Dodaj do ulubionych

czy kwik dzis lezy i kwiczy?

IP: 194.181.183.* 07.02.02, 15:19
cicho wszedzie glucho wszedzie co to bedzie?
Obserwuj wątek
    • kwik Re: czy kwik dzis lezy i kwiczy? 07.02.02, 15:25
      kwik była dzisiaj zarobiona po pachy, załatwiała WAŻNE, nie-cierpiące zwłoki
      międzynarodowe sprawy. uff, nareszcie trochę spokoju.

      • Gość: gucio Re: czy kwik dzis lezy i kwiczy? IP: 194.181.183.* 07.02.02, 15:32
        ho ho ho. wazne miedzynarodowe sprawy, heeee? gucio lubic wazne miedzynarodowe
        sprawy. to co konretnie kwik ddzisiaj nawyrabial? zaaranzowal jakie spotkanie na
        szczycie czy moze napisal projekt deklaracji w sprawie nieprzestrzegania przez
        rzad usa konwencji genewskiej i innych miedzynarodowych traktatow dotyczacych
        przestrzegania praw czlowieka i humanitarnego traktowania wiezniow.



        kwik napisał(a):

        > kwik była dzisiaj zarobiona po pachy, załatwiała WAŻNE, nie-cierpiące zwłoki
        > międzynarodowe sprawy. uff, nareszcie trochę spokoju.
        >

        • Gość: kwik e tam, to było wczoraj IP: 10.47.3.* 07.02.02, 15:43
          dzisiaj (po baletach Środy Popielcowej - żałujcie, że Was nie było Guciu) kwik
          postanowił nawiązać międzynarodowe kontakty + kontrakty (garnuszki rulez!);
          zamówił bilbordy przy europejskich autostradach i na wzgórzu Hollywood i takie
          tam różne (nie mogę zdradzić wszystkiego, Ydorius udusiłby mnie).
          • Gość: gucio kefir rulez IP: 194.181.183.* 07.02.02, 15:55
            drogi kwiku,

            balety srody popielcowej nie sa guciowi obce. kac ci chociaz przeszedl?
            g

            ps. kefir rulez kwiku.

            Gość portalu: kwik napisał(a):

            > dzisiaj (po baletach Środy Popielcowej - żałujcie, że Was nie było Guciu) kwik
            > postanowił nawiązać międzynarodowe kontakty + kontrakty (garnuszki rulez!);
            > zamówił bilbordy przy europejskich autostradach i na wzgórzu Hollywood i takie
            > tam różne (nie mogę zdradzić wszystkiego, Ydorius udusiłby mnie).

          • ydorius Re: e tam, to było wczoraj 07.02.02, 15:56

            Nie, nie mów zbyt wiele. Zwłaszcza tego, ze będziemy się reklamować w
            telewizorze i Spielberg o nas film kręci... Niepotrzebnie, żeby ludzie za dużo
            gadali...

            p,
            .y.
            • Gość: kwik kwik nie miewa kaca! IP: 10.47.3.* 07.02.02, 15:59
              kwik miewa tylko SDN, jako rasowy kwiczoł.

              Ydorius: słyszałam, że naszą działalnością zainteresował się także Interpol.
              żeby tylko jakichś większych kłopotów nie było. kwik tego nie przeżyje.
              • ydorius ydorius też nie! 07.02.02, 16:15

                Nic nie bój.
                Oni się nami interesują, bo chcą, bym taka jedną karteluszkę zrobił z hasem,
                że "Interpol jest dobry", czy "Interpol jest skuteczny", czy coś tam i
                podarował królowej angielskiej.
                Ale po co nam to? Takie niepotrzebne upolitycznianie sztuki?

                p,
                .y.
                • Gość: kwik ydorius, tylko szczerze IP: 10.47.3.* 07.02.02, 16:26
                  to jak będzie: sztuka przez S, czy biznes przez B? nadal nie jestem pewna,
                  któej opcji sprzyjasz:)
                  • Gość: aise a aise czasem miewa IP: 217.67.196.* 07.02.02, 16:31
                    kaca, czasem moralnego, a czasem tradycyjnego
                    rzadko, bo rzadko
                    ale zdarzalo sie na studiach na ten przyklad

                    hmmmmm...
                    czy to znaczy żem niemoralna i rozwiązła?
                    nic to, jędze maja prawo pohulać...


                    • kwik A. 07.02.02, 16:33
                      he he, a dzisiaj tłusty czwartek...
                      może sabacik na szczycie SZKLANEJ góry

                      • Gość: aise kwisiu kochany IP: 217.67.196.* 08.02.02, 08:11
                        Ja to bym chętnie, ale jedynymi środkami alkoholowymi jakie obecnie stosuję
                        wewnętrznie są cholerne syropki przeciwkaszlowe, a przez katar to nawet nie
                        poczułam smaku pączków (chocaż trzeba przyznać, że sobie ich nie żałowałam).
                        ech żyzn takaja...

