Dodaj do ulubionych

Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno

    • akle2 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 27.11.09, 01:39
      Normalnie. Ustalenia to ustalenia. W tym roku spędzasz z mamą a do teściowej wpadasz na 15 min k. 21:00 lub RANO. Na dłużej nie możesz bo jako kobieta ciężarna, musisz się oszczędzać i ODPOCZYWAĆ. W pierwszy dzień Swiąt też musisz ODPOCZYWAĆ (co szkodzi pobyć tylko z mężem, w końcu zakładasz NOWĄ rodzinę), więc nadrobisz wizytę w drugi. Oczywiście nie cały, bo Twoje zdrowie, dziecko, etc. Pozdrawiam
    • minka5 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 27.11.09, 01:50
      O co pianę bić? Zanim się obejrzysz, problem sam się rozwiąże.
      Zabraknie mamy, zabraknie teściowej i nastąpi upragniona wolność!!!
      Narzekasz, że dwa razy musisz jeść? Przyjdzie kiedyś czas, że
      będziesz jadła tylko TO jedno, ale nie podane Ci pod nos...
      Będzie wtedy upragniony git!
      • maj16 Niech teściowa też się postara o swój dobry wizeru 05.12.09, 23:23
        > Zabraknie mamy, zabraknie teściowej i nastąpi upragniona wolność!!!

        Jasne! Niech nam do głowy nie przychodzi decydowanie samym o sobie, bo przez to
        "krzywdzimy" bliskich i kiedy odejdą będzie nas gnębić poczucie winy. Dość
        tego!!! Niech teściowe i matki też się opamiętają, i postarają by ich dobrze
        wspominano, gdy będą na "tamtym świecie"! Niech nie organizują życia swoim
        dorosłym dzieciom, nie traktują ich jak smarkaczy. Nie może być tak, że to
        teściowie/rodzice domagają się szacunku dla siebie, a dziećmi/synowymi/zięciami
        pogardzają. Tolerancja, szacunek, takt musi być po obu stronach.
        • oregano1 Re: Niech teściowa też się postara o swój dobry w 05.12.09, 23:37
          Masz problem,ale uważam,jak tylko postarasz sie pogadac ze "swoimi Rodzicami"bez
          owijania w "bawełnę"-wygrasz wszystko,chyba po prostu boisz się ,otwarcie
          pogadać,życzę odwagi,pamietaj Rodzice dla własnego dziecka chcą jak
          najlepiej,tylko czasami "nie widzą 'swojej nadopiekuńczosci
    • zzzytkaaa Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 27.11.09, 08:40
      Skoro poprzednią Wigilię spędziliście u tesciowej, a tą
      zapowiedziałaś, że spędzisz na mamą, to tak zrób i wyjaśnij mężowi i
      tesciowej, że takie były ustalenia. A jak tesciowa furknie, ze moze
      to jej ostatnio Wigilia, to powiedz, że Twoja może też....
    • ksjp Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 27.11.09, 09:07
      Żałosny ten list i tyle……
      Zauważcie, że w liście poruszono sprawę wigilii nie jako święta dla
      jednych religijnego i rodzinnego, a dla innych tylko tradycji a jako
      tylko kolacji…jedna mama średnio gotuje, druga znakomicie, jedna
      kolacja skromniejsza a druga wypasiona, a przecież mój mąż lubi
      zjeść a ja biedna w ciąży i dieta cukrzycowa i co ja zrobię,
      żałosne….
      Jeżeli to jest twój główny problem to wybacz ale tak twoja mama jak
      i mama twojego męża poniosły klęskę. Klęska w Waszym wychowaniu i
      tyle.
      A tak już inaczej, oczywiście spędzanie wigilii może być na wiele
      sposobów; sami, u jednych rodziców i u drugich po „kwałku”,
      naprzemiennie raz u jednych a raz u drugich, co roku u kogoś wraz z
      drugimi rodzicami – ale to wszystko zależy głownie od tego czy
      rodziny się znają i lubią i jak są wielkie.
      Z listu zrozumiałem, że raczej nie są wielkie a co za tym idzie
      chyba się nie lubią i tu jest problem…..
      • asik-asik ludzie to maja problemy 27.11.09, 09:12
        naprawde czasami to az sie we mnie agresja jakas wyzwala...
        • sallly Re: ludzie to maja problemy 13.12.09, 13:19
          Ten problem to chyba tylko moherowych beretów dotyczy... No bo co tu
          robić ze starym dziadkiem. Taki francuski czy niemiecki dziadek to
          jeszcze i pokochać się może i na fajny wyjazd zabierze. I wtedy taka
          babcia sama chce gdzieś wyjechać, nie męczyć się przy pierogach i
          wnukach. Bo swiat taki piękny... Tylko, niestety nie tu, bo i nie ta
          mentalność i nie te pieniązki...
      • yoko0202 zgadzam się, smutno się to czyta... 27.11.09, 09:40
        jak widzę komentarze typu: nie daj się, walcz o swoje, bądź asertywna, na głowę
        ci wchodzą itp, to zupełnie tego nie rozumiem.
        może ja jestem niedzisiejsza jakaś, ale stara baba jestem i nie wyobrażam sobie
        wigilii bez najbliższej rodziny, CAŁEJ.
        w końcu to nie jest kolejny w tym miesiącu obiad niedzielny u mamusi, z którego
        można się wymówić choćby bólem głowy, tylko jeden jedyny wieczór w roku - czy to
        naprawdę taki straszny problem nie do pokonania, żeby jakoś jednak zorganizować
        choć krótką wizytę u starej matki czy schorowanego teścia???

        oczywiście mówię o sytuacjach, gdy rodzina mieszka blisko siebie, i doskonale
        rozumiem dylematy osób, które mieszkają w różnych miastach czy krajach.

        jakoś te 20 czy 30 lat temu wiele osób samochodów nie miało, wsiadało się w mróz
        i śnieg do autobusu, nieważne czy w ciąży czy z małymi dziećmi, i jechało do
        matki/babci, a po 2 godzinach do kolejnej jeżeli nie było możliwości
        zorganizowania jednego wspólnego spotkania. i jakoś dziwnym trafem nikt
        specjalnie nie narzekał.

        dzisiaj wszyscy niewyobrażalne problemy mają - zmęczeni, obżerać się nie lubią,
        w ciąży, na diecie, jeździć się nie chce w te i wewte, dzieci mają, psa nie
        zostawią samego, w domu u siebie nie bo krzeseł za mało, asertywnością się
        trzeba wykazać itp itd...

        to jest żałosne, że widzimy tylko czubek własnego nosa, nie biorąc zupełnie pod
        uwagę, że dla pokolenia naszych rodziców/dziadków te święta są naprawdę
        specjalne [dla wielu z nas chyba niestety już nie...], i choćby z szacunku do
        starszych członków rodziny można na te parę godzin jeden raz w roku zrezygnować
        z własnej dziwnie w tej sytuacji pojmowanej asertywności.
        • aiwlysji Re: zgadzam się, smutno się to czyta... 27.11.09, 09:54
          zalosne jest to, ze rodziny ze soba rywalizuja zamiast sie laczyc i wspolnie swietowac!
          potem powstaja problemy typu: ktora mama wazniejsza etc.
          znowu wychodzi milosc do blizniego swego w tym cudownym kraju;)
      • aneta-skarpeta Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 27.11.09, 11:55
        ksjp napisała:


        > A tak już inaczej, oczywiście spędzanie wigilii może być na wiele
        > sposobów; sami, u jednych rodziców i u drugich po „kwałku”,


        własnie tez mnie uderzył problem tego jedzenia:/

        my jezdzimy na 2 wigilie i mamy rozwiazanie proste

        na kazdej jemy tyle, aby spróbowac

        obie wigilie troszke sie róznią- tesciowa (druga wigilia) robi
        malutka wigilie, nawet nie ma tradycyjnej ilosci potraw, ale zawsze
        jest zupa grzybowa, bo na pierwszej nie ma

        jak jem pieroga to jednego , sledzika- 2 kawałeczki itd

        wiadomo ze i tak obezremy sie strasznie, ale da sie radę:)

        pozatym co to za porblem- szczegolnie jak jest sie w ciazy, zeby
        powiedziec ze nie zjem pierogów bo mam po nich zgagę? obrażą
        się?..albo powiedziec, ze zjem tylko jedna łyzeczke zupy bo zaraz
        gonimy na drugą? Przeciez kazdy normalny to zrozumie

        • magda.kunicka Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 27.11.09, 12:39
          Mój Boże, pamiętacie ten dreszcz świąteczny z czasów dzieciństwa? Gdzie się
          podziała czysta radość rytuału? Wiadomo, że jest to potwornie obarczone
          społecznie, banalne jest oburzanie się na ten fakt, a jednak jakoś mi tak
          smutno. Ja nie bardzo się kocham z rodziną męża; a raczej oni średnio kochają
          mnie, więc zwykle spędzamy samą kolację w domu, a potem następują odwiedziny. A
          jak ktoś ma do mnie pretensje, to udaję, że nie wiem o co chodzi i "może jeszcze
          ciasteczko?" - pytam.
          • hopik Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 27.11.09, 13:00
            U nas jest tak, że jednego roku spędzamy Wigilię u jednej mamy, a drugiego u
            drugiej, z tym, że wpadamy na chwilkę żeby złożyć życzenia i wypić kawę. Na
            szczęście to jest proste, bo wszyscy mieszkamy obok siebie.
    • rysiafr Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 27.11.09, 13:29
      Ja miałam podobny problem (jestem jedynaczką) i rok temu rozwiązałam go w
      następujący sposób: wzięłam rodziców do teściów na święta, tzn wigilia z
      noclegiem i obiad w pierwsze święto(żeby nie było - to był pomysł teściowej).
      Wilk syty i owca zjedzona.
    • jane-bond007 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 27.11.09, 13:37
      moja mama jest typem osoby uważającej się za rewelacyjną
      kucharkę, a
      gotuje średnio, u teściów te Wigilie są zwykle bardziej okazałe, a
      mój mąż
      lubi zjeść


      jak czytam coś takiego to mi niedobrze
      • malaparte Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 27.11.09, 15:00
        luzik ludzie... Wesołych Swiąt... tochę wcześnie ale co mi tam ...
    • 11student Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 27.11.09, 16:51
      ludzie ,ale macie problemy-gdzie i u kogo-zrób sobie sama i już ,masz dwie zdrowe dłonie -zasówaj ,a gdzie to pisane ,że wiecznie masz chodzić po rodzicach.
      • roterro Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 27.11.09, 20:20
        Podpisuje sie jeszcze pod tym co ktos napisal wczesniej. Za jakis czas
        nie bedzie ani tesciowej, ani mamy. Ani Wigilii przygotowywanych ich
        rekami. Mysle, ze wspomnisz wtedy z lezka w oku swoje dzisiejsze
        dramaty i pozalujesz ze za ich zycia nie umialas sie cieszyc tym co
        mialas (co nie oznacza dac sie manipulowac tesciowej). Ze nie umialas
        tak tego urzadzic by te Wigilie sprawialy radosc a nie byly zrodlem
        jakichs dramatow, bo nie potrafisz powiedziec 'nie'
    • ciastozkrememipolewa Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 28.11.09, 01:18
      lej na obie i rób u siebie, a jak nie chcesz to wyje...dalaj na wczasy. Brak Ci
      asertywności. Dzieciaki też tak męczysz jeżdżeniem w te i nazad?
      • osv Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 28.11.09, 11:13
        Przede wszystkim normalnie, szczerze i cieplo.
        Kazdy ma w sobie cos do zaoferowania innym i trzeba umiec to
        zobaczyc i docenic...zwlaszcza w Wigilie.

        Smutne sa te kobiece wojny o wladze, o podzial uczuc do
        syna/mezczyzny o waznosc...czyja?kogo?
        Kazda taka wygrana bitwa z tesciowa dzis, jest Twoja przegrana w
        przyszlosci.

        Potrzeba tak wiele dyplomacji i empatii, dobrego serca i zwyklej
        kultury, aby nie ranic, czy nie odcinac sie od zrodla dobrych uczuc
        w matce syna.

        Nikt nie zaimponowal mi bardziej w zyciu jak moja tesciowa.
        Zrozumialam to dopiero po jej smierci. Kochala mnie i dzieci.
        Niestety wspolnej Wigili juz z nia nigdy nie bede miec.
        • gosiavzosia Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 28.11.09, 13:31
          hmmmm, mi sie wydaje, ze powinnas najpierw porozmawiac z mezem i to on powinien byc twoja tarcza przed swoja mama, a nie ty jego matka, ktora patrzy gdzie on sie naje, czy gdzie lubi. a co z tobą? twoimi myslami? nie żyj i nie rozwiązuj problemów za innych, to że tesciowa sie obrazi, to jej problem.. powinien za toba stac mąż, wtedy byś tak myslala, ja na twoim miejscu bym sie zastanowila, gdzie on jest w tym wszystkim... bo to ztego powodu masz mętlik w głowie.
          jakem psycholog.
          po nastepne, zastanow sie jak reagowac na toksyczne osoby i ich wymagania, poczytaj, przeanalizuj , moze cos sie przyda.
        • luk-006 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 10.12.09, 22:34
          To bardzo mądre co napisałaś...
          Szacunek kobieto.
          • luk-006 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 10.12.09, 22:36
            luk-006 napisał:

            > To bardzo mądre co napisałaś...
            > Szacunek kobieto.

            Oczywiście swój poprzedni post adresowałem do OSV
    • joanna.marta Rzeczywiście smutne... 28.11.09, 19:30
      Zgadzam się z tym, że trochę smutno się to czyta.
      My też mamy dwie wigilie i jeżdzimy, i nie narzekamy. Cieszymy się!
      Może nam łatwo, bo między moimi rodzicami a teściową jest tylko 20km
      i pewnie nie dalibyśmy rady obskoczyć dwóch miejsc, gdyby było np.
      500km.
      Najłatwiej byłoby nam zrobić wigilię u siebie, bo są małe dzieci,
      ale starsi ludzie (tu: nasi rodzice) mają swoje przyzwyczajenia i
      chcą Święta spędzać we własnych domach. A my nie będziemy się
      sprzeczać, wprowadzać nerwowej atmosfery. Święta nie po to są. Są po
      to, by w przyjemnej atmosferze spędzić czas z rodziną. Taka wigilia
      to przyjemność dla nas, naszych, rodziców, naszych dzieci. I skoro
      nas nie kosztuje wiele wyrzeczeń (najwyżej śpiące dzieci zapakujemy
      do auta), to czemu mamy upierać się przy swoim.
      A co do zgrania godzin kolacji wigilijnych w dwóch domach, to
      niestety wymaga to pewnej elastyczności ze strony mam. My
      dostosowujemy się do nich (jedziemy i tu, i tu, żeby ze wszystkimi
      pobyć), to one muszą trochę dopasować się do nas. Ktoś zrobi kolację
      szybcie, ktoś trochę później. To się da, tylko trzeba chęci. A
      wówczas jest po prostu fajna wigilia bez dąsów, fochów.
    • gamonia1983 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 28.11.09, 20:24
      Może wyjechać w góry, na zasłużony urlop? W ten sposób unikniecie
      konfliktu i odpoczniecie...

      Ja dziś pamiętam z dzieciństwa tylko jedne święta. Właśnie te, gdy
      wyjechaliśmy z rodzicami do hotelu w Rzeczce. Pamiętam to jako
      prawdziwe, beztroskie święta, gdy rodzice byli tylko dla nas.
      Pozdrawiam,
      Monia
    • moim_zdaniem Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 29.11.09, 11:13
      Trochę jestem zaskoczona rozmiarem, do jakiego urosła ta dyskusja.
      I trochę zawiedziona, aczkolwiek nie zdziwiona - w końcu taki z nas naród. Jak
      na początku zapytałam z pewną bezradnością "co robić?", głosy były, że jestem za
      miękka, zbyt mało asertywna, poddana mężowi i teściowej - dotąd nie wiem skąd
      taka myśl, nie mam własnego zdania. Napisałam więc, że zdecydowałam, że zrobię
      konkretnie: poinformuję o swojej decyzji teściową bez zbędnych ceregieli. Wtedy
      odezwały się głosy jaka jestem niewdzięczna, jak mnie źle wychowano, jaki ze
      mnie zły człowiek. Ludzie! Dziękuję za te nieliczne sensowne rady, które się tu
      pojawiały. Nie będę komentowała postów, w których pomimo moich wyjaśnien
      dlaczego nie zrobię Wigilii u siebie sugerowały z uporem maniaka, po raz 100-ny
      "zrób Wigilię u siebie".
      Jedno wiem, raczej nie pokuszę się więcej o rozwianie moich wątpliwości na
      forum, bo prawdziwe okazuje się przysłowie "gdzie dwóch Polaków tam siedmiu
      lekarzy" :-)
      W każdym razie bardzo dziękuję za rady i odpowiedzi.
      • sqz Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 29.11.09, 19:28
        Też spędzaliśmy świeta w rozjazdach, trochę u mojej matki troche u
        matki żony. W tym roku stwierdziliśmy że najlepiej będzie jak wszyscy
        od nas odpoczną i wyjeżdżamy na wczasy :)
      • wanilinowa Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 29.11.09, 19:31
        narodem sobie gęby nie wycieraj.
      • amuga Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 29.11.09, 19:44
        Jak
        > na początku zapytałam z pewną bezradnością "co robić?", głosy
        były, że jestem z
        > a
        > miękka, zbyt mało asertywna, poddana mężowi i teściowej - dotąd
        nie wiem skąd
        > taka myśl, nie mam własnego zdania. Napisałam więc, że
        zdecydowałam, że zrobię
        > konkretnie: poinformuję o swojej decyzji teściową bez zbędnych
        ceregieli.

        Bardzo mnie cieszy ze nie jestes asertywna, nie boisz sie tesciowej
        i meza ale w takim razie skoro taka jestes to powiadomilas wreszcie
        tesciowa czy nie?
        Przeciez zostalo niewiele czasu.
        • yafffa Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 30.11.09, 11:39
          A propos tego fragmentu:
          "Nurtuje mnie jeszcze jedno: jeśli postawię na swoim i w tym roku
          Wigilię
          spędzimy u mojej mamy, to w przyszłym u teściów. Co zrobię jeśli tak
          wypadnie,
          że za rok mój brat wyjedzie do teściów i mama będzie w Wigilię sama?"

          Co to znaczy: wypadnie? Moja droga, właśnie PO TO ustaliłaś raz a
          dobrze, że w lata parzyste tu, a w nieparzyste tam, żeby to dobrze
          funkcjonowało. Naprawdę trudno z bratem wcześniej ustalic, żeby w te
          właśnie lata bywał u mamy? Przecież ma na to ROK czasu:)
          My też mamy taki system i się sprawdza, inny jest nie do
          zrealizowania, bo nasze rodziny dzieli 250 km. Też mam brata,
          siostrę z rodzina, siostra ma samotnego teścia. Ale kiedy wie już w
          styczniu, że świąt z nim nie spędzi, nie jest problemem
          zorganizowanie mu wigilii u drugiej córki, wyjazdu do dalszej
          rodziny, przyjazdu z nim do moich rodziców itd itp itd itp.
          I też nie zgadzam się z opinią "bo tradycja, bo starsi ludzie i
          trzeba ich słychać, bo potem ich zabraknie i będziemy żałować".
          Wybaczcie, ale w momencie kiedy zakładam swoją rodzinę, to MOJA
          rodzina jest najważniejsza. Oczywiście, że rodzicami należy się
          opiekować na starość. Ale są granice uległości wobec ich żadań, nie
          można pozwolić, żeby ktoś za mnie decydował jak wygląda moje życie.
          • yoko0202 bzdury 30.11.09, 15:09
            yafffa napisała:

            > I też nie zgadzam się z opinią "bo tradycja, bo starsi ludzie i
            > trzeba ich słychać, bo potem ich zabraknie i będziemy żałować".
            > Wybaczcie, ale w momencie kiedy zakładam swoją rodzinę, to MOJA
            > rodzina jest najważniejsza. Oczywiście, że rodzicami należy się
            > opiekować na starość. Ale są granice uległości wobec ich żadań, nie można
            pozwolić, żeby ktoś za mnie decydował jak wygląda moje życie.

            coś ci się pomyliło - nie chodzi o żadną opiekę nad rodzicami, uleganie żądaniom
            i pozwolenie im aby decydowali na całym naszym życiu, i dziwię się że tego nie
            rozumiesz;
            tu rozmawiamy o JEDNYM JEDYNYM wieczorze w roku, bardzo specjalnym zresztą,
            gdzie komuś po prostu nie chce się tyłka ruszyć parę [a nie kilkaset] kilometrów
            żeby odwiedzić starą matkę/teściową.
            • tom.gorecki Tak, dokładnie, piszesz bzdury. 09.12.09, 10:14
              Matkę, starą czy nie, odwiedza się częściej, niz "podczas tego jedynego wyjątkowego wieczoru".

              Jak się pielęgnuje rytuały a nie kontakty rodzinne to tak się ma.
      • 05mileczka Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 01.12.09, 11:19
        Chyba po prostu jest tak, ze kazdy ma inne zdanie na ten temat i ma
        do tego prawo. Jeden ocenia Cie (i sytuacje) tak, inny inaczej.
        Jestesmy rozni. Ja sobie mysle, ze to nielatwa sytuacja, bo z jedenj
        strony swietnie byc silna i asertywna, ale z drugiej tez dobra dla
        rodziny (szczegolnie w czasie Bozego Narodzenia ;).
        Podejmij sama decyzje, uslyszalas rozne zdania.
        Pozdrawiam i trzymam kciuki!

    • carolla8 moim zdaniem 30.11.09, 11:44
      To nie Ty a Twój maz jest od tego aby informowac swoją mamę o takich decyzjach i
      sprawach. On tu jakoś nieobecny.

      • alikate Re: moim zdaniem 30.11.09, 11:58
        Powinno być schronisko na okres świąteczny dla samotnych matek,
        samotnych ojców, samotnych teściów. Umieściłoby się ich w takim
        schronisku i problem z głowy. Kto u kogo, itede, itepe...
        • luisapaserinni Re: moim zdaniem 02.12.09, 11:23
          niesamowite podsumowanie tej dlugiej dyskusji
          pytanie czy samotnosc w tłumie (jedzeniu i zabawie) nie jest gorsza?
          tak czy owak swieta bola
    • da-do Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 30.11.09, 13:00
      Moja rada - nie stresuj się tak.Każde pokolenie jest inne,ale Ty z mężem
      jesteście dorośli macie swoje życie.Nie dajcie się szantażować.Ja rozumiem swoje
      dzieci.Jadą,gdzie chcą,tylko wcześniej mi mówią/jestem samotną osobą/.Nie
      obrażam się.Spędzam święta z siostrą i jej rodziną ale jak nasze dzieci chcą z
      nami świętować to wigilia jest u siostry/obie nasze rodziny-9 osób/ a pierwszy
      dzień świąt u mnie i tak jest od lat,/zrobiliśmy tak dlatego,że ona miała
      malutkie dzieci i było im trudniej się przenosić a moje były większe już.Było
      tak jak żyli moi rodzice i mieszkali ze mną.Od lat bawimy się w różne
      gry,śpiewamy kolędy.Bierzemy w tym udział wszyscy.Było tak,gdy dzieci były małe
      i trwa 20 parę lat.Pozdrawiam :)
    • kachax Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 30.11.09, 16:15

      Objechali Cię tutaj równo od góry do dołu.

      Nie denerwuj sie ale mają sporo racji, Ty jesteś odp. za swoje i
      życie i swoje zdrowie. Ewentualnie Twój mąż, który powinien Ci w
      stanie ciąży pomagać.
      Wigilia ma być świętem! Rozumiem kłopot bo chcesz wszystkich
      zadowolić, ale tak sie nie da!
      Jeśli ktoś tego nie rozumie i Twoją decyzję jaka by ona nie była
      odbierze jako obrazę - machnij ręką - głupota nie jest uleczalna!

      My z mężem mamy moich rodziców 230 km od nas, a teściową 512, i do
      tego Babunię (od męża), 350 km. Więc jedziemy wczśniej do moich
      rodziców (musze pomóc przy kuchni), małżonek przywiezie babunię do
      moich rodziców (zawsze zaproszona) a potem w I dzień swiat
      pojedziemy do teściowej z babcią).
      Jak święta sie fajnie układały to robiliśmy wigilię z moimi
      rodzicami 1 dzień wcześniej - (sami wpadli na ten cudowny pomysł) -
      i była pełnowymioarowa wigilia i z 1 rodziną i z drugą. Pote oni
      jeszcze idą do koleżanki i maja drugą wigilię! Oczywiście że moja
      teściowa chciałaby abyśmy przyjechali przed swietami a zostali do
      sylwestra, rodzice tez by chcieli, no ale my ani tyle urlopu nie
      mamy...ani tez nie umiemy tyle usiedzieć w mieszkaniu i ciagle tylko
      jesc.. bo takie to u nas sa tradycje. Nawet jak sie odwiedzamy z
      inna rodzina to ciagle wszyscy czyms czestuja.
      I chco moze sie nie obrazaja jak odmawiamy 3 porcji pierogow czy 7
      rybki, to nadasani troche sa - ale coz - kto by sie przejmowal!
      Przeciez nie bede potem wymiotowac tylko po to aby komus zrobic
      przyjemnosc! I tak jezdze czasem z ranigastem czy innym cusiem, bo
      za duzo smazonego i zgaga...
      Acha, najpierw jedziemy do moich odziców bo trasa przez to miasto
      jest wygodniejsza i najdluzszy kawal do tesciowej mozna wtedy
      pokonac autostrada, a od nas do niej bezposrednio tylko "drogą
      śmierci" i po 1 próbie zrezygnowaliśmy..

      A Wy ktorzy ja tak skrzyczeliscie, uwazajcie, nie kazdy jest tak
      asertywny i potrafi postawic na swoim. A jeśli chce to zrobic, to
      szuka delikatnej metody - tego nie umiecie zrozumieć? Od razu trzeba
      wielki kubeł zimnej wody?
      Poza tym zalozenie ze wszyscy sie maja lubic i wykazywac
      zrozumieniem szczegolnie mnie smieszy - ludzie maja swoj punkt
      widzenia /chcenia i TIR racjonalnych argumentow nie jest w stanie
      tego zmienic. Mam taka teściową i co... żyje z tym jakoś, staram sie
      być miła i ona też (czasem chyba różnie nam wychodzi, bo super
      cierpliwa nie jestem... i szlag mnie trafia jak 5 rok wysluchuje
      tych samych bzdurnych arg., ale trudno, zamykam dziob i juz) Wiem ze
      każda matka chcialaby miec swoje dzieci blisko i pewnie bede taka
      sama... ale to malzonek powiedzial ze tam nie wroci bo nie bedzie na
      kupie z rodzina biedy klepac dla cudzej wygody... a wlasnego
      nieszczescia. Zapraszamy ja do siebie za to, moze przyjechac kiedy
      chce i na ile chce i czasem nawet przyjezdza. I fajnie, jest wtedy
      dosc wesolo, choc czasem mam serdecznie dosyc goszczenia w domu
      kogokolwiek.
      Grunt to nie dac sobie wejsc na głowe - wtedy wsio jest OK.
      • ledzeppelin3 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 02.12.09, 21:12
        Ciąża ciążą, cukrzyca cukrzycą, ale to są MAMY! Twoja i Męża...! jak możesz w
        ten dzień, jedyny dzień w roku, być z daleka od Tych, Które dały Wam Życie..????
        Gdzie tu magia świąt, gdzie miłość i bliskość..? Jest tylko egoiizm zapatrzonych
        w siebie i swój brzuch Młodych...! A może to Wasze ostatnie Święta w tym
        gronie..? Mamy są już wiekowe wszak. No i ta operacja kręgosłupa...! Ciąża to
        niechoroba a taka operacja kręgosłupa to proszę Ciebie prawie jak na otwartym
        sercu i jak Druga twoja Mama (przed czy po operacji- wszystko jedno)miałaby byc
        bez Syna? Wyobraź sobie Jej zapłakane oczy nad stygnącym karpiem, wyobraź sobie
        jej drżący podbródek przy śledziku i odpowiedz sobie na pytanie: Czy na tym ma
        polegać czar Świąt? Na tym?
        A dwie kolacje? Cóż, jak raz zjesz, nic się nie stanie, a Mamom przynajmniej nie
        będzie przykro. Pomyśl, ile się nagotowały!
        Zobacz, nawet w M jak Miłość cała Rodzina zasiada przy stole Razem. Czy Ty
        chcesz być wywrotową osobą i psuć ten Magiczny Wieczór dwóm osobom, bez których,
        nie ukrywajmy, nie byłoby Ciebie ani Twojej Ciąży..????
        Buziam, przytulam, pozdrawiam cieplutko i życzę Cudownych, Rodzinnych Świąt!!!!!
        • moreno68 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 03.12.09, 08:43
          Ledzeppelin3 pojechałaś ostro jak toksyczna matka.
          Jasne ciąża to nie choroba , a 8 miesiąc to wogóle luz.Niech je
          dziweczyna karpie x 2 , biega przez całą wigilę , a nawet puści
          pawia po takiej ilości byle zapłakane oczy matki były szczęśliwe:)
          • ledzeppelin3 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 03.12.09, 10:07
            ;)
            A jak :)
        • falka_85 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 03.12.09, 11:43
          ledzeppelin3 powinnaś harlequiny albo scenariusze południowoamerykańskich
          telenoweli pisać (polskie produkcje też mogą być w sumie np. takie M jak Miłość
          albo Klan). Patos taki że zęby bolą, szczególnie "Które dały Wam Życie" (a
          czemuż to dały nie z wielkiej litery?) oraz drżący przy śledziku podbródek.
          Emocje wzbudza też odpowiednie nagromadzenie wielokropków. Majstersztyk po prostu :D
        • justyna302 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 03.12.09, 17:54
          ledzeppelin3 napisała:
          (..........)

          Ja odbieram ten post jako żartobliwie przewrotny, kpiarsko-ironiczny, jako
          pastisz, prowokację i jeszcze jakiś inny przejaw wyrafinowanego i subtelnego
          poczucia humoru autorki, bo nie chce mi się wierzyć, że ledzeppelin3 widzi
          sytuację aż tak dramatycznie :)

          • ledzeppelin3 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 03.12.09, 17:56
            To przez ten cholerny Dom nad rozlewiskiem. Naczyta się człowiek głupot, to
            potem samo kuriozum pod klawiaturę podłazi
            • falka_85 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 03.12.09, 18:43
              Zapłakane oczy nad stygnącym karpiem też były niezłe :D
          • justyna302 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 03.12.09, 17:57
            I głupia dopiero się skapowałam, że tak właśnie miało być :)
    • krystyna-anna7 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 04.12.09, 07:14
      Wigilia to święto rodzinne. Tym piękniejsza im liczniejsza.Czy nie mozna zrobić
      wspólnej?
      Spędzić tego czasu razem , w spokoju, bez nerwów, bez pośpiechu.
      Każdy zrobi coś co wychodzi mu najlepiej, uśmiech , pogodna atmosfera- i to są
      święta!
      Moj Boże! ile oddałabym dzisiaj za wspólna Wigilię z moimi Rodzicami, Teściami,
      Babuniami i Dziadkami!
      A wy się wygłupiacie - każdy sobie - zostawić rodziców,, teściów, rodzeństwo i
      siedzeć > we własnym gronie< jak ktoś napisał - to czym ma sie wyróznić ta
      wyjatkowa kolacja od wielu innych w ciągu roku?!
      Róbcie tak dalej- wy tez kiedyś bedziecie stare, samotne a wasze ukochane dzieci
      niczego nie nauczone , bedą spędzać Wigilie we własnym gronie.
      Moja Wigilia jest inna- rodzinna, pelna ciepla, liczna , kazdy może tu przybyć,
      nie od parady stawiamy talerz dla wędrowca! My, synowa, syn, jej rodzice, wnuki,
      bracia, każdy samotny z rodziny wie ,ze jest mile widzany i zaproszony.
      Raz u nas, raz u synowej, raz u jej rodziców z modyfikacjami rodzinymi-ich lub
      nasze ciotki -babki. I tak juz bedzie do naszej śmierci. Mam nadzieje ,że
      później też tyle ,że będziemy z nimi we wspomnieniu.
      Pozdrawiam

      • zofijkamyjka Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 04.12.09, 20:10
        krystyna-anna7 napisała:

        > Wigilia to święto rodzinne. Tym piękniejsza im liczniejsza.

        ???????
        Co jest pieknego w dużej ilości nagromadzonego ludu?
    • lewania Moze sama zrob wigilie??!!! 04.12.09, 16:41
      Ja nie widze problemu. jesli obie strony tak chca z Wami spedzic
      wigilie to moze sama ja przygotujesz???

      az sie dziwie, ze takie oczywiste rozwiazanie nie wpadlo Ci do
      glowy...

      Ja mam na tyle dobrze, ze ktorzykolwiek rodzice robia wigilie to
      zapraszaja i tych drugich. Nawet moi dziadkowie zapraszaja na
      wigilie moich tesciow. I wtedy jest wesolo jak jest tak ok. 18 osob
      i ciasno jest, ale stol zastawiony, wszyscy razem - pieknie jest...
      • ledzeppelin3 Re: Moze sama zrob wigilie??!!! 07.12.09, 23:36

    • lescigales Re: Chcesz mieć spokój? 05.12.09, 15:43
      To nie są święta,tylko katowanie.Jeżeli wigilia jest dla mnie
      wyjątkowa to przygotowuję ją na WŁASNYCH warunkach,we własnym domu.U
      teściowej,na wigilii byłam raz.Najprościej powiem,że moje są o niebo
      lepsze.To tyle.Nawet mnie nie obchodzi co sobie myśli moja teściowa.Za
      nią się nie wychodzi za mąż.
      • osv A ty? 05.12.09, 16:52
        - masz wewnetrzny spokoj?

        Mocne i nieadekwatne slowa, to po pierwsze!

        - KATOWANIE?!!!
        - wigilia? ...to jest Wigilia i symbolika jej wymowy ma znaczenie
        nawet na frontach wojennych
        - nie wiesz, co tesciowa mysli o Tobie, ale my wiemy, co Ty myslisz
        o niej: wyglada to na glucha nienawisc!
        - wychodzac za maz, rodzina meza, a zwlaszcza jego matka, ma dla
        Twojej relacji znaczenie podstawowe. Juz dzis jestes zacieta i zla
        zarozumiala i butna. Jezeli dzis masz taki do niej stosunek, bo
        to przeciez nie chodzi tutaj tylko o Wigilie, to uwazaj, ranisz
        uczucia meza, do ktorych on NIGDY Ci sie nie przyzna, a Ty bedziesz
        musiala cale zycie udowaniac, ze jestes od niej lepsza.
        Spirala rywalizacji z matka meza jest zabojcza dla zwiazku!
        - nie zyjesz z mezem na bezludnej wyspie, zaborczosc i brak respektu
        dla innych/ w tym dla tesciowej / zle wrozy na przyszlosc.


        ...i jak tu juz ktos dodal, nie mieszalabym do tego narodu.
        Stawiajac publicznie pytanie, oczekujemy roznych odpowiedzi : )

        Oczywiscie rozmawiamy o rzeczywistych tesciowych, a nie wirtualnych,
        nieprawdaz? ; ))


        Doroslosc polega miedzy innymi na tym, ze podejmujemy wlasne decyzje,
        nie pytajac innych o zdanie.I odpowiedzialnosc jest wylacznie
        osobista.

        • lescigales Re: A ty? 05.12.09, 18:08
          Moja teściowa ,ja także,mamy się doskonale.Żadna z nas nie narusza
          prawa do swoich, tradycyjnych zachowań.Jeszcze raz napiszę,to nie jest
          trudno zrozumieć,za mąż wychodziłam za mojego męża,boże broń za
          teściową.Taki drobiazg; to było w 1972 roku.Nie dajcie się zwariować
          terrorystkom rodzinnym.Wigilia jest pięknym świętem,powinna być
          radosna,nie z przepoconą atmosferą.
          • oregano1 Re: A ty? 05.12.09, 23:06
            Wiesz,zazwyczaj szanuję odmienne "patrzenie "na świat ,ale w Twojej wypowiedzi
            ,znalazłam,duuuużą łyżkę dziegciu,Kochana,mamy swoje przyzwyczajenia i
            zwyczaje,które pomimo,ze odmienne należy szanować,to nic nie kosztuje,ani nie
            zoobowiazuje.każdy z nas chce zachować niezalezność i mamy do tego prawo,Po
            prostu starajmy się "otworzyć ",albo nie przeszkadzać ludziom z innymi poglądami.
          • oregano1 Re: A ty? 05.12.09, 23:19
            Założyłam swoją rodzinkę w tym samym czasie,nigdy nie było problemu z Kolacją
            Wigilijną,chyba naturalnie Rodzice dostosowali sie do nas,tak naprawdę to zależy
            od rodziców,moi zawsze liczyli się z moimi potrzebami,ja też wychodzę na przeciw
            moim dzieciom(teraz 2 ,zyskałam syna) i o to chodzi,szanujmy tradycje ,ale też
            zdanie "młodych"
        • lescigales Re: A ty? 05.12.09, 18:24
          "Symbolika jej wymowy...".Które to narody obchodzą jeszcze wigilię?
          Będę wdzięczna za podpowiedź.Oczywiście chodzi o 24 grudnia.Pozdrawiam
          • wioskowy_glupek Re: A ty? 06.12.09, 15:41
            Moim zdaniem możliwości są dwie:

            - Wspólna Wigilia
            - Wigilia u Twojej mamy...

            Skoro taka była umowa to musisz dotrzymać słowa, chcesz ją samą w to święto zostawic ???
        • ledzeppelin3 Re: A ty? 06.12.09, 23:02
          osv, ale cię musi Druga Mamma mocno trzymać za twarz
          Nie martw się, w niebie będziesz miała nagrodę.
          Buziam, przytulam, jestem z toba!
        • maj16 Re: A ty? 07.12.09, 13:56
          > Juz dzis jestes zacieta i zla
          > zarozumiala i butna. Jezeli dzis masz taki do niej stosunek, bo
          > to przeciez nie chodzi tutaj tylko o Wigilie, to uwazaj, ranisz
          > uczucia meza, do ktorych on NIGDY Ci sie nie przyzna, a Ty bedziesz
          > musiala cale zycie udowaniac, ze jestes od niej lepsza.
          > Spirala rywalizacji z matka meza jest zabojcza dla zwiazku!
          > - nie zyjesz z mezem na bezludnej wyspie, zaborczosc i brak respektu
          > dla innych/ w tym dla tesciowej / zle wrozy na przyszlosc.

          O rety, czyżbyś przybysz ze Średniowiecza zawitał na wątku? Rywalizacja z
          teściową o Pana Męża??? Respekt dla teściowej? Nie wystarczy zwykły takt i
          WZAJEMNY szacunek?

          A Wigilia rzeczywiście może być "katowaniem". Jeśli wspólne spędzanie tego
          wieczoru jest rozwiązaniem siłowym: bo tak wypada, bo "co ludzie powiedzą" - w
          efekcie wszyscy się męczą i z Wigilii zaczyna się robić prawdziwe piekiełko.


    • genny1 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 07.12.09, 07:14
      • genny1 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 07.12.09, 07:15
        Jak czytam te antyteściowe posty, to tylko jedno wiem na pewno.
        Szybciej, niż im się wydaje, te synowe zostaną teściowymi. No i
        wtedy przyjemnego czytania ...
        • ledzeppelin3 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 07.12.09, 23:37

          • genny1 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 08.12.09, 07:18
            Ależ nie mam zamiaru! Ja tylko chichoczę, dodaj, że złośliwie.
    • arekmiz Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 07.12.09, 13:11
      Ja tam mam prosto. Jedni rodzice mieszkają w Warszawie, drudzy koło
      Żywca. 400 km. Nie możemy być na 2 Wigiliach jednocześnie. Jednego
      roku tu, drugiego tam. I nikt nie robi problemów. :-)
    • maximaximaximaxi Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 07.12.09, 14:01
      Ja miałam ten sam problem, tylko, że nie dwie a trzy Wigilie bo moi rodzice
      rozwiedzeni do tego wszystkiego. W zeszłym roku podjęliśmy z partnerem decyzje,
      że aby nie urazić żadnej z naszych rodzin po prostu wyjedziemy tłumacząc to tym,
      że jesteśmy zmęczeni i musimy odpocząć a wiadomo - całej rodziny nie zabierzemy.
      Chcemy spędzić święta razem, w spokoju a nie nerwowo gonić aby wszystkim
      dogodzić. Pojedziemy do jakiegoś SPA które organizuje takie okazje i
      zaoszczędzimy sobie stresu niepotrzebnego.
    • anital36 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 07.12.09, 17:23
      Ta sama sytuacja co u nas co roku najpierw jedziemy do teściów na godz.16. później do moich rodziców na godz.19 i w sumie w swoim domu nie mamy Świat wogóle tylko choinka jest ubrana i stoi sama.
      W pierwszy dzień znów jedziemy do teściów a w drugi do moich rodziców i co roku tak samo .
      Ale w tym roku jest zmiana postawiłam na swoim i koniec z bieganiem po domach wigilie robimy w siebie w domu najbardziej cieszą sie dzieci mieszkamy w swoim domu już 7rok i teraz będziemy mieć swoją wigilię co za radość i pozostałe świętą tez spędzamy w domu nie obchodzi mnie że ktoś sie obrazi!!!!!
      I ty zrób tak samo wigilia powinna być u każdego w domu bo czuć wtedy że są Święta powiedz że żle się czujesz i musisz miec spokój i chcesz wigilie i Swieta spedzić u siebie w domu tylko ciekawe czy sie mąz na to zgodzi ....
      Pozdrawiam i życże powidzenie ;o)
    • kamyczek05 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 07.12.09, 17:55
      My tez zawsze wigilię spędzaliśmy w kilku miejscach bo moi rodzice założyli nowe
      rodziny więc miałam zawsze 2 wigilie a potem jeszcze doszli teściowie. W tym
      roku bunt- mój mąż powiedział, że chce w końcu odpocząć i od rodzinki i od
      kupowania kilkunastu prezentów. Kupił więc Alfa starze jeden prezent dla nas -
      wylot do Egiptu na święta i sylwestra. Już wszystkim zapowiedzieliśmy i naprawdę
      nam ulżyło.W końcu w święta wypoczniemy!!!!!
    • zielonomi1980 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 07.12.09, 21:49
      ja też mam dosyć takich świąt, najpierw wszystko w biegu, zakupy, sprzątanie
      itd, a później godziny przy stole... Najchętniej to bym gdzieś wyjechała. Tylko
      nie dostałam urlopu, więc żadne dalekie wojaże nie wchodzą w grę :(
      • ledzeppelin3 Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 07.12.09, 23:45
        Niby dorośli ludzie, a problemy mają jak dzieci. "Co powie mama?"
        Macie chu..wych rodziców. Moi sa szczęśliwi, jak ja jestem szczęśliwa. I moim
        dzieciom też to wpajam. Nigdy nie będę wiszącą na nich pijawą.
        Nie wyobrażam sobie wymagania od dorosłych dzieci, aby z małymi bachorkami
        telepały się 400 kilometrów tylko po to, aby było jak w reklamie Ludwika
    • anna-sara Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 08.12.09, 01:23
      Ciekawie to będzie w tym roku u mnie. Mam świeżego zięcia:) W jego
      rodzinie panuja super zwyczaje. Najpierw jest kolacja u jego
      rodziców. Rodzice i dzieci. Potem wszyscy pakuja sie do samochodów i
      jadą do matki teściowej, potem przemieszczają sie na drugi koniec
      miasta do rodziców teścia. W każdym domu oczywiście kolacja w pelnym
      wymiarze. Ciekawe, czy znajdą czas na wigilię u mnie. Córka
      powiedziala, że nie wyobraża sobie nie być w rodzinnym domu:) Do
      tego moja druga córka z narzeczonym. Już powiedziala, że jest
      proszona na kolację do jego rodziców. Nie wiem tylko, czy też jeżdzą
      do babc i dziadków:) Ciekawe, ciekawe, ciekawe...:) Chyba zamiast
      uroczyście, będzie nerwowo:) Ja w każdym razie pójde na każdy
      kompromis, lubię sokój.
    • ruda.ja Re: Jak powiedzieć teściowej - Wigilia osobno 08.12.09, 09:28
      spędzić wigilię razem, nie da się?? jeśli nie, to trzeba powiedzieć
      wprost i wyjaśnić rzeczowo czemu taki wybór.
      u nas normalnie jest tak, że spędzamy święta na zmianę raz u rodziców
      moich raz u rodziców mojego męża, choć od dwóch lat Boże Narodzenie u
      nas w domu (oczywiście sami, bo nikt d... nie chce ruszyć) i tak już
      chyba zostanie, bo nam jest zdecydowanie trudniej przemieszczać się z
      całym inwentarzem.
      a komentarz "jakaś tam teściowa" jest żenujący. ja swojej nie darzę
      płomiennym uczuciem ale gdyby nie ona nie byłoby mojego męża i
      wszystkiego co teraz mam, po za tym jakbyś się czuła/czuł gdyby ktoś
      powiedział tak o Twojej mamie?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka