Dodaj do ulubionych

Mój mąż nie spuszcza po sobie wody

16.10.09, 13:10
Walczę z tym od lat i nic, panicz nie uważa za stosowne spuścić po sobie.
Wyobrażacie sobie jaki wstyd czuję, gdy jesteśmy w gościach jak nie spuści?
I co więcej, nie myje potem rąk, bo mówi, że w powietrzu jest więcej zarazków.
Wyobrażacie sobie?
Obserwuj wątek
    • looona Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 13:11
      > Wyobrażacie sobie?

      Nie
    • mahadeva Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 13:12
      WIDZIALY GALY CO BRALY
    • murzynier Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 13:15
      himeria napisała:

      > Walczę z tym od lat i nic

      aż strach pomyśleć jakimi sposobami walczysz
    • default Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 13:24
      A mój mąż sika prawie wyłącznie na dworze. Także jak jesteśmy u
      znajomych, to wychodzi na dwór - nawet zimą. Gorzej, że wychodzi
      razem z gospodarzem :)))
      • meetek Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 13:42
        Jeśli nie sikają pod wiatr, to jest OK.
        • default Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 14:25
          Sikają za płot, przez sztachety :))
    • varia1 Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 13:26
      miłość jest ślepa
      a nawet głucha
      • himeria Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 13:28
        varia1 napisała:

        > miłość jest ślepa
        > a nawet głucha

        A kto tu mówi o miłości?
        • marzeka1 Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 13:42
          A jak walczysz, bo ja zwyczajnie- gdyby nic nie trafiało- powiedziałabym głośno:
          spłucz po sobie u umyj ręce, brzydzi mnie,że tego nie robisz. Najpierw wprost,
          gdy będziecie sami, potem przy innych.
          • himeria Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 13:50
            marzeka1 napisała:

            > A jak walczysz, bo ja zwyczajnie- gdyby nic nie trafiało- powiedziałabym głośno
            > :
            > spłucz po sobie u umyj ręce, brzydzi mnie,że tego nie robisz. Najpierw wprost,
            > gdy będziecie sami, potem przy innych.

            Chyba by mnie zabił
            • cloclo80 Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 23:37
              Przy ludziach? Sam by się obwiesił gdyby ludzie dowiedzieli się, że zachowuje
              się niczym byle w stajni.
    • sundry Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 13:49
      himeria, postów 2.Piątkowy trollik?
      • himeria Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 13:50
        sundry napisała:

        > himeria, postów 2.Piątkowy trollik?

        Piątkowe co? Mów po ludzku.
        • sundry Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 13:54
          Trollik, mały troll. Tak pieszczotliwie:)
          • himeria Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 14:38
            sundry napisała:

            > Trollik, mały troll. Tak pieszczotliwie:)

            Wyrażaj się jasniej
            • sundry Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 16:49
              Jaka z ciebie internautka, skoro nie wiesz,czym jest trolling?:)
              • himeria Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 23:29
                sundry napisała:

                > Jaka z ciebie internautka, skoro nie wiesz,czym jest trolling?:)

                Że co?
    • butterflymk Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 13:54
      obleśne,
      ja t bym zastosowała jakis wstrząs żeby się nauczył
      przecież to jest zakodowane w głowie
      sorry ale dl amnie to jakis prostak i prymityw śmierdziel :D
      no weeeź.....jak można wody nie spuszczac..
      • himeria Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 14:38
        butterflymk napisała:

        > obleśne,
        > ja t bym zastosowała jakis wstrząs żeby się nauczył
        > przecież to jest zakodowane w głowie
        > sorry ale dl amnie to jakis prostak i prymityw śmierdziel :D
        > no weeeź.....jak można wody nie spuszczac..

        No, kiedyś mnie nie było dwa dni i przez ten czas nie spuszczał wody i w domu
        śmierdziało normalnie jak w toi toi, a on mówil, ze nic nie czuje.
        • butterflymk Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 14:41
          nie wierzę
          • himeria Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 14:50
            butterflymk napisała:

            > nie wierzę

            ja też nie wierzyłam
    • masher Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 14:46
      i w czym problem? zdechnie szybciej bo go robale zjedza albo jaka cholera trafi
      to znajdziesz sobie normalnego ktory nie tylko splucze i klape opusci :]
    • konto_bez_poczty Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 16.10.09, 15:21
      Prawdziwy facet nie podciera też tyłka.
      Ja lubie kowboi.
    • ehlanna Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 17.10.09, 09:43
      Jak zobaczyłam Twój nick od razu wiedziałam, że w wątku będą jakieś babskie chimery.
    • lacido Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 17.10.09, 14:43
      pozostaje tylko cieszyć się, że nie sika po kątach :P
    • fajnaret trolll 17.10.09, 19:06
    • kobieta_na_pasach po plynnym czy po stalym? 17.10.09, 19:18
      bo jak po plynnym to nie przesadzaj.oszczedza wode chlop.
      • himeria Re: po plynnym czy po stalym? 18.10.09, 12:13
        Po tym i po tym
    • mrs.solis Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 17.10.09, 20:00
      Qu... ale masz problem. Wez nasraj pelna muszle i zostaw dla
      niego ,a nieumytymi rekami zrob mu kanapke.
    • six_a Re: Mój mąż nie spuszcza po sobie wody 17.10.09, 20:20
      jeśli również sika pod prysznicem, to da się go wypromować towarzysko jako ekologa
      będzie lans
    • kobieta_na_pasach panicz to raczej syn nie maz 17.10.09, 20:34
      o mezu mowimy "panisko"
    • kociabamba Dobry, ale ryzykowny patent 18.10.09, 00:54
      zaczęłam zostawiać wkładki i podpaski koło wc (oczywiście zwinięte).
      jak się kilka razy natknął to zrozumiał
      • zoofka Re: Dobry, ale ryzykowny patent 18.10.09, 16:30
        o rany julek :D
        • kuleczka82 Re: Dobry, ale ryzykowny patent 18.10.09, 22:13
          O mało się nie posikałam ze śmiechu czytając ten wątek....:D chodzi mi o odpowiedzi i "dobre rady" :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka