Dodaj do ulubionych

Dziewczyna bez prawa jazdy

09.12.09, 23:58
Takie pytanie troche od d...y strony, ale co sadzicie o kobietach,
ktore nie maja prawa jazdy? Tak, ja nie mam ;) Nie wiem dlaczego,
ale nie czuje sie "na silach" aby prowadzic samochod, czuje, ze
bylabym zlym kierowca i mam 24 lata i nie mam prawa jazdy ;) W
sprzeczce chlopak mi to wytknal i zaczelam sie zastanawiac, jak
bardzo duzy to jest minus..? Czy gdybyscie uslyszeli, ze jakas panna
nie ma prawka, pomyslelibyscie sobie cos w stylu ze np. jaka
niezaradna?
Obserwuj wątek
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 00:03
      Ja nie mam prawa jazdy, a jestem feministka;)
      • minasz Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 23:15
        feministka? raczej pierdoła zalezna od faceta hehehe
        • real_mayer Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 11.12.09, 13:34
          minasz napisał:

          > feministka? raczej pierdoła zalezna od faceta hehehe

          Ja nie mam i od faceta nie jestem uzależniona, wiesz są jeszcze autobusy i
          taksówki. Nie każda kobieta biegnie z byle czym do faceta, masz jakieś mylne pojęcie
    • erillzw Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 00:03
      Nie. Moja kumpela nie ma prawka bo nie czuje sie pewnie w uacie i
      uwaza ze sie nie nadaje.
      Prawo jazdy dla mnie nie jest wyznacznikiem czyjej poradnosci.
      • sta-fraszka Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 00:17
        erillzw napisała:

        > Nie. Moja kumpela nie ma prawka bo nie czuje sie pewnie w uacie i
        > uwaza ze sie nie nadaje.
        > Prawo jazdy dla mnie nie jest wyznacznikiem czyjej poradnosci.

        No.
        Ja tak samo kropka w kropke.

        Mialam sie kiedys nauczyc ale przy pierwszym skoku auta ojciec sie na mnie
        wydarl a brat zaczal drwic.
        No to stwierdzilam, ze jako iz chwilowo nie jest mi niezbedne nie zamierzam sie
        narazac na takie stresy.

        I nadal gleboko wierze, ze w sytuacji podbramkowej naucze sie i tyle.
        • malinka3211 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 09:41
          moze chcial bys go po imprezie o domku wozila? :)
          • dioskorides rzecz w tym 10.12.09, 15:01
            Że facetów a przynajmniej mnie drażni nie tyle brak prawka, tylko
            wasze wkręcanie sobie "nie dam rady", "wiem że bedę złym
            kierowcą" "nie potrafie i już" to tylko głupie wymówki, samochód jak
            komputer nigdy nie robi nic samo i nigdy nie jest mądrzejsze od
            właściciela. Samochód nie jest piekielnym mechanizmem który robi co
            chce, jest maszyną która jest do opanowania przez przeciętną zdrową
            na ciele i umyśle osobę.
            Nienadawać to sie może niewidomy, sparaliżowany, człowiek bez
            kończyn albo chory psychicznie.
            Wy poprostu znaleźliście sobie wymówkę aby tylko nie zaznać stresa
            związanego z egzaminem i nauką jazdy i robicie z siebie sieroty i
            lebiegi, a to najbardziej drażni facetów a nie sam fakt braku prawka.
            • pureangel Re: rzecz w tym 10.12.09, 15:13
              coś w tym jest.
              uwazam
              , ze w dzisiejszych czasach prawo jazdy jest tyak samo niezbędne jak
              umiejętność korzystania z komputera czy znajomośc angielskiego .
              bez tego zawsze bedziecie musiały sie prosic kogos o pomoc, w
              przewiezieniu czegos, odebraniu skądś itp.

              Poza tym prawo jazdy bywa niezbedne nawet przy szukaniu pracy, takze
              biurowej
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 00:04
      No ale co Ci konkretnie chlopak wytknal?
      Ja tam czuje sie zaradna;) mam numer na taksowke i jak potrzbuje sie gdzies
      przejechac to dzwonie.
    • rzeka.chaosu Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 00:16
      Ja nie mam, ale prowadzić nawet trochę potrafię ;P Jeżdżę komunikacją miejską -
      szybciej jest :) Jeśli ktoś nie potrzebuje to niech nie robi. Samochód potrzebny
      m jest głównie na większe zakupy, ale od tego mam zawsze jakiegoś szofera :D
      Debilizm to jest zrobić prawko i nie jeździć, zapomnieć jak się jeździ, ale
      paplać, że się ma to prawko (pozdro ciocia :P).
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 00:21
        A ja mysle, ze kazda umiejetnosc sie przydaje. Ale prawo jazdy na razie musi u
        mnie poczekac. No bo faktycznie, komunikacja miejska w sumie lubie (mozna se
        poczytac), w miescie korki, samochody drogie w utryzmaniu, dymia i
        zanieczyszczaja. A poza tym, jak ladna pogoda, to szkoda wsiadac do auta, jak
        brzydka to niebezpencznie;)
        Najbardziej to sie chce wracac samochodem z imprez, bo noc, nieprzyjemnie i
        jestem pijana, no ale przeciez na imorezy i tak bym autem nie jezdzila.

        No ale kiedys na pewno zrobie;)
    • liisa.valo Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 00:26
      Wiesz co, ja mam prawo jazdy, ale od jakiegoś czasu jestem tzw. niedzielnym
      kierowcą, tj. jak dorwę czyjś samochód, to siadam :) Ale na co dzień żyję bez
      samochodu i nie wiem, czy jesli się z tego nie korzysta, to samo posiadanie
      papierka aż tyle zmienia.
    • kaatrin Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 00:50
      Ja mam prawo jazdy, ale ze wzgledu na to, ze nie mamy auta, rzadko
      prowadze i musze powiedziec, ze po kilku miesiacach bez kontaktu z
      samochodem mam uczucie, ze sobie nie poradze, ze zapomnialam i ze
      jestem zlym kierowca. Po pieciu minutach prowadzenia uczucie
      przechodzi.
      Mysle, ze to Twoje "nie czuje sie "na silach" aby prowadzic
      samochod, czuje, ze bylabym zlym kierowca" jest podobne jak to
      moje. Moze sprobuj swoich sil? :-)

      Wygodnie nie miec prawka, nikogo odwozic nie trzeba ;-) Piwko zawsze
      mozna wypic... Chlopak zazdrosny i tyle.



      • erillzw Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 01:09
        kaatrin napisała:
        > Wygodnie nie miec prawka, nikogo odwozic nie trzeba ;-) Piwko
        zawsze
        > mozna wypic... Chlopak zazdrosny i tyle.

        Ja tam uwazam, ze wozenie sie autem ktore sie samemu prowadzi to
        dopiero wygoda. To nic, ze stoisz w korku.. siedziesz w swoim
        fotelu, twoja muzyka Cie otacza, nawet zapach jest taki jak Ty
        lubisz. I nawet jak marnujesz godzine w orku to przynajmniej na
        swoim terytorium ;)
        • kaatrin Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 02:03
          :-)
          To racja, dlatego zachecalam do sprobowania.
          Tym niemniej ja uwazam sie za szczeciare, bo mam wszedzie blisko i
          chodze wszedzie na piechotke i to jest dla mnie prawdziwa wolnosc...
    • saraisa Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 00:52
      heh, ja też nie mam prawka, a mam 26 lat :>
      najlepsze, ze parę razy się do tego zabierałam, ale zawsze mi byo nie po drodze
      dojśc na kurs... uważam, że prawko to co innego niż studia etc, zawsze można
      zrobić, w końcu sam kurs to miesiąc jazdy też miesiąc .. jednym słwoem jest to
      do zrobienia :>
      aczkolwiek ja jestem dość nieporadna, więc w stereotyp się wpisuję :P
    • stokrotka_beauty Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 01:00
      buraczek86 napisała:

      > Takie pytanie troche od d...y strony, ale co sadzicie o kobietach,
      > ktore nie maja prawa jazdy? Tak, ja nie mam ;) Nie wiem dlaczego,
      > ale nie czuje sie "na silach" aby prowadzic samochod, czuje, ze
      > bylabym zlym kierowca i mam 24 lata i nie mam prawa jazdy ;) W
      > sprzeczce chlopak mi to wytknal i zaczelam sie zastanawiac, jak
      > bardzo duzy to jest minus..? Czy gdybyscie uslyszeli, ze jakas panna
      > nie ma prawka, pomyslelibyscie sobie cos w stylu ze np. jaka
      > niezaradna?
      tak, ja bym tak pomyslala, ale przyznam się do jednego. po zdaniu egzaminu 5 lat nie jeździlam. teraz śmigam, aż miło. warto się przełamać:).
    • jane-bond007 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 01:19
      no troche to minus :) prawko bardzo sie przydaje w najrozniejszych
      sytuacjach a juz szczegolnie jak jestes mamą, pomyśl ze nie musisz
      dzwonic, prosic czy gonic na przystanek, ja teraz sobie inaczej jak
      zejsc do garazu i pojechać gdzie mam ochote czy potrzebe nie
      wyobrażam ;) siedze sobie w samochodzie, gra muzyczka jest mi cieplo
      i nic na mnie nie pada ;)
      • lacido Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 14:06
        Jane posiadanie prawka to nie wszystko, trzeba mieć auto żeby się nie prosić i
        być niezależną :)
        • jane-bond007 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 11.12.09, 11:26
          o :) zapomniałam o tej drobnostce ;))
          • lacido Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 11.12.09, 21:00
            ja też dopóki nie odebrałam prawka ;)))
    • ind-ja Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 02:26
      ja tez nie mam.Kiedys na pewno zrobie,choc kierowca bede do d..y,ot nastepna
      baba za kierownica.a co do faceta.Tylko sprobowalby narzekac,ze nie mam.Razem
      pracowalismy na jego prawko i auto,wiec jakby tylko zaczal miauczec,ze nie
      mam,dostalby po rajtach.Zreszta prosilam,go,zeby mnie nauczyl prowadzic i
      skonczylo sie na jednym razie bo za glosno sie dre,ze nas zabije(tuz po
      odpaleniu silnika).Musze znalezc dobrego instruktora.Poki co inne takie mnie nekaja.
    • leni6 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 03:05
      Nie jestem chlopakiem, ale sie wypowiem.

      Ja czasem zwracam uwage na to ze ktos nie ma prawa jazdy. Podchodze do tego
      roznie w zaleznosci od powodu. Jak ktos nie robi, bo nie ma dostepu do
      samochodu, nie ma kasy na prawko lub nie ma potrzeby jezdzic to ok, uwazam za
      normalne. Natomiast, gdy nie ma tego prawka osoba ktora ma kase, dostep do
      samochodu i do tego potrzebe jeżdżenia (przejawem jest to ze regularnie ktos
      musi ja gdzies wozic) to uwazam, ze taka osoba jest leniwa i wygodnicka.
      • deodyma Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 09:28

        Natomiast, gdy nie ma tego prawka osoba ktora ma kase, dostep do
        > samochodu i do tego potrzebe jeżdżenia (przejawem jest to ze
        regularnie ktos
        > musi ja gdzies wozic) to uwazam, ze taka osoba jest leniwa i
        wygodnicka.



        a dla mnie osoba leniwa i wygodnica to taka, ktora jezdzi autem po
        chleb lub buleczki, chociaz sklep znajduje sie zaledwie 100-200
        metrow od jej domu:)
        a dupa rosnie, bo od czasu do czasu pieszo moglaby sie przejsc,
        prawda?
    • havana28 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 07:07
      Nie mając prawa jazdy sama siebie się ograniczasz. Po co?
      Chłopak bardzo słusznie Ci to wytknął.
      • grassant Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 07:56
        havana28 napisała:

        > Nie mając prawa jazdy sama siebie się ograniczasz. Po co?
        > Chłopak bardzo słusznie Ci to wytknął.

        a Ty masz skończony kurs pilotażu? Nie? Czemu tak ograniczasz się?
        Pełzasz zaledwie, stojąc w korkach, zamiast wznieść sie ku niebu i
        lecieć, lecieć ponad chmurami.
        • wacikowa Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 08:10
          "Szacun" grassant:)
          Wyjąłeś mi to z ust:)
          • grassant Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 08:17
            wacikowa napisała:

            > "Szacun" grassant:)
            > Wyjąłeś mi to z ust:)

            Ooo, to dla mnie wielki zaszczyt. podbudowałaś mnie na cały dzień :)
            Miłego! :)
        • havana28 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 09:23
          > a Ty masz skończony kurs pilotażu? Nie? Czemu tak ograniczasz się?
          > Pełzasz zaledwie, stojąc w korkach, zamiast wznieść sie ku niebu i
          > lecieć, lecieć ponad chmurami.

          Nie mam, bo nie miałabym gdzie wylądować. Ale jak mi pod firmą wybudują lotnisko, to na pewno skończę.

          A autorka sam siebie organicza pod względem wyboru zatrudnienia (praca wymagająca prawa jazdy), miejsca pracy (trudny dojazd komunikacją publiczna), sposobu spędzania czasu wolnego (nie moze wyskoczyć sobie na weekend nad morze, rzeke, jezioro, wynając samochodu za granica). Chłopak sie słusznie wkurzył, bo jeśli ma do niej konkretne plany, to ON bedzie ją musiał w przyszłości wszędzie wozić...
          • jane-bond007 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 12:39
            Nie mam, bo nie miałabym gdzie wylądować. Ale jak mi pod firmą
            wybudują lotnisk
            > o, to na pewno skończę.


            :D :D
    • tow.ortalion Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 08:21
      Może o zupełnie inną jazdę mu chodziło?
      • wyzuta Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 08:34
        tow.ortalion napisał:

        > Może o zupełnie inną jazdę mu chodziło?
        >
        taa, najeźdźca :))
        • tow.ortalion Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 08:59
          wyzuta napisała:


          > >
          > taa, najeźdźca :))

          ------------------------

          Miałem na myśli łyżwy i jazdę na lodzie.
    • pocket.size Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 08:39
      Ja zrobiłam prawo jazdy rok temu (mam 25 lat). Nie robiłam w liceum, ani na
      studiach, bo nie miałam auta i nie było mnie stać. Poszłam na kurs jak tylko
      dostałam pierwszą pracę. Po pierwsze dlatego, że mój partner ma samochód i było
      to uciążliwe, że mnie zawsze można zawieźć, a jego nigdy (zawsze ja pijąca na
      imprezie :) Czułam się głupio i jak tylko mogłam sobie pozwolić, to zrobiłam.
      Poza tym uważam, że dobrze mieć prawo jazdy w CV. Pracodawcy patrzą na to, nawet
      jeśli stanowisko mało ma wspólnego z jazdą samochodem (podobnie jak wymaganie
      znajomości angielskiego i obsługi komputera do składania biżuterii - mój
      przypadek, mocno się zdziwiłam na rozmowie jak się dowiedziałam o co chodzi, bo
      z ogłoszenia wynikało, że praca biurowa).
      Część moich koleżanek nie ma prawa jazdy i nigdy nie myślałam o nich jako
      niezaradnych. Ale część, która zrobiła mówi, że nie pamięta jak to było przed
      zdaniem egzaminu :) Ale one jeżdżą na co dzień.
    • tarantinka Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 08:42
      bez znaczenia czy to chłopak czy dziewczyna - prawo jazdy wygodnie
      jest mieć.
    • izabellaz1 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 08:57
      buraczek86 napisała:

      > nie czuje sie "na silach" aby prowadzic samochod, czuje, ze
      > bylabym zlym kierowca

      a moim zdaniem, to jest odpowiedzialne podejście do sprawy. To przydatna
      umiejętność, ale...nie każdy musi być kierowcą.
    • fruzik83 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 09:15
      Nie mogłabym nie mieć prawa jazdy,zrobiłam jak miałam 17 lat i prostu wsiadam i jadę :). Jak dla mnie to dziwne nie mieć prawa jazdy, ale ty jako dziewczyna to może troszkę inaczej, bo chłopaka bez prawka to już sobie nie wyobrażam.;)
    • deodyma Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 09:24
      mam 34 lata, nie mam prawa jazdy:)
      moja siostra cioteczna ma 26 lat, nie ma prawa jazdy.
      znam sporo babek, ktore nie maja prawa jazdy i nikt z tego powodu
      glowy nam nie suszy.
      gdyby moj maz sie o to mnie czepnal, wysmialabym go.
      robic prawa jazdy nie chce i juz.
      moze kiedys...
    • ha_nuta Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 09:24
      Ja póki co nie mam, aczkolwiek w niedalekiej przyszłości planuję zrobić.
      Mieszkam na obrzeżach miasta i dojazd do pracy czy znajomych (autobusem) zajmuje
      mi min. godzinę. Strata czasu. A i na taksówki np. z imprezy czy kina wydaję
      majątek ;/ Czas odłożyć pieniądze (w moim przypadku zawsze były WAŻNIEJSZE
      wydatki) i w końcu się za to zabrać. Zwłaszcza, że kupno samochodu używanego nie
      jest teraz jakimś luksusem. W zasadzie każdego na to stać ;)
    • sundry Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 10:03
      Nie rozróżniam w tej kwestii kobiet i mężczyzn. Aktywne korzystanie
      z samochodu po prostu bardzo ułatwia życie.
    • stinefraexeter Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 10:19
      Nie uznaję argumentów, że człowiek bez prawa jazdy jest leniwym nieudacznikiem.
      Nie ma obowiązku posiadania prawa jazdy, a patrząc na kierowców na drogach można
      się pokusić o stwierdzenie, że niektórzy nigdy nie powinni tego egzaminu zdać.
      Wytykanie komuś w kłótni, że nie potrafi prowadzić samochodu jest tak samo
      idiotyczne i chamskie jak wytykanie komuś innemu, że nie mówi płynnie po
      francusku. Zwykłe czepialstwo i chęć dokopania. Pewnie facet nie miał się czego
      przyczepić, więc wyskoczył z tą jedną rzeczą, w której czuje się od ciebie
      lepszy. Na zasadzie: może i jestem gnuśniejącym przed tv nierobem, ale
      przynajmniej mam prawko, a ona nie" ;)
      Mam nadzieję, że puściły mu nerwy pod wpływem chwili i że był to wyskok
      jednorazowy, bo jeśli nie, to wygląda na to, że on cię w ogóle nie lubi i chce
      dokuczyć.
    • agnieszka86_0 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 11:40
      To jest tylko wymowka"nie bylabym dobrym kierowca"skad wiesz jak nigdy nie
      probowalas?Lub "nie czuje sie na silach"co to oznacza wlasciwie?Zwykla wymowka
      bo poprostu jestes zbyt wygodnicka.
      W dzisiejszych czasach to wstyd nie miec prawa jazdy.Bedziesz do konca zycia
      liczyc na darmowe taxi chlopaka?Tak,pomyslalabym ze jest wlasnie niezaradna
      zyciowo lub poprostu zbyt leniwa zeby sama sie czegos nauczyc,a moze to wymowka
      zeby ciagle chlopak Cie wozil?Tez znam takie panny w stylu nie mam prawa jazdy
      bo wszedzie facet mnie wozi,a co jesli tego faceta pozniej nie bedzie?Znajdziesz
      drugiego z autem?Czy bedziesz liczyc na siebie?Nie dziwie sie Twojemu chlopakowi
      ze sie wkurzyl,bo wlasnie jest to irytujace taka kula u nogi
      • sarawi Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 12:09
        A ja uwazam, ze jesli ktos sie do tego nie nadaje i potrafi sie sam
        przed soba szczerze do tego przyznac, to nie powinien wsiadac za
        kierownice - Niektorzy ludzie po prostu nie sa stworzeni do
        prowadzenia pojazdow, stwarzaliby na drodze tylko zagrozenie dla
        innych i dla samych siebie. To nie ma sensu. I nie wmowi mi nikt, ze
        to nieprawda - to tak jak ja, nigdy nie bede kucharzem,
        matematykiem, mechanikiem, bo sie do tego nie nadaje. Do jezdzenia
        autem tez mozna nie miec predyspozycji i lepiej nie robic niczego na
        sile.


        PS: ja mam prawo jazdy, 5 kategorii. I 24 lata.
        • sundry Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 12:15
          Kucharzem nie będziesz,ale obiad możesz ugotować. Matematykiem
          nie,ale obliczenia związane z domowymi rachunkami chyba wykonasz?
          Mechanikiem niekoniecznie, ale hmm,żarówkę wkręcisz? Nikt nie musi
          być od razu Hołowczycem, ale pojechanie po zakupy do marketu czy do
          pracy to naprawdę nie jest jakieś wyzwanie.

          PS Nie,nie nadawałam się do jazdy autem.Czas przeszły.
        • agnieszka86_0 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 12:17
          5 kategori?:O To gartuluje!Ja tylko skromne 2:)
          Ale to fakt,niektorzy sie rzeczywiscie nie nadaja ale to skrajne przypadki i
          chyba moze to ocenic jak sprobuje,a nie z gory zakladac ze to nie dla niej i
          napewno sie nie uda.
          • hitherto Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 22:01
            agnieszka86_0 napisała:

            > 5 kategori?:O To gartuluje!Ja tylko skromne 2:)
            > Ale to fakt,niektorzy sie rzeczywiscie nie nadaja ale to skrajne przypadki

            A ja zgadzam sie z sarawi. I mysle ze wiele osob ktore maja w kartoniku wiecej
            niz jedna kategorie mysli podobnie. Moim zdaniem wcale nie sa to skrajne
            przypadki. Mnostwo ludzi jezdzi zle, nieuwaznie, bez szacunku dla predkosci, bez
            wypoczecia. Kursy tez nie wyjasniaja fizyki samochodu, nie przygotowuja do
            trudnych warunkow, nie podkreslaja jak wazna jest pelna koncentracja.

            Malo kto z tych podkreslajacych ze to wstyd nie miec prawa jazdy zastanawia sie
            nad tym ze samochod to nie jest mikser czy laptop ktory w najgorszym razie urwie
            jednego palca albo zepsuje oczy. To jest poltorej tony zelastwa, poruszajace sie
            z olbrzymia predkoscia.

            Latem jezdze motocyklem i przeraza mnie wizja pani basi ktora wlasnie czyta smsa
            i wyjezdza mi z podporzadkowanej, pana mietka ktory przeladowanym zukiem jedzie
            metr za mna i w razie hamowania rozmasli mnie na placek, kasi w yarisie swiezo
            po kursie ktora nie spojrzy w lusterko skrecajac w lewo i przewroci mnie o
            kraweznik, lysego w bmw ktory w deszczu bedzie sie popisywac i wyprzedzac mnie
            zajezdzajac mi droge, gdy na sliskim nie mam jak wyhamowac, pani prezes ktora
            wyprzedzajac wyjedzie mi na czolowe, a gdy bede zdychal na asfalcie zadzwoni do
            znajomego policjanta zeby wyszlo na to ze to moja wina.

            Ludzie, nie kazdy musi jezdzic samochodem, a zwlaszcza nie ktos kto uwaza ze sie
            do tego nie nadaje.
        • mini_kks Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 15:43
          sarawi napisała:
          > PS: ja mam prawo jazdy, 5 kategorii. I 24 lata.

          Wow, niezła jesteś :)) Mnie kusi, żeby zrobić jeszcze na motor :)
          • sarawi Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 16:34
            mini_kks napisała:

            > sarawi napisała:
            > > PS: ja mam prawo jazdy, 5 kategorii. I 24 lata.
            >
            > Wow, niezła jesteś :)) Mnie kusi, żeby zrobić jeszcze na motor :)


            zaden problem ;) to zapraszam na wiosne do mnie, chyba, ze daleko do
            Krakowa masz ;)
            • mini_kks Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 18:52
              Ja spod Poznania :)
              Prowadzisz szkołę?
              • sarawi Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 23:08
                mini_kks napisała:

                > Ja spod Poznania :)
                > Prowadzisz szkołę?

                ooo to troche za daleko masz do mnie :(
                Nie, szkoly nie prowadze, ale jestem instruktorem na kategorie A.
                Uprawnienia na B rowniez posiadam, ale nie jezdze. Skupiam sie na
                motocyklach.
                I jak ktos tu juz napisal - wlasnie jezdzac na motocyklu, mozna
                zauwazyc ilu nieudolnych kierowcow mamy na polskich drogach! Czasem
                zastanawiam sie kto tym ludziom dal prawo jazdy ... Wielokrotnie
                uratowaly mnie "oczy dookola glowy" i myslenie za innych lub
                przyspieszenie - bo pewnie niewiele by zostalo i ze mnie i z
                motocykla. Dlatego zawsze bede twierdzic - nie nadajesz sie, nie rob
                nic na sile, cokolwiek by to nie bylo.
                • mini_kks Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 11.12.09, 19:04
                  Niestety... A tak z ciekawości - jakie masz gabaryty? Ja się zastanawiam, czy z
                  moim 156/43 mam co marzyć o czymś takim ;) Dodatkowo zero jakichkolwiek mięśni.
      • laracroft82 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 12:38
        agnieszka86_0 napisała:

        > To jest tylko wymowka"nie bylabym dobrym kierowca"skad wiesz jak nigdy nie
        > probowalas?Lub "nie czuje sie na silach"co to oznacza wlasciwie?Zwykla wymowka
        > bo poprostu jestes zbyt wygodnicka.
        > W dzisiejszych czasach to wstyd nie miec prawa jazdy.Bedziesz do konca zycia
        > liczyc na darmowe taxi chlopaka?Tak,pomyslalabym ze jest wlasnie niezaradna
        > zyciowo lub poprostu zbyt leniwa

        a łaskawa pani nie przyjeła do wiadomosci ze nie kazdy nadaje sie do tego zeby
        usiasc za kierownica??? poza tym jaki wstyd? wstyd to krasc..prawko nie jest
        jakims wymaganiem, chyba dziewczyna wie lpeiej ze nie czuje sie na siłach..chyba
        lepiej korzystac z komunikacji, czy podwózki niz zabic siebie i innych na drodze...
        • agnieszka86_0 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 15:05
          Laskawa Pani przyjela to do wiadomosci :D szczegolnie widze to na drogach w
          niedziele.I czytaj ze zrozumieniem.Skoro nigdy nie probowala to poprostu jest
          jej wygodnie wykorzystywac "podwozke" i moim zdaniem to obciah,zeby mloda
          nowoczesna zaradna kobieta nie miala prawa jazdy.Kazdy ma swoje zdanie,a oburza
          sie najwiecej ten,kto go nie ma.
    • arbuzunia Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 12:01
      buraczek86 napisała:
      > Czy gdybyscie uslyszeli, ze jakas panna
      > nie ma prawka, pomyslelibyscie sobie cos w stylu ze np. jaka
      > niezaradna?

      Uważam takie osoby za wygodnickie, prawda jest taka że nie-kierowcy notorycznie wykorzystują kierowców chociażby na imprezach, nie są zmiennikami na bardzo dalekich trasach, nie pojadą sami do supermarketu itd.

      Co to w ogóle znaczy że nie czujesz się na siłach? Zapisz się na kurs to Cię nauczą!
      • sarawi Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 12:24
        SUNDRY: z tym obiadem to sie mylisz! Uwierz, mam dwie lewe rece do
        gotowania, nawet sie za to nie zabieram, bo wiem, ze nie wyjdzie.
        Ale wiem o tym, bo sprobowalam. Podobnie jest z kierowcami - trzeba
        sprobowac. Nie czujesz tego, boisz sie, wyjezdzilas 50 godzin i
        nadal nie potrafisz zmienic biegow? To trzeba odpuscic, bo moim
        zdaniem na sile nic z tego nie bedzie. Podobnie jest w moim
        przypadku z matematyka - to cos w rodzaju dyslekcji czy dysgrafii.
        Nie widze tego, najprostsze zadania matematyczne sprawiaja mi
        trudnosc. I zdaje sobie z tego sprawe. Ale za to sa inne rzeczy, w
        ktorych jestem mocna i lepsza od innych i uwazam, ze w zwiazku z tym
        na tym nalezy sie skupiac.

        BURACZEK86: nooo, nie zawsze na kursie da sie nauczyc "odpornego na
        wiedze" kursanta jazdy samochodem, uwierz. Wiem co mowie ...
        • sundry Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 12:29
          Nie czułam,po 100 godzinach jazd nadal byłam tak fatalnym
          kierowcą,że ledwo się trzymałam drogi.Ale nie odpuściłam,żal mi było
          poświęconej kasy i czasu. I wczoraj obchodziłam szóstą rocznicę
          zdania egzaminu.Jeżdżę prawie codziennie od ponad 5 lat. I nikt mi
          nie wmówi, że się nie da kogoś nauczyć,nie wierzę że istniał większy
          antytalent niż ja.

          Nie wiem,to choćby kanapek sobie nie zrobisz?:)Czy obliczeń z
          tabliczki mnożenia nie wykonasz?
          • sarawi Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 12:36
            Nooo, kanapke i herbate tak, ale o obiedzie zapomnij ;)))

            dlatego zawsze jak poznaje jakiegos interesujacego faceta, to od
            razu go uprzedzam, zeby potem nie bylo ! - ja nie umiem gotowac ;)
            • sundry Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 12:42
              IMO przejażdżka na zakupy to takie zrobienie sobie kanapki właśnie:)
              • sarawi Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 12:46
                Nooo, tylko jak mi upadnie na podloge kawalek sera czy szynki przy
                nakladaniu na ta kanapke, to nic sie nie stanie, jak rozsypie cukier
                przy slodzeniu herbaty, to tez zaden problem. Ale jak taki
                niedzielny kierowca potlucze trzy samochody obok przy parkowaniu, to
                juz moze byc gorzej ;)


                dooobra, czepiam sie ;)
        • jane-bond007 do Sarawi 10.12.09, 12:45
          Podobnie jest w moim
          > przypadku z matematyka - to cos w rodzaju dyslekcji czy dysgrafii.


          obecnie robi furorę (nie łączyć z maturą) - a nazywa się dyskalkulia
          • sarawi do jane-bond007 10.12.09, 14:09
            > obecnie robi furorę (nie łączyć z maturą) - a nazywa się
            dyskalkulia

            Mnie na szczescie matematyka na maturze ominela :)
            a z klasy do klasy jakos z tego przedmiotu udawalo mi sie
            przechodzic. I musze przyznac po latach, z czystym sumieniem! - ze
            do niczego nie przydala mi sie wiedza z matematyki, ktora usilowali
            mi wpoic do glowy nauczyciele w LO. Jak potrzebuje - mam kalkulator.
            Uwazam, ze nie kazdy musi byc geniuszem w kazdej dziedzinie.
            • falka_85 Re: do jane-bond007 11.12.09, 23:54
              sarawi napisała:
              > I musze przyznac po latach, z czystym sumieniem! - ze
              > do niczego nie przydala mi sie wiedza z matematyki, ktora usilowali
              > mi wpoic do glowy nauczyciele w LO. Jak potrzebuje - mam kalkulator.
              > Uwazam, ze nie kazdy musi byc geniuszem w kazdej dziedzinie.
              To u Ciebie w liceum uczyli dodawania?
    • cloclo80 Re: Dziewczyna bez prawa jazdy 10.12.09, 13:59
      To jest znaczący obciach. To co sobie pomyślę zależy od tego przyczyn takiego
      stanu rzeczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka