tumajutka
15.02.10, 21:45
Mam jedno dziecko, męża i drugie dziecko w drodze. Mąż od kilku miesięcy
całkowicie odsunął się ode mnie emocjonalnie. Jest absolutnie wycofany - piwko
i gierka co wieczór (więc uprzedzając komentarze - nie chodzi o to, że ma
kogoś innego). Uważam, że wszystko było dobrze z mojej strony i on też mi o
tym powiedział. Problem jest tylko taki, że po prostu przestał mnie kochać??
Żadnej bliskości, żadnego seksu, żadnej rozmowy, żadnego kontaktu. Nie jestem
zrzędliwą babą, uważam, że oboje mamy prawo do własnego czasu, ale też będąc
rodziną chcę żebyśmy mieli czas wspólny, rodzinny.
Jak można pogodzić się z taką obojętnością? Wieczorem siedzimy razem, ja
płaczę, wyję, a on nie słyszy, udaje, że nie słyszy, gra... Ratunku!!! Czuję
się jak bohaterka filmu "Wygnanie" - kto widział, może zrozumie.
Czy ktoś też tak ma?
I darujcie sobie komentarze w stylu "samaś sobie winna" itp...