29.01.10, 22:55
kiedys, dawno temu taka jedna osoba narobila mi straszliwych
problemow, po paru latach powtorka z rozrywki,a mnie teraz az
rozpiera, by sie zemscic, dorwac i no nie wiem udusic golymi
rekoma.Po prostu nienawidze tej osoby straszliwie...no to sie
wygadalam, a teraz pytania.
1.zemscilyscie sie kiedys na kims?
2.chcecie sie zemscic?
a teraz cos co chcialabym zrobic
3.Macie jakies sposoby, by ukoic w sobie "zlo" i jednak nie zrobic
nic takiej osobie?
Obserwuj wątek
    • shellerka Re: zemsta 29.01.10, 22:58
      zemsta to moje drugie imię:P
    • bijatyka Re: zemsta 29.01.10, 23:00
      nadstawiłaś policzek dwa razy, a trzeciego chyba nie masz :) "zemsta
      jest słodka". w zależności od kalibru, wymyśliłabym coś "extra"... a
      o co mniej więcej chodziło ?
    • piekna.i.wyrafinowana Re: zemsta 29.01.10, 23:02
      ja mam obecnie spokój wewnetrzny, ale zemscilam sie kiedys... bardzo...
      ukoilo to me darzenie do sprawiedliwosci...
      zemsta jest dobra
      w ogole wyznaje zasade oko za oko
      i tyle:)
      • malwan Re: zemsta 29.01.10, 23:05
        uważam, że zemsta niewiele daje. Byłam mściwa, wydoroślałam już.

        Mściwość to cecha ludzi słabych wbrew pozorom.

        w ogole wyznaje zasade oko za oko

        wtedy to połowa ludzkości byłaby ślepa...Pytanie-po co i co to komu dałoby.
        • piekna.i.wyrafinowana Re: zemsta 29.01.10, 23:12
          wiesz ludzie wyrządzili mi wiele krzywdy, nie jestem pamietliwa, aczkolwiek
          pamietam (sprzeczność), odplacam, jednak nie musze bo nie przwbywam z falszywymi
          ludzmi...
          jednak krzywda krzywdzie nierówna... i jezeli krzywda jedna zmienila cale twe
          (moje) zycie... odplacenie sie pieknym za nadobne... to bylo jak zadość uczynienie
          być może to słabość,... nie mi to oceniac...
          ale w takim razie nie znam zadnej silniejszej kobity ode mnie, a kobiet znam
          wiele...
          • malwan Re: zemsta 29.01.10, 23:39
            uważam, ze każdy komuś wyrządził większą lub mniejszą krzywdę, a mniejsza czy
            większa to już skala względna.
            Żal mi ludzi, którzy odczuwają jakąś radość czy zadowolenie choćby z faktu, ze
            komuś jest źle... i to za ich przyczyną.
            Dla mnie największą karą jest obojętność.
            • piekna.i.wyrafinowana Re: zemsta 29.01.10, 23:46
              > Żal mi ludzi, którzy odczuwają jakąś radość czy zadowolenie choćby z faktu, ze
              > komuś jest źle...
              tez mi ich zal... lecz pełno ich wokół
              > Dla mnie największą karą jest obojętność.
              nienawidzę obojętności dlatego wole skrajnosci...

              a szczerze piszac, napisze bo juz napisalam na forum, gdybym nie zostala
              zgawlocna to bylabym innym czlowiekiem...
              wiele krzywd za mna, za nie nie odplacalam- za wiele, krzywdzilam takze, lecz
              zadna nie rowna tej pierwszej...
              tej pierwszej- odplacenie bylo super wielka radosia... dreczaca przez lata za
              niesprawiedliwość
              • malwan Re: zemsta 29.01.10, 23:57
                nienawidzę obojętności dlatego wole skrajnosci...


                i ja również, ale skrajności to jakieś uczucia, najgorsze, ale zawsze to uczucia.
                U mnie nie ma miejsca w życiu dla ludzi, którzy mnie skrzywdzili, nie myślę o
                nich, nie zaprzątam sobie głowy zemstą, bo szkoda mi czasu i energii dla takich
                kreatur.
                Obojętność to obojętność, nic się nie czuje. Po prostu nie zależy mi i tyle, mam
                w dupie.

                Gwałt to przestępstwo, tym się sąd zająć powinien.
    • gr.een Re: zemsta 29.01.10, 23:03
      tak, zemsta to fajna sprawa.
      Najlepiej pokazać, że mimo wszystko - żyje się.
      • la-bast Re: zemsta 29.01.10, 23:07
        no tak tylko, ze wiem, ze ta zemsta w jakiejkolwiek postaci napyta
        mi niezlych problemow, choc z drugiej strony no coz jesli mam zyc i
        rzygac za przeproszeniem nienawiscia przez nastepne 50lat to to jest
        tez problem:-P
        nie wazne o co chodzi, po prostu ktos mi zaszedl za skore juz dwa
        razy
        • gr.een Re: zemsta 29.01.10, 23:12
          to po co brnąć w kłopoty?
          ale ja się pięknie zemściłam, oj
          i pięknie było patrzeć na efekt, oj
          :)
          i jak ktoś zrobi mi to znowu to powtórzę numer :)
          chyba jestem okrutna
    • rzeka.chaosu Re: zemsta 29.01.10, 23:05
      Nie, nie jestem mściwa. Zanim zrobię coś głupiego staram się zrozumieć powody
      czyjegoś chamskiego zachowania i załatwić sprawy pokojowo. Jak się nie da lub
      nie znajduję usprawiedliwienia dla czyjegoś zachowania to kończę znajomość
      (jeden taki przypadek był niedawno).


    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: zemsta 29.01.10, 23:05
      Dwa razy okazała się wrogiem?

      Nie, nie mścił bym się, uważam że to jest dość niskie.
      Zaprzestałbym całkowicie i absolutnie jakichkolwiek kontaktów z tą osobą. I
      dosadnie i wprost mówiłbym co o niej sądzę. Nie znaczy to że bym ploty
      rozsiewał, nie, gdyby natomiast ktoś mnie spytał to bym odpowiedział szczerze.

      Acha - zawsze można w mordę strzelić. Pomaga :D
      • gr.een Re: zemsta 29.01.10, 23:08
        > Acha - zawsze można w mordę strzelić. Pomaga :D
        to jest dobre
        :)
      • la-bast Re: zemsta 29.01.10, 23:10
        ta osoba jest w rodzinie, wiec nie moge jej uniknac,gdybym mogla to
        bym zrobila wszystko by tak bylo, ale jestem skazana, ze ona jest i
        bedzie, chyba, ze umrze w niewyjasnionych okolicznosciach:-D
        • bijatyka Re: zemsta 29.01.10, 23:21
          masz plany, czy jak ?
          • bakejfii Re: zemsta 29.01.10, 23:28
            Zasadzic kola drewnianego w dupe pewnego pedala.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: zemsta 29.01.10, 23:31

          > ta osoba jest w rodzinie, wiec nie moge jej uniknac,gdybym mogla to
          > bym zrobila wszystko by tak bylo, ale jestem skazana, ze ona jest i
          > bedzie, chyba, ze umrze w niewyjasnionych okolicznosciach:-D

          Ależ oczywiście że możesz jej unikać. Bywa że matka z córką, czy rodzeństwo nie
          rozmawia ze sobą przez wiele lat. Jeśli ktoś konsekwentnie zawodzi zaufanie w
          sposób najpewniej celowy tutaj zrobiłbym to samo nie dbając o to kto to jest.
        • bijatyka zemsta i kobieta 29.01.10, 23:32
          jedno ma imię "słodka: :)
    • lacido Re: zemsta 29.01.10, 23:08
      z mało konkretów
    • nglka Re: zemsta 29.01.10, 23:16
      la-bast napisała:

      > 1.zemscilyscie sie kiedys na kims?

      Nie

      > 2.chcecie sie zemscic?

      Tak

      > 3.Macie jakies sposoby, by ukoic w sobie "zlo" i jednak nie zrobic
      > nic takiej osobie?

      Jedynie: poradzić jej, by trzymała się jak najdalej.
    • figgin1 Re: zemsta 29.01.10, 23:21
      Jest doskonały sposób na ukojenie rządzy zemsty. Wyobraź sobie dokładnie co
      przeżywasz przebywając z tą osobą. Jak często jesteś do tego zmuszona? No to
      teraz sobie pomyśl, że ten ktoś siedzi we własnym towarzystwie bez przerwy, śpi
      ze sobą, nawet do wygódki z sobą samym chadza, że w lustrze własną obmierzłą
      fizys widzi. I co, nie jest ci tego kogoś zwyczajnie, po ludzku żal?
    • menk.a Re: zemsta 29.01.10, 23:28
      a-bast napisała:

      > 1.zemscilyscie sie kiedys na kims?

      Nie przypominam sobie. Pamiętliwa bywam, ale czy mściwa...

      > 2.chcecie sie zemscic?

      Nie bardzo. Raczej czuję pogardę dla ludzi malutkich.

      > a teraz cos co chcialabym zrobic
      > 3.Macie jakies sposoby, by ukoic w sobie "zlo" i jednak nie zrobic
      > nic takiej osobie?

      "Mszczą się tylko frajerzy" rzekł Newman w Żądle.
      Jak się pozbyć chęci zemsty? Powściągnąć pazury i poczekać, aż kurz opadnie. W
      Twoim przypadku chyba opadł, skoro minęło trochę czasu. A potem tylko machnąć
      ręką na takie małe coś i nie pozwolić się zbliżyć do siebie i swoich bliskich.
    • zielony.guzik Re: zemsta 30.01.10, 00:33
      raczej nie jestem msciwa, najwyzej jak ktos mi za mocno skacze po glowie pokazuje mu gdzie jego miejsce. raz sie "zemscilam" na pewnej pani, taki zbieg okolicznosci. nic nie byo zaplanowane, a co i jak okazalo sie duzo pozniej. ale wyszlo cudnie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka