Dodaj do ulubionych

"ja" a moje "ja idealne"

20.01.04, 12:22
z jaka bohaterka/bohaterem filmowym lub ksiazkowym sie utozsamiacie? i
dlaczego z nia/nim?
Obserwuj wątek
    • pajdeczka Re: "ja" a moje "ja idealne" 20.01.04, 12:25
      gepart_czester napisała:

      > z jaka bohaterka/bohaterem filmowym lub ksiazkowym sie utozsamiacie? i
      > dlaczego z nia/nim?


      Wyrosłam już z tego.
      • gepart_czester Re: "ja" a moje "ja idealne" 20.01.04, 12:27
        hmmmmm...
        a mi sie wydaje, ze nie chcesz sie przyznac:)
        z niektorych rzeczy nawet dziewczynki nie wyrastaja:))))

        pajdeczka napisała:

        > gepart_czester napisała:
        >
        > > z jaka bohaterka/bohaterem filmowym lub ksiazkowym sie utozsamiacie? i
        > > dlaczego z nia/nim?
        >
        >
        > Wyrosłam już z tego.
        • pajdeczka Re: "ja" a moje "ja idealne" 20.01.04, 12:34
          gepart_czester napisała:

          > hmmmmm...
          > a mi sie wydaje, ze nie chcesz sie przyznac:)
          > z niektorych rzeczy nawet dziewczynki nie wyrastaja:))))
          >> > Wyrosłam już z tego.

          Może i tak, w kazdym razie nie mam sprecyzowanej postaci. Przeżywam bardzo
          niektóre filmy, a szczególnie losy bohaterek. Ostatnio tak się czułam chyba
          oglądając "Tańcząc w ciemnościach" Larsa von Triera.
          Mogę też się przyznać do pewnej więzi dychowej z Fridą Khalo, duchowej i
          mistycznej, bo ona była spod znaku Raka, jak ja.
          • gepart_czester Re: "ja" a moje "ja idealne" 20.01.04, 12:47
            zaluje, ze nie ogladalam "tanczac w ciemnosciach"
            slyszalam, ze film jest piekny...
            po tej (brzydki epitety) sesji bede nadrabiac nieobejrzane filmy:)))
            a co do Twoich innych wiezi duchowych i mistycznych - hihihi - nie znalam Cie
            od tej strony:)))

            pajdeczka napisała:

            > gepart_czester napisała:
            >
            > > hmmmmm...
            > > a mi sie wydaje, ze nie chcesz sie przyznac:)
            > > z niektorych rzeczy nawet dziewczynki nie wyrastaja:))))
            > >> > Wyrosłam już z tego.
            >
            > Może i tak, w kazdym razie nie mam sprecyzowanej postaci. Przeżywam bardzo
            > niektóre filmy, a szczególnie losy bohaterek. Ostatnio tak się czułam chyba
            > oglądając "Tańcząc w ciemnościach" Larsa von Triera.
            > Mogę też się przyznać do pewnej więzi dychowej z Fridą Khalo, duchowej i
            > mistycznej, bo ona była spod znaku Raka, jak ja.
            >
    • Gość: TeDe Re: "ja" a moje "ja idealne" IP: 217.11.134.* 20.01.04, 12:37
      Lubiem Szwajcenegera i Stalona ale jeszcze fajny jest Brat Pit hociasz jusz nie
      taki jak tamtych dwuch pierszych . utoszamiam sie bo som silni i kobiety ich
      lubiom a ja tesz tak bym chciał rzeby mni lubiły. Te kobiety.
      • gepart_czester Re: "ja" a moje "ja idealne" 20.01.04, 12:44
        wowow
        TeDe
        zaimponowales mi - to naprawde trzeba swietnie znac ortografie zeby umiec w
        kazdym wyrazie zrobic blad - hihihi

        no dobra, powiedziales o kulcie ciala a z kim utozsamiasz sie duchowo?:)))

        Gość portalu: TeDe napisał(a):

        > Lubiem Szwajcenegera i Stalona ale jeszcze fajny jest Brat Pit hociasz jusz
        nie
        >
        > taki jak tamtych dwuch pierszych . utoszamiam sie bo som silni i kobiety ich
        > lubiom a ja tesz tak bym chciał rzeby mni lubiły. Te kobiety.
        • Gość: TeDe metafizyczne alterego IP: 217.11.134.* 20.01.04, 13:03
          Czyliż jest ktoś, kto obejrzawszy intrygujacy film o głębokiej warstwie
          psychologicznej nie zapytał się : a co ja bym zrobił na miejscu bohatera?? Otóż
          chyba każdy podlega czasem tej swoistej dychotomii i jak we śnie schizofrenika
          wypływa mentalnie z kinowego fotela i zagłębia sie w świat bohatera
          przedstawionego na celuloidzie. Jeśli miałbym podjąć się zadania określenia
          jakimi filmami lubię onanizować swoje zmysły z powodu losów i postaw postaci
          odtwarzanych, to na jednym z pierwszych miejsc znalazł by się pewnie film z
          Arnoldem Schwarzeneggerem lub Sylvestrem Stallone.
          • gepart_czester Re: metafizyczne alterego 20.01.04, 13:13
            ale mi nie chodzilo o chwilowe utozsamianie sie czy zauroczenie postacia
            tylko czy uwazasz, ze jest taki bohater, ktory choc troche odzwierciedla twoje
            cechy charakterystyczne - hihihi te zawnetrzne albo te wewnetrzne
            moze zle sformuowalam pytania, hmmm...

            Gość portalu: TeDe napisał(a):

            > Czyliż jest ktoś, kto obejrzawszy intrygujacy film o głębokiej warstwie
            > psychologicznej nie zapytał się : a co ja bym zrobił na miejscu bohatera??
            Otóż
            >
            > chyba każdy podlega czasem tej swoistej dychotomii i jak we śnie
            schizofrenika
            > wypływa mentalnie z kinowego fotela i zagłębia sie w świat bohatera
            > przedstawionego na celuloidzie. Jeśli miałbym podjąć się zadania określenia
            > jakimi filmami lubię onanizować swoje zmysły z powodu losów i postaw postaci
            > odtwarzanych, to na jednym z pierwszych miejsc znalazł by się pewnie film z
            > Arnoldem Schwarzeneggerem lub Sylvestrem Stallone.
            • Gość: TeDe Re: metafizyczne alterego IP: 217.11.134.* 20.01.04, 13:39
              Ale się wkopałem, teraz się będę mozolić i wymyślać:)
              Jak na razie, z filmow które obejrzałem, a było ich bardzo wiele, to myślę że
              mógłbym wyłonić kilku bohaterów, którzy w różnym stopniu egzemplifikowali różne
              moje cechy. Jednakowoż z powodu że pamięć mam dobrą ale krótką , wymyśle coś na
              poczekaniu i to w liczbie jeden. Od razu uprzedzam, że polecę jakimś
              hollywoodem bo nie podejrzewam zeby sie tu znalazło zbyt dużo osób, które
              oglądają produkcje drugiego obiegu , ktore przedkładam nad mainstream chociaż
              bez egzaltacji i niepotrzebnego rozgłosu. (chociaz Lord of The Rings podobal mi
              sie bardzo, nie tak jak ksiażka rzecz jasna) Jeśli chodzi o podejście np. do
              miłości, lojalności i przyjaźni to wyznaję zasady proste - białe jest białe, a
              czarne-czarne. Zdrada to zdrada, a nie "pomrocznosć jasna na imprezie", a za
              podryw mojej ukochanej dostaje się w ryja... tak więc może William Wallace z
              Braveheart??
    • Gość: Lukrecja Re: "ja" a moje "ja idealne" IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 12:45
      Jean Claude Van Damme - lubię wszystkich czterech równo!! :))
      • gepart_czester Re: "ja" a moje "ja idealne" 20.01.04, 12:56
        pytanie nie brzmialo:
        kogo lubisz?
        tylko
        z kim sie utozsamiasz?

        ps
        troche wiecej kreatywnosci
        niepotrzebnie powtorzylas pomysl TeDe

        Gość portalu: Lukrecja napisał(a):

        > Jean Claude Van Damme - lubię wszystkich czterech równo!! :))
        • Gość: Lukrecja Re: "ja" a moje "ja idealne" IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 13:01
          nie powtórzyłam, tylko skojarzyło mi się z dowcipem, ale ty nie załapałaś.
          a ja staram się stworzyć swoją osobowością nową jakość w historii ludzkości,
          nie utożsamiam sie z nikim, co najwyżej czerpię inspirację

          ***
          siedzi sobie dziadek w chacie i słyszy pukanie
          - kto tam?
          - Jean Claude Van Damme
          - nie znam, wszyscy czterej wypierniczać!!
          • gepart_czester Re: "ja" a moje "ja idealne" 20.01.04, 13:17
            zalapalam:)

            moze od razu niepotrzebnie cie skrytykwalam - wybacz
            po prostu wkurza mnie brak pomyslowosci u niektorych - ostatnio mialam z takim
            gagadkiem do czynienia - sam nic nie wymyslil tylko kopiowal moje wypowiedzi
            dla tego jestem troche "przewrazliwiona" na tym punkcie

            Gość portalu: Lukrecja napisał(a):

            > nie powtórzyłam, tylko skojarzyło mi się z dowcipem, ale ty nie załapałaś.
            > a ja staram się stworzyć swoją osobowością nową jakość w historii ludzkości,
            > nie utożsamiam sie z nikim, co najwyżej czerpię inspirację
            >
            > ***
            > siedzi sobie dziadek w chacie i słyszy pukanie
            > - kto tam?
            > - Jean Claude Van Damme
            > - nie znam, wszyscy czterej wypierniczać!!
            • Gość: Lukrecja Re: "ja" a moje "ja idealne" IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 13:36
              Oki, nie ma sprawy! :)

              Mi się z kolei nie podoba brak umiejętności dyskutowania, jaki spostrzegam u
              większości, niestety, forumowiczów. Jeśli się z kimś lub czymś nie zgadzają,
              nie potrafią powiedzieć, mam inne zdanie, ja uważam tak a tak; nie, od razu
              kogoś o odmiennych poglądach traktują jak gorszego, głupszego i następuje atak,
              wyszydzanie itd. Kompletny brak tolerancji, często również zrozumienia.

              Dlatego myślę, że twój wątek nie został poważnie potraktowany. Nikt nie odważy
              się napisać tego co myśli naprawdę na zadany przez ciebie temat, bo boi się
              wyśmiania.
              • gepart_czester Re: "ja" a moje "ja idealne" 20.01.04, 14:12
                wiesz ... masz racje.
                to prawda, ze jesli sie troche odsloni natychmiast jest sie powyzywanym,
                osmieszonym itp.
                ja studiuje zaocznie i w zwiazku z tym zostalam zaproszona na kurs eskk,
                chociaz ten co zapraszal nie ma zielonego pojecia o mojej wiedzy, studiach itd.

                masz racje nie jestesmy tolerancyjni a przynajmniej nie tu na forum. troche to
                smutne.

                Gość portalu: Lukrecja napisał(a):

                > Oki, nie ma sprawy! :)
                >
                > Mi się z kolei nie podoba brak umiejętności dyskutowania, jaki spostrzegam u
                > większości, niestety, forumowiczów. Jeśli się z kimś lub czymś nie zgadzają,
                > nie potrafią powiedzieć, mam inne zdanie, ja uważam tak a tak; nie, od razu
                > kogoś o odmiennych poglądach traktują jak gorszego, głupszego i następuje
                atak,
                >
                > wyszydzanie itd. Kompletny brak tolerancji, często również zrozumienia.
                >
                > Dlatego myślę, że twój wątek nie został poważnie potraktowany. Nikt nie
                odważy
                > się napisać tego co myśli naprawdę na zadany przez ciebie temat, bo boi się
                > wyśmiania.
                • lukrecja8 Re: "ja" a moje "ja idealne" 20.01.04, 14:18
                  Ja się kiedyś zastanawiałam nad taką rzeczą, KOMPLETNIE abstrakcyjną:
                  gdybym (z tajemniczych i nieważnych dla problemu przyczyn) musiała zmienić
                  twarz na inną, to czyją bym wybrała (oczywiście spośród osób żyjących, teraz
                  lub kiedyś, a nie teoretyczny zbiór cech idealnych). No i chyba byłaby to
                  Audrey Hepburn
    • Gość: kohol Re: "ja" a moje "ja idealne" IP: *.crowley.pl 20.01.04, 14:06
      Wiesz, w zasadzie to nigdy się z nikim nie utożsamiałam tak na czas dłuższy niż
      oglądanie filmu / czytanie książki.
      Jestem właściwie taka, jaka chciałam być.
      No, może kiedyś chciałam być Orlando/Tildą Swinton, Adą/Holly Hunter, kapitanem
      Nemo, Hanem Solo i Krystyną/córką Lawransa, no i oczywiście Timonem :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka