Dodaj do ulubionych

Sekret Aleksandry

IP: 80.75.160.* 24.01.04, 02:25
Kolejna porcja belkotu na temat patriarchatu i przemocy wobec
kobiet oparta na stereotypach? Jezeli film jest jeszcze gorszy
niz opisuje to recenzja to chyba pojde protestowac pod kina.
Miejmy nadzieje ze film przejdzie niezauwazony. Ja biletu na
niego na pewno nie kupie.


www.nomarriage.com
Obserwuj wątek
    • Gość: Basia Re: Sekret Aleksandry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 14:06
      Bardzo lubię Pana czytać i oglądać, ale jedno słowo w tej
      recenzji do Pana nie pasuje!
      • shalai Re: Sekret Aleksandry 24.01.04, 14:19
        Ja odniosę się do recenzji filmu w piątkowym "co jest grane" autorstwa
        szanownego pmoss'a! Szczerze mówiąc, gdyby nie to, że jestem już po obejrzeniu
        filmu, to bym się porządnie wkurzyła na pana recenzenta! Opowiedział wszystko,
        co miało w filmie zaskakiwać! Jezu! Rozumiem, że nie uznał filmu za dobry (
        swoją drogą, zdarzają się filmy, którym pmoss daje 2-3 gwiazdki, a okazują się
        byc naprawdę spo ( i nie chodzi mi o jakies nędzne amerykańskie komedie) ), ale
        to nie powód, żeby odkrywac przed potencjalnym widzem wszystkie karty!! Wiedząc
        to wszystko, co pmoss łaskawie zdradza, przyjemnosc z oglądania filmu musi być
        bliska zeru. już i tak są tam dłuzyzny, które widza raczej irytują- w
        kluczowych momentach bohater wyłącza tv-, a kiedy się wie, czego człowiek ma
        się spodziewać, to takie momenty muszą wkurzac 3091233092 razy bardziej!!!!

        • Gość: @@@ moze chociaz tytul podacie oryginalny IP: 193.95.186.* 26.01.04, 19:35
          i kto gra, itd. to troche nieprofesjonalnie....
          • Gość: wujek Re: moze chociaz tytul podacie oryginalny IP: *.z064003172.nyc-ny.dsl.cnc.net 27.01.04, 17:01
            a tak w ogole to o co chodzi??? pan wojtek chyba odlecial
            dokladnie. jaki film? kto gra? o co chodzi??
            profesjonalny dziennikarz w morde kopany...
            • Gość: Hexen von Heute Re: moze chociaz tytul podacie oryginalny IP: *.acns.fsu.edu 28.01.04, 06:45
              "Alexandra's Project" - badziewny film


          • Gość: a odciela mu kutasa? IP: *.client.comcast.net 30.01.04, 08:23
            I to ma byc ten dramat? Ze ja za slabo walil?
            • Gość: ariva Sekret Aleksandry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 16:08
              film z pewnością prouszający ale nie jest to film o odwiecznych
              zmaganiach damsko-męskich a jedynie o jednym małżeństwie i ich
              problemach i nie jest to problem wagi światowej
              poza tym nie mogę zrozumieć tej kobiety, nie wiem czy sroga
              zemsta przyniosła jej satysfakcję, tkwiła w tym bagnie trochę na
              własną prośbę a potem o wszystko obwinia mężą... a mój chłopak
              (o dziwo) stanął po jej stronie tłumacząc sytuację przywiązaniem
    • Gość: Iza Re: Sekret Aleksandry IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 09:42
      Byłam na tym filmie.
      Jestem wstrząśnięta.
      Wywoływanie silnych emocji nie jest, oczywiście, jedyną miarą sztuki. Wobec
      tego ewentualne nienajlepsze recenzje krytyków filmowych są zrozumiałe.
      To, co wywarło na mnie takie wrażenie, to opowiedziana tam historia.
      Ten film powinien być obowiązkowy, dla tzw udanych małżeństw.
    • Gość: mdb Re: Sekret Aleksandry IP: *.tucows.com 30.01.04, 22:04
      Widzialem jakis czas temu, na festwalu w Toronto. Film jest
      doskonaly. Po pierwsze trzyma w napieciu. Po drugie postacie sa
      wyraznie i doskonale psychologicznie zarysowane.
      Po trzecie jest wieloplaszczyznowy: pokazuje sytuacje zarowno z
      perespektywy kobiety jak i mezczyzny. Mozna go odbierac jak
      alegorie, lub po prostu historie dwojga ludzi. W wielu momentach
      bylo mi szkoda jej, w rownie wielu jego. Trudno mowic o winie -
      winni sa tak naprawde oboje i o to w tym filmie chodzi.
      Pan recenzent chcial sie gornolotnie wypowiedziec. Troche nie
      wyszlo. Pal szesc - osmiesza tylko siebie, ale rownoczesnie
      krzywdzi trorcow filmu.
    • Gość: lionne Re: Alexandra Project IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.04, 12:05

      Nie wiem o co wam chodzi. Dlaczego czepiacie sie akurat tego recenzenta?
      Wszystkie recenzje odkrywają nam tajemnice, bo są oparte na scenariuszu filmu.

      Film jest poruszający. Czekałam na taki film długo, mowi wiecej o relacjach
      pomiedzy kobietami a mezczynami, nie wszystko jest dopowiedziane. Większość
      amerykańskich filmow, gazety typu Elle, Twój Styl i inne niemal za każdym razem
      przemycaja nam zlote rady, testy, badania, historie pelne stereotypow, totalne
      banaly!

      Ten film mowi wiecej, tam się rzeczywiście liczy niemal kazda sekwencja,
      zachęcam do uważnej obserwacji i uważnosci przy oglądaniu

      we wzajemnej relacji w związku rowniez
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka