Dodaj do ulubionych

Samotne (i nie tylko) Walentynki

IP: 81.15.254.* 02.02.04, 19:46
To już niedługo, jeszcze tylko dwanaście dni. Co na ten czas planujecie?
Interesuje mnie zwłaszcza (acz nie tylko) to, co zamierzają 14.02 robić
kobitki niesparowane, żeby uciec od wszędobylskich tego dnia serduszek i "I
love you"? Ja tam uciekam do kina, na trzy seanse pod rząd, nawet jeśli bedą
obok całujące sie parki, to mnie z reguły film tak wciaga, że tego nie
zauważę;)
Obserwuj wątek
    • Gość: single Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.04, 20:42
      do kina? lepiej sobie daruj... Wszędzie będą serduszka, promocje i gifty
      wyłącznie dla PAR, itp.

      Ja kupię sobie jakaś dobrą książkę (bynajmniej nie o miłości;) i poleżę na
      kanapie popijając aromatyczną herbatką i zagryzając ciachem...

      pozdrawiam,
      single
      • bibliologia Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki 14.02.04, 01:22
        O... już są Walentynki... Nawet nie zauważyłam. Tak zapadłam się w książeczkę! No cóż jestem singielkiem. Nie będę sobie rwać włosów z głowy ani obgryzać paznokci z tego powodu. Powiem mamie, tacie, babci i innym "potworkom", że bardzo ich kocham. Chociaż i tak mówię im to często. Popełnię też pewnie sprzątanie, jak na sobotę przytsało. No i będziemy z tatą przygotowywać rodzinki mamy, które są w niedzielę. Poleniuchuję też troszkę... No bo to ostatni weekend przed kolejnym semestrem na studiach... No i złożę życzenia temu jedynemu, który gdzieś może tam jest i mnie szuka. Życzę wszystkim miłości!
    • sillia Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki 02.02.04, 21:15
      Gość portalu: Unka napisał(a):

      > To już niedługo, jeszcze tylko dwanaście dni. Co na ten czas planujecie

      Roześlę do wszystkich znajomych obrzydliwie przesłodzone e-kartki a później
      pewnie tak, jak moja "przedpiśczyni" :-) zakopię się pod kocykiem z herbatką i
      poczytam dobrą książkę albo obejrzę film (koniecznie z kasety - tv w tym dniu
      jest okrutna :-> i koniecznie nie o miłości :-)
      Można jeszcze wyjść gdzieś z singlowatymi znajomymi, ale dziwnym trafem jakoś
      wszyscy się ostatnio odsamotnili i chyba jednak opcja pt. siedzenie w domu
      przeważy :-)
      Buziaki dla wszystkich antywalentynkowych :-)
      Sillia
    • calendula Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki 02.02.04, 21:39
      albo sama w domu, z jakimś fajnym (byle nie o miłości, rzecz jasna) filmem na
      kompie, do tego herbata i dobra whisky (trochę!) albo fajne filmy w ilości co
      najmniej 3 u przyjaciólki (też bez pary). tylko u niej będą jeszcze chipsy,
      czekolada i lody - a co, raz można się niezdrowo poobjadać.
      do kina? nigdy!!! tendencyjny repertuar i te pary wszędzie.......
    • Gość: zosia Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: *.acn.waw.pl 02.02.04, 22:30
      Widze, ze pranie mozgu dziala skutecznie. Pomyslcie co robilyscie jak nie
      bylo "walentynek" w Polsce, no chyba ze bylyscie za mlode. Podpowiem , ze byl
      to dzien jak kazdy inny.
      To jest tylko amerykanska tradycja przywleczona do Polski i rozkrecana na maxa
      zeby zarobic ile sie da. Jak mozna martwic sie z tego powodu, ze nie ma sie z
      kim spedzic tego dnia.

      Zosia
      • sillia Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki 02.02.04, 23:09
        Gość portalu: zosia napisał(a):

        >[ciach] Jak mozna martwic sie z tego powodu, ze nie ma sie z
        > kim spedzic tego dnia.

        Chodzi raczej o to, że w tym dniu wszyscy będą afiszować swoje zakochanie a
        samotni będą się czuli jak wyrzutki społeczne conajmniej :-) Owszem, to głupia
        amerykańska tandeta, ale to nie zmienia faktu, że na ten jeden dzień wszystko
        jest nastawione na "miłość" i traktować zwyczajnie tego dnia się nie da - bo
        wszędzie do obrzydzenia serduszka i całujące się pary.
        To tak, jakby ktoś chciał święta Bożego Narodzenia traktować jak zwyczajny
        dzień - niby się da, ale i tak na każdym kroku wszystko mu pzypomina, że to
        _święta_ i trzeba _świętować_ :-)
        Pozdr.
        Sillia
        • Gość: ela Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: 132.198.175.* 02.02.04, 23:26
          pomimo ze mam z kim spedzic walentynki, nie lubie ich i nie pamietam o nich (z
          wyjatkiem tego ze musze dzieciom nabyc pudelko kartek do szkoly (wszyscy
          wszystkim przynosza ) - a wlasnie zyje w tandetnym US
          pozdrawiam wszystkich nie walentynkowo ale normalnie
          nosy do gory
          ten dzien minie jak urodziny - szybko i bezbolesnie (urodzin tez nie lubie)
        • Gość: Joanka Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: *.poz.cdp.pl / *.poz.cdp.pl 14.02.04, 12:50
          Zgadzam sie z Tobą. Dziś poszłam kupić sobie śniadanie do pracy, na pytanie o
          sałatkę, pani odpowiedziała: "Wszystko już poszło, to pewnie przez te
          Walentynki (!)...wie pani uroczysta kolacja, kobietom sie nie chce robić, to
          kupują.." Szok! nie wiedziałam, czy się rozesmiać, czy rozpłakać..Święto
          narodowe, czy jak? Nie mam nic przeciwko, samemu świętu, ale o miłości uważam
          powinno sie zaświadczać kochanej osobie codziennie , a nie raz w roku.
          Ponadto, bawi mnie pytanie, które zadaja wszyscy wkoło:"A co robisz w
          Walentynki?"Tak jakby chcieli pokazać, ze są lepsi, bo mają już plany.. Ech...
          • Gość: 777 Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: *.espol.com.pl 15.02.04, 12:10
            I zadalam takie pytanie kolezance,ale dostalam "kosza", bo byla juz
            umowiona,zajeta..Nienawidze uzalania sie nad soba ale choc robie wszystko by
            nie byc samotna, to ciagle jestem. I uzalam sie.Nie tylko w Walentynki. Jest
            tak w kazda niedziele i swieta. Wszyscy znajomi zabiegani,za
            pieniedzmi,zakupami,obiadkami,dzieciakami,za ukladaniem normalnosci.Pojedyncze
            spotkania raz na kwartal to przeciez nic.Dzwonie.. oni nie maja czasu.Moze
            gdybym byla mlodsza...poszlabym na dyskoteke,ale chyba ludzie po 40-tce sa
            skazani na samotnosc jesli nie maja rodziny.
    • tropea Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki 03.02.04, 07:45
      Lepiej idź sie pobawić w dyskotece. Weź ze sobą jakąś samotną koleżankę i
      zabawa murowana. Ja tak robiłam z moimi przyjaciółkami i nigdy na brak męskiego
      towarzystwa (szczególnie w waletynki) nie narzekałyśmy. Przynajmniej się
      wytańczysz, wybawisz. A dodatkowo nasz niemalże 100% pewność, że nowo poznany
      pan jest samotny, no bo która dziewczyna dałaby iść swojemu chłopakowi samotnie
      pobawić się w walentynki. Powodzenia!
    • pajdeczka Jakie to wszystko jest nadmuchane..... 03.02.04, 08:30
      Jak dobrze , że kiedy miałam 20 lat nikt nie słyszał o czymś takim, jak
      Walentynki. Jeszcze jeden powód do rozpaczania nad samotnością. Ludzie!
      Samotność jest w Was samych! Nie skupiajcie się tak bardzo na niej, bo z niej
      nigdy nie wyjdziecie! A 14 luty jest takim samym dniem , jak 13 marca i 19 maja.
      • Gość: Zygi Re: Jakie to wszystko jest nadmuchane..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 19:24
        Witam
        Nie do końca !
        13 jest w Piątek :)
        Pozdrawiam
        • Gość: Ewcia Re: Jakie to wszystko jest nadmuchane..... IP: *.physics.tamu.edu 13.02.04, 23:01
          I ciagle 13 i piatek, u mnie nawet dluzej, bo jestem w Stanach.
          Mowie Wam czuje sie poczwornie porzucona. Raz, tutaj nie wypada narzekac, dwa
          ktos mial mnie odwiedzic ale musi pracowac, trzy wszystkie media pieja o
          Walentynkach i tylko jeden mezczyna nie zapomina o mnie - Moj szef;-) , dajac
          mi robote podwojna na weekend.

          pozdrawiam wszytskich cieplo,
          Ewcia

      • pan_coito Re: Jakie to wszystko jest nadmuchane..... 13.02.04, 19:32
        > Samotność jest w Was samych! Nie skupiajcie się tak bardzo na niej, bo z niej
        > nigdy nie wyjdziecie!

        Obawiam się, że masz rację.
        Ludzie nie lubią innych ludzi, którzy płaczą w pustych czterech ścianach.
        Kochają za to pewnych siebie i luźnych.
        Innymi słowy: kiedy najbardziej kogoś potrzebujesz, nikogo przy Tobie nie
        będzie.
    • Gość: Unka Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: 217.153.182.* 03.02.04, 21:22
      Hop, hop.
      • Gość: oliwka Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 03.02.04, 23:28
        Wcale nie jest taki sam :P
        Ale to dla tych późniejszych roczników, pajdeczka ;)

        Dziewczyny, ja tez nie mam stałego faceta, ale to bedzie sobota(?) chyba...
        Wszystkie dyskoteki otwarte, wybawcie się. W kinach same pościelówy... nie
        warto. Po starówce tez nie radze chodzić ;) Zapowiadają sie najfajniejsze
        walentynki :D

        Pozdrawiam :*
      • lisette Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki 15.02.04, 01:26

        Mnie tam troche smutno bylo w Walentynki, bo pare osob w sumie mam, co moglyby
        mi nawet sms-a walentynkowego przyslac, a tu figa z makiem. Z jednym takim
        typkiem spedzilismy romantyczne wakacje, bylo baaardzo milo, nadal utrzymujemy
        kontakt, moze nie tak zazyly, ale dosc intensywny. A dzis to on milczy jak
        zaklety, nawet glupiego sms-a, wiec mi przykro, ze nie pomyslal. Z innym znowu
        gosciem koresponduje od lat, lubimy sie, pare razy w tygodniu wysylamy do
        siebie emaile, jestesmy na przyjacielskiej stopie, a on... tez nic, zadnego
        emaila wlasnie dzis. Tez przykro.
        Wiec nie wiem, czy te moje kontakty takie do d... czy to o cos innego chodzi.


    • myshen82 Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki 13.02.04, 23:40
      ja idę ptańczyć ze znajomymi: też single. Walentynki Srynki;) w zeszłym roku
      plan był taki sam i świetnie się bawiliśmy.
      Kto wie, może w przyszłym roku będzie inaczej?:)
      Pozdrawiam singli!
    • Gość: kisiel Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 00:49
      łonanizujema sie
    • Gość: POP Nie dostałam żadnej Walentynki IP: *.star.net.pl 14.02.04, 13:45
      i nie dostanę.Trudno,przecież sie nie powiesze.
      Dla mhnie jest to sobota taka jak każda inna.Pozdr.
    • Gość: cressida św.Walenty patron epileptyków i podagryków IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.04, 14:41
      A czy wiecie że Św. Walenty jest nie tylko patronem zakochanych ale równiez
      epileptyków i podagryków a to dopiero romantycznie...Miłość i choroby w jednym
      worku właściwie to podobne objawy czasami ;) Ja tam wolę Św. Andrzeja i
      Andrzejki, w polskiej tradycji szczególnie ludowej to właśnie on był
      orendownikiem zakochanych małżeństw oraz samotnych nieszczęśliwców czekajacych
      na miłość, nie przez przypadek wróżby andrzejkowe dotyczą przede wszystkim
      miłość.
    • Gość: siniel Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.04, 14:54
    • Gość: ASIA Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: *.lublin.pl 14.02.04, 17:02
      ja sie upiję:)
    • Gość: Asia Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: *.toya.net.pl 14.02.04, 17:25
      Asiu ja też się upiję :) Zdrówko.
      • Gość: AniaWarszawa Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: *.acn.pl 14.02.04, 19:31
        A ja zjadłam właśnie zestaw z McDonald's (powiększony!) i loda w polewie
        czekoladowej.Tak się objadłam okrutnie,że nie mam już na nic siły i bardzo się
        cieszę,że nie muszę się nigdzie szykować bo jestem ledwo żywa i nie mam
        najmniejszej ochoty na jakąkolwiek aktywność ruchową za wyjątkiem przewracania
        kartek w książce,którą właśnie czytam - "Nigdy w życiu" Grocholi.Zapewne
        wszystkie możliwe pary siedzą teraz w kinie na filmie pod tym samym tytułem.A
        ja w ramach antyWALNIENTYNKOWEGO protestu do kina pójdę na to jutro!
        • Gość: Ania Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: *.chello.pl 14.02.04, 20:02
          oooo mamy Aniu podobne plany:)) ja też jutro się wybieram do kina, a dzisiaj
          byłam z moją kumpelą pół dnia na wyżerce w postaci lodów, lodowej kawy i
          ciachu!!! pamiętajcie każdy masz gdzieś swoją drugą połowę tylko trzeba ją
          odnaleźć:))) ja w każdym razie w to wierzę.Na każdego przyjdzie czas, a teraz
          się cieszczie kolejnym dniem:)) Pozdrawiam wszystkich!!!!!
          • Gość: agneska Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: *.swipnet.se 14.02.04, 21:04
            Kobietko, ty aż promieniujesz optymizmem.
            Tak dalej! Gdyby tak wszyscy sie cieszyli karzdym dniem swiat byłby wprost
            super.
    • augustow Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki 14.02.04, 21:34
      zawsze mozna zachlysnac sie tym co sie ma by zapomniec o tym ///to do
      materialistow........../////
      *****pawel******
      www.lipsk.end.pl - specjalnie na walentynki MILOSNE AFORYZMY
    • Gość: samotna Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: 213.17.145.* 14.02.04, 23:49
      Wiesz co? Do glowy mi nie przyszlo, zeby robic cos specjalnego, gdzies uciekac.
      To byl normalny dzien, no moze z wyjatkiem poczty. Dostalam kilka glupich
      przesylek, jakas krolewna dotyka rozdzka pakow kwiatow i one rozkwitaja, ten
      byl najglupszy, przejrzalam to, wywalilam i nic. Nie cierpie z powodu
      walentynek. Ani mi nie przeszkadzaja ani nikomu nie zazdroszcze. Nie dlatego,
      ze to tak fajnie byc sama, wcale nie jest fajnie, tylko w walentynkach jest cos
      sztucznego. To milo dostac jakis drobiazg, ktory swiadczy, ze ktos pamieta.
      Jestem samotna a dostalam ich kilka, cos z tego wynika? Nic. I tak jest rowniez
      w tych parach. Naprawde bardzo czseto nic z tego nie wynika.
      • Gość: kasia Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: 80.248.193.* 16.02.04, 10:41
        Po prostu kupuje sobie kwiaty, ciesze sie sloncem i milymi znajomymi. Czasem
        robie male mile prezenciki (kwiatki)moim kolezankom, kolegom.
        Nie zapomne najbardziej kiczowatych Walentynek mego zycia: dzien zareczyn,
        tylko we dwojke, super restauracja, przy swiecach. Oczywiscie, nie bralam tego
        calkiem serio, troche taki teatrzyk. Na cale szczescie, ciagu dalszego nie
        bylo, jestem single z przekonania. A czy to walentynki czy nie, przyjemnosc
        mozna sobie i innym sprawic kazdego dnia. Bo o to wlasnie chodzi, badzmy mili
        dla samych siebie!!!
    • Gość: ..... singlowe walentynki nie sa zle:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 00:20
      szczegolnie jak sie daje walentynki wlasnym dzieciom
      i obwiesza kuchnie serduszkami z tektury to jest nawet bardzo zabawne
      i obrzydliwosc tego swieta przestaje byc az tak niestrawna

      gorzej duzo jest kiedy spedza sie walentynki z kims z kim sie jest
      ale nie jest fajnie
      to jest dopiero dramat
      wtedy te rozne obsciskujace sie pary powoduje u mnie uczucie ze jestem jakas
      brudna,
      mam paskudne ubranie i laty na lokciach
      tak sie czuje:(

    • okalina Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki 15.02.04, 16:40
      A mnie ,od dwóch miesięcy ,każda witryna sklepowa przypominała o urodzinach.Mam
      takiego pecha,że urodziłam się 14 lutego bardzo dawno temu i nie mam ochoty
      pamiętać o tym fakcie. Samotna w Walentynki i w urodziny ! Kto to wytrzyma !
      Żadna porcja lodów na to nie poradzi !
    • Gość: Zadowolony z Zycia Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: *.visp.energis.pl 15.02.04, 20:25
      A ja tak bardzo cenie sobie swoja samotnoc, ze pod zadnym pozorem nie zamierzam
      z niej rezygnowac! Samotnosc niech zyje!
      • Gość: Martunia19 Re: Samotne (i nie tylko) Walentynki IP: *.asternet.pl / *.asternet.pl 15.02.04, 20:44
        Ja też jestem SAMA ale nie SAMOTNA. Byłam w kinie-seans na 24:00, oczywiście
        film pt. "Nigdy w życiu".
        Nie lubię walentynek bo nigdy nic dobrego czy miłego mnie nie spotkało w tym
        dniu (nie licząc nic nie znaczących kartek i smsów z miłymi życzeniami).
        Walentynki to teraz święto komercyjne-robione "pod publikę", nagłaśniane po to,
        by ludzie na nim zarobili, zbijali kasę. Jak zwykle nie mogliśmy wymyśleć nic
        od siebie, tylko musielismy "małpować" od Amerykanów. Ehhh może kiedyś wreszcie
        zmądrzejemy i wymyślimy coś, co inni będę odgapiać od nas? (juz to widzę ;)
        Pozdrawiam wszystkich samych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka