Dodaj do ulubionych

Przyjaciel?

26.09.09, 01:04
W ogóle nie wiem, co o tym wszystkim mam sądzić. Mam przyjaciela.
Często wychodzimy gdzieś na miasto, na jakąś imprezę, grilla, na
sałatkę, na zakupy do galerii handlowej. Zawsze był troskliwy. Jak
mi było zimno, to zawsze dawał mi swoją kurtkę, odprowadzał do domu.
Pamiętał, że nie jadam mięsa i pod tym kątem wybierał lokale. Jak
gdzieś za dużo wypiłam, to odprowadzał mnie do toalety. Na
pożegnanie i powitanie przytulaliśmy się. Odkąd pamiętam, prawił mi
komplementy. Jak musiałam uśpić psa, wspierał mnie. Ot, zachowanie
prawdziwego przyjaciela.
Ostatnio coś się zmieniło. Owszem, dawniej wygłupiamy się,
rozmawiamy i wspieramy. Ale jak idziemy gdzieś ze znajomymi, to
chwyta mnie za rękę, nieustannie przytula i obejmuje w talii. Jak
jakiś kolega coś zażartuje pod moim adresem, to on się denerwuje.
Zawsze siada przy mnie i cały czas mnie obejmuje. W ogóle mówi mi,
że jestem piękna, mądra, że jestem jego aniołem. Zawsze sobie
pomagaliśmy na studiach. I dzisiaj mu pomogłam przed poprawką i
potem kilka razy mi dziękował i całował mnie w policzek.
Po południu umówiłam się z przyjaciółką. Szła zdawać egzamin na
prawko. Ja miałam ją wspierać. Przyjaciel jej nie zna. Ale pomimo to
powiedział, że pójdzie ze mną i z moją przyjaciółką, tak też zrobił.
W ogóle ostatnio zaczyna bronic moich dwóch kumpelek, których
wcześniej nie lubił. Wróciłam dzisiaj do domu i po 10 minutach od
naszego pożegnania, dostałam SMS-a z pytaniem, co się wydarzylo w
ciągu tych paru minut. Potem pisałam z nim na GG i napisał mi, że
zjadłby moją przypaloną kolację, bo wszystko spod mojej ręki jest na
pewno doskonałe. I że w ogóle potrzebuję faceta umiejącego gotować,
a on może mnie nauczyć gotować. I że pewnie podobają mi się faceci
owłosieni, a on raczej do owłosionych nie należy. Podesłałam mu link
do śmiesznego obrazku. Zawsze tak robimy. I tam był podpis o czułych
facetach. On stwierdził, że nie tylko geje są czuli, ale i on i że
powinnam to wiedzieć. Doprawdy nie wiem, co o tym sądzić. Jakoś ta
zmiana zachowania budzi we mnie dziwne uczucia. Czuję się nieswojo...
Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • asdfcxz Re: Przyjaciel? 26.09.09, 01:07
      Sprawy przyjmują coraz gorszy obrót, musisz go rzucić :)
    • cloclo80 Re: Przyjaciel? 26.09.09, 01:08
      Kiedy wesele?
    • green-chmurka Re: Przyjaciel? 26.09.09, 01:08
      Ale ty tepa jestes, zakochany jest w Tobie.
      • cloclo80 Re: Przyjaciel? 26.09.09, 01:13
        Chyba nawet więcej niż zakochany. Facet demonstruje to czynami a nie słowem, co
        sugeruje, że jest już nawet zdecydowany.
    • jan_hus_na_stosie Re: Przyjaciel? 26.09.09, 01:10
      aż tak tępe kobiety nie istnieją, wychodzi na to, że jesteś trollem
      • liwia88 Re: Przyjaciel? 26.09.09, 01:13
        Może i jestem tępa pod tym względem, bo do dzisiaj nic nie
        widziałam... Może dlatego że od paru miesięcy kręciłam z jego
        kumplem i cała reszta facetów była dla mnie kimś w rodzaju brata...
    • mason_i_cyklista Re: Przyjaciel? 26.09.09, 01:11
      ee, ale przylepa z tego kolesia:P
    • kag73 Re: Przyjaciel? 26.09.09, 01:11
      Facet jest w Tobie zakochany.
      Udajesz czy naprawde jeszcze na to nie wpadlas?
      Z reguly nie wierze w przyjazn damsko meska(wyjatki).
      Zazwyczaj jak mezczyzni nie bedacy zonaci czy w zwiazku spotykaja
      sie z kobietami(zwlaszcza atrakcyjnymi) to nie dzieje sie to bez
      powodu. Gdyby chcieliby pojsc na piwo, poszliby z kumplem.
      • jan_hus_na_stosie Re: Przyjaciel? 26.09.09, 01:15
        kag73 napisała:

        > Zazwyczaj jak mezczyzni nie bedacy zonaci czy w zwiazku spotykaja
        > sie z kobietami(zwlaszcza atrakcyjnymi) to nie dzieje sie to bez
        > powodu. Gdyby chcieliby pojsc na piwo, poszliby z kumplem.

        no właśnie :]
        • erillzw Re: Przyjaciel? 26.09.09, 15:22
          Jak nic do niego nie masz to szykuj sie na rozmowe z Nim i na to, ze
          skonczy sie wasza dobra relacja.
          Facet traktuje Cie jako "swoja dziewczyne" a nawet o tym z Toba nie
          pogadal. Malo to dojrzałe.
    • liwia88 Re: Przyjaciel? 26.09.09, 20:29
      Jestem po rozmowie z przyjaciółką, która mnie zna od dzieciństwa.
      Ona zna też jego. I ona uznała, że mam czekać na dalszy przebieg
      wydarzeń. Jej zdaniem może po prostu naszło go na takie wygłupy albo
      dla niego jest to jeszcze granica przyjaźni. Każdy wytycza własne
      granice...Przyjaciółka uspokaja mnie, że on jest w ogóle osobą
      otwartą, więc istnieje spora szansa na to, że jednak traktuje nasze
      relacje tak jak ja... I moja przyjaciółka radzi mi po prostu
      przeczekać, obserwować i w ogóle uważać na słowa, które wypowiadam.
      W sumie to brzmi logicznie...Ale dalej nie wiem, co robić...
      • erillzw Re: Przyjaciel? 26.09.09, 20:36
        Jako osoba bardziej doswiadczona która obecnie jest zareczona ze
        swoim przyjacielem radze Ci pogadac.
        tak robimy w dorosłym swiecie.
        Czekanie jest dobre dla dzieci. Pogadaj z Nim chocby po to by
        przestac czuc nie nieswojo...
        • datelek Re: Przyjaciel? 27.09.09, 00:17
          podpisuje się, pod poprzedniczką. Najważniejsza szczera rozmowa. Byłam w
          idenycznej sytuacji, obecnie jestem bardzo szczęsliwa ze swoim
          przyjacielem :) i coraz mniej wierzę w przyjaźń damsko-męską. Na poczatku
          faktycznie, przyjaźniłam się z nim tylko i wyłącznie, ale po kilku
          miesiacach nasze relacje zmienily sie... bałam się, że stracę przyjaciela
          jeśli się nie uda, ale zaryzykowałam i jestem szczęśliwa. Nie oszukujmy
          się Ty i tak już straciłaś przyjaciela. Zakochał się i już nigyd nie
          spojrzy na Ciebie wyłacznie jak na przyjaciółkę.
          • erillzw Re: Przyjaciel? 27.09.09, 00:20
            Co nie znaczy, ze ta przyjaźń nagle się skonczy :>
            Nasza dalej kwitnie i ma sie doskonale dzieki czemu zupełnie inna
            jest jakos rozmów trudnych :)
      • kag73 Re: Przyjaciel? 27.09.09, 00:15
        Aaaa on jako facet w ogole nie wchodzi dla Ciebie w rachube?
        W koncu swietnie sie dogadujecie, wspiera Cie, towarzyszy. Wydaje
        sie calkiem do rzeczy.
        • liwia88 Re: Przyjaciel? 27.09.09, 00:29
          Na logikę, świetnie do siebie pasujemy, ale na logikę... W ogóle
          traktuję go jak brata. A to trochę za mało, żeby próbować coś na tym
          budować. Ludzie miewają idealne charaktery, ale jak brakuje chemii
          po którejś ze stron, to nie wyjdzie taka relacja poza ramy
          przyjaźni...
          • erillzw Re: Przyjaciel? 27.09.09, 00:51
            Wiesz.. ja swojego tez traktowalam jak brata. Zero chemi. Przysięgam
            Ci. W czasach przyjazni jedyne co to czasem łapałam sie na swobodnej
            mysli jakby to z nim było.. ale nie wynikały z tego zadne emocje czy
            uczucia..
            Dopiero gdy sie wyjasnilismy z uczuciami i okazało sie, ze sa takie
            same i ida w ta sama stronę obudziła sie chemia. I jest taka, ze
            zaskakuje mnie kazdego dnia jak moze działac na mnie Mężczyzna :)

            Ale to nie znaczy, ze u Ciebie bedzie podobnie.
            Tylko mowie, ze roznie moze byc :]
          • kag73 Re: Przyjaciel? 27.09.09, 00:52
            Hmm, to moze tym bardziej warto porozmawiac. Po co facet ma sie
            jeszcze bardziej angazowac i inwestowac w uczuca w cos co nie ma
            racji bytu.
            Wiem, niczego mu nie obiecywalas, ale moze tak wyszlo...
    • milady000 NIE MA 27.09.09, 10:45
      przyjaźni damsko- męskiej. po prostu nie ma. zawsze na dłuższą metę jedna osoba
      bardziej sie zaangażuje i bedzie to odbierała jako coś więcej.
      on chce po prostu z Tobą byc- a jeśli Ty nie chcesz być z nim powinnaś dac mu do
      zrozumienia że miedzy wami nic wiecej sie nie wydarzy.
      • mason_i_cyklista JEST 27.09.09, 11:43
        mi się zdarzyło
    • jack20 Re: Przyjaciel? 27.09.09, 11:01
      od razu przyjaciela! kobieta nie ma meskich przyjaciol, bo
      testosteron na to chlopcom nie pozwala.
      1 klasy adoratora... tylko adoratora do ktorego nie masz
      zadnego "wznioslego" uczucia ale krtory jest zakochany w tobie i "na
      sile" chce cie wszystkim a zwlaszcza soba uszczesliwic.
      na co jak widac nie masz ochoty i watpie bys taka ochote w
      najblizszym czasie nabrala. ale z czasem (na co on z pewnoscia liczy
      i prawdopodobnie zyczy tobie wiele porazek uczuciowych) po
      wyczerpanie przyslugujacego tobie "czasu" moze i jest to mozliwe.
      U ciebie jak wiekszosci kobiet musi chemia grac a bardziej pozadanie
      i tak winno byc.
      • liwia88 Re: Przyjaciel? 28.09.09, 01:07
        Ja coraz mniej wierzę w przyjaźnie damsko-męskie... Mimo to wciąż
        wierzę, że są możliwe, choć w nielicznych przypadkach. Najgorsze
        jest wyłapać cienką linię pomiędzy przyjaźnią a zakochaniem. Bo
        prawdziwy przyjaciel też nas przytuli, powie komplement... Łatwo
        przesadzić z interpretacją albo coś przeoczyć...
        Ja wychodzę z założenia, że tam, gdzie chemii nie ma, nie może być
        nic więcej niż przyjaźń. W związku kobiety z mężczyzną musi istnieć
        obustronne pożądanie, a jego się nie wskrzesi na życzenie... Ono
        albo jest i wtedy można zacząć budować związek, albo go nie ma...
        • erillzw Re: Przyjaciel? 28.09.09, 01:21
          liwia88 napisała:

          > W związku kobiety z mężczyzną musi istnieć
          > obustronne pożądanie,

          Zgadza sie :)

          > a jego się nie wskrzesi na życzenie...

          Nie zgadza się ;)
          rządaniem moze sie okazać uswiadomienie sobie uczucia :)

          >Ono
          > albo jest i wtedy można zacząć budować związek, albo go nie ma...

          Albo sie obudzi gdy zobaczysz w przyjacielu mezczyzne bo teraz jest
          dla Ciebie zwyczajnie bezpłci :)
          Oczywiscie zaznaczam, ze tak nie musi byc w Twoim przypadku. Ale tak
          sie zdarza ;)
    • liwia88 Re: Przyjaciel? 03.10.09, 17:54
      Jestem pewna, że chcę być z kumplem przyjaciela. Ten tydzień pokazał
      mi, jak bardzo zależy mi na nim. Co tu dużo mówić, jestem zakochana.

      Chciałam szczerze porozmawiać na ten temat z moim przyjacielem,
      wyjaśnić z nim sprawę, ale on nie daję mi na to szans. Próbowałam
      się z nim umówić na jakiś spacer, ale on mnie unika. Widać, że
      nabrał dystansu i unika mnie jak tylko może.
    • wanilinowa Re: Przyjaciel? 03.10.09, 18:02
      liwia88 napisała:

      > Doprawdy nie wiem, co o tym sądzić.

      no to mało domyślna jesteś
    • liwia88 Re: Przyjaciel? 11.10.09, 01:00
      I chyba wszystko stało się już jasne... Wczoraj byliśmy w mieszkaniu
      przyjaciółki i jak ona po coś na chwilke wyszła do drugiego pokoju,
      on zaczął mi odpinać pasek od spodni... Zdązyłam krzyknąć, co
      robisz, to samo po chwili krzyknęła moja przyjaciólka. Dla mnie
      sprawa jest dość jednoznaczna w tym momencie.
      • damsob Re: Przyjaciel? 04.11.09, 01:40
        Teraz to już na bank trollujesz :D
    • mrs.solis Re: Przyjaciel? 04.11.09, 03:57
      Sadze,ze od dluzszego czasu jak nie od poczatku gosc sie w tobie
      kocha,a ty jestes albo slepa albo glupia, ze tego nie widzisz.
      Dlatego postanowil zaczac ci dawac jasniejsze sygnaly z nadzieja,ze
      w koncu zaskoczysz. Sorry,ale zaden przyjaciel by tak kolo ciebie
      nie skakal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka