Dodaj do ulubionych

mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu faceta

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 14:34
Jestesmy razem jakiś czas, coraz cześciej mowa o legalizacji, jednak ostatnio
mój facet chyba po rozmowie z mama wymyślił, zebym sprzedała swoje mieszkanie
( mogę je wynajac) i dołożyła się do wykończenia domu. Dom dostal od ojca w
stanie surowym, wykończonyy jest jeden z 3 poziomów, tzn da sie mieszkać,
oczywiście nie ma mowy o zameldowaniu mnie jeżeli nie dam kasy, kluczy tez
nie dostałam, wiec wychodzimy i przychodzimy razem. On jeżeli bym dała kase,
a nie dam bo nie ma ( od razu mówie nie jestem biedna raczej jak na
dzisijesze czasy średniozamożna, mam własne auto, mieszkanie, dobrze
zarabiam) to ja wpakuje na konto własne i z zapisem, ze nawet po rozwodzie
nie mam do niego prawa, a do połowy domu mam bo go sobie kupiłam. Prosze o
radę, czy on jest normalny? pierwszy raz się spotykam, że ktoś wkupuje się,
ja nei chce tego domu, nie chce go nawet dziedziczyć, bo i tak ma go jego
siostra zapisany w testamencie, wiec gdybym była jego zoną to i tak nie
dostane, to oczywiście nie jest dla mnie problem, bo mam gdzie mieszkać,
jednak czy takie podejście jest ok, bo mnie do głowy nigdy by nie przyszło,
gdybym z kims miała mieszkac to żeby mi płacił za połowe mieszkania.
Oczywiscie gdybyśmy mieszkali razem to 2 pensja i kasa z wynajęcia tez szłaby
na wykończenie domu i to niewspólnego bo nie dałam 300 000 zł. Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • fitit Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 12.01.04, 14:40
      Bardzo przepraszam, ale Twój post to bełkot.
      • Gość: ricardoDiBarcelona Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.04, 14:49
        potwierdzam : BEŁKOT. Także przepraszam, ale szczerość ponad wszystko.
        • oka5 Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 12.01.04, 15:08
          Niestety muszę przyznać rację przedmówcom - bełkot. Jeśli masz trudności z
          przelewaniem myśli na papier, zrób sobie może jakiś konspekt, albo spisz w
          punktach, o co Ci chodzi.
      • Gość: ToeToe Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: *.ihug.net 14.01.04, 09:26
        Zrozumialam trzy po trzy. Przerazasz mnie, cos co jest dla Ciebie (dla Was)
        normalne dla mnie nie jest i oby nigdy nie bylo... Chyba dobrze by ci zrobilo
        spojrzenie na te sytuacje z innej perspektywy, ale z kolei do tego potrzeba
        dystansu (na jaki chyba Cie w tej chwili nie stac), moze zmiany otoczenia... A
        moze masz po prostu inny sposob na zycie, dobry jak kazdy inny. Who knows..
    • annb Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 12.01.04, 14:56
      słuchaj, napisz to jeszcze raz ale bardziej "po ludzku" i i dz z tym na forum
      dom.ale z tego co pamiętam dom jest tego kogo jest ziemia pod nim.
      więc w razie rozwodu ratują cię tylko rachunki i faktury wystawione na twoje
      nazwisko.
      zresztą poproś o opinię panią Bebiak.
      • Gość: lu Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: *.adsl.proxad.net 14.01.04, 02:57
        A dla mnie to calkiem jasne (choc historia jest bardzo skomplikowana) - jesli
        przyjmiesz postawione warunki, Elu.K., z prawnego pkt. widzenia ryzykujesz
        wszystko. Nie jestescie malzenstwem. Jesli do slubu nie dojdzie, to... sama
        wiesz. Jesli dojdzie i bedziecie szczesliwi, ale mezowi cos sie przydarzy - to
        polowe domu oddasz jego siostrze, bo tak jest w testamencie. W razie rozwodu
        dom bedzie nalezal do niego, bo mial go przed slubem (udowadnianie w sadzie, co
        zrobiliscie za Twoje pieniadze i kiedy to zrobiliscie, tzn. przed czy po
        slubie, zajmie Ci bardzo duzo czasu).
        Rozumiem tez, ze jesli teraz, tj. przed slubem, wynajmiesz swoje mieszkanie, to
        cala kasa pojdzie na wykanczanie tegoz domu. Nie musisz partycypowac w tym
        przedsiewzieciu - ale wtedy radzilabym nie wynajmowac mieszkania. Po prostu do
        slubu mieszkajcie oddzielnie. Jesli sie przeprowadzisz do niego i nie bedziesz
        placic za wykonczenie domu - bedziesz czarna owca...
        Pomijajac kwestie majatkowe, ten uklad jest chory (lepiej nie budowac na tym
        malzenstwa). Gdyby jednak do tego slubu doszlo, lepiej spiszcie intercyze
        (wiele par tak teraz robi, gdy chodzi o powazne pieniadze).
        • Gość: Eliza Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: 195.205.73.* 14.01.04, 14:09
          Podpisuję się pod tym, co powiedział przedmówca, dodam jeszcze , że to trochę
          nieładnie, że by chłopak składał dziewczynie taką propozycję.
          A poza tym, jeśli mielibyście razem zamieszkać w tym domu i w niego inwestować,
          to należy zmienić zapisy testamentu.
          Normalnie, w małżeństwie majątek dziedziczy po małżonku, drugi małżonek i
          dzieci zmarłego. Jednak takie zapisy można dowolnie uregulować (tzn. nie trzeba
          być małżenstwem, a złożyć zapis, że dziedziczyć będzie partnerka i dzieci, itp.)
    • Gość: uncja Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 12.01.04, 15:09
      O ile dobrze zrozumiałam to sytuacja wygląda tak:
      1. facet ma dom. Sam dostał od ojca, następnie zapisał własnej siostrze w
      testamencie - tzn. w razie czego potencjalna żona idzie pod most (mimo że ma
      wyłożyć 300.000) i wszystko zostaje w rodzinie. Oczywiście żona do żadnego
      dorobku nie ma najmniejszego prawa, pomimo poniesionych nakładów.

      2. wg faceta masz moralny obowiązek sprzedać własne mieszkanie i sfinansować
      wykończenie tegoż CUDZEGO domu. W zamian facet w swej nieskończonej łaskawości
      cię zamelduje. Może nawet się ożeni, ale i tak domostwo będzie jedynie jego.
      Oczywiście praw żadnych do rzeczonego domu nie posiadasz i posiadać nie
      będziesz. Nie dla psa kiełbasa.

      3. ja bym osobiście powiedziała gościowi, żeby poszedł się leczyć. Jeśli on nie
      ufa ci na tyle, żeby była to wasza wspólna własność, to skąd mu przyszło do
      głowy, że dostanie w prezencie czyjeś 300.000??? I to bez zobowiązań? Bo dom
      stanowi jego wyłączną własność jako darowizna i tak pozostanie, chyba że
      formalnie ci "sprzeda" kawałek. Wiesz - nie chcę krakać, ale ten związek jakoś
      się kiepsko zapowiada. Ta roszczeniowa postawa po prostu nie wróży zbyt dobrze
      i na twoim miejscu mocno bym się zastanowiła, czy to dalej ciągnąć. Jeśli się
      mówi o ślubie, to zupełnie nie rozumiem takiego braku zaufania, ze nie daje się
      sobie kluczy. Planuje wspólną przyszłość i boi się że go okradniesz?
      Zameldowanie niech sobie wsadzi, po co ci ono? Ale z własnego mieszkanie nie
      rezygnowałabym w żadnym wypadku. A już przy takim kandydacie na męza tym
      bardziej.
    • babik Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 12.01.04, 15:10
      Nie no to chyba jakieś nieporozumienie.
      Widać , że facet jest sterowany przez mamusię. Albo rodzina kułaków , która
      szybko się dorobiła i jeszcze szybciej zubożała.
      Chcą Ci wyrwać kasę z gardła.
      Lepiej zostań utrzymanką jakiegoś bogatego starca :))))
    • samowolny Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 12.01.04, 15:12
      Najlepiej przed ślubem sporządzic intercyze małżeńską i wtedy oboje macie
      spokój ducha że nikt nikogo nie naciaga na kase poprzez małżeństwo. Zaproponuj
      to swemu lubemu ...bo miłośc przemija a nieruchomośc zostaje:)))
    • Gość: eli Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 15:25
      A ja wiem o co ci chodzi. Ale szczerze -musiałam się namęczyc by rozszyfrowac o
      co Ci chodzi -literówki zmieniły sens tego co napisłałaś. Słuchaj, wg mnie
      normalne jest to, że on chce kasę za dom, jeżeli bylibyście małżenstwem, ale
      tylko wtedy gdy stałabys się współwłaścicielka mieszkania, nie inaczej (a jak
      piszesz dom ma siostra zapisany w testamencie). No bo dlaczego ktoś miałby
      przychodzic na gotowe? Choć baaaardzo niewłaściwe jest wg mnie to że nie chce
      Ci dac kluczy od mieszkania.\
      Wiesz? Ja mam podobny dylemat, tyle ze z drugiej strony. Kupiłam mieszaknie
      (własciwie to rodzice mi je kupili), na które musieli oszczedzać przez
      całeswoje życie. Mieszkam z nim razem z moim chłopakiem i gdybym chciała
      zalegalizowac ten związek, to też chciałabym by oddał mi kasę za połowę, no bo
      z jakiej racji ktoś sobie przychodzi na gotowe? Poza tym to zawsze byłby "mój"
      dom, nie "nasz" i znając siebie "szykanowałabym" go roszcząc sobie prawa, tym
      samym pozwalając sobie na wiecej niż powinnam. Czułabym że facet jest słabszy i
      ntym samym nie mógłby mi podskoczyć, co z reszta by odczuwał. Nie potrfaię do
      konca wytłumaczyc swego zachowania. Wkurza mnie to że moi rodzice musieli
      cięzko harować by kupić te mieszkanie z koleii jego rodzicom co nie mają
      zadnych oszczedności geba sie smieje bo córeczka (siostra) chodzi z chłopcem co
      dobrze zarabia a synkowi trafiła sie dziewczyna z mieszkaniem. To może
      nielogiczne ale ja tak czuję. Poza tym mój chłopak nie ma pracy, jest tylko po
      szkole średniej, nie ma prawie żadnego doświadczenia zawodowego, ja sobie nie
      wyobrażam jak bedzie wyglądac nasza przyszłość. W siebie wierzę (mam dobra
      parcę, skończyłam studia). Boje sie że strace do niego szacunek, bo facet nie
      powinien byc gorszy od kobiety. Jestem silna, dominująca i boje sie że go
      zniszcze, choć go kocham(jeszcze).
      • miriammiriam Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 12.01.04, 15:32
        Gość portalu: eli napisał(a):


        > Wiesz? Ja mam podobny dylemat, tyle ze z drugiej strony. Kupiłam mieszaknie
        > (własciwie to rodzice mi je kupili), na które musieli oszczedzać przez
        > całeswoje życie. Mieszkam z nim razem z moim chłopakiem i gdybym chciała
        > zalegalizowac ten związek, to też chciałabym by oddał mi kasę za połowę, no
        bo
        > z jakiej racji ktoś sobie przychodzi na gotowe? Poza tym to zawsze
        byłby "mój"
        > dom, nie "nasz" i znając siebie "szykanowałabym" go roszcząc sobie prawa, tym
        > samym pozwalając sobie na wiecej niż powinnam. Czułabym że facet jest słabszy
        i
        >
        > ntym samym nie mógłby mi podskoczyć, co z reszta by odczuwał. Nie potrfaię do
        > konca wytłumaczyc swego zachowania. Wkurza mnie to że moi rodzice musieli
        > cięzko harować by kupić te mieszkanie z koleii jego rodzicom co nie mają
        > zadnych oszczedności geba sie smieje bo córeczka (siostra) chodzi z chłopcem
        co
        >
        > dobrze zarabia a synkowi trafiła sie dziewczyna z mieszkaniem. To może
        > nielogiczne ale ja tak czuję. Poza tym mój chłopak nie ma pracy, jest tylko
        po
        > szkole średniej, nie ma prawie żadnego doświadczenia zawodowego, ja sobie nie
        > wyobrażam jak bedzie wyglądac nasza przyszłość. W siebie wierzę (mam dobra
        > parcę, skończyłam studia). Boje sie że strace do niego szacunek, bo facet nie
        > powinien byc gorszy od kobiety. Jestem silna, dominująca i boje sie że go
        > zniszcze, choć go kocham(jeszcze).
      • miriammiriam Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 12.01.04, 15:37
        Gość portalu: eli napisał(a):


        > Wiesz? Ja mam podobny dylemat, tyle ze z drugiej strony. Kupiłam mieszaknie
        > (własciwie to rodzice mi je kupili), na które musieli oszczedzać przez
        > całeswoje życie. Mieszkam z nim razem z moim chłopakiem i gdybym chciała
        > zalegalizowac ten związek, to też chciałabym by oddał mi kasę za połowę

        może oddaj rodzicom mieszkanie (w końcu to ich), zaciągnij kredyt hipoteczny i
        spłecajcie go razem z facetem. wówczas sytuacja bedzie klarowna.
      • Gość: renia Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: *.ath.spark.net.gr 12.01.04, 15:45
        Daj sobie z nim spokoj. Obie sobie dajcie spokoj z takimi facetami. I ty ze
        swoim podejsciem do niego (nawiasem mowiac zainteresowalo mnie dlaczego on
        mialby oddac Tobie a nie Twoim rodzicom polowe kasy za mieszkanie) i Kolezanka
        Autorka _belkotu_ (nie da sie ukryc)z facetem a takije postawie wobec
        wybranki. Gdybys kobieto sprzedala swoje mieszkanie i dala mu kase na
        konczenie tego domu na takich warunkach o jakich tu piszesz to wybacz, ale
        bylabys najwieksza idiotka jaka swiat widzial.

        Eli - poczekaj na mezczyzne, ktory Ci zaimponuje, ktorego bedziesz szanowala,
        na pewno takiego spotkasz, a bycie z kims kogo postrzegasz tak jak piszesz,
        poc co Ci jest potrzebne - powiedz sama.
      • a-aricia do eli 12.01.04, 16:10
        Przeraza mnie twoj post.
        Zapewne dlatego, ze 2 miesiace temy para moich najlepszych przyjaciol rozstala
        sie, bardzo gwaltownie i bolesnie, a opisana przez ciebie sytuacja troche
        przypomnia mi ich wlasnie.
        Ona tez nie wyobrazala sobie z nim przyszlosci, bo musial powtarzac rok na
        studiach, bo nie uczyl sie jezykow, bo nie bylo go stac zebranie oszczednosci na
        przyszlosc, bo niczym jej nie imponowal.
        Piszesz, ze boisz sie, ze stracisz do niego szacunek, ale czy tak naprawde masz
        co stracic? Wydaje mi sie, ze nie szanujesz ani jego ani jeo rodzicow.
        Moja przyjaciolka tez nie wyobrazala sobie wspolnej przyszlosci z tym
        czlowiekiem. A jednak trwala w tym zwiazku, oszukujac i jego, i siebie.
        Do momentu, gdy pojawil sie ktos inny. Nie zastanawiala sie dlugo. Rozstanie
        bylo dla niego bardzo bolesne. Po wielu latach,odeszla tak latwo.
        Zastanow sie wiec, czy nie warto odejsc teraz, gdy moze to byc mniej bolesne.
        Pozdrawiam
        aaricia
      • Gość: hehe Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: 80.75.160.* 12.01.04, 17:01
        Po co z nim jestes? To nie ma zadnej przyszlosci...
      • diab.lica Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 12.01.04, 17:35
        a ja jednak nie rozumiem.
        tak sie zlozylo, ze tobie akurat rodzice kupili mieszkanie a jemu nie. rownie
        dobrze moglo by byc odwrotnie. ale jakos to oddawanie pieniedzy do mnie nie
        przemawia.
        a faceta zostaw, przy takim podejsciu do niego to nie ma sensu.
      • penelopa.pitstop Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 13.01.04, 09:45
        Gość portalu: eli napisał(a):

        > Wiesz? Ja mam podobny dylemat, tyle ze z drugiej strony. Kupiłam mieszaknie
        > (własciwie to rodzice mi je kupili), na które musieli oszczedzać przez
        > całeswoje życie. Mieszkam z nim razem z moim chłopakiem i gdybym chciała
        > zalegalizowac ten związek, to też chciałabym by oddał mi kasę za połowę, no
        bo
        > z jakiej racji ktoś sobie przychodzi na gotowe? Poza tym to zawsze
        Tzn co chcialabys sprzedac swojemu facetowi polowe mieszkania? Bo jak ma dac
        tylko kase a mieszkanie ciagle Twoje to by nic z tego nie mial raczej.

        Moj facet przyszedl na gotowe czyli wprowadzil sie do mojego mieszkania i nie
        widzialam w tym najmniejszego problemu. Zawsze mowie, ze to nasze mieszkanie,
        nasze rzeczy itp. I mamy zamiar zamienic to mieszkania na wieksze , nasze. Tym
        razem kupione juz wspolnie.

        Penelopa.
      • lastka Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 13.01.04, 11:02
        Gość portalu: eli napisał(a):

        > A ja wiem o co ci chodzi. Ale szczerze -musiałam się namęczyc by rozszyfrowac
        o
        >
        > co Ci chodzi -literówki zmieniły sens tego co napisłałaś. Słuchaj, wg mnie
        > normalne jest to, że on chce kasę za dom, jeżeli bylibyście małżenstwem, ale
        > tylko wtedy gdy stałabys się współwłaścicielka mieszkania, nie inaczej (a jak
        > piszesz dom ma siostra zapisany w testamencie). No bo dlaczego ktoś miałby
        > przychodzic na gotowe? Choć baaaardzo niewłaściwe jest wg mnie to że nie chce
        > Ci dac kluczy od mieszkania.\
        > Wiesz? Ja mam podobny dylemat, tyle ze z drugiej strony. Kupiłam mieszaknie
        > (własciwie to rodzice mi je kupili), na które musieli oszczedzać przez
        > całeswoje życie. Mieszkam z nim razem z moim chłopakiem i gdybym chciała
        > zalegalizowac ten związek, to też chciałabym by oddał mi kasę za połowę, no
        bo
        > z jakiej racji ktoś sobie przychodzi na gotowe? Poza tym to zawsze
        byłby "mój"
        > dom, nie "nasz" i znając siebie "szykanowałabym" go roszcząc sobie prawa, tym
        > samym pozwalając sobie na wiecej niż powinnam. Czułabym że facet jest słabszy
        i
        >
        > ntym samym nie mógłby mi podskoczyć, co z reszta by odczuwał. Nie potrfaię do
        > konca wytłumaczyc swego zachowania. Wkurza mnie to że moi rodzice musieli
        > cięzko harować by kupić te mieszkanie z koleii jego rodzicom co nie mają
        > zadnych oszczedności geba sie smieje bo córeczka (siostra) chodzi z chłopcem
        co
        >
        > dobrze zarabia a synkowi trafiła sie dziewczyna z mieszkaniem. To może
        > nielogiczne ale ja tak czuję. Poza tym mój chłopak nie ma pracy, jest tylko
        po
        > szkole średniej, nie ma prawie żadnego doświadczenia zawodowego, ja sobie nie
        > wyobrażam jak bedzie wyglądac nasza przyszłość. W siebie wierzę (mam dobra
        > parcę, skończyłam studia). Boje sie że strace do niego szacunek, bo facet nie
        > powinien byc gorszy od kobiety. Jestem silna, dominująca i boje sie że go
        > zniszcze, choć go kocham(jeszcze).



        No tak przeczytałam Twój wywód i wiesz co czy ty napewno jego kochasz? Mojemu
        męzowi też rodzice kupili mieszkanie przed ślubem, mieszkamy w nim razem
        wkładamy w urządzenie tego mieszkania wspólne pieniądze, oboje staramy się żeby
        było wnim miło i przytulnie. Do tej pory nie odczułam ze strony mojego męża
        żadnych docinek ani nie doświadczyłam żadnego szykanowania że to jest jego
        mieszkanie a nie nasze. Oboje pracujemy ja zarabiam połowę mniej tego co mój
        mąż i on nigdy nie robi z tego problemu a wiesz dlaczego? Poprostu kochamy się
        i szanujemy.
        • Gość: eli Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.04, 13:55
          Ciekawe lastka co by było gdyby było odwrotnie, Tobie kupili mieszkanie, a Twój
          facet zarabia o połowe mniej. To daje mi jakąś tę złą cechę by na faceta
          patrzeć z góry. Mówcie co chcecie ale dacet nie powinien miec gorszej sytuacji
          finansowej od swojej kobiety. To odbiera mu męskość.
          • diab.lica Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 13.01.04, 13:57
            > Mówcie co chcecie ale dacet nie powinien miec gorszej sytuacji
            > finansowej od swojej kobiety. To odbiera mu męskość.

            ile masz lat?
          • Gość: .... Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 14:02
            tia
            po pierwsze to chyba niestety pochodzisz z drobnomieszczanskiej rodziny w
            ktorej panuje kult dobr materialnych oraz kult dziecka - ono musi miec lepszy
            start niz my, co niestety wywolalo u ciebie postawe wybitnie roszczeniowa -
            nalezy mi sie muieszkanie, pieniadze od faceta etc. moze warto by sie bylo
            zastanowic co TY mozesz dac innym? np. rodzicom? no a jezeli facet jest
            porzadny i czuly i jest z toba z milosci a nie dla kasy to cholera nie powinno
            cie obchodzic ile zarabia. moze po prostu nie nadaje sie na studia - no i
            niestety pewnie wtedy bedzie zarabial mnie jod ciebie, ale to nie powinien byc
            problem - to juz predzej jego powinno uwierac a nie ciebie.
            pieniadze to nie wszystko, po smierci i tak ci sie nie przydada - no chyba ze
            chcesz byc pochowana jak faraon w grobowcu z calym dworem...
          • lastka Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 13.01.04, 14:27
            Gość portalu: eli napisał(a):

            > Ciekawe lastka co by było gdyby było odwrotnie, Tobie kupili mieszkanie, a
            Twój
            >
            > facet zarabia o połowe mniej. To daje mi jakąś tę złą cechę by na faceta
            > patrzeć z góry. Mówcie co chcecie ale dacet nie powinien miec gorszej
            sytuacji
            > finansowej od swojej kobiety. To odbiera mu męskość.


            Zapewniam Cię że byłoby tak samo, bo bardzo go kocham i nie wyobrażam sobie
            życia bez niego.
          • kini Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 13.01.04, 14:39
            > To daje mi jakąś tę złą cechę by na faceta
            > patrzeć z góry.

            Jakim prawem? Sama kupiłaś to mieszkanie, za własne pieniądze? Bo, o ile dobrze
            pamiętam, to rodzice ci je kupili, więc chyba powodów do dumy nie masz?
      • babik Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 13.01.04, 15:51
        Dżizas , jesteś potworem.
        To znajdź sobie faceta dominanta .

        A nie bo wtedy będziesz się czuła jak szmata.

        No cóż staropanieństwo podobno nie jest takie złe.
      • arrte Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 13.01.04, 18:43
        Zgadzam się z miriammiriam.
        Nie jesteś całkiem normalna. Do tego sterowana przez rodziców.
    • herbapekt Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 12.01.04, 15:44
      daj sobie spokój z takim chłopakiem. czeka aż sie wkupisz a potem cie oleje.
      stać cię na kogos lepszego, na pewno (pokaż kto tam u was rządzi ;) )
      • Gość: zgrozek Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: *.acn.waw.pl 12.01.04, 16:00
        Zgadzam sie z przedmowca. Olej tego a znajdz sobie takiego co od razu ma ze
        trzy morgi ziemi.
    • Gość: hehe Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: 80.75.160.* 12.01.04, 17:03
      Ja jestem wymagajacy jesli chodzi o finanse i uczciwy podzial 9niektore
      dziewczyny twierdzily ze przesadzam) ale to co ten koles odstawia nie miesci mi
      sie w glowie! Zeby ci nawet klucza do swojego domu nie dal!!! Nie mowiac o tym
      ze oczekuje od Ciebie bys sie 'dolozyla' do wykonczenia jego domu sprzedajac
      swoje mieszkanie?!?!? Boze - gdzie sa jeszcze takie dziewczyny ktore daja sie
      tak traktowac?!?! Ja taka chce - bede o niebo lepszy!

      I ty sie z nim kochasz???
    • Gość: julka Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: *.rene.com.pl 12.01.04, 18:23
      nic z tego nie zrozumiałam.
      • Gość: Lena Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: 80.48.96.* 12.01.04, 18:34
        Nie dziwię sie Julko, że nic z tego nie zrozumiałaś.
        Wiesz, są tacy ludzie których życie, ciało to sklepik. Oni się sprzedają bo do
        dania nie mają nic. Gdy spotykają kogoś kto - pewnie tak jak Ty - nie ma
        pojęcia o tym, że tak w ogóle można, zmuszają je często podstępnym szantażem by
        inwestowały w taki związek nie tylko uczucia ale i pieniądze. Osoby
        szantażowane okłamują się, że takie dawanie jest obustronne i gdy nagle zostają
        obudzone okazuje się, że są uczuciowymi i finansowymi bankrutami.
    • Gość: B Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: *.client.comcast.net 13.01.04, 03:25
      jezeli mieszkanie przed slubem jest wlasnoscia kobiety lub faceta tp po
      rozwodzie nadal bedzie nalezec do wlasciciela.To nie jest dorobek malzenski,wiec
      przy rozwodzie nie wchodzi w rachybe.Do podzialu idzie tylko to co bylo
      zakupione w trakcie trwania malzenstwa!
      • Gość: baba Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: *.acn.waw.pl 13.01.04, 10:37

        Wlasnie tu lezy pies pogrzebany w planie faceta lub/i jego mamuski !
        Daj sobie spokoj z ta rodzinka, to jakies chore jest.
    • Gość: On_Wa-wa Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: *.waw.pl 13.01.04, 15:26
      Czy aby napewno tą nieruchomością jest tylko dom.
      Nic nie mówisz jak się wam układa.
      Pozdrawiam
    • Gość: hehe Mam rozwiazanie... IP: 80.75.160.* 14.01.04, 12:51
      Pojdzcie do notariusza i sporzadzcie umowe podzialu nieruchomosci na kilka
      czesci. Odpowiednio do wartosci domu i twoich zainwestowanych pieniedzy
      dostaniesz odpowiednia czesc - wilk syty i owca cala.


      Pzdr

      • Gość: Lena Re: Mam rozwiazanie... IP: 80.48.96.* 15.01.04, 13:33
        Mam do Ciebie hehe jedno małe pytanie. Czy gdyby Twoja dziewczyna nie dała Ci
        klucza do jej mieszkania, przed ślubem zażądała byś dał pieniądze na remont
        tego mieszkania bo inaczej ze ślubu nici, to poszedłbyś do notariusza spisać
        umowę i uważałbyś, że wszystko jest OK? A potem już żylibyście długo i
        szczęśliwie ?
        • Gość: hehe Re: Mam rozwiazanie... IP: 80.75.160.* 15.01.04, 13:52
          Jak juz pisalem wczesniej dla mnie ta (poprzedzajaca) czesc historii w ogole
          nie jest do przyjecia. Podzial nieruchomosci moze cala sprawe jednak
          wyprostowac - przynajmniej ogranicza ryzyko finansowe.
    • plucha Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 14.01.04, 14:20
      To my (ja i mój facet) jacyś bardzo nawini i łatwowierni jesteśmy. Najpierw on
      mieszkał w moim mieszkaniu (nawet bez zameldowania) i jak był remont to
      dokładał kasę bez żadnych ceregieli, teraz mieszkamy w jego domu, do którego
      budowy sporo się przyczyniłam (m.in. zaciągając kredyty) i NIGDY nie było
      kwestii, co kto komu jest winien i do czego ma prawo, a do czego nie.
      Dodam że nie jesteśmy małżeństwem. I nie spisywaliśmy żadnych umów.
      Chorzy ludzie ;)
      • lesio958 Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f 14.01.04, 22:45
        Sprawa jest jasna. To jest chore i to chyba nieuleczalnie. Pryskaj i to szybko
        a będziesz na pewno szcześliwa .
      • Gość: lu Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: *.adsl.proxad.net 15.01.04, 13:13
        Plucha, jestem pewna, ze wiesz doskonale, ze ludzie sa rozni i rozne sa relacje
        miedzy nimi. Coz... wierze wiec, ze Twoj sarkazm ma jakis glebszy sens...
        • Gość: baba Re: mam za 300.000 zł kupić zameldowanie w domu f IP: *.acn.waw.pl 15.01.04, 14:52

          Plucha po prostu trafila na faceta, ktoremu ufa i on ufa jej i to jest cudowna
          sprawa. Zakladam, ze chlopak nie ma za soba sprytniutkiej rodzinki, bo wtedy o
          zaufanie byloby trudniej. List Eli swiadczy, ze ona takiego zaufania nie ma.
          Moze sam chlopak jest ok, ale ten dom nie jest tylko jego, a rodzina ma na
          niego silny wplyw.
          Ja bym Eli radzila postawic sprawe na ostrzu noza- doprowadzic do
          konfrontacji z rodzina faceta - stanowczo przedstawic swoje stanowisko.
          A najlepiej ( jeslinaprawde macie plany na wspolna przyszlosc) wyczyscic
          sprawe miejsca, gdzie macie mieszkac, pozbyc sie na drodze prawnych ustalen
          tych wszystkich " udzialowcow", splacic ich albo zrezygnowac z domu na rzecz
          czegos mniejszego, albo tylko waszego.
          Takie sprawy ciagna sie dziesieciolecia. jesli sprawa nie jest jasna od
          poczatku.
          PZDR
      • Gość: mick Skoro nie jesteście małżeństwem... IP: *.pke.pl 15.01.04, 14:54
        ... to byliście (jesteście) bardzo nierozsądni. Ale się Tobie i twojemu
        facetowi udało, bo wciąż jeszcze jesteście ze sobą. Jak to mówią: głupi ma
        szczęście...
        Małżonkowie nie spisują (zwykle) żadnych umów, bo na początku spisali jedną na
        całe życie. W pozostałych przypadkach użyczanie pieniędzy "na gębę" jest bardzo
        ryzykowne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka