Dodaj do ulubionych

samodzielność

23.11.09, 18:48
Hej Dziewczyny

Piszę, ponieważ mam problem z rodzicami, chciałabym poznać Wasze
opinie w mojej sprawie.

Odkąd pamiętam większość ważnych decyzji w moim życiu podejmowali
rodzice. Nawet jeśli czasem zdarzyło się, że tego nie robili,
wyraźnie czułam co powinnam zrobić aby ich zadowolić. Zostało tak do
dnia dzisiejszego. Mieszkam jeszcze z nimi. Od kilku lat walczę o to
by być jaknabardziej samodzielna (w miarę możliwości) Na początku za
studia płacili mi rodzice, kiedy znalazłam pracę powiedziałam, że
będę płacić sama i że od tej pory to tylko moja sprawa. Wiem, że to
rodzice, wiem, że się martwią, ale miałam dość ciągłych pytań: Jak w
szkole? Wszystko pozaliczałaś? Ty się wcale nie uczysz!!. Chciałam,
żeby moje życie było wreszcie moim życiem, moje decyzje - własnymi z
konsekwecncjami włącznie. Byłam kiedyś z chłopakiem, którego bardzo
nie lubili i też ciągle słyszałam, jaki to on zły, że on nie dla
mnie itd.
Niedawno znalazłam mieszkanie do wynajęcia. To na prawdę okazja. I
tutaj znów się zaczęło: Jak Ty sobie dasz radę? Zima to ciężki
okres! Poczekaj pół roku, uzbieraj kasy i wtedy wynajmij! Dlaczego
rodzice nie chcą mnie wesprzeć? Dlaczego za każdym razem kiedy coś
wymyślę, kiedy mam jakiś pomysł Oni mnie negują i gaszą? Przez całą
tą gadaninę przestaję wierzyć, że cokolwiek może mi się udać, że
mogę być samodzielna. CO sądzicie, chyba pomysł z wyprowadzką jest
jak najbardziej trafny, a może przesadzam i jestem niewdzięczna?
Obserwuj wątek
    • catthe Re: samodzielność 23.11.09, 18:58
      Może Cię zainteresuje co psycholog mówi/pisze o tego typu
      problemach. Bardzo ciekawie i mądrze pisze moim zdaniem.
      Tekst nie jest długi;)
      zdrowie.onet.pl/1484841,4265,,,,toksyczni_rodzice,ekspert.html
      • nnaattaa123 Re: samodzielność 23.11.09, 19:08
        Dzięki :)
    • minotaur79 Re: samodzielność 23.11.09, 21:11
      Stać cię na wynajem? Jeśli tak, to pakuj manatki i zwiewaj czym prędzej. Znam
      takich rodziców i ich córki. Zabijają je tą troską. Pamiętasz, co jest
      wybrukowane dobrymi intencjami?
      • marzeka1 Re: samodzielność 23.11.09, 21:36
        "Dlaczego
        rodzice nie chcą mnie wesprzeć?"- bo tacy już są? i nazywają to martwieniem się.
        Jeśli to okazja, jesteś w stanie utrzymać mieszkanie wyprowadź się.
        • agusia3107 Re: samodzielność 23.11.09, 22:04
          wyprowadz sie.
      • lolcia-olcia Re: samodzielność 01.12.09, 13:08
        Dziewczyno ale wogóle nad czym Ty się zastanawiasz? Ile masz lat?
        jak Cię stać to szybko uciekaj, a jak nie to szukaj pracy, która to
        umożliwi..
        Ja 7 lat nie mieszkam z nimi, na początku były częste telefony,
        wtrącanie się. Wystarczyło kilka poważnych rozmów, zobaczyli że
        dobrze sobie bez nich radzę i o dziwo ŻYJĘ:)już nie mam takich
        problemów od czasu do czasu pogadamy przez telefon, raz dwa razy w
        miesiącu spotkamy się i mam własne życia. Wiem, że zawsze na nich
        moge liczyć i pomogą mi, ale po co całe życie nie da się na
        pasożyta... ja zawsze poprę niezależność
    • niebieski_lisek Re: samodzielność 23.11.09, 23:07
      Ale o co chodzi? Każdy rodzic się martwi, ma jakieś wyobrażenie o życiu dziecka,
      chce mu doradzać i pomagać najlepiej jak umie. Warto brać pod uwagę zdanie
      rodziców np o chłopaku, zastanowić się czy nie mają racji. Przecież oni chcą jak
      najlepiej. Są też tylko ludźmi i czasami mylą się w swoich ocenach. Jesteś
      dorosła i masz prawo do swoich decyzji, ale opisałaś swoich rodziców jakby ci
      krzywdę jakąś robili, a ja nie widzę nic co odbiegało by od normy.
    • nothing.at.all Re: samodzielność 01.12.09, 09:52
      Ty masz problem i rodzice ze sobą, bo chcieliby abys ciągle była
      mała dziewczyną. Musisz im wytłumaczyc, że jesteś juz dorosła i
      chcesz sama decydować. Oni na pewno chcą dla Ciebie dobrze, ale to
      nie zawsze oznacza abyś postepowała dokładnie tak jak oni chcą.
    • qw994 Re: samodzielność 01.12.09, 10:04
      Jest trafny. Nie czekaj, tylko się wyprowadź.
      • blond_inka Re: samodzielność 01.12.09, 13:00
        Jak możesz, to się wyprowadź, ale niewiele to pomoże:) Ja mieszkam
        sama od prawie 10 lat, ale od czego są komórki;) Grosz za minutę to
        przecież nie jest dużo...;) Mnie rodzice (konkretnie mama) mówią co
        robić, a jak zrobię coś inaczej, to potem jest wypominanie bez
        końca. W zasadzie już się przyzwyczaiłam i nie liczę na szybkie
        zmiany. W przypływie desperacji nawet wyszłam za mąż i wyjechałam do
        USA, ale mąż okazał się nienadający się do życia i musiałam wrócić:D

        Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka