Dodaj do ulubionych

To jest jakieś chore...

30.10.09, 22:38
Jest weekend ostatnie o czym powinnam myślec to robota ale zastanawiam się jak
mam wytrzymac zachowanie mojej szefowej. Ona jest typem baby która jak ma cos
do ciebie /zawalisz czy cos sie jej nie podoba nie powie ci tego w oczy tylko
wiesza na tobie psy do wszystkich w wyniku czego inni cie lekceważą obgadują a
ty nie wiesz o co chodzi. I sie nie dowiesz bo szefowa daje ci odczuc jak
bardzo cie zlewa , nie ma szans zeby z nią pogadac , to jest jakies
nienormalne pierwszy raz sie z czyms takim spotykam może dlatego ze wczesniej
pracowałam w prywatnych firmach a to jest budżetówka....
Obserwuj wątek
    • nutriss Re: To jest jakieś chore... 30.10.09, 22:50
      czustka napisała:
      , to jest jakies
      > nienormalne pierwszy raz sie z czyms takim spotykam może dlatego
      ze wczesniej
      > pracowałam w prywatnych firmach a to jest budżetówka....

      nie ma to nic do rzeczy ,poprostu trafiłaś na toksycznego typa i
      już.


    • 8magdalena8 Re: To jest jakieś chore... 31.10.09, 09:31
      dlaczego chcesz wiedziec o co idiotce chodzi ? ona potrzebuje zajac
      sie czyms w pracy, najlepiej tym co dobrze zna i lubi. olewaj
      wszystkich totalnie,opracuj strategie aby nie bylo tego za bardzo
      widac, nie grozi ci zadne zwolnienie,bo ona lubi takie gierki, wiec
      kompletnie nie masz sie czym martwic, nadgodzin nie robisz, ona na
      dodatek jest takmila ze rozumiem ze jesli cos ci nie tak pojdzie, to
      tobie tez nic na ten temat nie powie,docen to,zorganizuj sobie prace
      i nie przygladaj sie niepotrzebnie innym, postaraj sie chwile, w
      ktorych moglabys z kims porozmawiac przeznaczyc np na czytanie
      gazety,jesli mozesz, na wyjscie zapalic, zorganizuj sobie w pracy
      muzyke, ktora lubisz, po co masz sluchac idiotow, sa lepsze
      rzeczy.
    • ultraviolet6 Re: To jest jakieś chore... 31.10.09, 09:35
      Ja się z czyms takim spotkałam i w prywatnej firmie i w budżetówce
      więc to akurat nie robi różnicy..

      A szefowej nie zmienisz i nawet nie próbuj, bo tylko możesz sobie
      zaszkodzić. Jedyna rada jaka mi się nasuwa - pokazuj zaangażowanie w
      pracę, staraj się nie zawalać nic (wiem wiem, pewnie się starasz),
      bądź punktualna itd. żeby nie miała się do czego przyczepić. A jak
      będzie miała humory to to olej bo i tak nie masz na to wpływu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka