Dodaj do ulubionych

wątpliwości przed ślubem

16.02.10, 17:31
Witam wszystkich,

moze Wy mi pomozecie spojrzec z boku na moj zwiazek. Slub za kilka miesiecy, a
ja nie wiem, czy tego chce. Wszystko bylo OK do momentu planowania wesela,
zaczelismy sie klocic o wszystko.

Najbardziej przeraza mnie jego uparty charakter. Nie pasuje mi styl zycia
mojego ukochanego - ciagle siedzenie w domu, nie lubi spotkan rodzinnych - ja
mam duza rodzine, z ktora chcialabym spedzac czas, on nie lub wesel, nawet
wigilie spedzilby najchetniej tylko ze mna..

Ostatnio byly okragle urodziny mojego dziadka - chcialam, zeby pojechal - cala
najblizsza rodzina sie zebrala - ani prosba ani grozba nie udalo mi sie go
przekonac.

Boje sie, ze przestane wychodzi z domu - ciezko samemu chodzic do znajomych,
na wesela itp.

Probowalam z nim rozmawiac - on twierdzi, ze taki jest i taki ma charakter i
sie nie zmieni.

Dodam, ze ja jestem na kazde jego zawolanie, kazda wizyte u jego rodziny
(chociaz jest tych wizyt mniej, bo ma mniejsza rodzine).

Czy to normalne?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 17:40
      tak to jest, jak ktoś się bierze za dzika z lasu, co to między ludzi nie
      wyjdzie, bo jest uparty i nie potrafi być uprzejmy dla zasady.
      • alpepe Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 17:46
        ale czy masz odwołać ślub, nie wiem.
      • menk.a Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 17:47
        Hahaha dzik jaki jest każdy widzi.:D

        A po prawdzie... przez całą znajomość pani nie przeszkadzał pustelniczy tryb
        życia tego Y, aż teraz przed ślubem czy weselem (bo dla wielu to drugie jest
        powodem tego pierwszego) oświeciło?
        • alpepe Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 17:49
          wiesz, lepiej późno niż wcale. Poza tym takie dziki to z zaskoczenia na początku
          znajomości jeszcze czasem dają się ciągać na imprezy rodzinne, a potem pokazują
          dziką naturę.
          • menk.a Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 17:53
            No tak.
            Bo kolejny, poślubny już wpis by brzmiał: 'zmienił się po ślubie', a tak to ktoś
            napisze: 'widziały gały jakiego dzika brały'.;D
            • skarpetka_szara Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 18:01
              Dzik jest zly, dzik jest zly, dzik ma bardzo ostre kly. Kto
              spotyka w lesie dzika ten na drzewo zaraz zmyka.
    • enith Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 17:46
      Normalne. Nie każdy, jak ty, musi być miłośnikiem tzw. "rodzinnych spędów". Wiele osób zwyczajnie się męczy w czasie takich spotkań. O ile partner nie zabrania ci spotykania się z rodziną i przyjaciółmi, a sam parę razy w roku zgodzi się na spotkanie rodzinne przy okazji wigili czy wesela, to wszystko powinno się ułożyć. Po prostu, gdy ty będziesz spotykać się z ludźmi, mąż będzie siedział w domu.
      Acha, i przestań być na każde zawołanie parntera. Miej choć trochę zdrowego egoizmu.
    • wicehrabia.julian Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 17:47
      maarel napisała:

      > Ostatnio byly okragle urodziny mojego dziadka - chcialam, zeby pojechal - cala
      > najblizsza rodzina sie zebrala - ani prosba ani grozba nie udalo mi sie go
      > przekonac.
      >
      > Boje sie, ze przestane wychodzi z domu - ciezko samemu chodzic do znajomych,
      > na wesela itp.
      >
      > Probowalam z nim rozmawiac - on twierdzi, ze taki jest i taki ma charakter i
      > sie nie zmieni.
      >
      > Dodam, ze ja jestem na kazde jego zawolanie, kazda wizyte u jego rodziny
      > (chociaz jest tych wizyt mniej, bo ma mniejsza rodzine).
      >
      > Czy to normalne?

      nic dziwnego, kto chciałby chodzić na urodziny cudzego dziadka, pasjonujące...

      z rodzina dobrze wychodzi się na zdjęciu (czasem)
    • rzeka.chaosu Marne szanse na poprawę 16.02.10, 17:54
      Sama jestem związana z aspołecznym przypadkiem i szanse na zmianę jego
      "widzimisię" są prawie zerowe. Z tym, że ja jestem mniej aspołeczna, ale np.
      rodzinnych spędów tez nie lubię. :P Więc albo to akceptujesz, albo nie. Jak nie
      to może być miedzy wami coraz gorzej (ty chcesz tańczyć - on nie, ty chcesz się
      spotkać z rodziną - on nie, ty chcesz do ludzi - on do domu).
      • maarel Re: Marne szanse na poprawę 16.02.10, 18:02
        no wlasnie na poczatku dal sie jeszcze wyciagac.. najbardziej denerwuje mnie
        jego upor.. ja nie uznaje mowienia: "taki jestem".. ja z nim chce spedzac kazda
        wolna chwile, cokolwiek nie robie, bo wtedy jestem z nim.. poza tym chce poznac
        jego rodzine, w koncu wkrotce tez bede nalezec do tej rodziny. On calkowicie to
        rozdziela, to jest Twoja rodzina, a to moja.. chcesz ze mna chodzic do mojej
        rodziny - ok, idziesz, ale nie zmuszaj mnie do tego..

        Poza tym to dobry chlopak, tylko taki dzik wlasnie - no wiecie, jak to jest ;-)
        • alpepe Re: Marne szanse na poprawę 16.02.10, 18:15
          dla mnie to należy do dobrego wychowania, szczególnie, jeśli nie jestem z kimś
          skonfliktowana.
          Życie z dzikiem jest ciężkie. Dojdzie do tego jego zazdrość, dojdą do tego inne
          problemy, bo on nie będzie chciał ci ustąpić w innych sprawach.
    • skarpetka_szara Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 18:11
      oddajesz swoj czas za darmo, a sie dziwisz ze on swoj czas szanuje.

      Pare razy olej jego prosby. Nie krzykiem i wyrzutami, ale jakim
      prostym zdaniem mowiac: wiesz, juz sie przyzwyczailam byc zawsze
      sama na imprezach, i mysle ze teraz kolej na ciebie.

      szczerze mowiac ja mialam bardzo podobnie. Nie zlicze imprez gdy
      chodzilam sama. Ale jakos moj maz zrozumial ze ja dla niego tez
      sie "poswiecam" chodzac na jakies tam jego hobby czy jezeli chce
      cos nowego zobaczyc. I mysle ze to zrozumienie zmienilo jego
      nastawienie.

      A tak pozatym, to czy Twoj luby ma jakies pozytywy? teraz jest
      wlasnie Twoja szansa aby zerwac zareczyny bez konsekwencji
      prawnych.
      • maarel Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 18:18
        no wlasnie przez to, ze jest taki domator, to wiem, ze bedzie dobrym mezem.
        Bardzo dba o swoich rodzicow, z ktorymi mieszka, gdy go o cos poprosze
        (oczywiscie poza spotkaniami i wyjsciami) to sie zgadza..

        Ale jak sie nad tym zastanowie, to chyba sama siebie oszukuje :-( tak to czasem
        czlowiek ma zaslepione oczy.. bo to nie jest normalne, ze my sie widzimy 2 razy
        na tydzien, zamieszkanie razem w ogole odpada, bo on musi mieszkac w domu (tylko
        ze w domu ma jakby dodatkowa prace i tym sie tlumaczy - troche to rozumiem), po
        slubie zanim wybuduje sie nasz kat, to chyba bedziemy tez mieszkac osobno.. bo
        on sie z domu nie wyprowadzi..
        • maarel Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 18:20
          Musze z nim pogadac na powaznie, boje sie tylko, ze przelozenie slubu zepsuje
          wszystko miedzy nami - bo to nie jest przyjemne uslyszec od drugiej osoby, ze
          jej cos nie pasuje.. ale z drugiej strony trzeba byc szczerym.. i to nie
          pierwszy raz cos takiego wyniklo, ze ja go prosze o wyjscie, a on sie nie
          zgadza.. przeciez dla ukochanej osoby powinno sie zrobic wszystko, a wyjscie do
          rodziny raz na 2 miesiace, to chyba nie jest wiele, nawet jak sie tego nie lubi
          • skarpetka_szara Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 18:47
            maarel, to ze nie macie wspolnego kata to WSPANIALY pretekst (dla
            rodziny) aby jeszcze sie nie hajtac. A ty mu dokladnie powiedz co
            i jak i dlaczego i od kiedy.

            Po co wam zawiarac malzenstwo skoro nie bedziecie od razu mieszkac
            razem?
            • maarel Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 18:55
              no.. i tak wlasnie z nim pogadam.. zwlaszcza, ze budowa sie raczej przeciagnie
              niz skroci.. a ja sobie nie wyobrazam mieszkac sama po slubie!!! no jakas paranoja!
              • skarpetka_szara Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 19:29
                No bo to jest paranoja. To nie jest napewno malzenstwo.
        • wartosc.energetyczna Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 18:22
          maarel napisała:

          > no wlasnie przez to, ze jest taki domator, to wiem, ze bedzie dobrym mezem.
          > Bardzo dba o swoich rodzicow, z ktorymi mieszka, gdy go o cos poprosze
          > (oczywiscie poza spotkaniami i wyjsciami) to sie zgadza..
          >
          > Ale jak sie nad tym zastanowie, to chyba sama siebie oszukuje :-( tak to czasem
          > czlowiek ma zaslepione oczy.. bo to nie jest normalne, ze my sie widzimy 2 razy
          > na tydzien, zamieszkanie razem w ogole odpada, bo on musi mieszkac w domu (tylk
          > o
          > ze w domu ma jakby dodatkowa prace i tym sie tlumaczy - troche to rozumiem), po
          > slubie zanim wybuduje sie nasz kat, to chyba bedziemy tez mieszkac osobno.. bo
          > on sie z domu nie wyprowadzi..

          leżę
          • menk.a Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 18:25
            Wstawaj i czytaj dalej.:D
          • maarel Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 18:53
            hehe.. takie nudne ;-) wiem.. ja tez leze.. :(
        • lamowata Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 18:23
          Yyy, sorry, ale w takim razie chcesz się ochajtać z maminsynkiem. Maminsynków
          gorąco odradzam, po ślubie są jeszcze gorsi.;]
    • lamowata Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 18:20
      W sytuacjach stresowych, a taką niewątpliwie są przygotowania do ślubu, wychodzi
      większość wad partnera. Żeby nie było - swoich pewnie też, ale samemu widzi się
      tylko cudze.;]
      Niedługo będę miała drugą rocznicę ślubu, a jeszcze pewnych zachowań i tekstów
      małżonka nie zapomniałam i jak je sobie przypomnę, to dostaję wścieklicy.
      Ogólnie rzecz ujmując - co Cię nie zabije, to Cię wzmocni.

      W sumie to nie znam małżeństw, które nie kłócą się o ślub i rodzinę, więc może
      nie będzie tak źle.;]
      • adela38 Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 18:41
        O tym czy malzenstwo jest szczesliwie decyduje sposob rozwiazywania konfliktow.
        Wasze obecne klotnie daja ci przedsmak tego, co bedzie pozniej gdy pan sie
        bedzie czul pewnie.Z tego co zrozumialam nie podoba ci sie styl zycia
        preferowany przez tego pana.Popatrz jak wyglada zycie jego rodzicow i postaw sie
        w roli jego matki- czy nadal ci to odpowiada? Jak sie tak boisz, ze lepszego nie
        znajdziesz to go przetrzymuj przekladajc slub... najlepiej z powodow rodzinnych
        i finansowych...sama zas szukaj lepszego o podobnym podejsciu do zycia jak
        ty.Wbrew temu co sadzisz to wcale nie jest takie trudne znalezc normalnego,
        cieplego i wesolego faceta.
        • maarel Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 18:50
          no wlasnie tego sie boje.. wiem, wiem.. bedziecie krzyczec ;-)

          Ze juz nie znajde innego i bede zalowac, ze nie zostalam z dzikiem.. bo chociaz
          dzik, to jednak mial swoje zalety..

          No ale jesli mam powtorzyc los jego mamy - to niestety chyba podziekuje... oni
          nawet do kina, teatru itp nie wychodza, tylko do hipermarketow :( my jeszcze
          wychodzimy, oczywiscie sami.. ale to jest zawsze moja inicjatywa - i z tego, co
          ostatnio rozmawialismy, to on tez tu idzie na kompromis, bo on takich potrzeb
          nie ma :( boje sie, ze za chwilke na wakacje bede z moimi rodzicami jezdzic :(
          moi rodzice maja ciekawsze zycie towarzyskie niz ja, basen, narty, kino.. ok -
          kwestia kasy, bo juz nie musza na dom zbierac, no ale wyjscie do parku nie
          kosztuje :/

          oj.. gdybym czytala swoje wpisy jako posty obcej osoby to bym sie za glowe
          zlapala, jak laska daje sie tak wrobic :/
    • sabriel Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 19:08
      A ja mu się nie dziwię.
      Nie żebym cały czas miała siedzieć cały czas w domu,ale jednak co innego pójście
      do znajomych a co innego chodzenie non stop na spotkania rodzinne organizowane
      przez rodzinę dziewczyny.Mnie takie wypady też by średnio cieszyły.
    • kochamkobiety Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 19:18
      Jak reszta spraw jest w porządku to ok, ale jeśli nie to zong.
    • jane-bond007 Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 19:58
      to że nie chce imprezować to pikuś - nie każdy lubi, ma do tego
      prawo natomiast lepiej będzie jak skupisz się na tym on twierdzi,
      ze taki jest i taki ma charakter i sie nie zmieni.
      bo właśnie to
      że nie próbuje dawać od siebie powinno Cie zaniepokoić

      zawsze można powiedzieć: jestem jaki jestem, w każdej
      niewygodnej sytuacji - tylko czy o to w związku chodzi?
    • aneczka22.1987 Re: wątpliwości przed ślubem 16.02.10, 20:08
      Maarel odezwij się na aneczka22.1987@o2.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka