Dodaj do ulubionych

Przemijanie:((((

26.01.10, 10:55
Ano tak mam 31 lat i chyba to normalne ze zaczynaja sie pojawiac siwe wlosy,,
normalne - chociaz bardzo smutne. Dzis rano czesalam moje dlugie piora w
konski ogon a potem w warkocz a to cos mi zamienilo spomiedzy moich
niefarbowanych pszennego koloru blond wlosow - siwy, gruby jegomosc. Czym
predzej go usunelam, ale lekkie przygnebienie i refleksja zostalo.
Ciekawe jak Wy "walczycie" z przemijaniem, wiem ze sie nie da, od poczatku
jestesmy na straconej pozycji, ale o niektorych ososbach sie mowi ze sie
ladnie starzeja.
Ja osobiscie nie stosuje zadnych kremow przeciwzamrszczkowych, kiedys
uzywalam, ale doszlad do wnisku ze sposob w jaki sie starzejemy calkowicie
zalezy od naszych genow i stylu zycia, a do tego swiadomosc ze mam wspierac
przemysl kosmetyczny... wiec uzywam tylko Nivea soft do twarzy no i jakis
balsma do ciala - od czasu do czasu. A reszta jem rzeczy w wiekszosci
przygotowane przez siebie, duzo gotuje ( to bylo ciezkie do wdrozenia bo
jestem wiecznym studentem)duzo ruchu(silownia, plywanie), sauna, parowki ( nie
te z miesnego choc rowniez pyszne;)i tak sobie mysle co jeszcze zeby nie dac
sie zwariowac.
Jako 20 latka bardziej zalezalo mi na wygladzie zewnetrznym, jako 30 stka
musze stwierdzic ze wyglad zewnetrzny poszedl troche na bok a bardziej
zaczelam koncentrowac sie na sprawnym funkcjonowaniu watrobki, serduszka czy
zaladeczka, tak zeby nic nie bolalo od srodka. I tak czasami po silowni patrze
sie na moje umeczone konska dawka ruchu cialo, fajnie wygladajace po wysilku i
mowie mu: to ja tak dbam o Ciebie a Ty i tak mnie kiedys kopniesz w d..!
wybaczcie starszej kobiecie moment refleksji nad "byc albo nie byc":)
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 11:02
      Koński ogon, pszenny warkocz... Marzanno, zapaśnicę też nosisz?:P
      • teletoobis Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 11:06
        coz, to ja juz chyba tylko o geriatrze prawic powinienem :)
        • menk.a Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 11:09
          teletoobis napisał:

          > coz, to ja juz chyba tylko o geriatrze prawic powinienem :)

          Do spółki z archeologiem.:P
          • teletoobis Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 12:35
            tak szczegolnie w taki dzien jak dzisiejszy :)
      • marzannasz Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 11:11
        Hahahah...:)konski ogon jest bardzo wygodnym uczesaniem szczegolnie w upalne dni
        - dobra lapka na muchy i komary;)
        • teletoobis Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 12:36
          marzannasz napisała:

          Hahahah...:)konski ogon jest bardzo wygodnym uczesaniem

          Na glowie tez?
          • mvszka Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 13:28
            Zwłaszcza na głowie.
            I bardzo podkreśla urodę;)
            • teletoobis Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 18:54
              rozumiem :)
    • 83kimi Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 11:04
      Ja stosuję kremy bez konserwantów i innych sztucznych składników, niestety w
      kramach Nivea pełno tego typu świństw. Polecam zapoznanie się ze stroną
      luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm. Inną sprawą jest, że nie tak łatwo
      znaleźć naturalne kosmetyki, ja używam alverde, ale w Polsce chyba ich nie ma.
      Poza tym nie przejmuję się wiekiem, ale ja mam dopiero 27 lat, więc jeszcze całe
      życie przede mną. :-)
      • 83kimi poprawny link 26.01.10, 11:05
        luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm
        • gobi05 Re: poprawny link 26.01.10, 12:30
          Jakie miłe zaskoczenie! Myślałem, że reklamujesz
          jakiś sklepik, a tu...
          • 83kimi Re: poprawny link 26.01.10, 14:12
            gobi05 napisał:

            > Jakie miłe zaskoczenie! Myślałem, że reklamujesz
            > jakiś sklepik, a tu...
            >
            :-)
    • zuzann-a Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 11:13
      Gdyby nie to,że na początku podałaś swój wiek pomyślałabym, że post napisała
      jakaś zmęczona życiem 50-latka!! masz dopiero 31 lat i już piszesz o
      przemijaniu? Ratunku. Skończyłam niedawno 36 lat, jestem w pierwszej ciąży i
      całe,piękne życie przede mną:-)
    • varia1 Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 11:14
      jestem tylko 2 lata od ciebie starsza i w ogóle nie zauważam swojego przemijania, za najlepszy kosmetyk uważam mężczyznę - dostawcę testosteronu w sztyfcie, jak mawia pewna moja znajoma, zadowolona z życia singielka
      ach, zapomniałam dodac że dzieci bardzo odmładzają, mam już dwoję ale raczej na tym nie poprzestanę

      poza tym czasem śni mi się teletoobis;)
      • alpepe Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 12:40
        mam wrażenie, ża podobnie jak ja, nie lubisz nosić okularów, stąd to dobre
        samopoczucie. Ja też nie zauważam oznak starzenia u siebie, dopóki nie wrażę
        sobie drugiego szkła kontaktowego i nie spojrzę w lustro :-)
        • varia1 Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 13:14
          przeglądam się w oczach mojego młodszego prawie męża:)
          a okulary owszem noszę, a nawet zdarza mi się w nich zasnąć i wtedy mam bardzo wyraziste sny:)
          starzenie się? nie, to dopiero dojrzewanie
    • skarpetka_szara Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 17:36
      Wiesz, jestem w podobnym wieku ale ja juz nawet nie pamietam jaki
      jest moj naturalny kolor wlosow. Pewnie nawet siwizny nie zauwaze
      przez to kolorowanie :)

      Mam to samo - duzo mysle o przemijaniu. Jest to w pewien sposob
      dobre, bo zmusza Ciebie do zastanowienia: CO chcesz tak naprawde
      robic z reszta Twojego zycia. Jako mloda dziewczynka myslalam ze
      70 lat to TAK STRASZNIE DUZO! Jak ja przezyje az TYLE lat??? hehehe
      Teraz mysle inaczej i widze lata "uciekajace" jak woda. Ale dzieki
      temu tez troche sie relaksuje, daje sobie wiecej przyjemnosci, abym
      na starosc wspominala mile miejsca, milych ludzi, mile wydarzenia -
      a nie tylko zapieprz na splate kredytu domu.

      Tak ostatnio myslalam ze chyba nic "ciekawego" nie osiagne juz w
      zyciu,( tzn Oprah nie zoste) wiec przynajmniej upewnie sie ze to
      zycie ktore mi zostalo bedzie bardzo przyjemne. A co naprawde sie
      stanie - zobaczymy.
    • maitresse.d.un.francais Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 17:43
      Jak sobie radzę? Mając znacznie poważniejsze problemy na co dzień.

      Mając 20 lat też takowe miałam, więc postawa "mając 20 lat myślę głównie o
      wyglądzie" to dla mnie abstrakcja, ziemia nieznana.
    • wacikowa 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 18:01
      Powinno być "Mam 31 lat rozkwitam"
      Nie to nie jest normalne ani naturalne,że siwiejesz.
      Może to geny albo inne czynniki.
      Mnie do przemijania brakuje jakiś 30 lat:)
      • teletoobis Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 18:54
        a do przekwitania? :)
        • wacikowa Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 19:05
          31 :)
          • teletoobis Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 19:30
            juz Cie zglosilem do Guinessa :)
            • wacikowa Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 19:33
              :* Kochany jesteś :]
              • teletoobis Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 19:38
                nie klam :(
                • wacikowa Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 19:48
                  Dziś od sąsiada to słyszałam:D
                  • teletoobis Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 19:52
                    no wlasnie... klamiesz i tyle, a czlek nadzieja zyje. No i
                    swiadomoscia przemijania. Uswiadomilem sobie, ze dzis przestalem byc
                    facetem po 40-ce, a zaczalem byc facetem przed 50 ka ...
                    • wacikowa Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 20:11
                      Ależ skąd:) To do Cie było spontaniczne i od serca:)
                      Sąsiad mnie wku...ł bo stoi tym swoim bordowym polonezem Atu przed śmietnikami i pucuje przez cały dzień. Można zęby wybić na chodniku.
                      Dziś tez stał i pucował,woda się lała i lodowisko się robiło.
                      Powiedziałam mu,że słyszałam dziś w radiu,że Budka Suflera ma reklamować te samochody. Gość podniecony tą wiadomością pyta o szczegóły a ja mu mówię,żeby sobie puścił "Ragtime":)

                      Atu zgiełk Atu brzęk Atu bal

                      Już mnie nie lubi chyba:D
                      • teletoobis Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 21:59
                        e i tak sie tylko mna bawisz :(
                        • wacikowa Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 22:23
                          Maruda:)
                    • madame.live Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 21:32
                      faceci w tym przedziale wiekowym są sexy...
                      • teletoobis Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 21:57
                        nieszczegolnie. wierz mi
                        • wacikowa Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 22:08
                          Ty chyba od siedzenia na tym forum taki marudny jesteś jak te baby:)
                          Ta kłamie,ta ściemnia i wszystko jest bee:)
                          Weź się za się:)
                          • teletoobis Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 22:09
                            zawsze tak mam w dniu urodzin
                            • madame.live Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 22:30
                              Wszystkiego Najlepszego....
                              Niektórzy, właśnie z powodu tego "Dnia" zaczynają obchodzić tylko
                              imieniny ...może będzie weselej..:)
                        • madame.live Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 22:11
                          szczególnie. uwierz mi. znam takich...
                          • wacikowa Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 22:13
                            Chwała Bogu,że to raz w roku:P Ale Ty tak masz od jakiegoś czasu:)
                            Wszystkiego dobrego i mniej marudnego solenizancie:)
      • skarpetka_szara Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 19:06
        Teoretycznie to zaczynamy "przemijac" juz po 22roku zycia. :)
        • wacikowa Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 19:08
          Teoretycznie to od dnia narodzin umieramy:)
          • teletoobis Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 19:31
            taaaa. zycie to smiertelna choroba przenoszona droga plciowa
            • skarpetka_szara Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 19:34
              hahahah, to powinno byc Twoja sygnaturka. lol
              • teletoobis Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 19:39
                Rozumiem, ze Ty rozmnazasz sie przez paczkowanie? :)
                A moze za pomoca partenogenezy? :)
                • skarpetka_szara Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 20:20
                  ja sie nie rozmanzam, kropka. :)
                  • teletoobis Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 21:58
                    nic straconego. Zawsze mozesz zaczac :)
                    • skarpetka_szara Re: 31 lat i już przemijasz? 26.01.10, 22:10
                      Zawsze? ojjjj.... my, kobietki mamy nalozony limit czasowy. :)
    • zmienna_elfka Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 19:00
      Hihihi, ja mam kilka lat mniej i już też zauważam siwe włosy...
      chociaż kumpela mówi, że to zwidy :)) Ale na razie nie przejmuje się
      przemijaniem - trzeba żyć, a nie tylko patrzeć na życie z boku!!
    • deczko Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 19:03
      Pierniczysz jak potluczona.

      Otrzasnij sie kobieto...
    • izabellaz1 Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 19:32
      marzannasz napisała:

      > Ano tak mam 31 lat i chyba to normalne ze zaczynaja sie pojawiac siwe wlosy,
      normalne - chociaz bardzo smutne.

      Bo? Moja mama zaczęła siwieć w wieku 20paru lat. Teraz zbliża się do 50 i jedyne
      co musi robić, to farbować włosy.

      > jako 30 stka
      > zaczelam koncentrowac sie na sprawnym funkcjonowaniu watrobki, serduszka czy
      zaladeczka

      boszzzzz...pracujesz w przedszkolu?

      A tak poza tym to smęcisz. Dzisiaj wszyscy tak tu mają???
      • gate.of.delirium Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 20:39
        izabellaz1 napisała:


        >
        Dzisiaj wszyscy tak tu mają???


        Ja mam inaczej.
        A dlaczego pytasz ?
        • izabellaz1 Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 20:54
          gate.of.delirium napisał:

          > Ja mam inaczej.

          To chwała Ci za to.

          > A dlaczego pytasz ?

          Bo ręce opadają i plecy pion tracą od czytania takiego roztkliwiania się nad
          sobą. Albo nad "złamanym" sercem, albo nad siwym włosem, albo nad plamą na
          kiecce itd.
          Wzięłyby się laski do roboty, a nie pisały jak potłuczone.
          • gate.of.delirium Re: Przemijanie:(((( 27.01.10, 10:38
            izabellaz1 napisała:


            > Wzięłyby się laski do roboty, a nie pisały jak potłuczone.
            >
            To jest właśnie robota lasek, premia jest proporcjonalna do
            potłuczoności tekstu... chyba (mniemam).

            PS.
            Skąd wzięłaś swoją sygnaturkę ? Widziałem taką przed laty u bliskiej
            mi forumowiczki, ale miała inny nick...
            • izabellaz1 Re: Przemijanie:(((( 27.01.10, 10:58
              gate.of.delirium napisał:

              > PS.
              > Skąd wzięłaś swoją sygnaturkę ? Widziałem taką przed laty u bliskiej
              > mi forumowiczki, ale miała inny nick...

              Z głowy;) To dość znana sentencja. A jak ktoś się interesuje militariami, bronią
              itp. to na pewno ją zna:)
              Mam ją od dość dawna, ale nie sądzę, żebym była tą forumką.
    • marripossa Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 20:09
      ło matko! Jakie przemijanie? Ja jak miałam 30 lat, to pojechałam na
      drugi koniec świata na dwa lata. Potem całkiem zmieniłam zawód.
      Następnie zapisałam się na kurs tańca oraz znowu zaczęłam chodzić na
      siłownie. Na 40 urodziny (jeszcze mi 4 lata zostały), planuję
      przeprowadzkę na inny kontynent na parę lat. A wcześniej jeszcze
      jedno dziecko.

      • izabellaz1 Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 20:56
        marripossa napisała:

        > ło matko! Jakie przemijanie? Ja jak miałam 30 lat, to pojechałam > na drugi
        koniec świata na dwa lata. Potem całkiem zmieniłam
        > zawód. Następnie zapisałam się na kurs tańca oraz znowu zaczęłam
        > chodzić na siłownie. Na 40 urodziny, planuję przeprowadzkę na inny > kontynent
        na parę lat.

        Uffff, jak miło:)
    • jane-bond007 Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 21:39
      masz złe podejście, Kasia ma dobre

      www.plejada.pl/125245,0,wszystkie,najnowsze,0,kkp_vs_nosowska_cz_1_mialam_piekne_zycie,wideo.html

      www.plejada.pl/129189,0,wszystkie,najnowsze,0,kkp_vs_nosowska_cz_7_nosowska_wiem_ze_umre_ja_to_wiem_to_perwersyjne,wideo.html

    • tr12 Re: Przemijanie:(((( 26.01.10, 22:41
      Odstaw cukier i białą mąkę.
    • amaroola Re: Przemijanie:(((( 27.01.10, 13:09
      jak mialam 40 to odkrylam, ze zycie zaczyna sie po 40-tce
      jak skonczylam 50-siat rozpoczelam nowa dobrze platna prace
      teraz - 5 lat pozniej chce te prace zmienic na dobrze platna i
      fascynujaca

      nie wspomne o tym ze majac 36 rozpoczelam wlasny biznes i
      doprowadzilam go do rozkwitu....az mi sie znudzil ;)

      po 50-tce zaczelam przygode z zeglarstwem, i mam zamiar kontynuowac

      w miedzyczasie nauczylam sie paru innych ciekawych rzeczy i tylko
      sie troche boje, ze zaczyna mi brakowac pomyslow na robienie czegos
      nowego.... ale po 60-tce zawsze moge zajac sie ogrodem albo pisaniem
      ksiazek...chocby do szuflady...albo bawic sie w joge ;)

      o przemijaniu mozna mowic po 80-tce ... jak sie dozyje tego wieku

      przestan gadac glupoty staruszko po 30-tce

      przemijanie to stan umyslu, tak samo, jak wszystko inne zreszta
    • frozenman Korzystaj z zycia ile się da, 27.01.10, 13:27
      ale
      nie zakochuj się!


      Ma 63 lata i na swym koncie sześć związków z mężczyznami młodszymi od siebie o
      30 lat. Angielska pisarka Wendy Salisbury twierdzi, że zamierza kontynuować
      swoje bogate życie miłosne. A swym naśladowczyniom daje radę: korzystajcie z
      życia ile tylko się da, ale nie zakochujcie się!
      Zamiana partnera na młodszy, seksowniejszy model to nic nowego – chyba że jest
      się kobietą. Nowe badanie przeprowadzone przez internetową stronę randkową
      Yesmrsrobinson.com wykazało jednak, że 40 procent dojrzałych kobiet chciałoby
      mieć młodego kochanka.

      Na początku stycznia premier Irlandii Północnej Peter Robinson musiał tymczasowo
      zrezygnować z pełnienia urzędu na skutek rewelacji o romansie jego 60-letniej
      żony Iris z 19-letnim studentem. Pani Robinson, która jak na ironię nosi to samo
      nazwisko co bohaterka słynnego filmu z lat 60. „Absolwent”, podobno zasypywała
      pieniędzmi swego kochanka Kirka McCambleya, by sfinansować jego działalność
      biznesową.

      Także inne sławne kobiety zakochiwały się w młodszych partnerach. 42-letnia
      artystka Sam Taylor-Woods ogłosiła niedawno, że spodziewa się dziecka ze swym
      19-letnim narzeczonym, aktorem Aaronem Johnsonem.

      Wendy Salisbury, autorka „The Toyboy Diaries” (Dziennika młodego kochanka), woli
      spotykać się z młodszymi mężczyznami. Należy do powiększającego się grona kobiet
      zwanych kuguarami – starszych pań, które polują na młodych kochanków. Ta
      63-letnia babcia wnukom pierwszy romans z 19-latkiem przeżyła w wieku 42 lat i
      nigdy nie oglądała się za siebie. Teraz ma już na swym koncie sześć przygód z
      mężczyznami młodszymi od siebie o 30 lat.

      Wendy z dzielnicy Maida Vale w Londynie tłumaczy, dlaczego interesuje się
      młodszymi mężczyznami i ujawnia, jak rozpoczął się jej pierwszy romans.

      - W 19-letnim chłopaku jest coś nieodparcie pociągającego – to silny, sprawny,
      beztroski nastolatek - opowiada. - Oczywiście społeczeństwo jest zaszokowane
      takim związkiem i nie jest w stanie pojąć, że jednostki mają prawo wykraczać
      poza przyjęty szablon.

      Moje romanse z młodymi chłopakami zaczęły się w pewien sylwestrowy wieczór, w
      szwajcarskich Alpach. Byłam wtedy osobą świeżo rozwiedzioną i postanowiłam wziąć
      ze sobą na wakacje 16-letnią córkę Lily.

      Wyszłam na balkon naszego apartamentu i usłyszałam dobiegające z pokoju obok
      głosy. Wychyliłam się i zobaczyłam młodego mężczyznę. „Jesteś Angielką? –
      zapytał. – Dopiero przyjechałaś? Jestem Ricky” – powiedział i wyciągnął do mnie
      rękę. Był wysoki, ciemnowłosy i przystojny. Mieszkał ze swoimi krewnymi w pokoju
      obok. Zaproponował, żebyśmy zjedli razem obiad.

      Oceniłam, że ma jakieś 27 lat, był więc za stary dla Lily i poza moją sferą
      zainteresowań. Kolejny mężczyzna był ostatnią rzeczą, jakiej wtedy pragnęłam. A
      młodszy w ogóle nie wchodził w grę.

      Codziennie zjeżdżaliśmy razem na nartach i któregoś wieczoru poszliśmy wszyscy
      razem do zatłoczonego baru. Zauważyłam automatyczny bilard i postanowiłam
      zagrać. Ricky podszedł i zapytał, czy wiem, jak to robić. „Nie za bardzo –
      odparłam ze śmiechem – ale spróbuję”. Bez słowa otoczył mnie w talii ramionami i
      położył swoje dłonie na moich. Kiedy skończyłam grać, rzucił mi spojrzenie,
      którego nie potrafiłam rozszyfrować, ale nie zastanawiałam się nad tym.
      Cóż mogło być atrakcyjnego w dwukrotnie rozwiedzionej kobiecie z nastoletnią córką?

      Ale zgodziłam się na propozycję Ricky’ego, żebyśmy poszli razem na piętro. Jego
      pokój był w połowie korytarza, a mój obok, ale zatrzymaliśmy się przy jego
      drzwiach. Zawahałam się na jedno uderzenie serca, a potem weszliśmy.

      Drzwi zatrzasnęły się za nami. Zamknął je na klucz, zdjął puchową kurtkę i
      rzucił ją na krzesło. Odwrócił się do mnie, chwycił za nadgarstki i przyciągnął
      do siebie. Lekko się potknęłam i wpadłam mu w ramiona. Potem już poszło szybko.

      Gdy już było po wszystkim, oparłam się na łokciu i zapytałam: „Ile masz lat?”.
      „Dziewiętnaście” - odpowiedział bez zmieszania. Opadłam na poduszki, nie
      wiedząc, czy śmiać się czy płakać. Miałam 42 lata. To doświadczenie, choć wtedy
      wydawało mi się szokujące, utwierdziło mnie we własnej seksualności i
      przywróciło mi chęć do życia.

      Mimo młodego wieku Ricky nie był żółtodziobem. Dziewiętnastolatkowie są dziś
      dużo dojrzalsi niż kiedyś. Sprawiła to edukacja, podróże, dziewczyny na próbę, a
      także pornografia w internecie.

      Chociaż wspomniany przeze mnie wieczór zdarzył się 22 lata temu, wciąż uwielbiam
      młodych kochanków. Kobiety często pytają, jak mi nie wstyd rozbierać się przed
      nimi. „Robię to przy świetle świec” – odpowiadam.

      Utrzymuję formę dzięki jodze, pilatesowi oraz ograniczaniu węglowodanów w
      diecie. Chętnie noszę seksowną bieliznę. Jak najwięcej inwestuję we włosy,
      skórę, paznokcie i zęby. Jeśli dobrze wyglądasz, dobrze się czujesz. A pewność
      siebie przyciąga jak magnes.

      Społeczeństwo może przerażać fakt, że starsze kobiety wciąż romansują, ale
      dzisiejsze babcie to już nie stare, skurczone, siwowłose panie ubierające się w
      tweed i bambosze. Helen Mirren i Susan Sarandon są po sześćdziesiątce, ale młody
      mężczyzna nie wyrzuciłby ich z łóżka!

      Starsze kobiety mają wiele atutów. Młodzi mężczyźni nie czują się przy nich
      zagrożeni – spodziewają się, że sami zrobią wrażenie. Przyciąga ich nasze
      wyrafinowanie, dojrzały powab i erotyczne doświadczenie. W łóżku zdarza im się
      szczytować zbyt szybko, ale w przeciwieństwie do starszych mężczyzn szybko
      wracają do gotowości.

      Mój obecny chłopak ma 34 lata. Nazywa się Ryan. Mierzy 188 cm i pracuje w City.

      Jest dobrze umięśniony i ma wyrobione cztery dolne mięśnie brzucha. Teraz
      pracujemy nad pozostałymi dwoma...

      Moje motto jest następujące: jeśli coś lubisz, rób to. A jeśli to uwielbiasz,
      rób to wielokrotnie. Często słyszę pytanie, o czym rozmawiamy. Ale dwie
      inteligentne osoby zawsze znajdą temat. Część najfajniejszym rozmów w życiu
      przeprowadziłam z młodszymi mężczyznami.
      Staram się natomiast nie mówić im o swoich wnukach. Kiedyś chowałam ich zdjęcia,
      ale teraz już tego nie robię. Mam w samochodzie fotelik dziecięcy i raz
      schowałam go do bagażnika, ale teraz już się nie przejmuję, że mogą go zobaczyć.
      Starsza kobieta to starsza kobieta i moim zdaniem kochankowie doceniają ją jako
      całokształt.

      Moje dzieci kibicują mi jako pisarce, ale niekoniecznie interesuje je tematyka
      mojej twórczości. Nie czytają moich książek, a ja nie dzielę się z nimi
      szczegółami swojego życia intymnego. Zawsze pomagam zarówno im, jak i swoim
      wnukom – wiedzą, że mogą na mnie liczyć. To, co robię prywatnie, jest moją
      sprawą. Ale zajmuje się tym dopiero wtedy, kiedy poradzę sobie ze wszystkimi
      zobowiązaniami.

      Często słyszę pytanie, dlaczego nie interesują mnie mężczyźni w moim wieku. Mam
      duży krąg znajomych płci męskiej, ale nie spodobaliby mi się, nawet gdyby
      powleczono ich czekoladą.

      Posiadanie młodych kochanków bardzo kobiecie pochlebia i zwiększa jej poczucie
      własnej wartości. Ich towarzystwo jest miłe, ale nigdy nie oczekuję, że będzie
      trwać bez końca. Akceptuje fakt, że kiedyś będą musieli odejść i żyć własnym
      życiem. Miałam wielu młodszych partnerów – spotykałam się z młodym chłopakiem,
      którego poznałam w galerii sztuki; innego poderwałam na wykładzie, był też
      oficer śledczy prowadzący sprawę napadu na mnie kilka lat temu. Kiedy w grę
      wchodzi chemia, trudno się oprzeć.

      • frozenman Re: Korzystaj z zycia ile się da, 27.01.10, 13:27
        cd...

        Spotykałam się także z młodymi mężczyznami, których poznałam na wakacjach oraz –
        ma się rozumieć – za pośrednictwem strony toyboywarehouse.com. Kiedyś
        zamieściłam anons w dziale samotnych serc „Pani Robinson szuka Benjamina” i
        dostałam 42 odpowiedzi. Spotkałam się z siedmioma, a z jednym połączył mnie
        długotrwały związek. Ciągle jesteśmy w kontakcie.

        Nadal jestem w przyjacielskich stosunkach z wieloma ze swoich młodych kochanków,
        a oni często mnie odwiedzają i odzywają się. Niektóre przyjaciółki mają mnie za
        wariatkę. Inne akceptują fakt, że prowadzę odmienny styl życia. Żadna nie chce
        jednak spróbować sama, a większość usiłuje skojarzyć mnie ze starszymi mężczyznami.

        W dzisiejszym świecie starsze kobiety mają przed sobą takie same możliwości co
        mężczyźni. Przywilej spotykania się z kobietą w wieku od 18 do 80 lat zawsze
        należał do mężczyzn, ale czasy się zmieniają.

        Moja rada dla starszych kobiet spotykających się z młodszym mężczyzną jest taka,
        by nie spodziewały się zbyt wiele. I niech starają się nie zakochać, bo to może
        je zranić. Przyjmuję to, co dostaję i żyję chwilą. Nie mam oczekiwań, więc
        unikam rozczarowań. To nie jest styl życia dla każdego, ale z całą pewnością
        zapewnia mi rozrywkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka