Dodaj do ulubionych

Przyznać się czy nie? ;)

06.02.10, 22:33
Słuchajcie, mogę adoptować main coona, ale doskonale wiem, że mój pan i władca
monsz (tak mi siebie wpisał lol) wyrwie mi łeb i naszcza do szyi, gdy tylko
zobaczy kocura w domu. Toteż cały niecny plan przewiezienia bydlęcia wdrażam
wraz z moją Nianią. Tu się pojawia dylemat: przyznać się przed transportem czy
milczeć i postawić monsza przed faktem dokonanym? Powiem teraz - wsadzi mi nóż
w plecy, zobaczy w domu - wyrwie łeb. Postanowiłam jednak, będę mieć tego
kocura i basta!

Klasyczne - też tak macie? :P
Obserwuj wątek
    • hermina26 Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 22:37
      Trzym ryj na kłódke, nic mu nie mów, bierz kota i pal głupa ze sam
      przylazł jakby co.
      Pewnie czeka Cie później "za kare" miesiac odstawiania kamasutry,
      gotowania obiadów i sprzątania kibla ale dla main coona warto!:)

      Też tak mamy!
    • teletoobis Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 22:38
      Bierz kocura, a jak sie Pan bedzie stawial, to go mna postrasz! Kto to widzial,
      nie lubiec kocurow!?
      • pompeja Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 22:45
        A jak umrę (czyt. pan i władca zada mi śmiertelny cios) i nie zdążysz mnie
        ochronić? Będziecie tęsknić? I kto weźmie main coona Gandalfa?
        • hermina26 Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 22:50
          pompeja napisała:

          I kto weźmie main coona Gandalfa?

          A to niech Cię morduje! Ja go wezmę:)
          • pompeja Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:37
            Podać adres? :>
            • teletoobis Re: Przyznać się czy nie? ;) 07.02.10, 09:59
              Ale na priva. Nie lubie konkurencji :)
        • teletoobis Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 22:54
          Nie zada, mozesz byc pewna. Pokaz mu moje zdjecie, albo postrasz ze mu Milemi
          przygrucham :)
          • pompeja Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:39
            Bierzesz etat szeregowca elitarnego embargo? Sprzedam ci chwyty na niego ok?
            • teletoobis Re: Przyznać się czy nie? ;) 07.02.10, 10:00
              Nie potrzeba. Poza tym generalowie nie przebieraja sie za szeregowcow :)
              • pompeja Re: Przyznać się czy nie? ;) 07.02.10, 11:51
                Daję znać, że jeszcze żyję. W razie zagrożenia wyślę adres, by odebrać Gandalfa
                i moje ciało.
                • teletoobis Re: Przyznać się czy nie? ;) 07.02.10, 17:50
                  Kota biore, cialo kaz skremowac :)
    • varia1 Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 22:39
      no, jeśli masz pana i władcę, to wypadałoby mu powiedzieć:)
      Klasycznie - nie, ja tak nie mam;) adoptuję wszelkie psy i koty jakie staną na mojej drodze, i nikomu nic do tego
      • hermina26 Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 22:41
        varia1 napisała:

        adoptuję wszelkie psy i koty jakie staną na
        > mojej drodze, i nikomu nic do tego

        Też tak mam!:)
    • kseniainc Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 22:40
      No mła-trafiłam na swe;-) A mojego przygarniesz?Ja z moim wenżem nie wygrałam i nie kce kicura;-p
      • pompeja Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 22:43
        Mam już dwa, ten będzie trzeci :P Zapiszę cię w notesiku na "za pół roku" ;)
    • wacikowa Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 22:42
      Wsadź kota do worka poproś kogoś żeby zostawił go pod drzwiami,zadzwonił i uciekł:D
      Wcześniej dołącz kartkę do worka z napisem "Dobrzy ludzie zaopiekujcie się mną
      bo inaczej zginę w najbliższej .....(tu wpisz nazwę najbliższej rzeki,morza stawu).
      • kseniainc Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 22:43
        Tak czy inaczej trzymaj dziub w ciup);-)
        • menk.a Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:22
          A jakby tak kotowie nauczyć tego wzroku Kota ze Shreka?? Może panisko byłoby
          ludzkie i oszczędziło sierściucha?:D
          • menk.a Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:23
            Kto takiemu odmówi?:P
            https://broszka.pl/upload2/k/kara/galeria/7559/lrg_tpeppyidooqiutpyowvbp.jpg
            • kseniainc Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:33
              Jeśli monsz ma nadciśnienie, niech kotka ogłeszcze i luuuuzing;-)
              Myślę taks serio zupełnie teraz, że powinnaś mu powiedzieć , że baaardzo go pragniesz, jak ścierpiał obecne dodatkowego też zdzierży;-)
            • hermina26 Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:34
              O rany! Się rozczuliłam:)
              • pompeja Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:37
                Chyba jednak posiedzę cicho. Jak wróci i zobaczy, klęknę i później powiem, że
                nie miałam jak mówić z pełnymi ustami.

                Normalnie pragnę tego kocura, praaaagnę!
    • 0ffka Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 22:46
      Pompeja nie będę się śmiała, jak za pól roku napiszesz, że Twój mONsz zdradza
      Cię z tym kocurem :D i ma bzika na jego punkcie.
    • tymczasowaola Ludzie... 06.02.10, 22:46
      Czy tylko ja posiadłam tajemną wiedzę, że koty są w gruncie rzeczy dość niefajne
      i liczą się tylko psy? Duże psy.
      • varia1 Re: Ludzie... 06.02.10, 22:49
        duże psy są fajne, mam trzy sztuki to wiem, ale kocury też kocham, pasjami!
        • tymczasowaola Re: Ludzie... 06.02.10, 22:53
          Lubisz psy i kochasz kocury???!!! To tak, jak powiedzieć,że oglądając beverly
          hills kochałaś się i w dylanie i w brandonie! ;)
          • kseniainc Re: Ludzie... 06.02.10, 22:59
            tymczasowaola napisała:

            > Lubisz psy i kochasz kocury???!!! To tak, jak powiedzieć,że oglądając beverly
            > hills kochałaś się i w dylanie i w brandonie! ;)


            I jaki problem;-)?
            • menk.a Re: Ludzie... 06.02.10, 23:10
              Ja wolę psy, a kochałam się i w Dylanie, i w Brandonie. Znaczy w jednym po
              drugim.:D
              • tymczasowaola Re: Ludzie... 06.02.10, 23:15
                Twoją wypowiedź przyjmuję tylko do drugiego przecinka;)
                • menk.a Re: Ludzie... 06.02.10, 23:19
                  Dooobra. To pocieszające, że chociaż tyle.:D
            • tymczasowaola Re: Ludzie... 06.02.10, 23:16
              Bluźnisz... ;)
      • kseniainc Re: Ludzie... 06.02.10, 22:49
        pompeja;-)
        Od jutra szukam rodziny zastępczej........Kłopot Twój z rozmyslaniem z głowy;-0
        A co robić nał już wiesz;-);-);-) Miał.................;-) i Mrrrrr
      • vandikia Re: Ludzie... 06.02.10, 22:51
        czyli nie masz żadnej wiedzy
        z doświadczenia posiadania obu zwierząt, psy są milusińskie ale koty
        są po prostu zajebiste
        • tymczasowaola Re: Ludzie... 06.02.10, 23:13
          Nie wiem, ale koty coś tam podobno wypluwają i to mnie przeraża. no i czuć im
          kości przez skórę.
          • vandikia Re: Ludzie... 06.02.10, 23:16
            no kłaczki wypluwają fakt ale to raz na jakiś czas :)

            nie byłam jakąś mega fanką kotów, dopóki nie przygarnęłam mojego
            wariata
            patrzę na to co wyprawia i czuję się conajmniej w 50% tak
            zrelaksowana jak on ale że on jest mistrzem relaksu, to mu nigdy nie
            dorównam
            • tymczasowaola Re: Ludzie... 06.02.10, 23:19
              Niby dzieci też plują, a kiedyś się pewnie na nie zdecyduję, więc może nie to
              jest najstraszniejsze. no ale ten kręgosłup...
              • vandikia Re: Ludzie... 06.02.10, 23:20
                sierść zadbanego kotka jest tak puszysta i miła, że nie zwracasz
                uwagi na kości :)
    • lolcia-olcia Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 22:50
      Jestem zwolenniczką mówienia prawdy, postawienie przed faktem dokonanym dla
      Ciebie i kota może oznaczać nocleg pod mostem;p
      • vandikia Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:02
        ewentualnie ileś godzin na klatece schodowej przed drzwiami do domu
        i wymuszony prawie płacz
        <z doświadczenia>
        :)
        • lolcia-olcia Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:05
          Lepsza jest prawda, nawet małe kłamstwa burzą zaufanie, to z mojego doświadczenia

          :)
          • vandikia Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:05
            atam, prawda jest przereklamowana ;)
            • lolcia-olcia Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:07
              Ale czasem ułatwia życie;)
              • pompeja Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:41
                On mi nie powiedział nic, jak wrócił do domu z xboxem, tivi na pół ściany, itepe
                itede. Burknął tylko "leżało pod blokiem".
      • alessia27 Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:02
        a co bys zrobila jak monsz by przyprowadzil do domu psa
        Bouvier des Flandres ?
        • lolcia-olcia Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:07
          Bym ich pożegnała, chociaż bardzo lubię psy to pewne zasady obowiązują. Takie
          sprawy się uzgadnia, a nie stawia przed faktem dokonanym.
    • menk.a Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:09
      :D:D:D:D:D:D I zobaczysz, razem z tym nowym lokatorem, oprócz tego co opisałaś,
      spotka Cię spanie na balkonie.:D
      • pompeja Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:31
        Spałam już na balkonie, jak udarem podłogę w kuchni zjeżdżali :) Mam
        doświadczenie :P
    • vandikia Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:10
      a generalnie jak mężczyzna kocha kobietę, to jej pozwoli na wszystko
      i to się nazywa sprawiedliwość losowa :P
      • alessia27 Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:16
        vandikia napisała:

        > a generalnie jak mężczyzna kocha kobietę, to jej pozwoli na wszystko
        > i to się nazywa sprawiedliwość losowa :P

        Na kochanka tez ???
        • alessia27 Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:17
          Pozatym ten kocur jest paskudny i wielki na sterydych chyba jest !
          Albo na mondaminach niemieckich a moze to lew ...
        • vandikia Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:18
          alessia27 napisała:

          > vandikia napisała:
          >
          > > a generalnie jak mężczyzna kocha kobietę, to jej pozwoli na
          wszystko
          > > i to się nazywa sprawiedliwość losowa :P
          >
          > Na kochanka tez ???
          >

          zależy od faceta, różne są układy w związkach
    • pompeja Re: Przyznać się czy nie? ;) 06.02.10, 23:33
      Nachlany jest teraz, zasadzić mu prawdę prosto między oczy?
      Mam taką ochotę jebnąć keczupem strzał na odległość :P
    • pompeja Re: Przyznać się czy nie? ;) 07.02.10, 09:25
      Jeszcze się nie przyznałam. Buźka na kłódkę jak radzicie. W tygodniu jadę 300km
      w jedną stronę odebrać Gandalfa. Nie wiem czego się boję, toż to bydle mnie
      obroni ;) Teraz mam inne zmartwionko, jak skubnąć auto, którym monsz jeździ do
      tyrki.. Jak to jak? Zwalę na kumpla, który zresztą będzie moim kierowcą. To jemu
      te auto będzie pilnie potrzebne :P
      • hermina26 Re: Przyznać się czy nie? ;) 07.02.10, 09:48
        Brawo! Mądrze robisz!
        W razie jakby Cię wyj...ał z tą menażerią przyjdz do mnie.
        Sprzątać umiesz, czyścisz kibel, myjesz okna, kuwety opróżniasz?:>
        • pompeja Re: Przyznać się czy nie? ;) 07.02.10, 11:55
          Można by rzec, że jestem pełnoetatową opiekunką i sprzątaczką. Dokładam do
          domowego ogniska ;)
          • hermina26 Re: Przyznać się czy nie? ;) 07.02.10, 12:00
            Zatem biore!:)
            A wino pijesz - abstynentka odpada!
      • menk.a Re: Przyznać się czy nie? ;) 07.02.10, 12:14
        Nie chcę być złym prorokiem, ale oby Twoje poświęcenie i narażanie życia nie
        poszło na marne i kocisko nie zdradziło i nie stało się pupilem pańcia. :P
    • fanny.ekdahl hm... 07.02.10, 14:10
      szczerze mówiąc nie wiem czy to dobry pomysł.
      co zrobisz jeśli Twój facet nie zaakceptuje kota? oddasz komuś, sprzedasz?
      zwierzak to nie jest zabawka, która ma spełnić naszą zachciankę. to żywa istota,
      która musi się czuć akceptowana w nowym domu.
      • pompeja Re: hm... 07.02.10, 17:50
        Mąż jest uległym zwierzaczkiem. Zawsze powtarzał, że nie chce żadnych srajd
        prócz dzieci. Mamy dwa kocury, trzeci w drodze.
    • pompeja Umarłam.. 07.02.10, 17:49
      przyznałam się (dupa ze mnie) i przeżyłam, w trasie dostałam telefon - pani go
      jednak nie odda. Umarłam i nie żyję.
      Monsz pan i władca powiedział, że mi kupi takiego bez rodowodu.
      Reasumując - trwa ma reanimacja..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka