Dodaj do ulubionych

Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy?

30.01.10, 15:39
To tak trochę w kontekście Antychrysta, którego Canal+ ma zamiar
wyemitować w następny piątek. I tak się zastanawiam, oglądać,czy nie
oglądać. Czy jest to naprawdę chore gów.no, wytwór chorej wyobraźni
porąbanego reżysera, czy też ma jakieś wartości i przesłanie?

A takie dwa filmy, których obejrzenia żałuję, to
1. "Nieodwracalne" film z Monicą Bellucci, w której jest pokazana
scena analnego gwałtu (trwająca chyba z 10 minut)
2. francuski "Frontier(s)", gdzie bohaterowie uciekając po napadzie,
trafiają do rzeźni, faszystowskiej na dodatek.

I tak sobie myślę, po cholerę to oglądać. Jaka będzie z tego dla nas
wartość dodana?
No a co z tym Antychrystem? Oglądać, czy nie oglądać?
Obserwuj wątek
    • kadfael Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 15:44
      Nie żałuje, bo jak mi sie fil nie podoba, to sie nimnie katuję tylko
      wyłaczam telewizor, albo wychodzę z kina.
      • layale Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 15:47
        No a ja właśnie nie chciałam wyłączyć "Frontier(s)" bo (naiwnie?)
        wierzyłam, że będzie jakieś, ja wiem, przesłanie?!, które
        usprawiedliwi całą tę krwawą jatkę.
    • sinsi Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 15:51
      jako kilkulatka obejrzałam scenę morderstwa w jakimś filmie "po
      dzienniku", zapamiętany kadr martwej uduszonej kobiety z
      wytrzeszczonymi oczami spowodował, że przez pół roku bałam się i
      prosiłam starsza siostrę żeby ze mną szła do łazienki gdy wieczorem
      chciałam się wysikać.

      co do zasady nie oglądam żadnych "straszydeł", wymyślonych horrorów,
      żadnych scen epatujących zalewem krwi, przemocy i mordobić z
      bryzganiem mózgiem po ekranie. jak któryś reżyser ma problemy ze
      sobą i musi agresję lub obrazy zeschizowanej psychiki na ekran
      brutalnie wylać by "jakies uczucia" widza wywołać to na mnie nie
      zarobi :)
    • sid.leniwiec Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 15:52
      Frontiers nie oglądałam, ale jeśli chodzi o nieodwracalne, to chyba gdyby nie
      była to Bellucci, tylko anonimowa aktorka, to oburzenie byłoby mniejsze. Ale
      scena rzeczywiście mocna. Cóż, to jeszcze nic przy horrorach typu gore, a
      przecież są fani tych ostatnich. Tak samo jak są fani głupich i sztampowych
      amerykańskich komedii.:)
      • sid.leniwiec Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 16:12
        A co do meritum - żałuję, że obejrzałam "Zawodowców", bo wolę pamiętać duet
        Pacino i DeNiro z "Gorączki" i żałuję, że obejrzałam "The Incredible Hulk" ze
        względu na minus dla Nortona, a obejrzałam to właśnie dla Nortona (wiem, moja
        wina, nie jestem targetem). Ze straszydeł, to żałuję, że obejrzałam kilka
        horrorów z serii "i brutalne, i obrzydliwe, i bez sensu" oraz komedii
        (romantycznych) z serii "i głupie, i sztampowe, i bez sensu".
        Stracha miałam między innymi po azjatyckich horrorach, "Nocnym pociągu z mięsem"
        i "Dziecku Rosemary", ale nie żałuję, że to obejrzałam, niektóre nawet po kilka
        razy. Co do Hosteli mam mieszane uczucia, jednak za dużo "ręka, noga, mózg na
        ścianie". Wolę klimat, nie obrzydlistwa. A "Antychrysta" jeszcze nie widziałam.
        • layale Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 16:22
          ooo, przypomniałaś mi Hostel 2, pewnie widziałaś?
          Tutaj akurat mogę powiedzieć, że coś z tego filmu wyniosłam,
          chociażby to, że - nie zadajemy się z obcymi ludźmi, chociażby nie
          wiem jak wydawali się mili -powtórzyć 10 razy i zapamiętać;)
          • sid.leniwiec Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 16:31
            Mnie w hostelach podobało się, że Słowacja, a nie jak w 9 przypadkach na 10
            straszny dom w amerykańskim miasteczku.:)\\ No i w dwójce - ci dwaj faceci i
            zaskoczenie, w sensie kto dobry, a kto zły, że tak powiem.:) A w jedynce
            chłopak, którego typowałam na głównego bohatera, nie okazał się nim. Hostele imo
            są trochę mniej sztampowe niż ogół gatunku.
            A wyniesiona nauka dobra.:)
    • ultraviolet6 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 15:53
      Żałowałam, że poszłam do kina właśnie na wspomnianego "Antychrysta"
      gdyż po tym filmie długo nie mogłam dojść do siebie, a mój mąż
      prawie zemdlał. Film wybierałam JA więc miałam później poczucie
      winy :]

      I zawsze po obejrzeniu horroru (mówię o dobrych horrorach a nie tych
      o latających potworach typu Jeepers-Creepers) żałuję, że go
      obejrzałam, gdyż potem się boję każdego stuknięcia i ciemności w
      domu.
      • layale Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 15:57
        A że tak delikatnie podpytam, gdybyś mogła bez zbytniego zdradzania
        fabuły powiedzieć, co jest takiego przerażającego, chorego? w
        Antychryście, to pomogłabyś mi podjąć decyzję, czy oglądać, czy też
        sobie odpuścić.
        • ultraviolet6 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 16:08
          Oczywiście, że oglądać.
          Chociażby po to aby się przekonać jakie wrażenie wywrze na Tobie ;)
          A tak w ogóle to nie wiem czy oglądanie tego filmu w tv wywołałoby u
          mnie taki sam efekt jak na dużym ekranie.
          Ten film ma dziwny klimat, na początku wydawał mi się niesamowicie
          nudny, ale później zaczął wciągać jak bagno, jest w nim kilka scen
          tak dosłownych, że aż się robi niedobrze.
          Ale oczywiście są też osoby dla których ten obraz to jeden wielki
          kicz, bez żadnego ładu i składu. Oglądniesz - sama ocenisz.
        • agattka_84 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 01.02.10, 13:30

          > A że tak delikatnie podpytam, gdybyś mogła bez zbytniego
          zdradzania
          > fabuły powiedzieć, co jest takiego przerażającego, chorego?

          Np.pani, która odcina sobie łechtaczkę.
    • princessofbabylon Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 15:57

      Właśnie tego Antychrysta chciałam obejrzeć, ale jakoś się nie zebrałam.
      Frontier(s) też planowałam, ale jak przeczytałam opinię to mi się odechciało.
      Skojarzyło mi się potem z Salo, na który też się pewnie nie odważę. Raz tylko
      żałowałam, że oglądam film, jak poszłam do kina na Piłę. Wszystkie widziałam na
      kompie i nie było aż tak źle, ale a w kinie to zupełnie inna sprawa.
    • berta-live Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 16:01
      Antychrysta to ja bym sklasyfikowała raczej jako komedię a nie horror. A sądząc
      po reakcji ludzi w kinie, to nie tylko ja.
      • ultraviolet6 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 16:10
        Czytałam gdzieś opinie, że ten śmiech bywa spowodowany podświadomym
        lękiem i stresem. W niektórych momentach reżyser faktycznie przegiął
        w swojej bujnej wyobraźni i nawet sama parsknęłam ze dwa razy, ale
        generalnie NIE jest to komedia ;)
        • berta-live Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 16:36
          To jest klasyczny przykład komedii niezamierzonej. Najczęściej wychodzą one z
          horrorów albo dramatów psychologicznych.
          • wartosc.energetyczna Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 16:46
            berta-live napisała:

            > To jest klasyczny przykład komedii niezamierzonej. Najczęściej wychodzą one z
            > horrorów albo dramatów psychologicznych.

            czy masz na myśli liska który gada wpieprzając swoją wątrobę? :)
            • kasi-a789 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 17:44
              to była macica
              • wartosc.energetyczna Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 17:48
                kasi-a789 napisała:

                > to była macica

                to zupełnie zmienia postać rzeczy
        • wartosc.energetyczna Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 16:48
          ultraviolet6 napisała:

          > Czytałam gdzieś opinie, że ten śmiech bywa spowodowany podświadomym
          > lękiem i stresem.

          a to że uważam że straciłam czas i pieniądze to pewnie podświadomy wyraz
          zachwytu tym wiekopomnym dziełem? :)
          • ultraviolet6 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 17:38
            Nie uważam, że ten film jest wiekopomnym dziełem. Pisałam wcześniej,
            że był na tyle obrzydliwy, że zrobiło mi się niedobrze i nie uważam
            go za komedię ;)
            • wartosc.energetyczna Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 18:04
              ultraviolet6 napisała:

              > Nie uważam, że ten film jest wiekopomnym dziełem. Pisałam wcześniej,
              > że był na tyle obrzydliwy, że zrobiło mi się niedobrze i nie uważam
              > go za komedię ;)
              >
              >

              nie uważam, że Ty uważasz to za wiekopomne dzieło :) mam tylko wrażenie, że
              wszystko można na swój sposób rozumieć: śmiech jako objaw strachu, czy też
              ziewanie jako objaw bezgranicznego uwielbienia. wystarczy tyko dobrze to opisać,
              okraszając suto słowem "podświadomość"
    • hermina25 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 16:04
      2012-żenada...amerykańska autoreklama w dodatku pro polityczna-masakra!
      Paranormal Activity-głupszego filmu,to ja dawno nie widziałam...
      Frontiers-porażka...
      • sid.leniwiec Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 16:33
        2012 - nie dość, że klimat powiewającej, amerykańskiej flagi, to jeszcze dowód
        na to, że efekty specjalne to nie wszystko.
      • kombinerki_pinocheta Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 16:35
        2012 - dno i pol metra mulu
        Paranormal Activity - nuda, ze ja pier****, ta sama polka co blair witch project
        King Kong - Jackson spierdzielil ten film, mial wyjsc jakis przygodowy pastisz, a skonczylo sie na kiczu.
        Inside - francuski horror, mroczny klimat, ciezka muzyka, duzo krwi i brutalnosci. Finalowa scena mnie zniszczyla, nigdy wiecej takich produkcji.
        Wszystko o mojej matce - dziwne to, wulgarne, kontrowersyjne, liczylem na cos glebszego.
        Job - bez komentarza.

        Frontiers to taki francuski Hostel, nic szczegolnego, ale do przelkniecia.
    • jedenpro.cent Lejdis 30.01.10, 16:05
      W kinie obok mnie siedział jakiś facet z żoną i po kwadransie wyjął zeszyt z
      notatkami i czytał sobie do końca filmu.
      Ja nie miałem nic do czytania.
      • sid.leniwiec Re: Lejdis 30.01.10, 16:14
        To jeszcze nic, ja obejrzałam twór o nazwie "Dlaczego nie?". Na szczęście nie w
        kinie, ale i tak coś strasznego.
        • nutka07 Re: Lejdis 30.01.10, 19:05
          Popieram 'Dlaczego nie' i dodam 'Jeszcze raz'.
          W kinie na Wojnie swiatow siedialam, bo zaplcilam za bilet ;) Czekalam
          niepotrzebnie do konca .
      • layale Re: Lejdis 30.01.10, 16:15
        jedenpro.cent napisał:

        > W kinie obok mnie siedział jakiś facet z żoną i po kwadransie
        wyjął zeszyt z
        > notatkami i czytał sobie do końca filmu.
        > Ja nie miałem nic do czytania.

        Coś ściemniasz facet;). No jak mógł czytać, skoro w kinie ciemno
        było? :D
        Ale powiem, że trochę rozumiem, bo 2 razy podchodziłam do
        Testosteronu i nie dałam rady. Nawet mój uroczy były sąsiad -
        Stelmaszyk nie był w stanie mnie przekonać:-)
        • sid.leniwiec Re: Lejdis 30.01.10, 16:51
          Imo Testosteron i Lejdis, na tle współcześnie kręconych polskich komedii, to
          elita. Ale Wy chyba nie widzieliście Dlaczego Nie, więc nie wiecie, co to trauma.
          • sundry Re: Lejdis 30.01.10, 19:11
            Elita? Chyba żartujesz.
            • sid.leniwiec Re: Lejdis 31.01.10, 14:17
              Podkreślam - na tle innych, np. wymienionego przeze mnie koszmarku.
      • wartosc.energetyczna Re: Lejdis 30.01.10, 16:49
        jedenpro.cent napisał:

        > W kinie obok mnie siedział jakiś facet z żoną i po kwadransie wyjął zeszyt z
        > notatkami i czytał sobie do końca filmu.

        a wyjął też lampkę nocną czy świecił oczami? :)
        • jedenpro.cent Re: Lejdis 30.01.10, 17:06
          jak boga kocham, w cinema city. blisko ekranu jest jasno choć miga ale czytać można.
    • porcellus Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 16:08
      Akurat przegapienia Antychrysta nie ma co żałować. Skusiłam się, bo lubię Dafoe
      i Von Tiera, ale to strata czasu. Aluzje i alegorie doskonale czytelne, tak, że
      aż nudzi (wbrew pozorom są łopatologiczne).Epatowanie przemocą dla samej w
      zasadzie przemocy (można to samo przekazać bez uciekania się do rękoczynów),
      sceny erotyczne, owszem, są, ale też jakoś nieobrazoburczo (początek świetny,
      reszta tak jak z rękoczynami - nadmiar rodzynków w cieście). Jak dla mnie 3/4
      filmu to udowadnianie na siłę 'geniuszu twórcy'. Mnie pozostał niesmak, tyle, że
      po całokształcie, nie konkretnych 'kontrowersjach'.
    • theramenes Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 16:25
      Ja żałuję że obejrzałem do połowy beznadziejny film pt. "Big Stan". Nie dość, że film jest beznadziejny, to jeszcze jest w nim scena, w której facet uczy się kung-fu i usiłuje przebić deskę środkowym palcem. Ponieważ dopiero się uczy, nie daje rady jej przebić i palec mu się łamie w połowie w taki sposób, że sterczy do góry pod kątem 90 stopni. Przez cały wieczór miałem tą scenę przed oczami i nawet teraz ciarki mnie przechodzą. Brrrr...
    • wartosc.energetyczna Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 16:45
      jak przeczytałam tytuł wątku to pomyślałam właśnie o antychryście
    • grassant Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 17:01
      np. ostatnio: 33 obrazki z życia, czy jakos tak. DNO, któremu ktoś
      przypisuje 6*, chyba dobry znajomy producenta, albo reżyserki.
      Część tego pseudo filmu Polega na pokazywaniu czarnego ekranu ze
      zgrzytami za plecami. Wq.wiony wyszedłem na maxa.
      • layale Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 17:09
        To były 33 sceny z życia, też ostatnio szukałam w tym głębi, ale nie
        mogłam znaleźć;(.
        Nawet byłam sobą rozczarowana, że nie mogę pojąć tego na pewno
        wspaniałego zamierzenia reżysera i odnaleźć głębokiego przesłania.
        Jedyną moją refleksją było, że ta rodzina sama sobie stwarza
        (niepotrzebnie) piekło na ziemi.
      • izabellaz1 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 17:43
        grassant napisał:

        > 33 obrazki z życia

        Widocznie to nie były te obrazki, które powinny trafić do Twojej wyobraźni:D
        • grassant Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 19:07
          izabellaz1 napisała:
          > Widocznie to nie były te obrazki, które powinny trafić do Twojej
          wyobraźni:D

          To byłaby super recenzja w Co jest grane!
          Z taką wyobraźnią, jak na tym żałosnym filmie, mógłbym tylko śnieg
          odgarniać. ;_PP
          PS. Domyślam się, jakie obrazki Cię prześladują :D
          • izabellaz1 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 19:18
            grassant napisał:

            > Z taką wyobraźnią, jak na tym żałosnym filmie, mógłbym tylko śnieg
            > odgarniać. ;_PP

            Wiesz...przy obecnych warunkach atmosferycznych, to nawet pożądana czynność;)

            > PS. Domyślam się, jakie obrazki Cię prześladują :D

            Ej no...33 obrazki to stanowczo za mało na dobry film z fabułą...na film którego
            fabuła jest "stosunkowo" przewidywalna wystarczy:DDDD
    • sumire Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 17:35
      polskich komedii nie oglądam, więc ten stres mi odpada, ale bardziej serio -
      ogromnie żałuję obejrzenia "Tańcząc w ciemnościach". rozjechał mnie ten film. od
      tamtej pory unikam von Triera.
      • kasi-a789 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 17:48
        może nie najgorszy ale bardzo kiepski "wojna polsko-ruska" połowę przewijałam.
        generalnie prawie wszystkie polskie współczesne komedie,
        co do antychrysta to mam mieszane uczucia, nie najgorszy.
      • nolus Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 17:51
        "ken park" - o życiu i dojrzewaniu nastolatków z prowincjonalnego amerykańskiego
        miasteczka, którzy są bardziej zdemoralizowani niż nie jeden 40-letk. obrzydliwy
        film - wszyscy są źli,brzydcy i beznadziejni, szkoda oglądać
        "funny games" - przerażający, bo realny

        jak mi się coś przypomni,to dopiszę.
        • sid.leniwiec Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 31.01.10, 14:19
          > "funny games" - przerażający, bo realny

          Nie widziałam, ani wersji pierwotnej, anie rimejka. A jestem bardzo ciekawa, tak
          jak "Białej Wstążki".
          • ultraviolet6 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 31.01.10, 14:22
            Wersja Michaela Haneke (pierwotna) "Funny Games" jest jednym z
            najlepszych thrillerów psychologicznych, jakie widziałam (chyba
            nawet najlepszym).
            • sid.leniwiec Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 31.01.10, 14:33
              To nie tylko Twoja opinia. Dlatego muszę obejrzeć.
      • kosz.nonairon Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 17:54
        Na samo wspomnienie zimno mi się robi,po obejrzeniu jaj w tropiku fotel do
        wyrzucenia;-)
      • belli_sima Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 01.02.10, 17:55
        Ja tez BARDZO ŻAŁUJĘ obejrzenia "tańcząc w ciemnościach" i od tej
        pory - nigdy nie poszłam juz na film Von Triera. Uwazam, że taka
        perfidna manipulacja emocjami widza, ktory na dodatek wie, że jest
        manipulowany, bo intencje reżysera sa bardzo czytelne i nieukrywane,
        jest totalnie nie fair.
        Drugi film, ktorego bardzo żałowałam, to "Funny Games" M. Haneke.
        Nie do wytrzymania również. Nie wiem, jak hollywoodzka wersja, nie
        widziałam jej.
    • izabellaz1 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 17:44
      Antychryst?

      Zwykłe gó......nawet nie chore.

      A większości filmów i tak nie oglądam po to, żeby wynieść jakieś niezwykłe
      wartości:)
      • layale Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 17:53
        No to już na pewno wiem, że obejrzę Antychrysta, skoro budzi tak
        skrajne reakcje. Ultraviolet napisała, że jej mąż prawie zemdlał, a
        inni ... że nie robi to na nich wrażenia.

        Myślę, że to, jak postrzegamy pewne filmy zależy od naszej
        wrażliwości i wyobraźni.
        Ktoś wspomniał, że ziewał z nudów na Blair with projekt, a ja po tym
        filmie długo bałam się zamknąć oczy;)
        • izabellaz1 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 17:58
          layale napisała:

          > No to już na pewno wiem, że obejrzę Antychrysta, skoro budzi tak
          > skrajne reakcje.

          Ależ obejrzyj. Ja nigdy nie sugeruję się czyimś zdaniem. Tylko w kinie na CAŁĄ
          salę, gdzieś tak w połowie filmu ktoś nie wytrzymał i się zaśmiał...od tego
          momentu już nikt nie krył się z odczuciami i cała sala (poza JEDNĄ zbulwersowaną
          naszymi reakcjami osobą) krztusiła się ciszej lub głośniej śmiechem.

          > Ultraviolet napisała, że jej mąż prawie zemdlał

          Domyślam się w którym momencie:) Ale mizerny to był szoking.

          > Myślę, że to, jak postrzegamy pewne filmy zależy od naszej
          > wrażliwości i wyobraźni.

          Albo od dystansu:)

          > Ktoś wspomniał, że ziewał z nudów na Blair with projekt

          Ja nie ziewałam. Ja zasnęłam pod koniec:)
        • wartosc.energetyczna Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 18:01
          layale napisała:

          > No to już na pewno wiem, że obejrzę Antychrysta, skoro budzi tak
          > skrajne reakcje. Ultraviolet napisała, że jej mąż prawie zemdlał, a
          > inni ... że nie robi to na nich wrażenia.
          >

          antychryst kojarzy mi się z orłem z tego dowcipu:

          Pewnemu rolnikowi żona robiła niesamowicie dobre kanapki, kiedy szedł
          pracować w polu. Kanapki były ze świeżego chlebka, cieniutko posmarowane
          masełkiem, ze świeżutkim serkiem, wędlinką, sałatą, rzodkiewką, pomidorem,
          ogórkiem i sosem majonezowym. Rolnik gdy poszedł pracować kanapki położył na
          kamieniu jak zawsze... Po kilku godzinach pracy, zmęczony podchodzi do kamienia
          skonsumować kanapki ... a tu ich nie ma! Następnego dnia żona znowu zrobiła mu
          pyszne, jak zawsze, kanapeczki, rolnik poszedł robić w pole, aby po kilku
          godzinach pracy zauważyć, że znowu jego kanapki zniknęły! Zdenerwował się i
          postanowił, że następnego dnia będzie patrzył zaczajony za drzewem co się dzieje
          z jego kanapkami. Jak pomyślał - tak zrobił. Poszedł jak codzień na pole,
          kanapki położył na kamieniu i zaczaił się, patrzy, a tu wielki orzeł nadlatuje i
          porywa jego drugie śniadanie. Rolnik biegnie za nim. Biegnie, patrzy, że orzeł
          leci do lasu - rolnik za nim! Orzeł siada miedzy drzewami na środku polany.
          Rolnik obserwuje go z krzaków. Orzeł odpakowuje kanapki, wyciąga z nich
          zawartość, wyrzuca wędlinę, ser, sałatę, rzodkiewkę, ogórka, pomidora, bierze
          dwie kromki chleba, przykłada sobie do piersi i masując swoją klatkę piersiową
          woła głośno: "Aaale ja jestem pojebany!"


          antychryst w każdej minucie zdaje się rozcierać flaki na skórze i drze się
          "Aaale jestem kontrowersyjny" :)

          ale oczywiście zobacz, wyrobisz sobie własne zdanie
        • grassant Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 19:13
          layale napisała:

          > No to już na pewno wiem, że obejrzę Antychrysta, skoro budzi tak
          > skrajne reakcje. Ultraviolet napisała, że jej mąż prawie zemdlał,
          a inni ... że nie robi to na nich wrażenia.
          >
          > Myślę, że to, jak postrzegamy pewne filmy zależy od naszej
          > wrażliwości i wyobraźni. Ktoś wspomniał, że ziewał z nudów na
          Blair with projekt, a ja po tym filmie długo bałam się zamknąć oczy;)

          Jeśli chcesz popatrzeć na wyrywanie paznokci, idź na Wiatr buszujący
          w jęczmieniu :))
    • malwan Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 17:55
      "Pasja"
    • 0ffka Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 18:02
      Ja wchodząc pierwszy raz na stronę Arki widziałam film o medycznym znęcaniu się
      nad małpką, drugi makabryczny to na YouTube film, jak gnój kopie na śmierć
      gołębia... Nie chciałabym takich rzeczy oglądać! Potworne i nie na moje nerwy.
    • livia.s Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 18:03
      Jako nastolatka obejrzałam "Egzorcystę". Wcześniej oglądałam dużo horrorów, bo
      je lubię, ale po tym filmie miałam prawdziwe nocne lęki. Parę razy musiałam
      sobie w nocy zapalać światło, a i tak nie czułam się bezpiecznie.

      A we wczesnych studenckich latach obejrzałam film "Kids" i to też był dla mnie
      hardkor. Podłamało mnie, że można tak żyć, że można być tak głupim, na starcie
      zmarnować całe życie. Potem się cieszyłam, że byłam strachliwym i dość wycofanym
      dzieckiem, które z dala się trzymało od dziwnego towarzystwa;)
    • purchawkapuknieta E.T. 30.01.10, 18:34
      Od 25 lat ten potwór mnie przeraża.
    • rumianek88 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 18:51
      Trochę się interesuję filmem i Antychrysta oczywiście widziałam. Jest
      to dla mnie jeden z tych "przykrych" filmów, takich jak np Pianistka
      (Michaela Heneke) albo niektóre filmy Kieślowskiego. Na pewno jest
      tam kilka takich scen, na które trudno patrzeć. Z drugiej strony jest
      też parę tych "śmiesznych" momentów, pasujących do taniego horroru.
      Generalnie film jest dziwny, nie przedyskutowałam go jeszcze z nikim
      a niestety po 1 obejrzeniu trudno mi powiedzieć, czy dobry. Musze z
      kimś pogadać na ten temat, bo niektóre momenty aż się proszą o
      głębszą analizę.
      Layale, nie polecam ci sugerować się oceną ludzi, którzy się nie
      znają, jakimiś obiegowymi plotkami itp. Film zawiera parę
      interesujących motywów(mam wrażenie, że niezauważonych przez wielu;))
      Jeśli okaże się, ze jesteś zbyt wrażliwa, po prostu wyłączysz TV;)

      A jeśli chodzi o filmy, których obejrzenia żałuję.. na pewno niektóre
      filmiki z netu, np 2girls1cup ;D Albo różne sceny dręczenia, typu
      bicie psa. Co do horrorów- żałuję, że zaczęłam oglądać "w mroku zła",
      UWAGA, NIŻEJ STRESZCZAM CZĘŚCIOWO FABUŁĘ:
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .

      naprawdę przykra rzecz, trzeba patrzeć, jak kobieta w lesie rozpruwa
      sobie zszyty brzuch patykiem, by wyjąć zaszytą tam żyletkę, którą
      jakiś psychopata tam umieścił. Żyletką ma rozciąć sznur, którym jest
      związana. Kiedy już się jej udaje i biegnie lasem łapiąc wypadające
      flaki, psychopata zachodzi ją od tyłu, wali w łeb i zabawa zaczyna
      się id nowa- babka budzi się z zaszytą w brzuchu żyletką i patykiem w
      łapie. Nie obejrzałam do końca, jednak niewykluczone, ze kiedyś
      obejrzę u boku chłopaka, do którego bardzo będę się chciała
      "poprzytulać z przerażenia" ;P
      • izabellaz1 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 19:00
        A ja myślę, że wielu ludzi doszukuje się znaczenia tam, gdzie nawet twórca nie
        miał nic na myśli...jak robota Prota i Frota:)

        A za polecenie horroru dzięki:D
      • titta4 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 20:09
        Ekhm...a które konkretnie filmy Kieślowskiego uważasz za przykre????????
        • rumianek88 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 21:20
          titta, np niektóre z Dekalogu. W Dekalogu V, na ten przykład, ta
          scena z duszeniem kierowcy. Trudno mi było słuchać tego charczenia.
          Albo zabijanie myszy w Niebieskim. Nie wiem, czy tak samo rozumiemy
          określenie "przykre" :)

          A w Pianistce np moment, kiedy główna bohaterka nacinała sobie krocze
          żyletką.

          W Antychryście najgorszą sceną było moim zdaniem nie przebijanie
          nogi, tylko obcięcie sobie łechtaczki nożyczkami. Wybacz, za taki
          opis, ale chciałam się jasno wyrazić :)
    • soulshunter 4 pancerni i pies 30.01.10, 19:16
      Jak, do psa nic nie mam, ot glupie bydle chcialo se czolgiem pojezdzic zamiast wykonywac komende "czolgaj sie" to po przyjazni polsko-radzieckiej mam traume do dzisiaj.
      • razlemongrass Re: 4 pancerni i pies 30.01.10, 20:41
        Najgorszy film? "To nie jest kraj dla starych ludzi" - do dzisiaj żałuję, że na
        to poszłam do kina, tyłek mnie bolał od wiercenia się na krześle, a ciągle
        liczyłam, że film jakoś się rozkręci. Do dzisiaj nie mogę patrzeć na tego
        aktora, który zabijał sprężonym powietrzem:D


        Bardzo podobał mi się film "Paranormal Activity". Wiele osób narzeka na ten
        film, dla mnie to numer jeden wśród filmów o tej tematyce.

        • sid.leniwiec Re: 4 pancerni i pies 31.01.10, 14:20
          > Najgorszy film? "To nie jest kraj dla starych ludzi"
          > Bardzo podobał mi się film "Paranormal Activity".

          Ja mam odwrotnie.;)
        • vivyan Re: 4 pancerni i pies 31.01.10, 16:43
          Heh, ja mam dokładnie odwrotne wrażenia. "To nie jest kraj dla
          starych ludzi" jest moim zdaniem świetny a "Paranormal Activity"
          koszmarnie nudny. :)
          • razlemongrass Re: 4 pancerni i pies 31.01.10, 16:55
            Hahaha wiele osób tak uważa:D Ale to dobrze, że ludzie i ich gusta są różne : )
    • k2i kill bill 30.01.10, 20:41
      piła, inne podobne rzeźnickie serie:)
      • rydzyna1213 Re: kill bill 31.01.10, 06:38
        kill bill i piła w jednej kategorii?
        • sid.leniwiec Re: kill bill 31.01.10, 14:17
          rydzyna1213 napisała:

          > kill bill i piła w jednej kategorii?

          No właśnie, trochę nie halo.:)
    • ritsuko Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 20:51
      Do mnie Antychryst trafił (w kinie, kochany mój Muranów), ale patrzyłam na niego przez pryzmat wykształcenia- psychologia, więc to wiele tłumaczy ;). Mój miły średnio zaś przyjął :P
      Co do Nieodwracalnego- nie żałuję, dobry film, scena mocna, ale tłumaczy zachowanie bohatera we wcześniejszych scenach i podreśla znaczenie scen późniejszych. Jest tak jak być powinno.

      Za to żałuję "Cichego światła". Film o helenderskich osadnikach w Meksyku z fabułą nicczym toffi to dla mnie za dużo :). Dla Miłego mego również :P
      • rumianek88 Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 21:22
        ritsuko napisała:

        > Do mnie Antychryst trafił (w kinie, kochany mój Muranów), ale
        patrzyłam na nieg
        > o przez pryzmat wykształcenia- psychologia, więc to wiele tłumaczy
        ;)

        Ritsuko, ja też studiuję psychologię! :D I dokładnie, też na to
        patrzę pod tym kątem :) Dlatego właśnie nie mogę się doczekać dobrej
        dyskusji na temat tego filmu. Motyw z zakładaniem dziecku bucików na
        odwrót był fascynujący ;D
        • ritsuko Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 22:40
          :D
          Dla mnie to było czyste żywe studium przypadku i inaczej nie mogłam po prostu tego widzieć :), tak myślałam, że to zboczenie zawodowe :P.
          Dodatkowo- Trier wtedy przechodził depresję, choć we mnie więcej było w tym psychozy niż zab. depresyjnych
          • minasz coż za wnikliwa analiza 31.01.10, 22:00
            hehehehe
      • minasz Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 31.01.10, 21:56
        okazuje sie ze duzo osób z tego forum chodzi do muranowa
        ps
        ja oczywiscie jestem fanem antychrysta i zgadzam sie z toba ze aby dobrze ocenic
        ten film trzeba miec odpowiednia wiedze niestety ogladaja go w kinie
        intelektualne dzieci hehe
        • asidoo Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 01.02.10, 11:14
          Nie zgadzam się z tym przygotowaniem intelektualnym, alegorie są czytelne i
          płaskie, wątek psychologiczny uproszczony. Ohyda - wyostrzona.
    • mvszka Re: Każda fabuła to jest buła 30.01.10, 20:58
      przy filmach dokumentalnych. Był taki jeden, który obejrzałam i
      oprócz tego, że dał mi świadomość, jaki dramat może wywołać ludzka
      głupota to jeszcze kilkudniową depresję i płacz.
    • wilma.flintstone Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 21:00

      Blair Witch Project. Brrrrr......
      • layale Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 21:13
        Ale, że co? Taki dobry, czy taki zły?;) Na mnie wywarł mocne
        wrażenie, i długo nie chciał mi wyjść z umysłu (podobnie jak "W
        sieci zła" z Denzelem Washingtonem), ale nie powiedziałabym, że
        żałuję ich obejrzenia.
        • wilma.flintstone Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 21:23

          Jako przedstawiciel gatunku - jeden z najlepszych horrorow jakie
          widzialam, a widzialam sporo, bo mamy rodzinna tradycje ogladania
          horrorow w kazde wakacje. Ale "brrrr..." dlatego, ze w zasadzie po
          zadnym horrorze nie balam sie dluzej niz jedna noc. Po "Blair Witch"
          zdarza mi sie miec ciary na plecach od czasu do czasu, a to juz
          jednak pare lat temu bylo...
          • layale Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 21:27
            Siostro Ty moja! Niech Cię uścisnę. Nareszcie ktoś o podobnym guście.
            Jestem ciekawa, jakie jeszcze horrory/thillery rzuciły Tobą o glebę;)
            • wilma.flintstone Re: Czy żałujecie, że obejrzeliście pewne filmy? 30.01.10, 21:58

              Heh, no ja horrory traktuje rozrywkowo, jako wakacyjny wyglup
              troche, wole thrillery psychologiczne. Ale ostatniego lata widzialam
              horror o tytule "Egzorcyzmy Emily Rose"...i nocka koszmarow potem.
              Poza tym, ofkors, "Pokoj 1408" - lomatkobosko, zawsze sie boje ze mi
              sie radio w nocy samo wlaczy :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka