rose01
14.10.09, 16:50
codziennie odkąd się pobraliśmy jeździ do domu rodzinnego, ja wychodzę do
pracy, a on jedzie wtedy do siebie, bo musi pewne rzeczy
,,dokończyć'' gdy wracam po 16 zjawia się parę minut po, zaczyna mnie to
złościć, hmm czy jestem niewyrozumiała ? teraz też czekam właśnie na niego