Dodaj do ulubionych

pyt. do mężatek

24.01.10, 22:35
czy organizując ślub i wychodząc za maż byłyście pewne w 100% że tego właśnie
chcecie? że z nim i już na zawsze?
czy może szargały wami wątpliwości?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: pyt. do mężatek 24.01.10, 22:47
      chyba targały.

      Nie, nie byłam pewna, ale wiedziałam, że tak będzie.
      • alisssa Re: pyt. do mężatek 24.01.10, 23:00
        alpepe napisała:
        > chyba targały.
        > Nie, nie byłam pewna, ale wiedziałam, że tak będzie.


        ale uważasz że decyzja była słuszna i wszystko dobrze się skończyło?
        • alpepe Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 14:38
          póki co, jestem mężatką. Czy moja decyzja była słuszna, ciężko powiedzieć.
    • nutka07 Re: pyt. do mężatek 24.01.10, 23:25
      Nie mialam watpliwosci i nie stresowalam sie w ogole nawet w dniu slubu.
      Chcialam z nim byc i dalej chce.
    • lolcia-olcia Re: pyt. do mężatek 24.01.10, 23:26
      Miałam i 2 tygodnie przed całą imprezę rozgoniłam.
    • sonia_n Re: pyt. do mężatek 24.01.10, 23:32
      osiem razy byłam na 100% pewna jak wychodziłam za mąż i
      organizowałam ślub, za dziewiątym też byłam na 100% pewna, ale
      powiedziałam sobie, że ślubu już organizować nie będę, a za
      dziesiątym razem zaczęłam się nad tym wszystkim chyba niepotrzebnie
      zastanawiać:D
    • happy_end Re: pyt. do mężatek 24.01.10, 23:40
      Nie organizowalam slubu, ale wychodzac za maz w obydwu przypadkach
      bylam na sto procent pewna, ze tego chce i ze forever. Zero watpliwosci
      i na razie nie zmieniam zdania.
      • marguyu Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 01:14
        hm... tak szczerze, to podczas pierwszego slubu, wlasciwie przyjecia
        weselnego, zmeczona tym calym cyrkiem, nucilam pod nosem "wyszlam za
        maz, zaraz wracam" i "nie mam woli do zamescia" .
        no i... jakos tak sie rozpadlo ;)
        • dziewczynawitryna Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 13:53
          Nic dziwnego, skoro nie planowałaś związku na dłużej...
    • gobi05 Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 07:20
      > czy może szargały wami wątpliwości?

      Jak masz wątpliwości, to znaczy że nie chcesz:
      1) nie z tym;
      2) nie teraz;
      3) nie na takich warunkach.

      1) Uwolnij biedaka i szukaj prawdziwej miłości.
      2) Określ sobie warunek konieczny.
      3) Zastanów się nad intercyzą.

      Ja co prawda nie wychodziłem za mąż, ale powiem
      że nie miałem wątpliwości.
    • varia1 Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 09:37
      ja co prawda chwilowo nie jestem meżatką ale się wypowiem

      za pierwszym razem byłam pewna że do grobowej deski, ślub wesele i 13 lat mnie to trzymało
      no ale w końcu puściło;)
      teraz organizuję ślub chociaz wcale mi sam ślub do szczęścia nie jest potrzebny (partnerowi zależy), ale za to wiem ze to ten na zawsze
      a może powinnam poczekać aż mi przejdzie?


      • guciowa87 Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 09:54
        targały jeszcze 2 dni przed ślubem i po czasie okazały się słuszne:/
    • six_a Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 09:58
      taaaa, pewność utrzymała się aż do rozwodu.
      uahahahaha:)
    • ursyda Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 10:20
      mną nadal coś targa
      byc może wątpliwości:)
    • dorotammc Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 10:29
      Czytam i ręce opadają. To po co wy wychodziłyście za mąż? Jak widac
      wątpliwości prawie zawsze pokazują, że związek się rozpadnie. Od razu
      mówię, że są przypadki braku wątpliwości przedślubnych.
      • lolcia-olcia Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 10:31
        Lepiej dupy nie zawracać i rozstać się przed ślubem.
        • dorotammc Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 11:04
          Właśnie. Wątpliwości nie biorą się znikąd i raczej mają tendencję do
          wzrastania niż kurczenia się po ślubie.
          Rada - iść za mąż tylko przy braku wątpliwośći. To możliwe, wiem coś o
          tym.
          • lolcia-olcia Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 11:06
            Ja miałam wątpliwości, odwołałam balet i po kłopocie;p
    • yoko0202 jeżeli są jakiekolwiek wątpliwości 25.01.10, 10:36
      to tak naprawdę nie ma żadnych wątpliwości....

      i z tegoż względu trzy razy zerwałam zaręczyny
      • d.o.m.i Re: jeżeli są jakiekolwiek wątpliwości 25.01.10, 11:05
        a ja miałam chwilowe wątpliwości spowodowane stresem przedślubnym,
        mimo tego, że byłam i nadal jestem pewna, że to właśnie ten facet=)

        On tez miał wątpliwości, stresowaliśmy sie tym wszystkim związanym
        ze ślubem, ale nie przyszło nam do głowy, zeby sie rozstawać.
        Poprostu wiedzieliśmy, ze jesteśmy na siebie skazani i nikt inny by
        z nami nie wytrzymal =P

    • deodyma Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 10:57
      nie mialam zadnych watpliwosci i poki co, nie mam ich do dzis dnia.
    • waganiemama Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 11:17
      Ja wprawdzie jeszcze nie wyszłam, ale się to stanie niedługo :-) Właśnie
      dlatego, że nie mam ŻADNYCH wątpliwości. Wcześniej nie wierzyłam, że można
      wogóle kiedykolwiek mieć 100%-ową pewność, że przecież nigdy nic nie wiadomo i
      każdemu może się coś odmienić. I zawsze wątpliwości miałam. Dopóki nie spotkałam
      TEGO faceta.
    • freesophie Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 11:52
      Wchodzisz w coś co nie jest doskonałe. każdy ma swoje wady. biorąc ślub musisz
      wiedzieć w co wchodzi. kilka rad:
      Obserwuj facet jak się zwraca do Matki. jak jego Ojciec zwraca się do matki.
      jakie tam panują relacje. czy chce "ON" mieć dzieci itd...pewnych rzeczy musisz
      być pewna na 100%. Miłość jest na I miejscu tego musisz być pewna na 100%. wiesz
      jak on widzi wasze życie itd.? kiedy chce mieć dzieci itd..?pytaj póki jesteś
      wolna:)pozdrawiam
      • misiu.stefan Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 12:32
        Ja miałam wątpliwości przed ślubem, ale chyba spowodowane całym tym
        bajzlemi stresem. Chyba nie byłam gotowa na małżeństwo, chciałam
        wszystko przesunąć o rok, ale nie odwołać.

        Moze to też dlatego Spotykaliśmy się 6 lat, codziennie, a mimo to
        odkryłam nowe cechy w moim lubym, nowe oczekiwania, ktore mi stawia,
        itp. Po prostu 2 ludzi wychodzi z różnych domów, są inaczej
        wychowani i na tym tle może dochodzić do spięć.

        Przed ślubem ustal kilka istotnych spraw: podział obowiązków
        domowych (jak on to widzi), kiedy będziecie mieć dzieci (ja od pół
        rokutruję, ze już czas, a dla niego jeszcze nie teraz) i ustal jak
        będą wyglądały wasze relacje z rodzicami/teściami (u mnie była wojna
        o to, ze "za często" zdaniem męża chcę odwiedzać swoich rodziców).


        Jesli watpliwości dotyczą samego ślubu i organizacji weselato pół
        biedy, gorzej jesli zastanawiasz się co do faceta.


        Przed ślubem trzeba mieć oczy szeroko otwarte,a po ślubie przymykać
        je na wszystko :)
    • kikimora78 Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 13:57
      - nie byłam pewna
      - wątpliwości mną nie szarpały
      ;P
    • lykaena Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 14:15
      Nie miałam wątpliwości, nie mam ich do dziś - chociaż to dopiero niewiele ponad
      pół roku.
      Byłam pewna ,że z nim, jestem nadal ,chcę żeby było na zawsze.
      W innym wypadku, nie brałabym ślubu, nie pozostawałabym w związku , proste.
      • magda.kunicka Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 14:40
        Dojrzewałam do tej decyzji jak jabłuszko; dopiero kiedy nabrałam całkowitej
        pewności, wzięliśmy ślub. I jest przemiło :)
    • croyance Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 15:41
      Ja bylam pewna. Nie mialam zadnych watpliwosci.
    • jane-bond007 Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 17:14
      nic mną nie targało i póki co nie targa, dobrze mi było i dobrze mi
      jest
    • alajna85 Re: pyt. do mężatek 25.01.10, 17:40
      Byłam pewna co do faceta, że to ten na całe życie, i co do ślubu, miałam jedynie
      wątpliwości co do wesela, czy robić, bo bardzo mnie denerwowały całe te
      przygotowania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka