a1ma
07.01.10, 10:30
Szanuję zdanie ludzi twierdzących, że człowiek powstaje w momencie poczęcia i
każda ingerencja w ciążę zmierzająca do jej zakończenia to usiłowanie
zabójstwa. To konserwatywny, ale spójny i konsekwentny pogląd, z którym trudno
dyskutować - jeśli ktoś w to wierzy, to jego pełne prawo.
Natomiast aktualne ustawodawstwo w Polsce to czysta hipokryzja.
Z czego właściwie ma wynikać zakaz przerywania ciąży?
Bo jeśli przyjmiemy, że chodzi o ochronę życia ludzkiego, a płód jest
człowiekiem od chwili poczęcia, to powinniśmy postawić znak równości między
dopuszczalnym przez prawo przerwaniem ciąży powstałej w wyniku gwałtu lub
obciążonej poważnymi wadami rozwojowymi dziecka do zabicia takiego dziecka już
po urodzeniu. Albo w wieku 3, 5, 16 lat. Skoro PŁÓD jest CZŁOWIEKIEM, to co za
różnica, morderstwo jest morderstwem.
Pomijam sytuację zagrożenia życia matki, bo ta zazwyczaj ustaje w momencie
porodu (szczęśliwie lub nie).
A jednak nie, ustawodawca rozróżnia ciąże do 12 tygodnia i po 12 tygodniu.
Wcześniej można, później nie. Czyli co - człowiek staje się człowiekiem w 12
tygodniu? Jeśli tak, to czym uzasadnić zakaz usuwania ciąży młodszych niż
12-tygodniowe bez uzasadnionego powodu?
To kompletny brak konsekwencji. Albo chronimy życie ludzkie, albo nie
wygłupiamy się z zakazami, których nie potrafimy uzasadnić.
Chyba że umiecie to jakoś logicznie uargumentować?