Dodaj do ulubionych

Pokrycie kosztow

21.10.09, 11:41
Poradzcie co zrobic. w wynajmowanym mieszkaniu zepsula sie zmywarka. wedlug
specjalisty nie do naprawienia tzn. koszt naprawy bylby na tyle wysoki ze sie
nie oplaca. Zmywarka zuzyla sie, nie zepsula sie z powodu zlego uzytkowania.
Nie mam pojecia jak w takim wypadku rozwiazac sprawe kosztow.
Obserwuj wątek
    • 83kimi Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 11:45
      Wszystko zależy od umowy z właścicielem. Np. my wynajmujemy mieszkanie na takich
      zasadach, że wszelkie koszty, które nie wynikają z naszej winy, pokrywa
      właściciel. A z kolei moja siostra wynajęła mieszkanie bez mebli, jedynie z
      kuchnią i łazienką, ale jak coś się zepsuje, musi sama za to zapłacić, np.
      ostatnio wymieniła lodówkę.
    • grassant Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 11:53
      anyx27 napisała:

      > Poradzcie co zrobic. w wynajmowanym mieszkaniu zepsula sie
      zmywarka. wedlug
      > specjalisty nie do naprawienia tzn. koszt naprawy bylby na tyle
      wysoki ze sie
      > nie oplaca. Zmywarka zuzyla sie, nie zepsula sie z powodu zlego
      uzytkowania.
      > Nie mam pojecia jak w takim wypadku rozwiazac sprawe kosztow.

      pokryj koszty proporcjonalnie do okresu użytkowania.
    • jan_hus_na_stosie Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 11:55
      zmywarka to fanaberia ;)
      • anyx27 Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 11:59
        w umowie mamy napisane ze najemca pokrywa koszty napraw zwiazane z uzytkowaniem.
        Jak nam sie cos drobnego psuje, to naprawiamy na swoj koszt, ale nie bede
        przeciez kupowac nowej zmywarki, bo ta byla 5letnia, zepsula sie nie z mojej
        winy. mieszkamy w tym mieszkaniu rok od 01.11.08.
        • wyssana.z.palca 5letnia!? 21.10.09, 16:48
          piecioletnia zmywarka ZUZYLA sie sama z siebie? padla ze starosci??
          litosci, co to bylo...
    • portobello_belle Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 12:03
      O ile sami nie zepsuliscie zmywarki, koszty naprawy powinien poniesc
      wlasciciel. W koncu to jedna z niewielu korzysci wynajmowania
      mieszkania - nie inwestujesz w nie swoje.
      • anyx27 Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 12:06
        mam dokladnie napisane, ze najemca pokrywa koszty tylko DROBNYCH napraw,
        zwiazanych z uzytkowaniem.
        • portobello_belle Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 12:35
          To oznacza, ze jak przepali Ci sie zarówka, to nie wolasz
          wlasciciela, tylko kupujesz i wymieniasz sama; analogicznie z
          oberwanym kurkiem czy wymiana filtrów w okapie.
          To nie oznacza, ze pokrywasz koszty calkowitej
          naprawy/wymiany urzadzenia, które sie zepsulo ze wzgledu na
          wiek/jakosc i nie daj sobie wcisnac, ze tak jest!
    • piotr.55 Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 13:30
      Jest to koszt właściciela lokalu. Ale jeśli nie masz w umowie napisane, że
      zmywarka wchodzi w skład wyposażenia wynajmowanego lokalu, to właściciel nie
      kupi Ci nowej. Po prostu starą wyrzuci, a Ty zmywasz w zlewie. I nie wystarczy ,
      że zmywarka znajduje się w spisie wyposażenia, musi być ujęta jako wymagane
      wyposażenie ponad standardowe.
      W&C
      • portobello_belle Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 13:45
        To prawda. Ale jesli anyx podpisywala umowe na gajowego z wasami, to
        znaczy, na mieszkanie ze zmywarka, to jesli wlasciciel wyrzuci / nie
        naprawi starej, nalezy jej sie obnizka czynszu. Bo z jakiej paki ma
        placic tyle samo, skoro warunki do zycia ulegly pogorszeniu i
        mieszkanie nie jest juz o tym samym standardzie co na poczatku?
        • anyx27 Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 14:30
          Do umowy dołączona jest lista rzeczy na wyposażeniu - oczywiście tych większych
          i zmywarka na tej liście jest. Nie chcę obniżenia kosztów wynajmu, zależy mi
          tylko na tym, żeby właściciel nie zadał ode mnie żadnych kosztów związanych z
          awarią tej zmywarki.
          • piotr.55 Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 14:39
            zgodnie z prawem nie może, ale....
            ... ale wiesz jak to jest :), wszystko zależy od sytuacji na rynku .
    • d.o.s.i.a Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 14:56
      A w jaki sposob sie zepsula?

      5 lat dla zmywarki to nie tak znowu duzo, wiec, tak "sama z siebie"
      sie zepsula, czy byla zle eksploatowana?

      Ja patrze na to z punktu widzenia wlasciciela mieszkania. Zmywarka
      kosztowala mnie prawie 4 tys. zl. Nie wiem czy wesolo by mi bylo
      gdyby wynajmujacy ja po prostu zepsuli i wymagali nowej. Tym
      bardziej, ze widze, ze nie uzywaja tych srodkow, ktore ja im
      zalecalam (bo za drogo), bo, wreszcie czesto nie uzywaja zmywarki w
      ogole (co tez nie jest dobre).

      Mysle, ze da sie ustalic jaka byla przyczyna zepsucia zmywarki i ja
      jako wlasciciel na pewno bym to zrobila.


      ---------

      A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
      jest patetycznie i lekko mrocznawo.
      • trypel Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 15:29
        dokładnie. Co to jest 5 lat dla zmywarki? moja pierwsza funkcjonowała 9 lat i
        pewnie dalej działa tylko juz nie u mnie. I było to najtańsze zanussi.
        Awaria po 5 latach to na pewno nie wyeksploatowanie tylko po prostu awaria. Tak
        jak spalenie żarówki czy zatkanie zlewu.
        Nie wyobrażam sobie ze mógłbym obciążyć własciciela taką rzeczą wynikajacą z
        mojego użytkowania
        • portobello_belle Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 15:49
          hehe, widac od razu, kto pisze z perspektywy wlasciciela, a kto -
          wynajmujacego.

          Mi sie nie miesci w glowie, zebym miala placic za naprawe/wymiane
          CZYIS sprzetów. Tak, sprzet elektroniczny ma to do siebie, ze sie
          psuje i w 90% nie dzieje sie to z winy uzytkownika. Co innego jest
          zapchac odplyw, czy jak spinka do wlosow dostanie sie do bebna
          pralki - wtedy wiadomo, ze wina jest po naszej stronie. Ale przeciez
          byl fachowiec, potwierdzil - zmywarka sie SAMA zepsula. Niestety,
          mieszkanie pod wynajem to nie tylko kasowanie grubej kasiurki co
          miesiac - tu sa jeszcze obowiazki i niestety wydatki, o czym
          niektórzy zdaja sie zapominac.
          Ale szczerze powiedziawszy, to mnie specjalnie nie dziwi od kiedy
          uslyszalam od mojej siostry, ze sie wyprowadza z wynajmowanego od
          kilku lat mieszkania, w zwiazku z czym jej facet nie moze z nami
          jechac na weekend, bo musi je odmalowac. Naprawde, zamurowalo mnie.
          Przeciez to jasne jak slonce, ze wynajmowane mieszkanie ulega
          zupelnie naturalnemu 'zuzyciu' i po paru latach TRZEBA je odmalowac
          i odswiezyc, ale na boga, nie na koszt najemcy!
          Na szczescie tu gdzie mieszkam zupelnie inaczej to wyglada. W Polsce
          niestety ciagle sie przedstawia obraz Pana Na Wlosciach, w
          rzeczywistosci dorobkiewicza, który zaciagnal kredyt, wstawil meble
          po babci i najchetniej bralby za to tyle, co za wille w
          Konstancinie. W d..ach sie poprzewracalo niektrórym. Nie pisze rzecz
          jasna o Was, bo nie wiem jak to u Was wyglada, nie wyciagam wniosków
          na podstawie jednego posta - to takie moje ogólne refleksje.
          • portobello_belle Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 15:56
            Aha, jeszcze jedno - niedlugo po tym, jak wprowadzilam sie do
            obecnego mieszkania, zepsula sie zmywarka ;) Sek w tym, ze
            wlasnorecznie zrywalam wszystkie nalepki ze sprzetów, bo mieszkanie -
            jak i cale osiedle - bylo swiezo postawione, spod igly, takze nie
            bylo mowy o zlym uzytkowaniu, blabla. Po prostu przestala ciagnac
            wode i juz.
            Jeden telefon - przyjechali panowie, zmywarke wyniesli, zas na jej
            miejsce wstawili nowa, która smiga po dzis dzien (minely prawie 3
            lata).
            Poza tym, skarzylismy sie jeszcze na przeswitujace zaslony (w
            penthousie, wiec bylo to uzasadnione, gdyz po zmroku wszystko bylo
            widac z zewnatrz) - z usmiechem na ustach wzieli je do poprawki,
            zrobili w dwa dni, przywiezli, sami rozwiesili.

            Tyle tylko, ze a) mieszkam za granica, b) nie ma fizycznego PANA
            WLASCICIELA, wlascicielem jest fundusz inwestycyjny. Wniosek z tego,
            ze nie ma nic gorszego niz = wynajmowanie od prywaciarza w Polsce,
            oczywiscie tez nie zawsze ;)

          • 83kimi Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 16:12
            portobello_belle napisała:


            > Ale szczerze powiedziawszy, to mnie specjalnie nie dziwi od kiedy
            > uslyszalam od mojej siostry, ze sie wyprowadza z wynajmowanego od
            > kilku lat mieszkania, w zwiazku z czym jej facet nie moze z nami
            > jechac na weekend, bo musi je odmalowac. Naprawde, zamurowalo mnie.
            > Przeciez to jasne jak slonce, ze wynajmowane mieszkanie ulega
            > zupelnie naturalnemu 'zuzyciu' i po paru latach TRZEBA je odmalowac
            > i odswiezyc, ale na boga, nie na koszt najemcy!
            > Na szczescie tu gdzie mieszkam zupelnie inaczej to wyglada.
            >

            Gdzie mieszkasz? W Niemczech wyprowadzając się z wynajmowanego mieszkania,
            należy je oddać w takim stanie w jakim się je zostało, co oznacza także
            odmalowanie mieszkania.
            • portobello_belle Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 16:21
              W Niemczech tez troszke inaczej to wyglada, jako ze wiekszosc
              mieszkan pod wynajem jest wlasnoscia administracji i tam obowiazuja
              takie a nie inne zasady. Wiem, bo mój ojciec mieszka w Berlinie i
              faktycznie musi oddac mieszkanie takie jakie przyjal - czyli biale i
              oczywiscie puste, bo umeblowanych miasto nie ma.
              Prywaciarze zapewne wzoruja sie na tym i stosuja podobne reguly.
        • jamesonwhiskey Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 18:26
          > Nie wyobrażam sobie ze mógłbym obciążyć własciciela taką rzeczą wynikajacą z
          > mojego użytkowania

          a ja nie wyobrazam sobie inwestowania w nie swoj sprzet

          dzwonie mowie ze nie dziala i ma byc nowe albo naprawione
          w koncu za cos place czynsz prawda ???
      • jamesonwhiskey Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 18:25
        Tym
        > bardziej, ze widze, ze nie uzywaja tych srodkow, ktore ja im
        > zalecalam (bo za drogo), bo, wreszcie czesto nie uzywaja zmywarki w
        > ogole (co tez nie jest dobre).

        a skad ty wiesz jaki srodek uzywaja i jak czesto uzywaja ??
        • d.o.s.i.a Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 21:43
          > a skad ty wiesz jaki srodek uzywaja i jak czesto uzywaja ??

          Bo pytam za kazdym razem jak ich widze. A oni z mina niewiniatek odpowiadaja, ze
          ich nie stac. Na co ja, prosze, uprzejmie po raz n-ty o rozumne eksploatowanie
          zmywarki. A oni? Zlewka totalna, bo to przeciez "nie ich".

          Ciekawe ile musialabym doliczyc do czynszu, zeby mi sie taka zle eksploatowana
          zmywarka "zwrocila"... Prawda jest taka, ze wynajmowanie mieszkania to zaden
          interes, bo po wyprowadzce najemcow i tak trzeba ze 20 tys. wywalic, zeby
          mieszkanie przywrocic do stanu uzywalnosci. Jakbym miala jeszcze dokupowac
          zmywarki, lodowki i pralki wraz z nowymi lokatorami to nawet sobie nie wyobrazam.

          Zdarzyla mi sie lokatorka, ktora uznala, ze najlepszym srodkiem do zmywania w
          zmywarce jest... plyn do mycia naczyn. Dobrze, ze sie pokapowalam zawczasu.

          Dlatego uwazam, ze jezeli zmywarka padla z powodu zlej eksploatacji (co da sie
          udowodnic) to najemca ma obowiazek pokryc straty. Jesli "ze starosci" to ok, to
          inna kwestia.
    • liisa.valo Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 15:32
      A dzwoniłaś do właściciela?
    • jane-bond007 Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 17:47
      jak to SIĘ zapsula...? mozesz to wyjasnic?
      • jamesonwhiskey Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 18:29
        > jak to SIĘ zapsula...? mozesz to wyjasnic?


        moze to znaczyc tylko jedno NIE DZIALA czyli sie zepsula
        • jane-bond007 Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 18:35
          sama? ciekawe
          • jamesonwhiskey Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 19:18
            > sama? ciekawe



            gratuluje przebywania w swiecie idealnym gdzie nigdy nic sie nie psuje ,
            szczegolnie urzadzenia mechaniczne ,
            w swiecie realnym psuje sie wszytko i to wyobraz sobie, ot tak i zjebane
            • anyx27 Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 19:52
              Zmywarka była użytkowana własciwie, uzywane były dobre tabletki, sól, co jakiś
              czas płyn calgonit do "przepłukiwania". Filtry czyszczone. Pan, który został
              wezwany - oczywiscie zapłaciliśmy za to, stwierdzil, że zepsuła się pompa i
              mamy kwit na to, że nie jesteśmy w żaden sposób winni temu, że zmywarka się
              zepsuła. Podobno teraz to standard, ze robi się sprzęt "jednorazowy" i 5 lat to
              wcale nie tak długo, aby sprzęt padł całkowicie. Oczywiście mozna kupić pompę,
              ale ona kosztowałaby ok 1000pln, więc praktycznie tyle, co nowa zmywarka.
              • jane-bond007 Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 20:29
                wlasnie o to pytalam i dziekuje za odpowiedz, moim zdaniem nie
                bedziesz ponosic w zwiazku z tym zadnych kosztow, rowniez rachunek
                od tego pana powinien wam zostac odliczony od kosztu najmu

                wspomne tylko ze jak u mnie zepsula sie pompa w pralce to zostala
                naprawiona no ale usterka/usterce nierowna tak jak i specjalista ;)
            • portobello_belle Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 20:11
              Widzisz jameson, w swiecie wlascicieli mieszkan sprzet agd
              psuje sie wylacznie z winy lokatorów.
              Dobrze, ze w swiecie producentów tak sie nie dzieje, inaczej serwis
              sprzetu na gwarancji nie mialby racji bytu.

              P.S. - wole Bushmillsa ;)

              • jamesonwhiskey Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 22:06

                > P.S. - wole Bushmillsa ;)



                polecam green spot, do kupienia w celtic whiskey shop na dowson str.
                najlepsza z dotychczasowych jaka pilem, chociaz sukcesywnie probuje nowych
                bo w tym sklepiku wybor maja przedni
                • portobello_belle Re: Pokrycie kosztow 22.10.09, 08:56
                  Ooo! Nawet wiem dokladnie gdzie to jest, az sie przejde w weekend
                  chyba ;)
            • jane-bond007 Re: Pokrycie kosztow 21.10.09, 20:31
              jamesonwhiskey napisał:

              > gratuluje przebywania w swiecie idealnym gdzie nigdy nic sie nie
              psuje ,
              > szczegolnie urzadzenia mechaniczne ,
              > w swiecie realnym psuje sie wszytko i to wyobraz sobie, ot tak i
              zjebane


              tobie ta zmywara padla czy tez mam (bledne zapewne) wrazenie iz na
              bicie piany cie naszlo?
    • diabel.lancucki Re: Pokrycie kosztow 22.10.09, 06:58
      płaci wlasciciel, jego zmywarka, jego klopot.
      a ja dzieci sasiadow wybija okno pilka to tez zamierzasz zaplacic za naprawe?
      placisz czynsz, nie niszczysz, ne psujesz, dbasz o mieszkanie, reszta nie twoj
      problem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka