Dodaj do ulubionych

On i Ona i jej facet...

12.01.10, 22:08
Witam :) mam nadzieje ze temat Was zainteresuje, no to lecimy...

Poznali się na internecie On24 Ona26 dzieliło ich 30km... pierwsze dni były ciężkie bardzo mały kontakt Ona postanowiła dać mu swój numer tel. i wtedy wszystko się zaczęło :) było jak w bajce nocne(3-4h) rozmowy, cudowne smsy opowiadania i planowanie przyszłości, było fantastycznie..
każde spotkanie ich było coraz bardziej gorące :)
wyznawali sobie miłość planowali przyszłość było wręcz idealnie nie widzieli świata po za sobą
aż po ponad miesiącu znajomości Ona napisała mu smsa ze ma chłopaka od 3 lat... niby nie z miłości a z rozsądku niby nic do niego nie czuje nic miedzy nimi nie zachodzi nawet sie nie całują... chłopak się nie poddał i walczył o Nią mówił ze poczeka bo ją kocha i nie wyobraża sobie życia bez Niej Ona to oczywiście odwzajemniała :)
obiecywała mu żeby dał jej czas Ona to wszystko poukłada i ze będą razem.. minęły 2 miesiące i nic się nie zmieniło Ona nadal jest w związku ze swoim 3 letnim partnerem On ciagle kocha i czeka...
oboje sa psychicznie wymęczeni, emocjionalnie rozdarci i cokolwiek można przy czymś takim czuć oni to przechodzą...
Owa historia naprawdę ma miejsce napisana w bardzo skróconej wersji i bez szczegółów a i przede wszystkim sam ja przeżyłem... a raczej nadal w niej tkwię... co byście zrobiły/zrobili na moim miejscu czy pieprzyc wszystko ? czy czekać tylko ile miesiąc dwa w może i poł roku to bedzie trwało...a może jasno postawić sprawę i niech wybiera...
pozdrawiam.

Obserwuj wątek
    • mamba8 Re: On i Ona i jej facet... 12.01.10, 22:12
      Musi wybrać.
    • tytus_flawiusz Re: On i Ona i jej facet... 12.01.10, 22:18
      > .czy czekać tylko ile miesiąc dwa w może i poł roku to bedzie trwało..

      do usranej śmierci... Twojej albo jej
    • marzeka1 Re: On i Ona i jej facet... 12.01.10, 22:18
      "aż po ponad miesiącu znajomości Ona napisała mu smsa ze ma chłopaka od 3 lat...
      niby nie z miłości a z rozsądku niby nic do niego nie czuje nic miedzy nimi nie
      zachodzi nawet sie nie całują..."-

      to chłopaki też łykają takie głodne kawałki? I co ci po dziewczynie, która będąc
      w związku, robi na boki? Ni zdobędziesz ją, potem pozna nowego jelenia w necie i
      też będzie "było jak w bajce nocne(3-4h) rozmowy, cudowne smsy opowiadania
      > i planowanie przyszłości, było fantastycznie..
      > każde spotkanie ich było coraz bardziej gorące :)"- - pasuje ci to?
    • b.montana Re: On i Ona i jej facet... 12.01.10, 22:28
      odpuść sobie. nie jesteś dzieckiem żeby zakochiwać się w lasce z neta, której nie znasz osobiście oraz żeby łykać tłumaczenie "z rozsądku z nim jestem, nie kocham go".
      mitomanka albo flirciara lub jedno i drugie z niej.
    • ind-ja Re: On i Ona i jej facet... 12.01.10, 22:28
      tzn.ze ty czekasz,az ona skonczy staly zwiazek?A pan od zwiazku stalego wie,w
      jakiej sytuacji sie znajduje?Zreszta przypomina mi to "zbuntowanego aniola" i
      inne "isaury modnie odnoszace sukces"Chyba czas na powazna rozmowe,albo ona
      zrywa,albo ty gadasz z jej mezczyzna,tudziez ty zrywasz wszystko co do zerwania
      pozostalo.
      A takie pytanko osobiste.Nie masz wrazenia,ze jestes taka zapchajdziura?Nie boli
      cie to?nie targa toba zazdrosc i wszystkie inne paskudne uczucia?Jesli tak,to
      rzuc w cholere ten caly cyrk rodem z "Pokolen".Ja bym nie dala rady po czyms
      takim zaufac partnerowi i to zdyskwalifikowaloby wszelkie mozliwosci nawiazania
      zdrowego zwiazku
    • skarpetka_szara Re: On i Ona i jej facet... 12.01.10, 22:33
      Ona wypelnia sobie dziure w jej zwiazku TOBA!.

      ona jest z nim z rozsadku czyli z czystego wyboru ze chce z nim
      byc. Ty, jestes ta romantyczna czescia ktora potrzebuje. Ale nie
      chce z toba byc w realu.

      Moim zdaniem dziewczyna jest nieuczciwa w stosunku do Ciebie,
      tamtego Jelenia, i siebie.
    • hermina26 Re: On i Ona i jej facet... 12.01.10, 22:36
      A znacie się osobiście czy tylko przez neta?
      Mówie wbrew logice,rozsądkowi i uczciwości, ale może zaczekaj.
    • piekna.i.wyrafinowana Re: On i Ona i jej facet... 12.01.10, 23:13
      jesteś jedynie urozmaiceniem jej dotychczas nudnego związku.
    • six_a Re: oczywiście, 12.01.10, 23:22
      pieprzyć wszystko
      znaczy to, co się rusza.
      reszty nie polecam.
    • paul55 Re: On i Ona i jej facet... 13.01.10, 00:41
      Hehe...
      Smieszne!
    • elking_123456 Re: On i Ona i jej facet... 13.01.10, 03:50
      nie ma czekac ... albo tak albo nie i juz .
    • qw994 Re: On i Ona i jej facet... 13.01.10, 07:45
      Niech wybiera. I to natychmiast, bez żadnej kolejnej miesięcznej prolongaty.
      Jeśli nie wybierze, to odejdź i się nie oglądaj. A jeśli wybierze ciebie, to
      trzymaj rękę na pulsie, czy cię nie okłamała i nadal się nie spotyka z tamtym -
      w końcu już wiesz, że kłamać potrafi.
    • jan_hus_na_stosie Re: On i Ona i jej facet... 13.01.10, 07:52
      kopnąć babsko w pupę i poszukać sobie normalnej
      • cus27 Re: On i Ona i jej facet... 13.01.10, 08:11
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > kopnąć babsko w pupę i poszukać sobie normalnej
        >
        >
        >
        Teraz..."normalne",to ze swieca...szukac!
    • lolcia-olcia Re: On i Ona i jej facet... 13.01.10, 08:40
      Chyba nie masz 5ciu lat i wiesz jak takie zabawy się kończą. Nie ma
      sensu czekać na dziewczynę, która zaczęła budować wasze relacje na
      kłamstwie...Od razu mogła grać w otwarte karty. A ufasz jej? Dla
      mnie taka osoba jest już spalona... Odejdź jak rozstanie się z
      facetem, z którymm nic ja nie łączy, ale 3 lata się regularnie bzyka
      ( enteligętka musi z niej;p)można pogadać... Chyba, że tak
      zdesperowany jesteś i chcesz marnować swój czas aż się opamięta...
    • twojabogini Z rana pogłupieliście? 13.01.10, 08:56
      Cała historia rozegrała się za posrednictwem łączy telefonicznych i
      internetowych. W ten sposób nawiązała się "miłość życia", a czar
      prysł po uwaga! miesiacu, za sprawą jednego dramatycznego smsa.
      Teraz minęły kolejne dwa miesiące i nic się nie zmienia - czyli ona
      dalej żyje w realu innym życiem.
      "Państwo wirtualnie zakochani" są jednak tak odrealnieni, że
      oboje sa psychicznie wymęczeni, emocjionalnie rozdarci i cokolwiek
      można przy czymś takim czuć oni to przechodzą...
      .
      Rada 1: odłączyć się od kompa i telefonu radykalnie przynajmniej na
      dwa pełne tygodnie - w formie odwyku. W Bieszczadach jest sporo
      miejsc gdzie nie ma jeszcze zasięgu, a urlop po takich dramatycznych
      przeżyciach z pewnością by ci się przydał.
      Rada 2: zacząć prowadzić życie w realu. W braku takiego życia
      człowiek przeżywa absurdalne emocje w związku z odjechanymi
      wydarzeniami, takimi jak to, że panna z którą czatujesz czy tam
      ggujesz od miesiąca ma chłopaka.

      Uwaga: zagrożenie jest poważne - na zasadzie tego mechanizmu gracze
      RPG popełniają samobójstwo po "śmierci" ich postaci, a moim
      ulubieńcem jest Japończyk, który popełnił samobójstwo po tym jak
      wyszło na jaw, że jego wirtualna ukochana, z którą miał intensywny
      romans, który trwał 3 lata, jest w rzeczywistości starsza o 40 lat.
      Boskie :)
      • magdafil Re: Z rana pogłupieliście? 13.01.10, 10:11
        od razu pomyslalam sobie to samo, szczegolnie ten tekst:

        wyznawali sobie miłość planowali przyszłość było wręcz idealnie
        nie widzieli świata po za sobą
        aż po ponad miesiącu znajomości Ona napisała mu smsa ze ma chłopaka
        od 3 lat...


        och... znali sie caly miesiac, faktycznie milosc jak z bajki:)


        oboje sa psychicznie wymęczeni, emocjionalnie rozdarci i
        cokolwiek można przy czymś takim czuć oni to przechodzą...


        :) ale ona daje sobie chyba z tym rade??
        podpisuje sie poda radami napisanymi w poscie powyzej, zacznij zyc w
        realu:) (i nie mam na mysli tutaj sklepu, tylko zycie codziennet;) )
        • r4bbit4 Re: Z rana pogłupieliście? 13.01.10, 22:07
          dzięki za wszystkie wypowiedzi ;]
          dzięki za dobre rady i przede wszystkim ocenę tak z dystansu na cała tą
          sytuacje ;] tego własnie potrzebowałem...
          jeśli macie jakieś spostrzeżenia piszcie... jutro wpadnę to przeczytam
          i odpisze :)
          • r4bbit4 Re: Z rana pogłupieliście? 13.01.10, 22:15
            jutro odpowiem na Wasze pytania dzisiaj brak czasu...
            jeszcze raz dzięki...
    • buzkashi masochisci? nt 13.01.10, 22:22
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka