Dodaj do ulubionych

podejście do klienta

29.01.10, 12:57
niedawno po raz pierwszy mialam okazje odwiedzic oddzial jednego z większych
bankow w pl i jestem w szoku. wszechobecny bałagan, pootwierane drzwi, tak, że
klient może sobie pooglądać zaplecze, porozkładane papiery. kilka pań krzątało
się niemrawo udając, że pracuje, pozostałe siedziały przy kawie i głośno
plotkowało. pani która akurat zajmowała się moją sprawą- opryskliwa,
nieprofesjonalna, momentami niegrzeczna- na głos komentowała do koleżanek po
co przyszłam. wszystkie panie miały wspólny mianownik- były nieelegancko ubrane.
ja rozumiem można mieć gorszy dzień, ale żeby tak od razu grupowo? miałam już
styczność z różnymi pracownikami banku, byli lepsi i gorsi, ale zawsze czuć
było pewien profesjonalizm: ubiór, wystrój biura, pewne schematy traktowania
klienta. tam się poczułam jak za PRLu w sklepie społem.
nie rozumiem co motywuje ludzi do takiego zachowania- czy myślą że nikt ich
nie zwolni? no i czy pracodawcy nie kontrolują swoich pracowników?
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian ale o co ci chodzi 29.01.10, 13:15
      lesialesia napisała:

      > czy myślą że nikt ich
      > nie zwolni? no i czy pracodawcy nie kontrolują swoich pracowników?

      jak ci się dany bank nie podoba to idź do innego i nie zawracaj gitary
    • dyc.lubia Re: podejście do klienta 29.01.10, 13:20
      Ja ostatnio mile sie zaskoczylam, poszlam do banku zamknac konto i
      trafilam na bardzo uprzejma kobiete, ktora pomogla mi wszystto
      zalatwic.
      Ale co z tego jak po kilku tygodniach od zamkniecia konta i
      potwierdzeniu przez ta mila kobiete ze wszystko jest ok i zamkniete,
      bank przysyla mi list o jeszcze jakiejs zaplacie. No myslalam, ze
      szlag mnie trafi bo specjalnie bede musiala isc do banku jak bede w
      Polsce. Wszystko poplacilam, konto zamknelam a oni znowu cos chca.
    • lesialesia wicehrabio 29.01.10, 13:28
      ależ ja jestem w innym banku. w tym musiałam coś załatwić dla kogoś.
      • lykaena Re: wicehrabio 29.01.10, 14:16
        Niech zgadnę PKO ze skarbonką,może nawet ten sam oddział,w którym ja byłam ,bo
        opis pasuje :)
    • alpepe Re: podejście do klienta 29.01.10, 13:53
      Ja natomiast mam dostawców w Polsce. Człowiek chce dać zarobić, naprawdę, a im
      ciężko wystawić fakturę proforma, podać numer konta ze SWIFT'em, wysłać próbki,
      odpowiedzieć na maila. Czasem wręcz zlewka totalna. A potem płacze, że firma
      cienko przędzie. Nie dziwię się, skoro podejście jest: nie podoba ci się, to nie
      musisz od nas brać, bo my nie będziemy polepszać jakości, bo tak!
    • figgin1 Niech zgadnę... 29.01.10, 14:05
      PKO?
      • lesialesia Re: Niech zgadnę... 29.01.10, 14:19
        no widzę, że opis w dość oczywisty sposób podpowiedział nazwę ;)
        • reina-de-mi-casa o kurde 29.01.10, 15:24
          lol To w tym banku wszędzie tak :D?
          Ja kiedyś zamknęłam konto (babki opryskliwe, obsługujące klienta z łaską, wieczna kolejka do kasy- m.in. dlatego zdecydowałam się zmienić bank). Pani pogrzebała w komputerze i powiedziała, że konto zamknięte, a ja młodanaiwna o żaden papier potwierdzający się nie upominałam. Za to po ponad roku dostałam rachunek :D. Okazało się, że konto, o którym myślałam, że już nie istnieje, było nadal prowadzone, a za jego prowadzenie winna byłam bankowi ponad 100 zł :D :D
    • vandikia Re: podejście do klienta 29.01.10, 16:12
      ja za to do multibanku jeździłam kilka razy, zanim wyjaśniłam swoją
      sprawę
      w skrócie - wkręcili mi, że mam konto, że zalegam z jakimiś opłatami
      za ileś lat i w ogóle komornika na mie nasłali, ktory mnie gnębił
      telefonami kilka razy w tygodniu, a właściwie moją mamę

      myślałam, że za którymś razem ich wymorduję, koniec końców okazało
      się, że konta faktycznie u nich nie zakładałam, nic im nie wiszę i
      do dziś zagadką dla mnie jest w jaki sposób widniałam w systemie,
      dostałam listowne przeprosiny blablabla.. mogliby chociaż
      symboliczne odszkodowanie za zmarnowany czas i dojazd zwrócić

      polecano mi podanie ich o odszkodowanie ale dałam sobie siana
      • alpepe Re: podejście do klienta 29.01.10, 16:18
        gdyby nasłali na ciebie komornika, to pewnie byłabyś po wyroku sądowym o nazaie
        zapłaty z klauzulą wykonalności. Więc chyba coś ci się pomyliło. Pewnie piszesz
        o panach z d. windykatorach.
        • tymoteusz.a Re: podejście do klienta 29.01.10, 17:03
          W banku wystarczy bankowy tytuł wykonawczy!
          • alpepe Re: podejście do klienta 29.01.10, 17:12
            no, to raczej nie do końca tak, jak piszesz.
            pl.wikipedia.org/wiki/Bankowy_tytu%C5%82_egzekucyjny
    • hermina25 Re: podejście do klienta 29.01.10, 17:18
      wiesz co,akurat pracuję w finansach i bankowości ....ale tak jakby od drugiej
      strony :)
      i nienawidzę tych panienek z banku,które z uśmiechem na ustach wciskają karty
      kredytowe i debety o których spłatę muszę ja się potem upominać :D
      • shimamoto_san Re: podejście do klienta 29.01.10, 17:30

        czy ty czasem myslisz aby?gdyby te falszywie uśmiechnięte kobiety nie nawciskaly
        tych kart(co zreszta do niedawna sama robilas),to nie mialabys pracy.wiec o co
        ci chodzi?
        • hermina25 Re: podejście do klienta 29.01.10, 17:38
          a no w sumie o nic :) tylko ludzie czepiają się nas ,a nie tych panienek ,które
          owe karty wciskają
          Ale czekaj,czekaj-ja wcześniej w bankowości nie pracowałam :D
          chociaż...na siłę ,można uznać,że coś wciskałam...taka praca handlowca :]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka