jane-bond007
04.11.09, 19:28
dziewczyny sprawa ma sie tak - napisala do mnie (na gazete) kobieta
ze potrzebuje ubran - ok, ja oddaje ciuchy potrzebujacym i pisalam o
tym na forum, wiec rozumiem ze sie na to natknela stad jej prosba
ale.. co mnie sie troche nie podoba to
1. Pani prosi zebym jej ubrania wyslala bo jest z woj X - moje
pytanie skad wie z jakiego ja jestem? specjalnie sprawdzila hmmm
2. nie wiem czy to osoba potrzebujaca czy tez gromadzaca i
sprzedajaca dalej bo zwykle oddaje ludziom ktorych znam
(mniej/wiecej)
no i nie wiem co robic :( no i mam broblema bo nie wiem czy jestem
za bardzo naiwna czy ostrozna
czy oddac do DDz / kosciola czy wyslac anonimowej osobie... ?
slucham ;) bo ja nie wiem