                        sabacik na szklanej górze też odpada bo jak sie mam z tym czerwonym nochalem
                        czartom pokazać?
                        • kwik biegiem po zdrowie! 08.02.02, 08:44
                          mówili na mieście, że te czarty to się przeokrutnie za Tobą stęskniły, kuruj się
                          szybko, lakieruj miotłę, wszak jutro Sobota (a niedziela będzie dla nas,
                          oczywiście). najlepsze życzenia
                          popołudniowopiątkowewczesnosobotniowieczornoporannoniedzielne.
                          • Gość: aise dziękuje kwiku-kwiecie paproci sperlony IP: 217.67.196.* 08.02.02, 10:21
                            kurować się bedę jak się da

                            sabat odpada, chociaż czarty juz sowy słały z zaproszeniami
                            co będę sobie imidż psuć...

                            miotła troche odpocznie bo po ostatnim sabacie chyba się przegrzała

                        • ydorius Re: kwisiu kochany 08.02.02, 10:33

                          Eee tam. Chodzi o chęci, a nie jakieś wymówki (że niby chora).
                          Kup zapas syropów i zgłaszaj się do punktu kontrolnego :-))

                          p,
                          .y.
                          • Gość: aise ydorius IP: 217.67.196.* 08.02.02, 11:14
                            zapas syropow kupilam

                            ale co z tą kontrolą?
                            kto ją przeprowadza?
                            mam nadzieje, ze nie czart jaki, co?(jak już wspomniałam - nie chcę sobie psuć
                            wizerunku wypracowanego latami)
                            • ydorius Re: ydorius 08.02.02, 12:34

                              Takim zapasem syropów można się nieźle wyprowadzić na orbitę. Zwłaszcza jak to
                              jest Guajazyl (człowiek szybko od tego zdrowieje, bo ciężko jest wynaleźć coś
                              obrzydliwszego...).

                              Nie wiem, co mi odbiło z tą kontrolą, proszę Wysokiego Sądu. Szczerze mówiąc,
                              nic nie pamiętam :-))

                              p,
                              .y.
                              • Gość: aise Re: ydorius IP: 217.67.196.* 08.02.02, 12:42
                                kwik sie powinna zając tą waszą amnezją obywatelu yriodus, bo ona jest lepsza w
                                przesłuchaniach. w końcu walczy z glinami, no nie?

                                jak wróci to zapraszamy pana do pokoju przesłuchań...
                                • ydorius Re: ydorius 08.02.02, 12:48

                                  Hoho! Idzie nowe! Teraz to "zapraszamy Pana do pokoju przesłuchań"! Jaka
                                  kultura, jaki bątą...

                                  p,
                                  .y.
                                  • Gość: aise Re: ydorius IP: 217.67.196.* 08.02.02, 13:55
                                    oczywiście, ze bątą i wersal pełen. A wolałbyś zwykłe "pan pójdzie z nami"?
                                    my kulturalne dziewczyny jezdeźmy
                                    i ten, no... jak mu tam... kfiat młodzieży
                  • ydorius Re: ydorius, tylko szczerze 08.02.02, 10:31

                    Szczerze odpowiadam tak:
                    postaramy się, by była to sztuka przez S. A później postaramy się z tego
                    zrobić biznes przez B. A jak się nie uda, to trudno. Pozostaniemy przy S.

                    p,
                    .y.
      • neona Re: czy kwik dzis lezy i kwiczy? 08.02.02, 11:39

        zarobiona po pachy?

        to znaczy chodzic o kulach czy cwiczyc na przyrzadzie zlozonym z dwoch trzepakow
        czy po prostu miec po tad pracy, znaczy sie po czubek dajmy na to nosa?
        • Gość: aise zarobiona po pachy-definicja IP: 217.67.196.* 08.02.02, 11:48
          zarobiona po pachy oznacza, że nie może łokci utrzymać przy bokach bo praca
          TFUrcza kwika (lepienie garnków) powoduje, że jest umazana gliną i nie chce
          sobie ich pobrudzić

          kapishi?

          Kwik - czy to dobra definition?
          • ambassador Re: zarobiona po pachy-definicja 08.02.02, 11:52
            Jesli moge sie wtracic, to nadmienie, ze wyrazenie "zarobiona po pachy" jest
            etymologicznie zwiazane z czynnascia depilowania i w przeszlosci bylo uzywane do
            opisania stanu owlosienia osobnikow polci pieknej(?). w tym kontekscie przesylam
            kwik wyrazy troski i zrozumienia.

            oraz pozdrawiam,
            a


            Gość portalu: aise napisał(a):

            > zarobiona po pachy oznacza, że nie może łokci utrzymać przy bokach bo praca
            > TFUrcza kwika (lepienie garnków) powoduje, że jest umazana gliną i nie chce
            > sobie ich pobrudzić
            >
            > kapishi?
            >
            > Kwik - czy to dobra definition?

          • neona Re: zarobiona po pachy-definicja 08.02.02, 12:23
            a co powiecie na takie tlumaczenie "zarobionej po pachy":

            zakladajac ze pach - to jest odglos niezbyt silnego wybuchu lub gluchego
            stukotu (nie mylic z pac - odglosem padania czegos lub uderzenia czyms plaskim
            np otwarta dlonia, choc to bardziej moze przypominac klaps, skandinad nie
            filmowy, albo zgola takowy, zwazywszy ze moze chodzic o film niedozwolony...)

            zarobiona po pachy - znaczy zarobiona az dzwieki wydaje, pada na twarz, sypie
            sie na leb i szyje (szyje i haftuje na potege), skwierczy od raboty jak boczek
            na patelni, warczy z przepracowania i lypie umeczonym okiem na swiat.

            • Gość: aise Re: zarobiona po pachy-definicja IP: 217.67.196.* 08.02.02, 12:29
              a do tego jeszcze w tym czasie sobie pachy depiluje i walczy z gliną:)
              • ydorius Re: zarobiona po pachy-definicja 08.02.02, 12:31

                To jest dobre:
                "Kwik - walcząca z glinami"

                p,
                .y.
                • Gość: aise Re: zarobiona po pachy-definicja IP: 217.67.196.* 08.02.02, 12:39
                  a poza tym rzeczywiście coś tu cicho: kwik walczy z glinami po pachy, bukoś
                  pewnie znów przesadził z calvadosem, kasiulek w ogóle przestala bywać, suzume
                  tajemniczo rozwiał wiatr (mam nadzieje, że nie siedzi gdzies w kąciku sama) a i
                  gucia gdzieś zmylo niepostrzeżenie, mobile też gdzieś się podziało
                  zostaleś Ty yriodus i pojawił się neona

                  cos trzeba z tym zrobić
                  rozkręcimy coś może?

                • Gość: gucio Re: zarobiona po pachy-definicja IP: 194.181.183.* 08.02.02, 12:39
                  ja jednak bede konsekwentny i powiem: buszujaca w glinie.
                  g

                  ydorius napisał(a):

                  >
                  > To jest dobre:
                  > "Kwik - walcząca z glinami"
                  >
                  > p,
                  > .y.

                  • Gość: aise Re: zarobiona po pachy-definicja IP: 217.67.196.* 08.02.02, 12:44
                    skoro wasia jest tancząca z terierami to kwik może być tańcząca z glinami
                    • kwik Odpowiadam 08.02.02, 13:48
                      przychylam się do opcji "tańcząca z glinami" (tańczyłam dzisiaj głęboką nocą,
                      nadepnęłam im na odcisk, niestety).

                      a z tym taplaniem się w glinie to proszę, drogie koleżeństwo, nie przesadzać,
                      bo siła skojarzeń jest wielka i zaraz tutaj posypią się wyrazy oburzenia i
                      lamentu nad degradacją moralną młodzieży, która wszak przyszłością narodu
                      polskiego jest.
                      • ydorius Re: Odpowiadam 08.02.02, 14:06
                        kwik napisał(a):

                        > przychylam się do opcji "tańcząca z glinami" (tańczyłam dzisiaj głęboką nocą,
                        > nadepnęłam im na odcisk, niestety).

                        "prosimy Panią do poloneza"?

                        > a z tym taplaniem się w glinie to proszę, drogie koleżeństwo, nie przesadzać,
                        > bo siła skojarzeń jest wielka i zaraz tutaj posypią się wyrazy oburzenia i
                        > lamentu nad degradacją moralną młodzieży, która wszak przyszłością narodu
                        > polskiego jest.

                        p,
                        .y.
                        • kwik Drogi Y-Greku 08.02.02, 14:23
                          tak, i jeszcze: "Uprzejmie proszę o możliwość wpisania się do Pani karnetu,
                          padam do nóżek, całuję rączki - przyniosłem pączki (swoją drogą niedobre były, a
                          fuj)".

                          zobacz, co wychodzi z mariażu Sztuki i Biznesu - "SB", czas chyba zacząć szukać
                          jakiegoś immunitetu od ścigania za życie doczesne.

                          > "prosimy Panią do poloneza"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka