25.01.04, 00:31
czy wierzycie w anioły?
bo ja własnie zaczelam:) (to gorzki usmiech ale prawdziwy)
Nawet jednego poznalam: nazywa sie Tomek i jest lekarzem i jest "inny" jak na
lekarza w baaaaaaaaaaaaaaaaardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu:) i nawet
nie wiem "skad on sie urwał" - chyba z nieba...:)))
Obserwuj wątek
    • Gość: miuśka Re: anioły IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.04, 01:03
      wierzę w anioły...a mój anioł stróż pewnie siedzi gdzieś teraz skulony w kącie
      i przygląda się moim "wyczynom"...o swojego aniołka też trzeba dbać..bo czasami
      nie ma siły aby dbać o Ciebie...pozdrawiam...
      p.s. chyba już późno, bo piszę jakieś pokręciołki... ;)
      • Gość: Gryzak Re: anioły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 01:08
        Wierzę w anioły! Mój anioł stróż jest tłusty, trochę cyniczny i ma pociąg do
        butelki (dlatego czasem spóźnia się z interwencją :)). Łazi za mną i chyba
        niespecjalnie się cieszy, że przydzielono go do takiej psychopatki. Ale nie
        zamienię go na żadnego innego, zżyliśmy się przez te dwadzieścia parę lat.
        • Gość: miuśka Re: anioły IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.04, 01:11
          "i ma pociąg do butelki (dlatego czasem spóźnia się z interwencją"
          grunt, to dobre wytłumaczenie :) pozdrawiam
          • hehe.he Re: anioły 25.01.04, 01:19
            a nie czujecie skrepowania w czasie seksu jak sie wam wasze anioly przypatruja?
            hehe
            • Gość: Gryzak Re: anioły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 01:24
              Nie czuję najmniejszego skrepowania, jestem do niego tak przyzwyczajona, że
              czułabym się niepewnie, gdyby gdzieś zniknął :D
              Zresztą on zwykle wtedy zasypia.
            • gepart_czester Re: anioły 25.01.04, 01:36
              oj hehe
              nie ukrywam, ze jak dla mnie jestes infatylny
              nie chodzilo mi o bzykanie, no ale jak na twoj poziom to mozna rozpatrywac bo z
              sferze sexu
              wiesz ten aniol to czlowiek, z dobrym sercem,ktory mi pomogl
              i nie ma to nic wspolnego z twoim poziomem - newet sie nie widzielismy i nigdy
              nie zobaczymy i nikogo to nie obchodzi
              bo chodzi o czyjes zycie, ale ty wszystko musisz tak obrzydzic

              hehe.he napisał:

              > a nie czujecie skrepowania w czasie seksu jak sie wam wasze anioly
              przypatruja?
              > hehe
              • Gość: Rudik Re: anioły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 01:55
                Czester, nie złośc sie na hehe, bo jego wypowiedź odnosiła się do do tych
                pozostałych tekstów. Nie każdy jest zorientowany w twojej sytuacji, a temat
                sformułowałaś tak (czy wierzycie w anioły), że można go dowolnie interpretować.
                • hehe.he Re: anioły 25.01.04, 02:02
                  dziekuje rudik . dokladnie o to mi chodzilo
                  hehe

              • hehe.he Re: anioły 25.01.04, 02:06
                do czestera:

                przeczytaj tej wątek i co napisalas i powiedz mi skad ja mam wiedziec o co ci
                chodzi?
                hehe
              • ron76 sama jestes infantylna 25.01.04, 03:14
                w obnoszeniu sie wszędzie swoim bólem i cierpieniem.
                Po ulicach też biegasz i wszystkim to wykrzykujesz?
                Takie sprawy wymagają wyciszenia i skupienia a nie szopki godnej opery mydlanej
                wkurzylem sie bo juz troche przesadzilas z tym wszystkim.
                Oczywiscie co do bólu jaki teraz masz nic nie mam i skladam ci wyrazy
                wspołczucia ale zluzuj troche bo niedlugo oprocz twojego problemu i spraw
                pobocznych z nim zwiazanych nie bedzie co czytac.
                moze pojdz z tym na forum psychologia albo zdrowie?
                i nie pisz mi czasem ze nie wiem co to smierc albo bol, dobrze?
                • gepart_czester Re: sama jestes infantylna 25.01.04, 09:52
                  nie obmosze sie z tym na ulicy
                  studiuje, pracuje, rozmawiam ze znajomymi i nawet sie usmiecham
                  ale zamierzam sie wyladowywac z cierpienia tu na forum - mi to pomaga
                  mow sobie co chcesz - czy sie obnosze czy nie - dla mnie jest to sposob
                  tak na prawde wszyscy tu jestesmy tylko literkami
                  ja sobie zalozylam, ze bede yu mowic o czym tylko pomysle - chce wyrzucic to z
                  siebie tak daleko jak sie da
                  po was - po obcych to splynie jak po kaczce bo tak naprawde niko nie obchodzi
                  sytuacja jakiegos geparta a mi to pomaga

                  a co do anilow - to nie wiem skad sie wziol ten czlowiek - jest lekarzem i
                  napisal mi kilka bardzo cennych uwag
                  jest przypadkiem zupelnej bezinteresownosci
                  ba nawet nie wiem z ktorego forum on jest - chyba ze zdrowoa, ale nie mam
                  pojecia
                  poswiecil swoj czas i podzieli sie wiedza - dla mnie jest aniolem
                  nie pisze ci co to smierc czy bol - tak kazdy sie z tym styka i kazdy reaguje
                  inaczej
                  ron wymijaj moje watki z daleka bo bede bardzo monotematyczne

                  ron76 napisał:

                  > w obnoszeniu sie wszędzie swoim bólem i cierpieniem.
                  > Po ulicach też biegasz i wszystkim to wykrzykujesz?
                  > Takie sprawy wymagają wyciszenia i skupienia a nie szopki godnej opery
                  mydlanej
                  > wkurzylem sie bo juz troche przesadzilas z tym wszystkim.
                  > Oczywiscie co do bólu jaki teraz masz nic nie mam i skladam ci wyrazy
                  > wspołczucia ale zluzuj troche bo niedlugo oprocz twojego problemu i spraw
                  > pobocznych z nim zwiazanych nie bedzie co czytac.
                  > moze pojdz z tym na forum psychologia albo zdrowie?
                  > i nie pisz mi czasem ze nie wiem co to smierc albo bol, dobrze?
            • anahella Re: anioły 25.01.04, 10:57
              hehe.he napisał:

              > a nie czujecie skrepowania w czasie seksu jak sie wam wasze anioly
              przypatruja?
              > hehe

              oj hehe bardziej jestem skrepowana jak gapi sie gdy dlubie w nosie. No bo nosy
              to anioly chyba maja a genitaliow przeciez nie.
    • triss_merigold6 Też by mi się przydał taki lekarz-anioł 25.01.04, 01:17
      w podobnym do Twojego problemie. Ściskam Cię gepardku serdecznie.
      • Gość: Dagmara Re: Też by mi się przydał taki lekarz-anioł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 01:31
        Przeczytałam inny twój wątek i już wiem o co chodzi :((( Sciskam za łąpkę
        gepardzie, cieszę się, że znalazłaś anioła, który Cie podniósł na duchu.
    • Gość: jendza Re: anioły IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 25.01.04, 11:04
      Wiesz Gepartku, mysle, ze to wcale po nas
      tak znowu nie splywa...:))
      Mam nadzieje, ze wlasnie dlatego pomoze...:))
      Zagladam do Twoich watkow.
      Nie pisze.
      Pomodle sie. To moj sposob, by jakos probowac
      pomoc...

      Trzymaj sie mocno!
      Mysli z serca Cioci sle...:)!
      Triss tez!

      j.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka