Dodaj do ulubionych

Przebiłam ucho - i co dalej?

IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 22.01.04, 10:30
W poniedziałek przebiłam ucho (pod chrząstką, ale jeszcze na miękkim płatku
ucha). Pierwszy i drugi dzień trochę bolało, wczoraj i dzisiaj już mniej.
Mam takie pytanie- kiedy zacząć i czym przemywać ucho? Wodą utlenioną?
Podobno po jakimś czasie zaczyna podrażniać. I jak? Mam wyjmować kolczyka z
niezagojonej ranki? Podobno nie można,więc jak przemywać ucho nie zdejmując
kolczyka? Pomóżcie mi, proszę. W sierpniu miałam przebite ucho i zagoiło
się, ale po 2 miesiącach zrobiło się jakieś zakażenie i do tej pory nie jest
całkowicie zagojone. Nie chciałabym, żeby to samo zrobiło się z tą dziurką.
Co mam robić?
Proszę Was o odpowiedzi,porady i opinie!
P.S. Podobo mam przemywać ucho specjalnym płynem do pielęgnacji, ale w
Tarnowie nigdzie nie mogę go znaleźć. :(
Obserwuj wątek
    • kini Re: Przebiłam ucho - i co dalej? 22.01.04, 10:37
      A kto sam przebija sobie uszy???

      Raz już miałaś zakażenie, a podobno ludzie uczą się na błędach...
      • Gość: Angelka Re: Przebiłam ucho - i co dalej? IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 22.01.04, 10:46
        Przepraszam, źle się wyraziłam. Ani wcześniejsza dziurka, ani ta, nie były
        robione przeze mnie! Uszko było przebijane specjalnym "pistoletem" u
        specjalisty.
      • owca Re: Przebiłam ucho - i co dalej? 22.01.04, 10:48
        kini napisała:

        > A kto sam przebija sobie uszy???

        JA!!!!
        mam trzy własnoręcznie wykonane dziurki w uszach :-)))
        (młoda byłam i głupia ;-)

        co do pielęgnacji ucha: im mniej je teraz ruszasz tym lepiej, mycie ciepłą
        wodą, może być też utleniona (nie radze żadnych spirytusów - wysuszają skórę i
        mogą prowadzić do podrażnień)
        ucho stosunkowo łatwo się goi w przeciwieństwie do np. pępka ;-)

        pozdrawiam
        owca

        _,,,٢ة إ ة٦,,,_
        • kini Re: Przebiłam ucho - i co dalej? 22.01.04, 10:53
          No co za specjalista przebija uszy i nie mówi, co dalej robić!

          Jak ja miałam przekłuwane uszy, to po pierwsze dostałam dokładne instrukcje (a
          właściwie moja mama, bo dziecięciem byłam), a do tego maść z antybiotykiem do
          codziennego stosowania. Plus coś do odkażania.

          Kazano mi poza tym ruszać kolczykiem (bez wyjmowania), czyli przesuwać go w
          dziurce, bo inaczej może ona zarosnąć z kolczykiem w środku. Nie jest to
          oczywiście miłe.
    • amidala Re: Przebiłam ucho - i co dalej? 22.01.04, 10:52
      Jeżeli robią ci się stany zapalne, to przemywaj Rivanolem. W każdej aptece ci
      powiedzą jak używać. Nie wyciągaj kolczyka z ucha, bo póki jest nie zagojona
      ranka - to tylko podrażnia. Wodą utlenioną jak się podgoi. Jaki masz kolczyk w
      uchu? Sztyft czy kółko? Sztyft lepiej się goi, ale trzeba staranniej przemywać.
      Powodzenia.
      • Gość: Angelka Re: Przebiłam ucho - i co dalej? IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 22.01.04, 11:06
        Mam sztyft- po jednej stronie kuleczka, po drugiej zapięcie.
        Hmm... co do apteki... pytałam o różne maści, antybiotyki na gojenie się ucha,
        ale we wszystkich aptekach mówią tylko, żeby przemywać spirytusem (nigdy!)
        albo wodą utlenioną, o niczym innym nie wiedzą.
        A jak dokładnie mam przemywać to ucho bez wyjmowania kolczyka, i czy już mam
        to zrobić? (ile razy dziennie i kiedy zacząć)
        • Gość: renia Re: Przebiłam ucho - i co dalej? IP: *.ath.spark.net.gr 22.01.04, 12:13
          Dziwna sprawa. Przebilas ucho profesjonalnie i nie powiedziano ci co masz
          dalej rozic? I dlaczego, skoro Ci tego niepowiedzieli (powinni), sama ich na
          miejscu nei zapytalas?

          Sprawa z dziurka nie jest zreszta wcale taka skomplikowana. Ktos pisze,z eby
          jak najmniej ruszac - jest wlasnie wrecz przeciwnie, powinnas czesto
          przekrecac ten kolczyk, zeby sie nie zrosl z cialem, poza tym przemywac
          zwyklym spirytusem, no trudno, popiecze, popiecze, ale trzeba to odkazac. Gdy
          przebijalam uszy dziecku to zadne masci z antybiotykami nie byly potrzebne -
          jesli zabieg zostal wykonany sterylnie, to zwykle przemywanie spurytusem i
          ruszanie kolczykiem wystarczy. Po tygodniu bedzie duuzo lepiej, po miesiacu
          wyjmiesz kolczyki i zalozysz inne, jakie bedziesz chciala. Po prostu uwazaj na
          czystosc i krec kolczykiem. Pozdrawiam. I ludzie, nie badzcie tacy, sorry,
          ale nierozgarnieci, dopytajcie sie o takie rzeczy u zrodla, przeciez to
          zenujace jest, przebic ucho i nie spytac kobiety, ktora to zawodowo robi co z
          tym dalej.
          • owca Re: Przebiłam ucho - i co dalej? 22.01.04, 12:19

            o tym 'nieruszaniu' to ja pisałam, ale istotnie nieprecyzyjnie się wyraziłam...
            chodziło mi raczej o to aby nie wyjmowac kolczyka z ucha przy przemywaniu, bo
            dopóki przynajmniej trochę ranka się nie zasklepi, mogą być problemy z ponownym
            włożeniem

            co do spirytusu mam mieszane uczucia w moim przypadku spirytus bardzo mocno
            podrażnił skórę, dodatkowo wdała się infekcja i w konsekwencji miałam zatruty
            cały organizm (wylądowałam na mocnym antybiotyku)

            pozdrawiam
            owca

            _,,,٢ة إ ة٦,,,_
          • amidala Re: Przebiłam ucho - i co dalej? 22.01.04, 12:19
            Jeżu kolczasty!!! NIe spirytusem! Wysusza i gorzej się goi.
            Rivanol - roztwór na watkę i przemywać sztyfcik i ucho - normalnie jak
            najdokładniej, bez wyjmowania. Ostrożnie, ale kręcić od czasu do czasu.
            • Gość: renia Re: Przebiłam ucho - i co dalej? IP: *.ath.spark.net.gr 22.01.04, 12:24
              No to nie wiem, Ja dziecku, wowczas piecioletniemu przemywalam spirytusem i
              nie bylo zadnych problemow poza poza marudzeniem dziecka. Tak czy inaczej
              uwazam za ponizej krytyki fakt, ze dziewczyna wychodzi z gabinetu i kompletnie
              nie wie "co z tym dalej robic".
    • Gość: Konserwatysta Re: Co dalej? IP: 212.160.138.* 22.01.04, 12:16
      Teraz przebij sobie język, później pępek, następnie sutki a na końcu wargi
      sromowe i łechtaczkę. wytatuuj sobie posladki i piersi i popros o tatuaż w
      kształcie słoneczka wokół odbytu.
    • Gość: Angelka Re: Przebiłam ucho - i co dalej? IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 22.01.04, 18:43
      Witam i dziękuję za rady.
      To nie jest moje pierwsze przekłucie, więc wydawało mi się, że będe wiedziała
      jak pielęgnować uszko, tzn. przemywać wodą utleniona. Jednak przeczytałam, że
      woda utleniona po dłuższym stosowaniu podrażnia miejsce przekłucia, skóra może
      swędzieć i schodzić. A więc wolałam zapytać Was o poradę.
      Mam tutaj listę leków, które podobno można stosować po przekłuciach.
      Czy macie z nimi jakieś doświadczenia, co możecie mi polecić, a co odradzić?
      Które sa na receptę, a które można dostać bez problemu?

      -Oxycort
      -Detromecyna
      -Rivanol
      -Tribiotic
      -maść Ichtiolowa
      -Octenisept
      -Octenisept
    • Gość: Angelka Re: Przebiłam ucho... IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 22.01.04, 18:48
      Witam i dziękuję za rady.
      To nie jest moje pierwsze przekłucie, więc wydawało mi się, że będe wiedziała
      jak pielęgnować uszko, tzn. przemywać wodą utleniona. Jednak przeczytałam, że
      woda utleniona po dłuższym stosowaniu podrażnia miejsce przekłucia, skóra może
      swędzieć i schodzić. A więc wolałam zapytać Was o poradę.
      Mam tutaj listę leków, które podobno można stosować po przekłuciach.
      Czy macie z nimi jakieś doświadczenia, co możecie mi polecić, a co odradzić?
      Które sa na receptę, a które można dostać bez problemu?

      -Oxycort
      -Detromecyna
      -Rivanol
      -Tribiotic
      -maść Ichtiolowa
      -Octenisept
      -Octenisept
    • Gość: fleurette Re: Przebiłam ucho - i co dalej? IP: 81.219.160.* 22.01.04, 19:50
      mnie kazano przez 2 tygodnie 2xdziennie przemywac uszy wokół ranki. broń boze nie wyjmuj kolczywka, ale nim pruszaj lekko. co do póżniejszej pielęgnacji: jak sie zagoi szybko to juz możan zostawic. jezli sie paprze: idz do dermatologa po antybiotyk. ja w każdym razie dostałam takie dyrektywy.:)
    • honeytea Re: Przebiłam ucho - i co dalej? 22.01.04, 21:58
      ja co prawda mialam przebijane uszy bardzo dawno temu i kolczykow nie nosze od
      wielu lat [raz na kilka miesiecy - rok wkladam wkrety zeby 'przeczyscic'
      dziurke, o dziwo jeszcze mi nie zarosly].

      w kazdym badz razie po pierwsze zalecane byly po przekluciu na gojenie zlote
      kolczyki, jako ze zloto nie rdzewieje i rana sie nie paprze [nie wiem na ile to
      prawda]. przemywalam spirytusem, ruszalam kolczykiem zeby nie przyroslo i
      zagoilo sie szybko bez zadnych sensacji.

      honeytea (cinka)
      • camerthon Re: Przebiłam ucho - i co dalej? 22.01.04, 22:33
        Z tym złotem to chyba prawda. Przynajmniej ja tak mam: jako pierwsze kolczyki
        zaraz po przekłuciu (dobre kilka latek temu w sumie) zalecano mi własnie złoto i
        to wysokiej próby. Zresztą do dzisiaj jest tak, ze gdy zaloże kolczyki z
        jakiegos szlachetnego metalu, to uszka maja sie dobrze, a gdy tylko zaloze
        kolczyki z jakiegos taniutkiego srebra czy innego paskudztwa (kupione 'bo takie
        sliczne'), to zaraz zaczynaja chorowac :-(

        A co do pielegnacji po przekłuciu: ludzie, bez histerii! To jest malenka ranka,
        ktora najlepiej przemywac 2x dziennie woda utleniona i w tym czasie poruszyc
        kolczykiem kilka razy. I tyle. To kwestia utrzymania czystości rany, zagoi sie
        sama :-) Zasadnicze pytanie - po co uzywac mnostwa chemii w momencie, w ktorym
        organizm potrafi poradzic sobie sam? Poględze troche, ale to własnie jest plaga
        XX i XXI wieku - nadmierne patyczkowanie sie ze soba, przez co organizm zupelnie
        traci umiejetnosc samodzielnej walki z zagrozeniami. Tak zaczela sie epoka
        alergii - tableteczka na wszystko i teraz organizm juz tak zglupial, ze reaguje
        obronnie na co tylko sie da, bo czasami sobie przypomina, ze trzeba by tu tak
        powalczyc z obca substancja, tyle ze nie pamieta juz, ktora obca, a ktora dobra.

        I jeszcze zdanko ewentulanych innych substancji chemicznych: wspomniany juz
        Tribiotic bardzo dobrze przyspiesza gojenie, ale, naprawde, uzyj go dopiero, gdy
        ranka zacznie sie 'nieladnie zachowywac' :-) Rivanol tez jest dosc skuteczny -
        najlepsze i najskuteczniejsze sa oklady (odrobina Rivanolu na wacik albo cos
        mniej 'meszącego się'), ale - ze wzgledu na wyrazny, zolty kolorek - nie
        polecalabym na codzien, bo okropnie trudno go zmyc :-)

        Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka