marsupialis
14.02.10, 18:26
Właściwie na ogół nie wierzę, ale to nie ma większego znaczenia. Przeglądałem dzisiaj Naszą Klasę i znalazłem profile dwóch koleżanek, które powychodziły za mąż za Niemców. Inna moja dawna koleżanka ze studiów wyszła za Anglika, kilka innych próbowało wyjść, ale nikt ich nie chciał, jeszcze inna wyszła za Amerykanina. No cóż, zdarza się, gdyż miłość nie wybiera. Zastanawiam się tylko, dlaczego Polki tak masowo zakochują się w Niemcach, Anglikach, Amerykanach, Szwedach itd., a tak rzadko w Ukraińcach czy Białorusinach. Przecież łatwiej jest w Polsce spotkać Ukraińca niż Amerykanina, czyli prawdopodobieństwo spotkania i zakochania też jest większe. Dla mnie wniosek jest prosty: większość Polek wychodzących za cudzoziemców z bogatych krajów nie robi tego z miłości, tylko z wyrachowania. To są, za przeproszeniem, sprzedajpupki poszukujące lepszych warunków życia. Takie mam niestety zdanie o nich i odnoszę wrażenie, że inni też myślą podobnie. Nikt w oczy takiej kobiecie nie powie, że jest sprzedajpupką (sorry, ale spodobało mi się to określenie…), jednak w głębi duszy ludzie tak właśnie myślą. Czy Wy, kobiety – forumowiczki i mężczyźni – forumowicze, też tak myślicie?