktoś tam zabawia się z lalką z sex shopu
    • airtair Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 17:30
      Przez większość pojawiajacych się tu postów przemawiają emocje- mało
      kobiet sprawdza się w roli wybitnie zachodniej pani domu- znowu ta
      słowiańszczyzna, w której pani jest stroną górujacą nad mężczyzną, z
      jego woli i zgodą. Takie panie mówią przynajmniej "dzień dobry", a
      poza tym jest z nimi najzupełniej odwrotnie- każą siebie słuchać, a
      o reszcie dowiadujemy się na forum.
    • lacido Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 21:21
      nie czytałam wątku bo tytuł wydał mi się żałosny, tak się żalą dzieci pani w
      przedszkolu ;)))
    • marta.uparta Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 23:08
      Po 15 latach małżeństwa mogę stwierdzić tylko, że taka pierdołowata
      rzecz, jak sprzątanie po sobie może bardzo bardzo skonfliktowac
      najbrdziej kochającą się parę. Przez jakieś 10 lat wiodłam o to
      straszne boje, łącznie z ciskaniem talerzami, z tym, że to ja byłam
      tą syfiącą stroną, a mój mąż cholernym pedancikiem, który miał w
      szafie koszulki poukładane kolorami.
      Ale ludzie się zmieniają, choć wieść gminna mówi, że nie.
      Obecnie on odpuścił sobie, a ja sporządniałam i jest ok.
      Ale fochy były i to obustronne.
    • vandikia Re: wasze niedoczekanie :D 24.09.09, 23:12
      bo koszula za 200 zł jest ważniejsza niż dbanie o związek?
      przypomina mi trochę, "bo zupa była za słona"


      jest szansa, że teraz kolega nie zapomni, że brudy lądują w
      pojemniku a nie na wierzchu - dzięki czemu roztaczają swoją cudną
      woń na całe pomieszczenie :)

      przecież nie wywaliła odrazu, tylko najpierw prosiła, rozmawiała..
      albo trzeba było powiedzieć - nie będę się stosował, albo zacząć
      stosować..
      związek partnerski polega właśnie na wyjaśnieniu sobie powyższej
      kwestii
      no i.. zawsze jest osoba dominująca w związku, czyste partnerstwo to
      utopia.
    • deela Re: wasze niedoczekanie :D 25.09.09, 00:41
      jasiu
      przyznaj sie to twoja koszula byla <rotfl>
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: wasze niedoczekanie :D 25.09.09, 02:54
      Znowu ta wlasnosc, wlasnosc. A to marnosc nad marnosciami:)
      • rumak.hrabiny Re: wasze niedoczekanie :D 25.09.09, 03:29
        grzeczna_dziewczynka15 napisała:

        > Znowu ta wlasnosc, wlasnosc. A to marnosc nad marnosciami:)

        podobnie jak ten puch marny i te wietrzne istoty
    • jack20 Re: wasze niedoczekanie :D 25.09.09, 12:18
      pedantki dla pedantow
      balaganiarki dla balaganiarzy
      treserki dla treserow
      itd.itp. po cholere sobie stwarzac problemy krzyzujac sie wbrew
      naturze?
      • haldeman79 Re: wasze niedoczekanie :D 25.09.09, 13:07
        Mówi się na mieście, że to przeciwieństwa się przyciągają.
        • erillzw Re: wasze niedoczekanie :D 25.09.09, 13:49
          haldeman79 napisał:

          > Mówi się na mieście, że to przeciwieństwa się przyciągają.

          Ale nie na trwałe związki :)
          • haldeman79 Re: wasze niedoczekanie :D 25.09.09, 15:40
            erillzw napisała:

            > haldeman79 napisał:
            >
            > > Mówi się na mieście, że to przeciwieństwa się przyciągają.
            >
            > Ale nie na trwałe związki :)

            Żyć z kobietą z moim charakterem? Jezu! Za co?
    • bertrada Re: wasze niedoczekanie :D 25.09.09, 12:22
      Ja już mówiłam, że pedanteria to choroba psychiczna. I nie ma sensu z taką osobą
      walczyć, tylko trzeba od niej uciekać. A uleganie w kwestii porządku, tylko
      utwierdza ją w przekonaniu, że jest zdrowa i nie musi się leczyć. Niestety
      zaburzenia psychiczne mają to do siebie, że chorzy nie mają poczucia swojej
      choroby i są święcie przekonani, że z nimi wszystko jest ok, tylko cały świat na
      około sprzysiągł się, żeby im robić na złość i ich nie rozumie. Pedant, który
      robi histerie z porozrzucanych koszul niczym się nie różni od osoby, która ma
      obsesję czystości i 50 razy dziennie myje ręce płynami odkażającymi i zmusza do
      tego innych, czy kogoś kto obsesyjnie liczy noże, żeby się żaden nie zgubił, itp.

      A co do walki o dominację w stadzie to zgadzam się w 100%. Jak ludzie nie mają
      możliwości realnej walki o pozycję w stadzie z realnym przeciwnikiem, to
      zaczynają traktować dom i rodzinę jako pole bitwy. I wtedy każdy pretekst jest
      dobry, żeby pokazać czyje na wierzchu.
    • demonii.larua Re: wasze niedoczekanie :D 25.09.09, 14:49
      A..do faka, znowu nie wiem o co chodzi :F

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka