nnaattaa123
23.11.09, 18:48
Hej Dziewczyny
Piszę, ponieważ mam problem z rodzicami, chciałabym poznać Wasze
opinie w mojej sprawie.
Odkąd pamiętam większość ważnych decyzji w moim życiu podejmowali
rodzice. Nawet jeśli czasem zdarzyło się, że tego nie robili,
wyraźnie czułam co powinnam zrobić aby ich zadowolić. Zostało tak do
dnia dzisiejszego. Mieszkam jeszcze z nimi. Od kilku lat walczę o to
by być jaknabardziej samodzielna (w miarę możliwości) Na początku za
studia płacili mi rodzice, kiedy znalazłam pracę powiedziałam, że
będę płacić sama i że od tej pory to tylko moja sprawa. Wiem, że to
rodzice, wiem, że się martwią, ale miałam dość ciągłych pytań: Jak w
szkole? Wszystko pozaliczałaś? Ty się wcale nie uczysz!!. Chciałam,
żeby moje życie było wreszcie moim życiem, moje decyzje - własnymi z
konsekwecncjami włącznie. Byłam kiedyś z chłopakiem, którego bardzo
nie lubili i też ciągle słyszałam, jaki to on zły, że on nie dla
mnie itd.
Niedawno znalazłam mieszkanie do wynajęcia. To na prawdę okazja. I
tutaj znów się zaczęło: Jak Ty sobie dasz radę? Zima to ciężki
okres! Poczekaj pół roku, uzbieraj kasy i wtedy wynajmij! Dlaczego
rodzice nie chcą mnie wesprzeć? Dlaczego za każdym razem kiedy coś
wymyślę, kiedy mam jakiś pomysł Oni mnie negują i gaszą? Przez całą
tą gadaninę przestaję wierzyć, że cokolwiek może mi się udać, że
mogę być samodzielna. CO sądzicie, chyba pomysł z wyprowadzką jest
jak najbardziej trafny, a może przesadzam i jestem niewdzięczna?